rybka_a
16.10.04, 18:30
zadzwonił dzisiaj do mnie ten od kwiatów, spotkaliśmy się, wyjaśniłam sprawę,
żeby z mojej strony nie oczekiwał zainteresowania, przeprosił (!!!) mnie za
to, że mogłam pomyśleć, że on chce romansu
wyjaśnił, że jego małżeństwo to związek dwojga ludzi rywalizujących ze sobą o
wszystko: kariera, pieniądze, status społeczny, auto, względy dzieci itp.,
nigdy w życiu nie usłyszał od żony żadnej pochwały, wieczne porównywanie i
wieczna walka, wytykanie błędów,
pracowaliśmy ostatnio nad inwestycją i byłam zachwycona współpracą,
skrupulatny, dokładny zawsze gotów do wyjaśnień, na planach budowlanych
zaznaczał mi której części inwestycji dotyczą faktury i za to go pochwaliłam,
skomplementowałam i to go ujęło,
żal mi go tak normalnie po ludzku,