Chce z nia wyjechac na weekend i obawiam sie tego. Pojedziemy prawie 200km.
Robilam z nia wycieczke probna i byla strasznie podniecona cala akcja,
probowala mi wchodzic do przodu. Fakt ze przejechalysmy moze z 20 km i nie
miala okazji sie uspokoic, a moze po prostu zle to znosi. Dzis pytalam w
zoologicznym czy maja jakis psi aviomarin, ale nie mieli, no i tez nie
chcialabym jej usypiac i oglupiac z powodu wycieczki. Poradzcie cos i
uspokojcie mnie