Dodaj do ulubionych

Pewna prawidłowość...

21.11.09, 17:58
Witajcie,
Paczek pozostawiony sam w domu nie reaguje szczekaniem podczas pukania do drzwi, cisza jak makiem zasiał...jednym słowem psa nie ma w domu.
Jednak kiedy w chałupie są domownicy... choćby jeden...pies podczas pukania lub dzwonka do drzwi szczeka jak opętany przez złe moce.
Mój wniosek: pies czuje się naszym opiekunem, strażnikiem domowego ogniska.
Wniosek ślubnego: pies czuje się na tyle pewnie w naszej obecności, że może sobie pozwolić na szczekanie na obcych, jest bezpieczny...domownicy go obronią.
Jaka jest prawidłowość takiego zachowania?
Pozdrawiam
Anna i Paco
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Pewna prawidłowość... 21.11.09, 18:03
      Pozwolę sobie przytoczyć pewien fragment:
      "Zajadle szczekający pies wydaje się nam groźny. Nic bardziej błędnego! Owszem,
      robi duŜo hałasu, ale wcale nie szczeka „na nas". W języku psów szczekanie oznacza sygnał
      alarmowy, adresowany do innych członków stada, takŜe jeśli jest to „stado" ludzkie.
      Szczekanie oznacza: „Uwaga! Coś się dzieje!" W warunkach Ŝycia na swobodzie
      sygnał ten daje szczeniętom hasło do ukrycia się, a osobnikom dorosłym — do wzmoŜonej
      czujności. U ludzi podobną rolę pełniło bicie w dzwony, uderzenia w gong czy trąbienie na
      alarm, Ŝe „ktoś obcy zbliŜa się do bram twierdzy". Taki sygnał nie precyzował, czy zbliŜa się
      przyjaciel czy wróg, ale pozwalał przedsięwziąć niezbędne środki ostroŜności. Tak samo pies
      głośnym szczekaniem anonsuje zarówno powrót swego pana, jak teŜ wtargnięcie złodzieja.
      Dopiero po zidentyfikowaniu przybysza następuje albo radosne przywitanie, albo frontalny
      atak.
      Zdecydowany na atak pies zachowuje się cicho. Pies agresywny bez cienia strachu
      rzuca się z zębami na przeciwnika. Najwyraźniej to widać na pokazach sprawności psów
      policyjnych. Kiedy pozorant, ubrany w strój ze specjalnie wzmocnionym rękawem, udaje, Ŝe
      ucieka — pies na sygnał przewodnika bez namysłu rzuca się do ataku. Nie szczeka ani nie
      warczy, lecz skacze na pozoranta i mocno wpija się zębami w jego chronione wzmocnionym
      rękawem ramię.
      Ucieczka teŜ odbywa się w ciszy. Pies, który chce uciec, po prostu stara się
      maksymalnie oddalić od przeciwnika i nie wydaje przy tym Ŝadnych dźwięków. Sygnały
      głosowe uzewnętrzniają zwykle stan frustracji bądź konfliktu. A to, Ŝe psim bójkom
      towarzyszy zwykle duŜo hałasu, świadczy o tym, Ŝe nawet bardzo agresywny pies „w środku"
      równieŜ trochę się boi.
      Warczenie, wraz z naciągnięciem warg ukazującym kły, jest charakterystyczne dla
      psa, u którego instynkt agresji przewaŜa nad strachem. Leciutkie „podbarwienie strachem"
      powoduje, Ŝe pojawia się zamiast cichego, zdecydowanego ataku. Niemniej jednak oznacza
      ono, Ŝe z tym psem nie ma Ŝartów! U warczącego psa chęć ataku zdecydowanie przewaŜa nad
      chęcią ucieczki, i to właśnie takie psy spędzają listonoszom sen z powiek.
      JeŜeli uczucie strachu jest u psa nieco silniejsze, jego warczenie staje się słabsze i
      cichsze i nie towarzyszy mu szczerzenie kłów. Mimo to taki pies jest nadal w kaŜdej chwili
      gotów do ataku, gdyŜ poziom agresji jest u niego bardzo wysoki.
      Im mniej pies jest pewny siebie, tym bardziej uczucie strachu zaczyna się równowaŜyć
      z uczuciem agresji. Poznać to moŜna po tym, Ŝe warczenie zaczyna przeplatać się ze
      szczekaniem. Ściszone warczenie przechodzi nagle w głośne ujadanie. Pies na przemian to
      warczy, to szczeka. W przekładzie na ludzki język oznacza to: „Ach, pogryzłbym cię
      porządnie (warczenie), ale na wszelki wypadek wolę zawołać na pomoc kolegów
      (szczekanie)".
      Kiedy strach zaczyna brać górę nad agresją, zanika warczenie i słychać juŜ tylko
      głośne szczekanie. MoŜe ono trwać dopóty, dopóki nie ustanie wywołująca je przyczyna (na
      przykład intruz się wycofa) lub dopóki członek „ludzkiego stada" nie przyjdzie sprawdzić, co
      się dzieje.
      Szczekanie psa domowego jest charakterystycznym, głośnym dźwiękiem „hau-hauhau...
      hau...hau-hau-hau...", przypominającym serie z broni maszynowej. Cechy tej pies nie
      odziedziczył po swoich dzikich przodkach, lecz powstała ona w wyniku trwającej około
      dziesięciu tysięcy lat selekcji hodowlanej. Wilki teŜ potrafią szczekać, ale nie robią przy tym
      aŜ takiego hałasu. To „poszczekiwanie" łatwo moŜna wyróŜnić spośród innych dźwięków wydawanych
      przez wilczą watahę, ale jest ono zwykle ciche, monosylabowe i występuje
      stosunkowo rzadko. Przypomina dźwięk „wuff", czasem bywa powtarzane, lecz nigdy w tak
      długich i głośnych seriach jak u psa domowego.
      Ciekawe zjawisko zaobserwowano u wilków przetrzymywanych w pobliŜu
      udomowionych psów. Po jakimś czasie zaczynały one szczekać jak psy. Widocznie przejście
      między tymi dwoma rodzajami dźwięków jest płynne. MoŜna przypuszczać, Ŝe w
      początkowym okresie udomowienia psów ich pierwotni właściciele dokonywali juŜ selekcji
      na tę cechę. Po prostu spośród „poszczekujących" po wilczemu szczeniąt wybierali do dalszej
      hodowli te osobniki, które potrafiły głośno i wytrwale „dawać głos", aby mogły dobrze pełnić
      rolę „alarmu antywłamaniowego". Do naszych czasów prawie wszystkie rasy posiadły tę
      umiejętność, choć niektóre w większym stopniu, a inne w niniejszym. Wyjątek stanowią tu
      psy afrykańskiej rasy basenji, które nie szczekają w ogóle. Wyhodowano je jako psy
      myśliwskie, którym szczekanie nie było potrzebne. Nie uŜywano ich natomiast nigdy do
      stróŜowania.
      Przytoczone tu przykłady dowodzą trafności przysłowia, Ŝe „pies, który duŜo szczeka,
      nie gryzie". Szczekanie oznacza bowiem, Ŝe psu brakuje odwagi, by zaatakować. Pies, który
      jest odwaŜny, po prostu gryzie. Nie zawraca sobie głowy szczekaniem, bo nie potrzebuje
      wzywać nikogo na pomoc."
      ~Desmond Morris - Dlaczego pies merda ogonem

