Dodaj do ulubionych

Wyciszanie

21.11.05, 10:46
Jak w temacie,k widze ze tesciowa sie zna na rzeczy to moze porazi mi cos. Moze ktos jeszcze ma doswiadczenie w tej dziedzinie. Chodzi o wyciszenie psa, zeby nie byl taki rozkojarzony momentami i podniecony, zebym nie musiala podnosic glosu i ostro mu mowi "spokoj" (top zawsze dziala ale a miescie wsrod ludzi, gdy tak zrobie to wszyscy sie na mnie patrza jak na jakas sadystke). Sly7szalam ze dluuuugie glaskanie psa po klatce piersiowej i lagodne mowienie do niego dziala. Czxy napewno? W jaki sposob te sesje przeprowadzac, jak dlugo jak czesto mmoze jakas alternatywa?
Obserwuj wątek
    • kawuel Re: Wyciszanie 21.11.05, 18:22
      paenka napisała:
      > ... Slyszalam ze dluuuugie glaskanie psa po klatce piersiowej i lagodne
      > mowienie do niego dziala Czy napewno? W jaki sposob te sesje przeprowadzac,
      > jak dlugo jak czesto mmoze jakas alternatywa?

      Owszem moj labcio uwielbia glaskanie po brzuchu i to go rzeczywiscie wycisza
      ale tylko na czas glaskania. Wyciaga sie wtedy jak struna i mruzy oczy.
      Potem, a zwlaszcza gdy jest na dworze to szatan w niego na nowo wstepuje.
      Moj weterynarz radzi zeby psa wykastrowac to sie uspokoi ale ja mam bardzo
      ambiwalentne odczucia do takiego rozwiazania.
      Tez jestem ciekawy jaka ma tesciowa opinie w tej kwestii.
      • paenka Re: Wyciszanie 22.11.05, 12:27

        kastracja odpada, dla mnie kastrowanie psa to jak pozbawianie go osobowosci, tak samo jak przycinanie ogonow - pozbawianie psa wyrazania emocji grrr
        • kawuel Re: Wyciszanie 22.11.05, 18:36
          paenka napisała:
          > kastracja odpada, dla mnie kastrowanie psa to jak pozbawianie go osobowosci,
          > tak samo jak przycinanie ogonow - pozbawianie psa wyrazania emocji grrr

          Zgadzam sie z powyzszym natomiast weterynarze oraz zwiazek kynologiczny, stoja
          na stanowisku, ze z uwagi na stale rosnaca liczbe bezdomnych zwierzat,
          wlasciciele psow i kotow (bo glownie dotyczy to tych zwierzat) powinni wziac na
          siebie odpowiedzialnosc za ten problem i jedynym wedlug nich rozsadnym
          rozwiazaniem jest zapobieganie niekontrolowanemu rozmnazaniu sie tych zwierzat
          poprzez kastracje oraz neuteryzacje swoich pupili.
          Inaczej mowiac chca oni zeby ludzie posiadajacy zwierzeta domowe poswiecali je
          czesciowo dla dobra calej populacji.
          Argument ktory przytoczylas oraz wszelkie inne polemizujace z ich stanowiskiem
          jakie sie pojawiaja, sa przez nich bagatelizowane, lub wrecz kwestionowane.
          Podkresla sie natomiast wszystkie potencjalne korzysci jakie mogly by wyniknac
          z zastosowania sie do ich wskazowek, takich jak naprzyklad unikniecie ryzyka
          raka prostaty u psow, czy tez ich wyciszenie.
          • paenka Re: Wyciszanie 23.11.05, 12:20
            hehhe wiem wiem to ja im zaproponuje ich kastracje big_grin
            Ja mysle ze ich dzialania w duzej czesci maja na celu kastracje wszystkich psow
            niezrzeszonych w ZK bo przeciez wszystkie niezrzeszone sa niezdatne do rozrodu a
            co za tym idzie nie mozna na nich kasy trzepac wink
    • tessciowa Re: Wyciszanie 26.11.05, 20:00
      można też warunkować na klikier. Jest to taz. nauka bierna tzn. że w momencie
      gdy pies jest spokojny chwalisz go (klikasz) i dajesz nagrodę, później
      dokładasz komendę np. spokój. Można jeszcze robić ćwiczenia na koncentrację,
      jeśli labek się rozkojarza w trakcie ćwiczeń. Możesz również w domu wprowadzić
      zasadę: jest fajnie jak jesteś spokojny inaczej ciebie nie widzę, nie słyszę,
      nie ma ciebie, czyli w sytuacjach gdy pies jest pobudzony kompletnie go
      olewasz, dopiero jak się uspokoi pochwałka i nagroda. Jeśli nagroda jest za
      silnym bodźcem tylko pochwałka. Na samym początku zanim pies zrozumie może
      trochę czasu minąć, to trzeba przeczekać. Daj mu zrozumieć Twój przekaz. Myślę,
      że może to pomóc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka