właśnie prowadzę w pracy interesującą pogawędkę na powyższy temat i
przypomniało mi się kilka historyjek z życia mojego i moich koleżanek...
no i ciekawi mnie - czy obserwujecie w swoim otoczeniu (odnoszę wrażenie, że
przodują w tym zwłaszcza mamy, babcie i różne ciocie, ale okazuje się, że nie
tylko

) zapędy do wyszukiwania dla Was kandydatów/ -ek na potencjalnych
partnerów? a jeśli tak, to jak na to reagujecie? śmiechem, złością?
bo moja rodzina chyba trochę się boi moich reakcji i jeśli już odważa się
wspomnieć o "bardzo miłym, przystojnym i WOLNYM panu koło 30-tki", to robi to
bardzo ostrożnie

) ale niestety zauważam, że z biegiem czasu te próby (choć
nadal nieśmiałe) przybierają na częstotliwości
czy współczesnym swatem są internetowe serwisy randkowe i biura
matrymonialne?