      Jeśli ktoś reflektuje mogę wysłać na email pdf
      • kaha1 Re: Pewna prawidłowość... 21.11.09, 18:16
        a mój labek? ANi nie szczeka ani nie gryzie? Co to znaczy?
        • tenshii Re: Pewna prawidłowość... 21.11.09, 18:20
          Po prostu nie każdy pies wykazuje wszystkie typowe psie zachowania smile
          Twój nie czuje potrzeby ostrzegania stada wink
          • gramarka Re: Pewna prawidłowość... 22.11.09, 12:25
            Nasza labka też nie szczeka, nie warczy. Jak ktoś jest przy drzwiach
            to alarm podnoszą dwa ratlerki no i wówczas labka też biegnie do
            drzwi - nie wydzielając żadnego odgłosu. Jak nikogo nie ma w domu to
            ponoć cisza "jak makiem zasiał". Labka ma już 13 miesięcy i w sumie
            to słyszałam jej szczeknięcie 2-3 razy. Może i dobrze, bo mieszkamy
            w wieżowcu i takie szczekanie byłoby uciążliwe dla nas i sąsiadów.
            No chyba że się jeszcze rozszczeka...sad((
            • techmaster2004 Re: Pewna prawidłowość... 23.11.09, 21:33
              Spoko.... rozszczeka się pełną mordą... to tylko kwestia czasu ... pokocha ratlerki, zakumpluje się towarzysko z innymi sąsiadami i wyliże dzieci sąsiadów.
              Pozdrawiam
              Anna i Paco
              • latynos.m.live Re: Pewna prawidłowość... 25.11.09, 15:49
                Ja mam podobny problem mój labek jak któś obcy się zbliża do drzwi
                to pomijając to że go wyczuje jak stoi przy furtce a on siedzi w
                domu. to zaczyna szczekać jak opętany nie idzie go uspokoić raz
                stało się tak że do obcej osoby skoczył, a czasami jest tak że tylko
                szczeka a tyłka nie ruszy żeby nawet podejść. Czy pies wyczuwa jakie
                jest zagrożenie??
                • pacjent21 Re: Pewna prawidłowość... 25.11.09, 18:23
                  Nasz Popo ma juz ponad 4 lata, szczekanie tylko za smakołyk. Właściwie to
                  wszystkich wita i nie słyszałam by szczekał na kogokolwiek.
                  I co mam myśleć na ten temat?smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka