Krótka piłka

18.03.11, 14:29
Chwalić się nie ma czym, bo rozwód to z natury rzeczy niemiła sprawa, niemniej chciałem napisać na pocieszenie dla osób, które mają to przed sobą jak może wyglądać rozwód, kiedy obie strony są wobec siebie lojalne i dogadane. No i nie mają dzieci, które zawsze komplikują wyjście z małżeństwa.
Rozstanie faktyczne w październiku. Rozdzielność i podział majątku w listopadzie, zaraz potem pozew. Rozprawa w marcu. Od chwili wywołania sprawy do zamknięcia przewodu 10 minut z zegarkiem w ręku. Dwa zgodne wnioski popierające powództwo, krótkie przesłuchanie stron, potwierdzenie, że strony chcą się rozejść, kilka zdań wyjaśnienia dlaczego tak wyszło i na czym polegał całkowity rozkład pożycia. Czujne spojrzenia sędzi, która uważnie obserwowała reakcje jednej strony w trakcie zeznawania drugiej. Krótka przerwa przed wydaniem wyroku i po następnych 5 minutach wychodzi się z sali z oczekiwanym przez obie strony wyrokiem. Oczywiście wyrok musi się uprawomocnić, ale przecież nikt nie będzie apelował.
    • plujeczka Re: Krótka piłka 18.03.11, 14:42
      szzęsciarz
      • jarkoni Re: Krótka piłka 18.03.11, 15:05
        W sumie tak to można się rozwieść i w 3 miesiące po ślubie, czym tu się chwalić?
        Tragedią jest, że coraz więcej małżeństw rozwodzi się tuż po ślubie..
        Poczytajcie tutaj, trochę cierpliwości, ciągle jest o rozwodach:
        forum.gazeta.pl/forum/f,12264,mlodziutkie_mezatki_i_.html
        Czym się tu chwalić? Że biegiem ślub i biegiem rozwód?
        Chociaż jedna Zia skoro myśli o slubie już ze trzy lata, to może rozwód też dopiero po trzech latach...
        • paragonik Re: Krótka piłka 18.03.11, 15:17
          A kto powiedział, że ten rozwód był tuż po ślubie?
          Chodziło po prostu o pocieszenie, że są przypadki, kiedy po podjęciu decyzji o rozstaniu można sprawę przeprowadzić bezboleśnie, bez stresu i nienawiści. A to nie tak bardzo często się zdarza.
          • buba2002 Re: Krótka piłka 18.03.11, 21:32
            Jeśli znika ostatni powód, żeby być razem, to trzeba umieć rozstać się po ludzku. Z szacunku dla siebie nawzajem. To rzeczywiście smutne, że tak wiele małżeństw się rozpada. Kiedyś ludzie tkwili przy sobie mimo wszystko, dziś mają odwagę poszukać własnej drogi.
            Rozwód po 19 latach. Dorosły syn. Jedna rozprawa, trwała może pół godziny? - nie pamiętam.
    • paryz_nie_paryz Re: Krótka piłka 20.03.11, 16:45
      u mnie bardzo podobnie, decyzja o rozstaniu w lipcu, w październiku rzeczywiste rozstanie, w listopadzie podpisana rozdzielność i złożony pozew, rozprawa pod koniec lutego. u mnie nawet szybciej bo trwała dosłownie 5 minut.
      • jarkoni Re: Krótka piłka 20.03.11, 17:29
        Smutne, nie sądzisz?
        A gdzie mediacje i psycholog?
        • kasia111177 Re: Krótka piłka 20.03.11, 20:07
          Ale skoro obie strony zgodnie twierdzą, że to koniec to po co mediacje i psycholog? Przecież decyzji o rozwodzie nie podejmuje się ot tak, bez zastanowienia. Rozwód to nie jest coś co dotyka tylko małżonków, ale i ich rodziny, przyjaciół. Myślisz, że ktoś podejmuje taką decyzję nie przemyślawszy jej wcześniej?
          • rene-76 Re: Krótka piłka 20.03.11, 21:03
            u mnie równie krótkie ale dwie rozprawy ale stres był szczególnie przed pierwszą
        • paryz_nie_paryz Re: Krótka piłka 21.03.11, 12:39
          pewnie, że smutne...

          psycholog był przed podjęciem decyzji o rozwodzie, a mediacji już po porostu nie chcieliśmy..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja