emily.1
23.09.10, 13:47
Mam kilka pytań dotyczących rozwodu- rozwód jest bez orzekania o winie, mamy małoletnie dziecko, ale co do alimentów i opieki nad nim to jesteśmy "dogadani"
1) Jakie pytania mogą nam zadawać w sadzie?
2) Czy mieszkając w jednym domu, możemy mówić o braku pożycia? Oddzielnie gotujemy, pierzemy, sypiamy, mamy oddzielne pieniądze itd... No ale mieszkamy w jednym domu...
3) Czy jest jakiś okres, który musi minąć żeby mówić o zupełnym i trwałym braku pożycia- także tego intymnego?
4) Czy w momencie kiedy jesteśmy zgodni co do rozwodu i wszystkich ustaleń, będziemy musieli "prać brudy", wzywać świadków itd. Czy da się po prostu "normalnie" rozwieść?