Smutno mi trochę....

09.10.04, 19:48
Hello! Powiedzmy sobie szczerze, że jest mi żle. Jest sobota, siedzę w domu.
Zawsze
było wokól mnie pełno ludzi, i nie narzkałam na brak zajęć, atrakcji etc.Ale
niestety od jakiegoś czasu jest tak, że wielu z nich wyjechało i mieszkają
albo w innych miastach albo w innych państwach. A ci, ktorzy tu w Toruniu
zostali mają albo rodziny, albo nie są single, jak ja, niestety.A jak są
single, to nie lubią wychodzić. I pomimo szczerej chęci wyjścia gdzieś dziś
wieczorem niestety nie mam z kim iść. Bo albo ktoś nie ma nastroju, albo jest
chory, albo nie lubi wyjść. Oh, cieżkie jest życie singla i nie chodzi tylko
o wyjścia... Pozdrawiam sobotniosmile Ania
    • livia73 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 20:08
      Nie lam sie anula wink Stan singlowy ma tez swoje zalety...mozesz np. teraz
      siedziec spokojnie przed kompem i nikt Ci nie przeszkadza smile
      Mialas super pomysl z tym forum smile
      Pozdrawiam smile
      • anula001 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 20:26
        witaj!! dziękuję, mam tylko nadzieję, ze zajrzy tu kilka osób oprócz nas
        obu smile)) Zareklamowałam forum juz tu i tam, zobaczymy...smile)))) pozdrawiam!
        • livia73 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 20:32
          nie wiem czemu ale twoje info o nowym forum zniknelo z forum mezczyzna...dziwne
          • anula001 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 20:51
            dzięki za info, zaraz ponowię posta. Swoją drogą co za brzydal mi to
            wykasował??? suspicious
            • password01 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 21:38
              nie brzydal tylko big brother smile
              P.s. Może on jest jednak brzydal skąd mogę wiedzieć
    • password01 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 21:40
      nie masz z kim wyjść idz sama co za problem. No i pomyśl że ty możesz iść szma
      bo nikt ( żona. mąż itd ) nie może ci tego zabronić. Bycie simgle, ma także
      swoje zalety prawda ?
      • rybka_a Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 21:59
        pewnie, że ma dobre strony, ale wiesz jak pomyślę, że niedługo święta potem
        sylwester, to... szybko zajmuję myśli czymś innym, bo z moimi znajomymi ciężko
        coś zmontować, a do kina czasem faktycznie lepiej pójść samemu, lepiej można
        się skupić
        • password01 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:13
          No święta to jeszce jakoś przelecą. a;e Sylwesre to rzeczywiście mały problem.
          No ale chłopaki nie płaczą.
          • anula001 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:16
            o walentynach nie mówiąc....
            • password01 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:18
              no fakt . Znieść to imperialistyczne święto. A tak na poważnie to rzeczywiście
              są sytuacje że jest ciężko. Ale jak nie modę czegoś zmienić to mogę sie ż tego
              tylko śmiać
              • anula001 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:20
                popieram. Choc czasem fajnie jest popłakać sobie z deszczem...
                • password01 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:24
                  No ale to nic nie daje. A tylko samopoczucie się psuje. A jak człowiek za dużo o
                  tym myśli to jest jeszcze gorzej.
                  • anula001 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:27
                    To też prawda, ale wiesz homo sapiens jesteśmy to zasem myślimy smile) poza tym
                    czasami tak się już dzieje, ze dopada mnie zły nastrój. na szczęście mija do
                    następnego razu wink
                    • password01 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:34
                      Zły nastrój dopada wszystkich niezależnie czy to singiel czy nie. No i
                      oczywiście że każdy zastanawia się nad swoim życiem ale takie uporczywe
                      rozmyślanie może prowadzić do depresji. Dlatego wydaje mi się że lepiej nie brać
                      swojego położenia aż tak żmiertelnie poważnie.Może dlatego jesteśmy sami że nie
                      trafiliśmy jeszcze na odpowiednią osobę. Lepiej żyć nadzieją że następny dzień
                      może przynieść odmianę niż użalać się nad sobą.
                      • anula001 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:36
                        Sama nie wyraziłabym tego piękniejsmile)))))
      • livia73 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:05
        czyzby drugi mezczyzna na tym forum??
        • anula001 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:10
          WOWWWsmile)
          • jumar1 Anula...... 09.10.04, 22:20
            ...jak wermut i wódka?
            Moje matrini topnieje w niezłym tempie....a wraz z nim rosnie zadowolenie z
            tego wieczorusmile)
            • anula001 Re: Anula...... 09.10.04, 22:25
              Tak, polecam takze: wermu biały+sok jabłkowy+troszkę soku z cytryny i woda
              sodowa...mmmmmmmm
              • jumar1 Re: Anula...... 09.10.04, 22:26
                ależ Ci sie kombinator właczyłsmile)))
                • anula001 Re: Anula...... 09.10.04, 22:29
                  a co, jak szaleć to szalećsmile)))
                  • jumar1 Re: Anula...... 09.10.04, 22:32
                    ...modle się za Twoją grzeszną dusze...i za spokojny sensmile))
                    • anula001 Re: Anula...... 09.10.04, 22:34
                      pomódl się, dziękismile) a co, juz spać idziesz???????? sad(
                      • jumar1 Re: Anula...... 09.10.04, 22:35
                        ...tak miły jeszcze nie bedesmile)
                        • anula001 Re: Anula...... 09.10.04, 22:38
                          No wieszsmile Już myślałam ze Cię prosić trzeba będzie zebyś został..smile
    • rybka_a Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:23
      a ja myślaąłm, że chłopaki to mają lepiej i głupimi walentynkami się nie
      przejmują,
      • jumar1 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:25
        ....jeden sie nie przejmuje!!!smile)
        • livia73 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:28
          ja sie ostatnimi przejelam bo omal nie stracilam palce sięgając po zatkniętą za
          wycieraczkę w aucie, walentynkę - palec włożyłam w zawias drzwi... i takie mam
          wspomnienie z ostatnich walentynek. Do tej pory nie wiem od kogo ta walentynka
          była smile jakbym dorwała to zażadałabym zwrotu za opatrunki wink
      • password01 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:27
        no jasne że się nie przejmujemy przeciez my nie mmay uczuć i myślimy tylko o
        jednym nie .
        • jumar1 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:30
          o jedzeniu?
        • anula001 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:31
          Tak?? a co to za teoria?? możesz rozwinąć?? Bo nigdy nie słyszałamsmile)))))))
          • jumar1 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:33
            Ostatnim razem jak rozwijałem to miałem problemy ze zwinieciem...
            ..chyba że kolega rozwiniesmileja dopowiem resztesmileoczywiście po męskusmile
        • rybka_a Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:32
          no no i po tak się zaraz unosić i denerwować, ciśnienie Ci podskoczy, wcale tak
          nie twierdzę, że myślicie o jednym, znam mnóstwo facetów myślących także o
          czymś innym, ale wiem, że generalnie mężczyźni nie obchodzą wielu rocznic typu:
          pierwsza randka, trzeci pocałucnek, piąty taniec wink)
          • password01 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:38
            wcale się nie edenerwuje i piany z ust nie toczę smile Zadziwiło mnie twoje
            stwierdzenie że myślałaś że chłopaki tak nie mają a to niby dlaczego co ?
            • rybka_a Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:41
              pewnie dlatego, że mam takie doświadczenia, ale wezmę gumkę myszke i wytrę
              ślady w pamięci
              • jumar1 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:43
                Weż lepiej myszke i napisz cos wesołego....bo robi sie grobowosmile
                A kto bedzie beczał ...tego wykopiemy na zbity ryj!!!!!!
                • rybka_a Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:46
                  posłuchałam i uczyniłam to, zanim jeszcze przeczytałąm tego posta, jasnowidz
                  jestem, czy co?
                  • jumar1 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:48
                    ...możesz byc nawet strong-man w spódnicy...byle wesoły!
                    pzdr.
                    • rybka_a Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:54
                      162 cm i 48 kg żywej wagi, na strong-mena to ja nie wyglądam, ale czasami humor
                      miewam szatański i potrafię coś spsocić
                      • jumar1 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:58
                        świetnie się zareklamowałaś...
                        ...gdybym był masarzem to cos bym z tej zywej wagi wykombinowałsmile
                        • rybka_a Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:00
                          polędwicę sopocką? chociaż ja wolałabym suchą krakowską i ogóreczka kiszonego
                          w plasterkach,
                          • jumar1 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:03
                            A myślałem ze pozostaniesz przy tej polędwicy sopockiej!
                            Skoro mam miec Twój obraz kobiecości jako sucha krakowska,to...hmmmmm...
                            • rybka_a Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:06
                              nie wyciągaj pochponych wniosków!!!
                              sucha krakowska lepiej pachnie i dużo smaczniejsz, a ta sopocka to taka
                              bezpłciowa... wink))
                              • jumar1 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:08
                                ..dla suchej krakowskiej musisz byc bardziej MOCNY w obyciu...a z sopocką idzie
                                gładkosmile
                                A co do zapachu i smaku....to musze przyznac Ci punkt!smile
                                Wprowadzasz mnie w dobry stan....razem z Martinismile
    • dziubkaa Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:31
      powiedzmy sobie szczerze, ze faktycznie nie jest fajnie byc singlem kiedy ma
      sie sie nie-singlowych znajomych...
      bo ci do-niedawna-single nagle tak bardzo obnosza sie z tym jak cudownie zyje
      sie w sparowanym swiecie... i w dodatku nie chca singlowych gosci w tym swoim
      binarnym zyciu...
      o co w tym wszystkim chodzi? jako nie-singiel czasami doskwieral mi brak
      wolnosci
      jako singiel szukam innych singli... zeby zostac nie-singlem? jakas paranoja i
      gonienie w koleczko....
      • rybka_a Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 22:35
        witaj dziubkaa, nie szukaj sam się znajdzie jakiś singel, jak przyjdzie czas,
      • abrakadabra10 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:15
        A niektórzy znów stają się singlami po dłuższym byciu nie -singlami i to
        dopiero doznanie. Wraca człowiek do obiegu jak z jakiegoś kosmosu!
        • jumar1 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:17
          tez byłem dłuuuuuugi czas wyłaczony z obiegu!Troche teraz kuleje,ale dostrzegam
          wartosci które wczesniej omijałem....
          Pzdr.
          • abrakadabra10 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:25
            Ja jeszcze się otrząsam, jak pies tuż po kąpieli,ale mam nadzieję, że nie
            będzie to trwać wiecznie, nieskończy się tikami i nie zostaną mi po tym trwałe
            ślady na duszy. Trochę ciężko się odnaleźć w singlowym świecie.
            Pozdrawiam
            • anula001 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:31
              Początki zawsze cięzkie, potem jakoś leciwink)
              • jumar1 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:35
                tez słyszałem to przez długi czas.Zawsze pierwszy dzień jest najgorszy a
                pózniej jakos już leci...
                Ja i tak jestem zdania że kobieta powinna miec okres raz do roku...akurat wtedy
                gdy przypada finał Ligi Mistrzówsmile)
                Pzdr.
                • anula001 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:37
                  Why not??smile Też bym w sumie tak wolała..smile
                • abrakadabra10 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:45
                  Skąd ja to znam?
                  A finał Ligi Mistrzów?
                  Na szczęście to ja zostałam z pilotem w ręku.
                  • jumar1 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:50
                    do czego zmierzasz ...pisząc ten komentarz?
                    • abrakadabra10 Re: Smutno mi trochę.... 10.10.04, 00:02
                      Do niczego zdrożnego. Po prostu stwierdzam fakt.
                      A tak na marginesie - z tym okresem to może i nie byłoby głupie, tylko pomyśl,
                      co działoby się na porodówkach w jakiś czas potem. taka urawniłowka trochę poza
                      tym skomplikowałaby nam życie.więc niech zostanie może jak jest, ale problem
                      warto podsunąć jakiemuś przyszłemu nobliście.Pozdrawiam i wychodze z tym moim
                      Burkiem, bo zaraz zje mi klawiaturę.
              • abrakadabra10 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:40
                Dzięki za wsparcie anula.Ale najgorsze przede mną.Mianowicie legalizacja prawna
                mojej singlowości.
                • anula001 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:44
                  Hmmmm, współczuję. Choć nie mam za sobą takiego doświedczenia, mogę sobie
                  wyobrazić co to znaczy, jak boli, wkurza etc...Trzymam kciuki!
                  • abrakadabra10 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:52
                    Cóż, bywa przecież i tak. Podobno wszystko jest dla ludzi.
                    Odpadam, bo jako zsinglowana mam teraz podwójne obowiązki. A właśnie mój psina
                    domaga się spaceru. Miło mi było.
                    Pozdrawiam.
                    • anula001 Re: Smutno mi trochę.... 09.10.04, 23:53
                      Mnie również miło było. do usłyszenia. pozdr!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja