Dodaj do ulubionych

jak na to zareagować? co z tym zrobić?

31.01.11, 10:09
Jak byście zareagowali na taki tekst od ex co do naszego wspolnego dziecka: ja mówie mu tak syn nie ma pieluch i nie mam kasy czy moglbys dać alimenty dwa dni wczesniej niz czekac na ostatni dzien? a on do mnie tak: a co Ty q... myslisz czy ja jestem od dawania pieniedzy.....

Rece mi opadly łaske robi ze da te marne 400zł
Obserwuj wątek
    • altz Re: jak na to zareagować? co z tym zrobić? 31.01.11, 10:34
      Następnym razem go nagraj i zachowaj nagranie.
      Świnia nie ojciec i tyle.
      • justyna834 Re: jak na to zareagować? co z tym zrobić? 31.01.11, 10:45
        Napisal mi to w smsie jeszcze to samo co mi powiedzial i dodal ze mam ruszyc du... i isc zarabiac. a niestety nie mam z kim zostawic dziecka nie stac mnie na opiekunke, a on mi ciagle gada ze żeruje na jego alimentach
        • altz Re: jak na to zareagować? co z tym zrobić? 31.01.11, 10:50
          > on mi ciagle gada ze żeruje na jego alimentach
          smile))))
          Szczerze się uśmiałem, z tego żerowania. Takie głupie, że aż śmieszne.

          Jeśli nie możesz znaleźć opiekunki, to spróbuj odwrotnie?
          Ogłoś się, że zajmiesz się dzieckiem.
          Z dwójką malutkim jest kłopot, ale już roczne dzieci ładnie się bawią.
          Znam babkę, która ma czasami czwórkę obcych.
          • mps61132 Re: jak na to zareagować? co z tym zrobić? 31.01.11, 10:57
            Zostaw smsa dla sądu na dowód.
            • hwast1 Re: jak na to zareagować? co z tym zrobić? 31.01.11, 16:03
              Zostaw smsa dla sądu na dowód.
              Na dowód czego, jesli mogę spytać ? Czy płacenie należności w dniu na który owa płatnośc jest wyznaczona jest karalne. Albo naganne chociażby ?
              O ile zrozumiałem autorkę postu, to były mąż jak najbardziej płaci a nie chce tylko jednego.
              Regulowania należności wczesniej niż jest do tego zobowiązany.
              Widocznie ma powody. Może Autorka mu tak zalazła za skóre, że z czystej przekory nie chce tego robić.
              A może poprostu pobory nie wpływają na konto na tyle wczesniej że móglby to zrobić.
              Kto to wie ?
              • altz Re: jak na to zareagować? co z tym zrobić? 31.01.11, 18:46
                Ale się wtedy mówi, że nie ma i kończy sprawę.
                A tak to wygląda, jakby się zupełnie nie interesował dzieckiem.
                Nie ma po co iść z takim SMS'em do sądu, ale gdyby utrudniał podejmowania wspólnych decyzji i robił wiecznie na złość, to jednym z dowodów może być.
        • tully.makker Re: jak na to zareagować? co z tym zrobić? 31.01.11, 12:21
          a on mi ciagle gada ze żeruje na jego alimentach

          Zauwazylam, z e takie tekst najczescie wala panowie dajacy na dziecko <400
          • errormix Re: jak na to zareagować? co z tym zrobić? 31.01.11, 18:14
            O tym do kiedy rodzic ma płacić alimenty określone jest w wyroku sądowym. Jeśli pieniądze trafiają ostatniego dnia, a nie wcześniej, to te smsy można sobie spokojnie usunąć i nie zawracać głowy sądom.

            Pieluchy można kupować na sztuki. Piszesz, że do alimentów zabrakło dwóch dni. To nie będzie jakaś astronomiczna kwota, chyba że nie masz już ani złotówki na życie, a na obiad zrobiłaś sobie dzisiaj zupę z kompotu. Ponadto skoro ex płaci 400 złotych to i ty zapewne przeznaczasz na dziecko tyle samo. Mając w portfelu 800 złotych na malucha miesięcznie nie powinno ci zabraknąć pod koniec na pieluchy.
            • niutka Re: jak na to zareagować? co z tym zrobić? 31.01.11, 19:43
              A zastanowiles sie, gdzie Ona mieszka? Moze wynajmuje pokoj? Ja np. wynajmuje mieszkanie i czasem brakowalo mi kasy, aby tego 10-tego dnia miesiaca dac pieniadze gosciowi, od ktorego wynajmowalam (a akurat do 10-tego maja wplywac alimenty i spoznialy sie czasem 2-3 dni). Ale wolalam pozyczyc niz prosic bylego (wtedy nawet nie bylego) meza o to by przysylal alimenty wczesniej. Albo tez tak rozdysponowac pieniedzmi, ze najpierw za cos placilam karta kredytowa... a jak przyszly alimenty, to ja zaraz splacalam...
              • errormix Re: jak na to zareagować? co z tym zrobić? 31.01.11, 20:30
                Na wielu sprawach się nie znam. Wielu sobie nie wyobrażam, a jeszcze więcej mnie nie dotyczy. Ale tak się składa, że jeśli chodzi o alimenty, to czuję się tak samo uprawniony to mówienia tego co mówię, jak wszystkie obecne tutaj kobiety, które dostają je w terminie lub też nie.

                Alimenty są ważne. Nawet bardzo. Ale w przypadku samotnego rodzica nie mogą być podstawą budżetu. Z jednej, prostej przyczyny. Co ta dziewczyna zrobi, gdy pewnego dnia jej ex tych alimentów jej wcale nie da? Może umrze z głodu, może jej bank dom zabierze, może właściciel ją z wynajmowanego mieszkania wyrzuci, może dziecko w brudnej pieluszce będzie trzy dni chodziło.

                Na alimentach nie można budować domowego budżetu. Bo deklaracje ex i wyrok sądu to jedno, a życie to zupełnie inna bajka. wszyscy o tym doskonale wiemy, bo ten temat był tu wałkowany na wszelkie możliwe sposoby.

                I przyłączam się do chóru głosów, że alimenciarze, którzy kombinują, oszukują lub też mają gdzieś alimenty na swoje własne dzieci to zwykłe gnidy. Ale tych, którzy wychowują samodzielnie swoje dzieci nie zwalnia to z obowiązku zdroworozsądkowego podejścia do życia. Zwłaszcza po rozwodzie, kiedy człowiek szczególnie wyraźnie widzi to, że nic w życiu nie jest pewne. A komuś kto płaci w terminie, ale czeka do ostatniego dnia, nie można zarzucić tego, że tą gnidą jest. Gdyby tak było, to podobne pretensje powinniśmy również kierować np. do pracodawcy, że płaci 30, a mi się pieniądze już skończyły 25.

                Mnie mój rozwód nauczył między innymi odpowiedzialności i trzeźwego spojrzenia na realia tego świata. I to poczucie podpowiada mi, że choć sąd przyznał mi alimenty, to zawsze może się stać tak, że ich nie dostanę. I choćbym napisał 100 postów na forum, w których barwnie opisałbym jak mi ciężko to nie zwolniłoby mnie to od myślenia i takiego rozplanowania wydatków w kolejnym miesiącu, by na te pieluchy mi nie zabrakło, nawet gdybym miał trawę jeść.

                A jeśli ktoś chciałby jeszcze o tym podyskutować, to z góry zaznaczam, że nie będę wdawał się w wymianę zdań z osobami, którym ex zalegają mniej niż 7.000 złotych. Bo tyle właśnie zalega mi z alimentami moja ex i użalanie się nad kimś, kto pieniądze dostaje i na dodatek w terminie, ale nie potrafi się nimi rządzić jest ponad moje skromne siły.

                --
                Zaintrygował cię mój post? Masz ochotę do mnie napisać, poznać? Przeczytaj najpierw to
    • nangaparbat3 nico n/t 31.01.11, 18:35

    • zebra12 Re: jak na to zareagować? co z tym zrobić? 31.01.11, 19:42
      Mój eks całe małżeństwo mi tak mówił. W ogóle mnie to nie dziwi. Teraz mi zalega z alimentami i co dzień mnie zwodzi, że juz za tydzień, juz dwa dni...
      A na argument, że jest 3 dzieci, mówi:
      - Przecież masz pensję, a ja nie mam stałej pracy.
      No i tak nie ma tej pracy od 20 lat...
      Ostatnio dzwonił do mnie z pytaniem, czy nadal go ubezpieczam w pracy, bo on chce iść do lekarza... smile
      • altz Re: jak na to zareagować? co z tym zrobić? 31.01.11, 20:01
        > Ostatnio dzwonił do mnie z pytaniem, czy nadal go ubezpieczam w pracy, bo on c
        > hce iść do lekarza... smile

        Nie ma śmiechu, jak facet nie miał legalnej pracy, to dzieci nawet renty nie dostaną po śmierci.
        Ty akurat zarabiasz, ale co mogą zrobić dzieci, jak mają dwoje takich nieporadnych rodziców?
        Strach się bać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka