Dodaj do ulubionych

Kobieta po 30-tce

02.11.11, 16:47
A kobieta po 30-tce, rozwiedziona, z dwójką dzieci lub więcej ma szanse na seks z miłości i ułożenie sobie życia z kimś?
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 17:02
      A kobieta po 10-tce, kurcze?

      MSPANC
      • nazakrecie80 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 17:21
        No, bo jak po 40-tce nie ma, to sie pytam, czy ja np. mam i inne kobiety w tym wieku. A mam lat 31 tongue_out. Pytam serio, jest tutaj na pewno dużo młodych rozwódek, które tez chętnie poczytają.
    • xciekawax Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 17:04
      wszystko jest mozliwe.
    • kajda28 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 17:54
      Pewnie że tak. Jestem po 30 -tce,dwójka dzieci, od 3 lat w związku - bardzo zawiłym, ze spadkami i wzlotami - tak jak w każdym związku. Niestety bez randek - brak czasu i opieki nad dziećmi, ale dajemy radę. Poznałam go 2 lata po odejściu od męża.
      • nazakrecie80 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 17:59
        Milo to czytaćsmile. No właśnie brak czasu, wlasnie ze wzgledu na jego brak prespekywa poznania kogos odpowiedniego jest w moim przypadku bliska zeru. A na poczatku sa przeciez randki prawda?
        • kajda28 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 20:20
          U nas nie było randeksad. On dużo pracuje, ja małe dzieci - wtedy 4 i 6 lat. Przyjeżdżał raz w tyg późnym wieczorem - mieszka z synem, wtedy jeszcze nie pełnoletnim. Kilka razy zrywałam, miałam dużo wątpliwości, teraz, ale dopiero od niedawna mam ich coraz mniej - ale jeszcze są.

          Jak się ma 30 lat i jest się samym życie też jest piękne smile , wystarczy się tylko rozejrzeć.
    • lesnik5 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 18:04
      Oczywiście, że ma.
    • mayenna Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 18:16
      Teraz to sie zdenerwowałam. Co Wam z tym wiekiem??? Serem jesteście, czy co? Bo tylko w jego przypadku wiek ma znaczenie.
      Człowiek to człowiek i w każdym wieku ma szanse na wszystko co ludzkie.
      • nazakrecie80 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 18:27
        Mayenne, poczucie wlasnej wartosci w szambie porozwodowym jest na poziomie błota.
        • mayenna Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 18:41
          Rozumiem.
          Otrzepać się z tego błota, wstawać na nogi i żyćsmile Powodzenia. Wszystko przed Tobą. Pamiętaj!smile))
          • nazakrecie80 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 18:48
            smile
            • triss_merigold6 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 18:57
              Pytanie gdzie mieszkasz, czy jesteś niezależna finansowo, w jakim wieku masz dzieci, czy jesteś po prostu atrakcyjna fizycznie etc. Jest parę czynników zwiększających lub zmniejszających szanse.
              • nazakrecie80 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 19:08
                Mieszkam w miescie średniej wielkości, pracuje, ale calkowicie samodzielna nie jestem. Rodzice mi pomagają. Dzieci mam w wieku 6 i 4. Mysle, ze jestem atrakcyjna. Najwiekszym czynnikiem , zmniejszajacym szanse, jest brak czasusmile
                • mayenna Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 19:19
                  Nie ma znaczenia nic. Jak się rozejrzysz, uspokoisz i ogarniesz swoje życie na tyle by móc kogoś pokochać, otworzysz się na ludzi, to odpowiedni mężczyzna się znajdzie.
                  Nie wiem co jest decydujące, ale na pewno nie okoliczności zewnętrzne.
                  Każda kobieta ma po rozwodzie taki okres, że myśli, ze już nigdy z nikim nie będzie.
                  Mam w koło siebie kilka kobiet, które chyba większości z tych warunków podanych nie spełniają, a są w związkach i to bardzo udanych.
                  • nazakrecie80 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 19:25
                    No, ja jestem wlasnie na takim etapie. Dzieki Mayennasmile
                  • malgolkab Re: Kobieta po 30-tce 03.11.11, 14:16
                    mayenna napisała:

                    > Nie ma znaczenia nic.
                    moim zdaniem masmile np. nie znam Pana, który związałby się z rozwódką z dziećmi, która nie pracuje, nie ma własnego kąta itd. Nie musi to być praca za zawrotne pieniądze, ale raczej nikt nie jest chętny do utrzymywania kilku dodatkowych osóbwink Przynajmniej na wczesnym etapie.

                    > Nie wiem co jest decydujące, ale na pewno nie okoliczności zewnętrzne.
                    Decydujące nie, ale na pewno wazne, bo cechy wewnętrzne poznajesz przez jakiś czas, a zewnętrzne widzisz od razu. A atrakcyjność fizyczna jest bardzo ważna (gusta są różne, więc nie mam na myśli, ze musisz być blondynką z wielkim biustemwink

                    > Mam w koło siebie kilka kobiet, które chyba większości z tych warunków podanych
                    > nie spełniają, a są w związkach i to bardzo udanych.
                    sama jestem w nowym związku, w bliskim otoczeniu mam 5 koleżanek ok. 30 stki z dzieckiem/dziećmi (po rozwodzie), które są w kolejnych związkach. Wszystkie w momencie poznania kolejnego partnera były w miarę niezależne finansowo (tzn. pan nie musiał się bać, że ma być bankomatemwink, mieszkały same z dziećmi i były atrakcyjne (tzn. dbały o siebie)
                    • mayenna Re: Kobieta po 30-tce 05.11.11, 19:46
                      Ja takich panów znamsmile
                      Zarabiają i wiedza,że pieniędzy do grobu nie zabiorą. Jednym z takich mężczyzn był mój brat. Jest kilka rzeczy istotniejszych w życiu niż kasa. Tę zawsze można zarobić.
            • mayenna Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 19:01
              Myśl pozytywnie, a reszta się ułoży. Zobaczyszsmile
    • triss_merigold6 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 18:46
      Zapewne ma ale nie będzie jej łatwo.
      • justynany Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 18:56
        pewnie ze ma bo wlasnie taka rozwodka po 30tce zabrala mi partnera
        • triss_merigold6 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 19:00
          Hej, to może byłam ja? Mój partner zostawił pannę z którą mieszkał chociaż śliczna była dziewczyna i prawie 10 lat ode mnie młodsza (od niego też).
    • wendd Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 19:14
      Co Wy tak ostatnio z tymi szansami?smile
      Przecież ludzie się ze sobą wiążą, zakochują w każdym wieku. Samo życie.
      Nie zaprzeczam istnieniu kalkulantów, którzy wcześniej podliczą zarobki, dzieci, lata i kilogramy potencjalnej kandydatki zanim uderzą w zalotysmile
      Ale w większości przypadków jest to żywiołsmile

      • mayenna Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 19:21
        wendd napisała:

        > Co Wy tak ostatnio z tymi szansami?smile
        > Przecież ludzie się ze sobą wiążą, zakochują w każdym wieku. Samo życie.
        > Nie zaprzeczam istnieniu kalkulantów, którzy wcześniej podliczą zarobki, dzieci
        > , lata i kilogramy potencjalnej kandydatki zanim uderzą w zalotysmile
        > Ale w większości przypadków jest to żywiołsmile
        Prawdasmile)
        >
    • ewela1_1 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 19:43

      A kobieta, po 29-tce?. Bo ja tyle mamsmile, chcesz się licytować?smile

      A tak na serio, jak ochłoniesz jeszcze będziesz się śmiała z tego pytania, które tu zadałaś. Każdy ma prawo do milosci, czy do szczescia, a kazdego normalnego faceta, chyba nie będzie dziwił fakt, że kobieta 30-letnia i wzyż może miec dzieci? Bo chyba o to się Tobie rozchodzi? A jeśli takiemu facetowi będzie ten fakt przeszkadzał, to taki facet Cie nie interesuje. Prostesmile


      -------------
      "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
      • nazakrecie80 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 23:23
        Zgadlassmile

        Dzieki Ewela. mloda tez jestes.
        • ewela1_1 Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 23:33

          Uśmiechaj się częściejsmile
          -------------
          "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
    • costasa Re: Kobieta po 30-tce 02.11.11, 21:07
      nazakrecie80 napisała:

      > A kobieta po 30-tce, rozwiedziona, z dwójką dzieci lub więcej ma szanse na s
      > eks z miłości
      i ułożenie sobie życia z kimś?


      Znam rozwiedzioną kobietę 35+ z 4 dzieci która ma seks z miłości, tylko, że jej ukochany się rozwieść nie chce..
    • ronald.tusk Dal faceta nie ma znaczenia czy masz majątek, czy 02.11.11, 22:40
      dziury na tyłku i dzieci na utrzymaniu. Jak kocha to kocha. Szkoda, że wy tego nie potraficie...
      • costasa Re: Dal faceta nie ma znaczenia czy masz majątek, 02.11.11, 22:42
        Masz przykład kogo możesz spotkać po 30tce. Albo prawiczków którzy nie wiedzą jak się do kobiety zabrać albo frustratów którzy będą się na tobie odgrywać za swoje expartnerki które sobie sami wybrali..
      • mola1971 Re: Dal faceta nie ma znaczenia czy masz majątek, 02.11.11, 22:44
        ronald.tusk napisał:
        Szkoda, że wy tego nie potraficie...

        Jakie wy? A ile kobiet w swoim życiu poznałeś? Na podstawie swojej pokręconej ex masz zamiar oceniać wszystkie kobiety? Jeśli tak to mogę Ci tylko współczuć bo nigdy szczęśliwy nie będziesz.
        • ronald.tusk Szczerze? Niewiele, ale to co poznałem wystarczy 02.11.11, 22:49
          mola1971 napisała:

          > Jakie wy? A ile kobiet w swoim życiu poznałeś?

          mi do końca życia.
          • costasa Re: Szczerze? Niewiele, ale to co poznałem wystar 02.11.11, 22:55
            forum.gazeta.pl/forum/w,150,130328826,130332017,Jestes_wolna_.html
            więc po cholerę łazisz po necie i zaczepiasz kobiety, roszczeniowy hipokryto?
            • ronald.tusk Popatrz! Nie wyczułaś aluzji? Sądzisz, że jestem 02.11.11, 22:57
              aż tak zdesperowany, żeby rwać laski na gazecie?
              • costasa Re: Popatrz! Nie wyczułaś aluzji? Sądzisz, że jes 02.11.11, 23:14
                Sądzę, że jeszcze długo będziesz frustratem wyżywającym się na innych kobietach za swoje wcześniejsze wybory. Na litość i jojcenie że miałes złą exię to tylko popapraną osobę złapiesz. A aż krzyczysz w tych wypowiedziach jak chcesz by jakaś cię chciała. Opamiętaj się zanim skończysz pod płotem z flaszką jako żoną.
                • ronald.tusk Lepiej z flaszką pod płotem niż z tobołem 02.11.11, 23:19
                  uwieszonym na mnie do końca życia...a tak naprawdę, to wy jesteście wszystkie takie same. Nudne i przewidywalne do cna! Ja mam was dość. Wolę narty, rower, rolki, surfing...to jest życie! Dla was szkoda czasu. I tak każdego wcześniej czy później zdołujecie, sprowadzicie do parteru a później będziecie płakać jaka to menda z niego była! Wszak on się powinien już dawno w was zatracić. Takie cudne jesteście. Brrr...kocham kobiety, ale tylko na chwilę...później stajecie się nie do zniesienia! wink
                  • mola1971 Re: Lepiej z flaszką pod płotem niż z tobołem 02.11.11, 23:25
                    A to se żyj jak lubisz i jak chcesz tongue_out Tylko nie jęcz!
                    Wolisz narty/rolki/rower? Twoje życie, Twoja sprawa. To też jest jakiś pomysł na życie smile
                • mola1971 Re: Popatrz! Nie wyczułaś aluzji? Sądzisz, że jes 02.11.11, 23:22
                  costasa napisała:
                  Na litość i jojcenie że miałes złą exię to tylko popapraną osobę złapiesz.

                  Otóż to! smile
                  Normalne kobiety odporne na biednych, niekochanych misiów są. Normalna kobieta potrzebuje normalnego mężczyzny. Bez traum po złej exi. Bez względu na to czy rzeczywiście zła była, czy tylko takiego pijara ma wink
                  • costasa Re: Popatrz! Nie wyczułaś aluzji? Sądzisz, że jes 02.11.11, 23:24
                    Ja normalnie spokojna osoba jestem. Ale mnie już wkurw łapie jak kolejnego jęczydupę czytam. Co za patologia.
                    • nazakrecie80 Re: Popatrz! Nie wyczułaś aluzji? Sądzisz, że jes 02.11.11, 23:25
                      hehe, dobre.
                    • mola1971 Re: Popatrz! Nie wyczułaś aluzji? Sądzisz, że jes 02.11.11, 23:26
                      Eee, to taka jęczydupa, która dobrze rokuje. Tak myślę smile Ino czasu trza.
                    • ronald.tusk Patologia? Normalny, romantycznie nastawiony 02.11.11, 23:39
                      do życia facet, który robi sobie jaja na forum ze stereotypów to patologia...? Hmm well....
                      • costasa Re: Patologia? Normalny, romantycznie nastawiony 02.11.11, 23:44
                        Rany boskie, jak słyszę "romantyczny facet" to wolę spieprzać gdzie pieprz rośnie bo wiadomo że same problemy i zero przyjemności. Romantycy, psia mać, najgorsze męczydupy, fuj.
                        • ronald.tusk Każdy woli co innego....jeden sto róż na dzień 02.11.11, 23:50
                          dobry, inny wybite zęby na stole. O gustach się nie dyskutuje.
                          Pozdrawiam serdecznie!
                        • mola1971 Re: Patologia? Normalny, romantycznie nastawiony 02.11.11, 23:51
                          Różnie z tym bywa... Ja się nauczyłam nie oceniać książki po okładce. Trza najpierw przeczytać by ocenić.
                          Choć od cierpiących Werterów chroń mnie Panie big_grin I innych Romełów wink
                          • ronald.tusk Co fakt to fakt, tylko po co na forum zagłębiać 02.11.11, 23:53
                            się aż tak daleko w psychę userów? Na wszelki wypadek? tongue_out
                            • mola1971 Re: Co fakt to fakt, tylko po co na forum zagłębi 02.11.11, 23:58
                              Ja tam się zbytnio nie zagłębiam z przyczyn, o których kiedyś pisałam a o których chciałabym zapomnieć smile))
                              • ronald.tusk No cóż...mnie jeszcze wtedy na forum nie było, bo 03.11.11, 00:01
                                jedna z was zrobiła mi taaaaaakie pranie mózgu, że przez 15 lat nie wiedziałem jak się nazywam. Ja na szczęście mam to już za sobą...
                                Ufff....
                                • costasa Re: No cóż...mnie jeszcze wtedy na forum nie było 03.11.11, 00:05
                                  Mola, przyznawaj się. To musiałaś być ty. Gada ten tu on, że "jedna z was". A ja na pewno nie, bo ja z żadnym chłopem tak długo nie wytrzymałam. Brrr. To zbyt denerwujące i rozmemłane typki. Poza tym płodozmian podobno w cenie.
                                  • ronald.tusk Pogadamy za 10 lat...no...za 15... 03.11.11, 00:10
                                    ciekawe czy taka harda będziesz i czy płodozmian to będzie taka prosta sprawa...

                                    Pozdrawiam.
                                    • costasa Re: Pogadamy za 10 lat...no...za 15... 03.11.11, 00:22
                                      Za 15 lat to romantyzm tfu! reumatyzm mi będzie przeszkadzał w kopaniu w ogródku, pozostałe sprawy w Ciechocinku gratis.
                                      • yoma Re: Pogadamy za 10 lat...no...za 15... 03.11.11, 11:02
                                        Absolutnie się nie zgadzam. Kto kopie w ogródku, ten piękny i sprawny do setki. Widzę po sąsiedzie.
                                  • mola1971 Re: No cóż...mnie jeszcze wtedy na forum nie było 03.11.11, 00:22
                                    Eee, to nie ja. Ex po jego pierwszym poście tu poznałam smile
                                    Ronald to zdecydowanie nie jest mój ex smile
                                    • costasa Re: No cóż...mnie jeszcze wtedy na forum nie było 03.11.11, 00:24
                                      Trzeba popytać reszty foremek, może która się do niego przyzna.
                                • mola1971 Re: No cóż...mnie jeszcze wtedy na forum nie było 03.11.11, 00:15
                                  Pociesz się tym, że ja przez 17 lat nie wiedziałam jak się nazywam big_grin
                                  Teraz już wiem, choć nadal noszę exowe nazwisko. Ze względu na dzieci i z powodu własnego lenistwa bo mi się nie chciało dokumentów, kart i takich tam zmieniać.
                      • argentusa Re: Patologia? Normalny, romantycznie nastawiony 05.11.11, 20:28
                        w moim systemie wartości romantyczny jest nienormalny, bo zatrzymał się emocjonalnie na etapie nastolatka. Co przy mojej blisko czterdziestce jest wykluczające od razu, hihih
                        Boszzz, nigdy nie pojmę dlaczego babki łapią się za takich "rumantykóf".
                        Ale ja egoistka jestem wink
          • mola1971 Re: Szczerze? Niewiele, ale to co poznałem wystar 02.11.11, 22:55
            Srały muchy, będzie wiosna! Użalaj się nad sobą zamiast nad sobą pracować a na pewno daleko na tym zajedziesz.
            Te, które poznałeś sam wybrałeś. I może czas zastanowić się nad "kluczem" wyboru?
            Świat jest pełen fantastycznych kobiet. Tylko musisz najpierw zacząć je zauważać. A zauważać je zaczniesz dopiero jak się z przeszłości wyleczysz. A uwierz, że jest to do zrobienia.
            • tiresias Re: Szczerze? Niewiele, ale to co poznałem wystar 02.11.11, 23:28
              wink
              nerwówa jakaś.
              pax vobiscum.
              • mola1971 Re: Szczerze? Niewiele, ale to co poznałem wystar 02.11.11, 23:34
                Jaka tam nerwówka? Nerwówkę to ja mam w robocie. Na forum się odstresowuję wink
                Co nie znaczy, że własne stresy przerzucam na innych. Ronaldowi się należało. Jeszcze kiedyś to doceni smile
            • zalosny.jestes I rozumiem, że jedną z tych fantastycznych 06.11.11, 21:37
              kobiet jesteś Ty. Witam w nowym wcieleniu wink
              • mola1971 Re: I rozumiem, że jedną z tych fantastycznych 06.11.11, 21:52
                Ja??? Nieee. Ja zła kobieta jestem tongue_out Ale mam fantastyczne koleżanki wink
                To nowe wcielenie to jakiś nowy etap? Bardziej durnego nicka nie mogłeś sobie znaleźć? Zajęte już były? tongue_out
      • malgolkab Re: Dal faceta nie ma znaczenia czy masz majątek, 03.11.11, 14:19
        ronald.tusk napisał:

        > dziury na tyłku i dzieci na utrzymaniu. Jak kocha to kocha. Szkoda, że wy tego
        > nie potraficie...
        >
        tak, jak już kocha to kocha, ale najpierw trzeba pokochaćsmile
    • ronald.tusk Ale ja się nie przejadę, bo ja na nic nie liczę!!! 02.11.11, 23:42
      I to mnie stawia na wygranej pozycji. Zawsze! Chcę kochać i być kochanym. Nic więcej. Żadnych obrączek, ślubów, teściowych o tego całego goowna w pakiecie wink

      Pozdrawiam serdecznie wszystkie panie.
      Bez Was świat byłby NIJAKI!!!
      • mola1971 Re: Ale ja się nie przejadę, bo ja na nic nie lic 02.11.11, 23:49
        ronald.tusk napisał:
        > Pozdrawiam serdecznie wszystkie panie.
        > Bez Was świat byłby NIJAKI!!!

        Ooo, i to jest prawidłowa odpowiedź smile)))
    • gazeta_mi_placi Re: Kobieta po 30-tce 03.11.11, 00:09
      Każdy seks jest z miłości smile Własnej smile
    • garibaldia Re: Kobieta po 30-tce 03.11.11, 14:26
      Jeśli masz wokoło sporo mieszanego towarzystwa, albo pracę w której poznajesz nowych mężczyzn i do tego masz parcie na nowy związek. To się koło kogoś spotkanego zakręcisz i poznasz.
      Bo jesli jest ci całkiem dobrze samej, radzisz sobie finansowo, ale też prowadzisz życie mało zróżnicowane, np dom-praca-sporadycznie wyjazd, w pracy nikogo wolnego, znajomych mało i mało wyjść w większej grupie - to nie licz na cud, że kogoś obcego w tramwaju poznasz i z tego będzie ślub.
      Ludzie wiążą się z różnych powodów, czasem parciem jest podczepienie się pod lepiej sytuowanego partnera, ale wtedy musisz być ładna i dobra w łóżku-bo faceci umieją liczyć dokładnie czy aby za duzo nie muszą inwestować...
    • zjm1111 Re: Kobieta po 30-tce 05.11.11, 17:22
      Ja mam 32 lata i też 2 dzieci i jakoś wątpię w takie rzeczy...
      A może, może....podobno wszystko jest możliwe...
      • mayenna Re: Kobieta po 30-tce 05.11.11, 19:48
        zjm1111 napisała:

        > Ja mam 32 lata i też 2 dzieci i jakoś wątpię w takie rzeczy...
        > A może, może....podobno wszystko jest możliwe...

        Jesli wątpisz to nawet jak ciebie to spotka - miniesz i powiesz, że to niemożliwesmile
      • ewela1_1 Re: Kobieta po 30-tce 05.11.11, 20:00

        Z takim podejściem na pewno nie spotka. Boże dziewczyny, żal się to czyta.
        I już nie chodzi o tych facetów, tylko o to, jak małe macie poczucie wartości.
        -------------
        "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
        • zjm1111 Re: Kobieta po 30-tce 06.11.11, 17:44
          ale ja juz spotkałam się z 3 facetami...z ineternetu - i porażkasad
          czy ja mam za duze wymagania????
          dzis byłam na randce, przez internet wszystko ok, miły facet, oczytany, ale jak było wąsko i pchał się zamiast mnie przepuścić, jak kilka razy tak się przydażyło, to .... coś mnie zniechęciło...
          nie jestem "ąę" ale lubię dobrze wychowanych mężczyzn...

          no i juz kilku mi dało do zrozumienia, ze z 2 dzieci, to jednak ta gorsza kategoria - jak się nie podłamać?

          zdołowałam się jeszcze bardziejsad
          • malwi-na356 Re: Kobieta po 30-tce 06.11.11, 19:20
            witaj w klubie niestety dla mężczyzn dzieci to przeszkoda tez sie przekonałam
            • ewela1_1 Re: Kobieta po 30-tce 06.11.11, 21:15

              A to z kim Wy się umawiacie?, z kawalerami, bez dzieci?

              Szukajcie takich co im to nie będzie przeszkadzało, bo sami np. mają już dzieci.

              Zjm1111, zaraz Cię kopnę w "zadek", jak możesz tak o sobie myśleć, że jesteś "druga kategoria", tylko dlatego, ze iluś tam facetów tak dało do zrozumienia? To cóż to za faceci?, tacy w ogóle CIEBIE nie powinni interesować, a nie na odwrót. Zmień myślenie na ten tor

              Bo chyba nie uważasz, że Twoje dzieci to ujma? To pytanie z tych retorycznychsmile
              -------------
              "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
              • malwi-na356 Re: Kobieta po 30-tce 06.11.11, 21:28
                mają dzieci ale z tego co obserwuje za coś ten rozwód musieli dostac jak im dzieci przeszkadzają ...
                • ewela1_1 Re: Kobieta po 30-tce 06.11.11, 21:50
                  To niech się nie umawia z kobietami z dziećmi, bo to chyba nie jest ukrywane? Ja bym się nawet za takim facetem nie obejrzała na koniec, a co tu dopiero mówić, żeby się jeszcze takim przejmować.
                  -------------
                  "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
              • mayenna Re: Kobieta po 30-tce 07.11.11, 08:48
                ewela1_1 napisała:

                >

                >
                > Zjm1111, zaraz Cię kopnę w "zadek", jak możesz tak o sobie myśleć, że jesteś "d
                > ruga kategoria", tylko dlatego, ze iluś tam facetów tak dało do zrozumienia? To
                > cóż to za faceci?, tacy w ogóle CIEBIE nie powinni interesować, a nie na odwró
                > t. Zmień myślenie na ten tor
                >
                Sympatia tak działa. Panowie na sympatii własnie tak w chwilach 'szczerości' mówią.
                • ewela1_1 Re: Kobieta po 30-tce 07.11.11, 09:10
                  To my sobie też musimy jakiś tekst w przypływach "szczerości" wymyślić smile.
                  -------------
                  "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
          • altz Re: Kobieta po 30-tce 06.11.11, 21:33
            zjm1111 napisała:

            > dzis byłam na randce, przez internet wszystko ok, miły facet, oczytany, ale ja
            > k było wąsko i pchał się zamiast mnie przepuścić, jak kilka razy tak się przyda
            > żyło, to .... coś mnie zniechęciło...
            Może on torował drogę i dlatego nie przepuszczał? wink
            A może feminista i nie chciał Cię obrażać? Z kobietami nie wiadomo, jak postępować, jedne się obrażają za przepuszczanie, drugie za nieprzepuszczanie... Powinny mieć dołączoną instrukcję, ale obawiam się, że byłaby za długa. big_grin
            • mola1971 Re: Kobieta po 30-tce 06.11.11, 22:03
              Oj tam, od razu instrukcję tongue_out
              To jest bardzo proste. Normalna, zdrowa na ciele i umyśle kobieta LUBI byś przepuszczana pierwsza (poza wejściem do restauracji i wyjściem na zewnątrz budynku, ale to regulują zasady savoir vivre'u), adorowana, rozpieszczana i takie tam smile
          • mayenna Re: Kobieta po 30-tce 07.11.11, 08:44
            Jeśli nie ma innych zastrzeżeń to powiedz panu wprost, jak będziesz szła: czy możesz mnie puścić przodem? Prosty komunikat i on zrozumie.
            On pewnie był zdenerwowany, muzę mu się bardzo podobałaś, mógł się po prostu zapomnieć.
            Są jednak sytuacje gdzie to mężczyzna idzie przodem. Może to była jedna z nich?
            Dobre wychowanie to trochę wiecej niz przepuszczanie w drzwiach.
    • malwi-na356 Re: Kobieta po 30-tce 05.11.11, 20:58
      ja mam 36l tez 2małych dzieci , kilka prób o nieudolnym finale a przyczyna była jedna dzieciom trzeba poswięcic wiecej czasu niz facetowi a szczególnie tym małym 5-6lat ,brak swojego lokum, tez jestem niezalezna finansowo ale nie na tyle zeby szastac pieniędzmi mając 2dzieci .
    • searam Re: Kobieta po 30-tce 06.11.11, 00:53
      Adres ! Adres !
      • malwi-na356 Re: Kobieta po 30-tce 06.11.11, 09:57
        za górami za lasami w pewnej ślicznej chatce....
        • net_lilianka Re: Kobieta po 30-tce 06.11.11, 11:43
          Pewnie,ze każdy ma szansesmileJa wprawdzie byłam jeszcze przed 30-tka,ale niewiele.Mam troje dzieci,od prawie 3 lat jestem w nowym szczęśliwym związku.Również nie miałam czasu na szukanie,sam się znalazł.Dosłownie zapukał do moich drzwi.Od tej pory wierze w przeznaczeniesmileZnam również dwa przykłady gdzie kobietki sporo po 30-stce ułożyły sobie życie na nowo pomimo 5 dzieci.Moja przyjaciółka ma 31 lat,dwoje dzieci,jest świeżo po rozwodzie,nie ma jeszcze nowego partnera,ale na brak adoratorów nie narzekasmileNajważniejsze to wierzyć w siebie,znać swoja wartość i nie szukać na sile,bo z tego może być tylko więcej szkody niż pożytku.
          • zjm1111 Re: Kobieta po 30-tce 06.11.11, 17:47
            miło słyszeć, ze jednak komuś się udaje
            ale wiesz, adoratorzy adoratorami, ale żeby się taki znalazł, który i by tobie sie spodobal to inna sprawasmile
    • jak_to_sie_robi Re: Kobieta po 30-tce 21.11.11, 10:08
      Jak dla mnie kobiety po 30tce są to najatrakcyjniejszy target tongue_out
      Co do miłości to się nie wypowiadam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka