Dodaj do ulubionych

Problem ze śliską powierzchnią

26.08.08, 11:40
Witam,
Jakie jest najlepsze wyjście, żeby położyć coś na podłogę panelową żeby piesio
się nie ślizgał?
Mój labek miał wykładzinę ale ostatnio zaczął ją gryźć pomimo, że była
przyklejona (kiepska taśma podłogowa) więc musiałam zdjąć dla dobra żołądka Beso.
Macie jakieś dobre pomysły?
Dzięki i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Problem ze śliską powierzchnią 26.08.08, 12:08
      Powinien się przyzwyczaić.
      Moja też przez pierwsze parę dni ślizgała się po dechach. Dziś już nawet przy skoku z łożka nie wpada w poślizg.
      • s.sad Re: Problem ze śliską powierzchnią 26.08.08, 12:17
        Tylko każdy wet zwraca uwagę, że laby nie mogą mieć śliskiej powierzchni dla
        dobra jego stawów i żeby dysplazja się nie zaczęła pojawiać..
        Ja już głupieje, wet również powiedział, że właśnie kawałki wykładzin, ścierek z
        różnego tworzywa, gąbki itd. są najbardziej niebezpieczne dla labków bo
        przyklejają się do ścianek żołądka czy czegoś tam...i mogą się skończyć na
        operacji...boję się, że Beso będzie wcinał chodnik.. sad((
        • tenshii Re: Problem ze śliską powierzchnią 26.08.08, 13:12
          No niby tak, ale ja mam w domu deskę barlinecką, dość śliską a Daisy gna po niej jak po zwykłej ziemi i wogóle się nie wywraca ani nawet nie ślizga. Kwestia wyczucia podłoża. No chyba że to jakiś staruszek, który już niestety nie ma tych sił i możliwości co za młodu.

          Co do zjadania różnych rzeczy. Zjadł to przy Tobie? Jeśli tak, to nasz wet nauczył nas, że jesli pies zjada przy nas coś czego nie powinien należy podać mu odrobinę wody utlenionej wymieszanej ze zwykłą wodą aby spowodować podrażneinei śluzówki żołądka i wymioty.
          Wiele razy nas to uratowało.
          • s.sad Re: Problem ze śliską powierzchnią 26.08.08, 13:38
            Beso ma 6 miesięcy i ślizga się ostro...a jak jeszcze dostanie głupawki to
            masakra..jeździ jak na lodzie..obija się o wszystko co jest dookołasad już raz
            sobie zbij łapę i kulał.
            A przy mnie nie ma możliwości żeby zjadł bo go pilnuje..zjada jak nie ma mnie w
            domu...
            nie wiem jak mam sobie poradzić, boję się o niego
            • tenshii Re: Problem ze śliską powierzchnią 26.08.08, 13:54
              sad no to nie wiem co Ci poradzić.
              Daisy sie przyzwyczaiła i to szybko
              • s.sad Re: Problem ze śliską powierzchnią 26.08.08, 13:59
                a ten cholernik nie może się przyzwyczaić...on ma normalnie czasem diabliki w
                oczach...i jak świra dostaje to by po suficie biegał gdyby mógł..
                • martuskownik Re: Problem ze śliską powierzchnią 26.08.08, 14:41
                  A nie można by chować dywanika jak wychodzisz?
                  Ja pod chodniczkami mam położone takie specjalne maty gumkowe by się zwierzaki
                  nie ślizgały a jak były małe to żeby nie zasikały i nie wszamały to po prostu
                  zdejmowałam je z przedpokoju i chowałam do szafysmile Po powrocie dywaniki lądowały
                  na miejscu.
                  Żadne nic nie zjadło a okazji by się ślizgać też raczej nie miały bo jak są same
                  to nie wędrują po domu.

                  Może to pomoże?suspicious
                • tenshii Re: Problem ze śliską powierzchnią 26.08.08, 14:55
                  No własnie, zostawiaj go tylko w jednym pomieszczeniu, np przedpokoju
                  • s.sad Re: Problem ze śliską powierzchnią 26.08.08, 15:17
                    On zostaje w przedpokoju i kuchni ale tam jest dla niego ślisko i każde wstanie
                    to mu nogi się rozjeżdżają.. myślałam, że znajdzie się jakiś sposób, żeby to
                    zabezpieczyć...
                    no cóż, najwyżej będzie musiał bez chodnika i wykładziny sobie radzić a dopiero
                    jak będę wracać to będę kłaść na podłogę przy jego szaleństwach...
                    ale i tak mi go szkoda, martwię się, żeby dysplazji się nie nabawił..
                    • martuskownik Re: Problem ze śliską powierzchnią 26.08.08, 15:39
                      Myślę że nie powinnaś się martwić o psiaka pod Twoją nieobecność bo zwierzak
                      zazwyczaj wtedy nie ma co robić więc smacznie sobie śpi i raczej nie robi
                      wędrówek po domusmile

                      Dysplazja to nie jest też coś takiego czego dostaje się jak kataru, więc
                      spokojnie. Trzeba dbać o psiaka w ten sposób że: nie wchodzić z Nim na wysokie
                      piętra schodami, ograniczyć skoki na i z wysokości na twarde podłoże i nie
                      forsować przy rowerze, ale gdy wstanie kilka razy do miski po picie pod Twoją
                      nieobecność nic mu nie będzie. Jeśli zwierze nie jest obarczone dysplazją od
                      najmłodszych lat to trzeba na nią "zapracować", a brak dywanika przez kilka
                      godzin dziennie mu nie zaszkodzi.

                      Ponadto dysplazja na obecnym etapie badań nad nią jest chorobą w pełni zależną
                      genetycznie, a co niektóre czynniki mogą jedynie do niej pieska przybliżyć, więc
                      jeśli unikasz wyżej wymienionych rzeczy (forsowania w te oto sposoby) a
                      wykładzinę zdejmiesz tylko pod swoją nieobecność a podczas zabaw, czyli
                      najbardziej potencjalnych momentów ślizgów położysz, wszystko będzie ok.

                      Pozdrawiamsmile i pogłaskania dla wykładzinożercy
                      • s.sad Re: Problem ze śliską powierzchnią 26.08.08, 15:44
                        OK, nie mam innego wyjścia tylko zrobię tak jak mi poleciliście, czyli na okres
                        kiedy mnie nie będzie będzie musiał być dzielny i nie brykać a jak wrócę z pracy
                        to położę mu dywaniksmile
                        Wielkie dzięki i pozdrawiam gorąco a wykładzinożerca zostanie pogłaskanysmile
                        • ddb2 Re: Problem ze śliską powierzchnią 26.08.08, 16:41
                          Oprocz dysplazji innym, chyba bardziej realnym zagrozeniem, jest
                          zerwanie wiezadel. Mojej poprzedniej psicy to wlasnie sie
                          przytrafilo na wirazu. Lapy sie rozjechaly, skowyt i jedna z tylnych
                          lap powedrowala do gory. I tak zostala. Potem byla kilkugodzinna
                          operacja rekonstrukcyjna, potezny szew, cierpienie i polroczna
                          rehabilitacja. Skonczylo sie dobrze. Ale od tamtej pory na moich
                          jasnych, jesionowych podlogach zalegaja dywany, ktore maja jedyne
                          zadanie zapobiegac poslizgnieciu sie psa
    • pasqdaq Re: Problem ze śliską powierzchnią 26.09.08, 12:50
      moja labka tez miala swego czasu problem. polozylem maty antyposlizgowe w kuchni
      i lazience - mozna kupic np. w castoramie na metry. polezaly troche, pies sie
      przyzwyczail do odpowiedniego chodzenia i w tej chwili sie nie zlizga wiec juz
      nawet ich nieuzywam
      • 16maj1 Re: Problem ze śliską powierzchnią 26.09.08, 16:19
        Po operacji na dysplazję przeprowadziliśmy sie rezygnując ze
        schodów, jednak teraz mamy terakotę wszedzie i wybaczcie ,wiecej
        zrobic nie moge jak dostaje głupawki to sie ślizga jak wyczywa
        powierzchnie to nawet przy skoku nic. Dywany odpadają , zjadłaby, po
        drugie eliminuje sprzątanie jak sie da wiec jak bym miał sprzatać co
        drugi dzień jej sierść z dywanu to przepraszam kocham ją ,ale swój
        wolny czas tez szanuje.
    • kawuel Re: Problem ze śliską powierzchnią 27.09.08, 01:16
      Ja miałem taki sam problem z moim Onyksem gdy był on jeszcze
      kompletnie nieprzewidywalny i szalony. Wymyśliłem trochę
      niekonwencjonalny sposób, żeby się nie ślizgał na lakierowanym
      parkiecie, a jednocześnie nie właził do salonu, gdy naprzykład mokry
      wraca z deszczowego spaceru. Kupiłem plastikową przezroczystą matę
      taką jakiej używa się pod krzesła na kółkach aby lżej toczyły się po
      dywanie, jednocześnie chroniąc go przed zniszczeniem. Maty te
      charakteryzują się tym że od spodu posiadają takie drobne stożkowe
      wypustki wbijające się w dywan aby się po nim nie przesuwały.
      Położyłem tę matę w przejściu z dywanu na wykładzinę podłogową, ale
      na lewą stronę, czyli tymi wypustkami do góry. Powstało więc coś w
      rodzaju mini łoża fakira. Sam nigdy nie chodzę po domu boso więc
      mnie te kolce nie przeszkadzają, natomiast dla psa przejście po tej
      macie nie jest zbyt przyjemne, więc stara się ją omijać. W ten
      sposób tanim kosztem umieszczając tę matę w odpowiednim miejscu
      można łatwo kontrolować strefę w której obecność psa nie jest
      pożądana ze względu na jego bezpieczeństwo, lub nasze preferencje.
      Takie maty są też produkowane w formie chodników do korytarzy, i
      sprzedawane na metry, czyli odcinane z rolki, co ułatwia dopasowanie
      wielkości maty zależnie od indywidualnych potrzeb. W celu
      stabilizacji maty na gładkiej i śliskiej podłodze można zastosować
      dwustronną taśmę samoprzylepną. U mnie nie było to potrzebne, bo
      dopasowałem wielkość maty do wymiarów przejścia, tak że opiera się
      ona brzegami o ściany i brzegi dywanu oraz wykładziny. Przed zakupem
      radził bym upewnić się namacalnie, że kolce nie są zbyt ostre, żeby
      pies nie poranił sobie łap podczas pierwszego lub ewentualnie
      późniejszych przypadkowych kontaktów z matą. Po pewnym czasie u psa
      wyrabia się odruch unikania kontaktu z matą, którą można już
      odwrócić kolcami w dół, a pies i tak będzie ją omijał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka