Dodaj do ulubionych

Mam mega doła

13.02.12, 09:26
dzieci chore, ja non stop łapię jakieś durne infekcje (aktualnie na tapecie angina), nie chodzę do pracy i nie zarabiam, m się wypiął na własne dzieci, eh tyle ostatnio dołów zaliczyłam że już więcej chyba nie dam rady. I znowu miotają mną myśli czy aby dobrze zrobiłam, zastanawiam się, analizuje, wspominam to co było dobre, dzieci pytają o tate a ja jakoś totalnie opadłam z sił. Jeszcze niedawno pełna optymizmu i najlepszych myśli a dziś skrajnie zwrot o 360 stopni. I mimo, że wiem, że tego nie dało się już uratować to mi cholernie przykro, że to się rozwaliło, że teraz toczymy wyniszczającą wojne, bo on nie umie i nie chce ustalić priorytetów jakimi są nasze dzieci. Dodatkowo wciąż słyszę komentarze od rodziny po znajmoych skończywszy że sama tak wybrałam, że mogłąm z nim żyć i udawać że jest ok, że przecież czasami bywało dobrze. Tak bywało, wtedy kiedy ja się nie odzywałam. E tam, do bani, sorki za mało optymistyczny wątek z samego rana w poniedziałek.
Obserwuj wątek
    • argentusa Re: Mam mega doła 13.02.12, 09:37
      Kchana, to jest norma.
      Jest trudniej to i czarnomyślenie Cię dopadło.
      Wiosna coraz bliżej. Będzie lepiej.
      Prawda to, sama wybrałaś. I co z tego? Jakbyś wybrała inaczej też byłyby te gorsze chwile.
      Taki lajf.
      Ar.
      W sobotę myślałam, ze umrę - choroba mnie zaatakowała, że nie pamietam połowy dnia. Przy zyciu mnie trzymała nadzieja, ze kiedyś się to skończy.
      No i mam nadzieję, że wczesniej niz później.
      Czego nam obu zyczę smile
      Ar.
    • heksa_2 Re: Mam mega doła 13.02.12, 09:42
      Ups and downs to norma. Będzie lepiej, jak tylko słońce wyjrzy zza chmur. Trzymaj się.
    • zmeczona100 Re: Mam mega doła 13.02.12, 09:44
      Skąd ja to znam wink

      Dokładnie trzy lata temu zaczęło się u mnie już totalnie sypać zdrowie- jak Ty silne przeziębienia non stop, do tego mega doły. Trwało to mniej więcej rok. Teraz tylko odczuwam skutki obciążenia przewlekłym stresem...

      Wszystko to kiedyś minie, zobaczysz sama smile
    • inna_nowa_ja Re: Mam mega doła 13.02.12, 10:06
      ja po prostu myślę sobie jak bardzo byłam/jestem od niego uzalezniona, od tej chorej miłości, zaborczej, od przemocy psychicznej. Wczoraj po prostu wybuchła afera o komunię dziecka, szanowny tatuś powiedział do syna żeby mamusia poszukała sobie w pracy kolegi, który będzie udawał mojego męża. Dzieciak nie wiedział co powiedzieć, ja natomiast wybuchłam, puściły mi wszystkie możliwe nerwy i kazałam mu wypierd.., żeby juz więcej nie przychodził i nie dzwonił do dzieci, jeżeli nie umie zroumieć, że on jest ich tatą. Ja po prostu nie umiem zrozumieć jak można odgrywać się na własnym dziecku(:
      • altz Re: Mam mega doła 13.02.12, 10:49
        Mógł powiedzieć, że nie przyjdzie i się nie tłumaczyć. Dziecko bez tego nie umrze, gdy nie będzie ojca na komunii, gorsze rzeczy już przechodziło.
        Takie emocje świadczą o tym, że się jeszcze nie pogodził z rozstaniem.
        Szkoda tylko, że to mówi przy dziecku.
      • bozka45 Re: Mam mega doła 13.02.12, 10:58
        Inna Nowa Ja!
        Ściskam Cię serdecznie, jak najlepsza przyjaciółka! Dobrze, że jesteś! Taka wrażliwa, taka, której puszczają nerwy, gdy facet - tatuś schodzi do niższych stanów i przestaje się zachowywać... Do diabła! Nie wymagaj od siebie bycia idealną. Świat sie nie zawali, jak przez jakiś czas będziesz sobie radzić słabiej. Jak siły wrócą, to podbijesz obroty do góry... Bądź dla siebie dobra...
        Nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem... Weź kartkę i długopis i wypisz soje pozytywne cechy, swoje zalety... Bądź dobra dla siebie i nie bój się subektywizmu... Masz do niego prawo, takie samo jak inni, w tym Twój ex!
        Piszesz o uzaleznieniu od jego chorej miłości. Też z tym walczę. Od 4 lat, gdy na wierzch wyszła jego zdrada... Trudna przypadłość, wymagająca czasu i pozbycia sie złudzeń, odkłamania obrazu ex.
        polecam stronę fundacji "kobiece serca". Korzystałam z warsztatów. Pomogły w połżczeniu z czasem.
        Wiem, że Ci cięzko... Mi też jest cięzko. Tyle musiałam zmienić w życiu swoim i córek, a one reagowały na to złościa i buntem. 15-latka ma depresję i indywidualne nauczanie.
        ..... ale jakoś damy radę. Ty i ja i inne samotne matki, kobiety... Gdy jest mi cięzko, modle sie lub chociaż trzymam w ręku lub kieszeni rózaniec. Oparcie w Bogu mi pozostało. Znajomi, przyjaciółki jednak nie dzielą ze mna zycia tak głęboko. Mąz dawał złudzenie bezpieczeńtwa. Zasłona spadła. Zobaczyłam swoje braki...
        Całuski!
        Ach! Na tym forum z dystansem, bo wiele tu ostrych,kanciastych ludzi po przejściach, poranionych, którzy wala w innych bez zastanowienia. Nie daj sie poturbować! smile)
    • mayenna Re: Mam mega doła 13.02.12, 11:10
      Inna. Jak Ci tu juz napisano - takie stany to norma.
      Newy tez miały prawoo Ci puścić po takim komentarzu do dziecka.
      Tym co mówią, że mogłaś udawać i jaki on taki świetny możesz zwrócić uwagę, że on do wzięcia jest i jak maja ochotę to mogą sobie zaanektować i udawać.Uwielbiam jak mi ktoś mówi jak mam żyć, jakich wyborów dokonywaćsmile
      Dbaj o siebie.
    • inna_nowa_ja Re: Mam mega doła 13.02.12, 12:50
      gdyby nie to, ze tekst wywalił do syna dałabym spokój, ale tak mnie to wkurzyło że popłynęłam, takich epitetów dawno nie wyrzucałam z siebie jak z karabinu maszynowego. Eh nie pokazałam klasy a za każdym razem kiedy wyprowadza mnie z równowagi zachowuję się w pełni zdystansowana, tym razem mi się nie udało(: Nie boję się swojej choroby tak jak tego rozwodu, jaką jeszcze twarz jest mi w stanie pokazać?
      • plujeczka Re: Mam mega doła 13.02.12, 13:57
        kiedy brutalnie sypie się zycie a ex to zwykły cham i przemocowiec to trudno zachować normalne odruchy, nerwy czynią z nas osoby wybychowe jak dynamit.Ale to minie tylko spróbuj wyrugowac faceta z zycia , przestac o czym kolowiek go informować i sprawiać aby jasnie Pan zechcial w czymkolwiek uczestniczyć ( mówię o rodzinych uroczystościach) .Nic na siłę, to on ma pamiętać ,że ma dzieci jesli nie pamięta -trudno jego strata a ty przestań się tym denerwować.
        Im szybciej nauczysz się zyć bez jego " mizernego" wsparcia tym lepiej dla Ciebie i niczego nie żałuj .
        Decyzji o rozwodzie na pewno nie podjełas po wpływem chwili ale wiele nocy i dni myslałaś o tym.To dobra decyzja o czym wkrótce się przekonasz i przyjdzie taki dzień ,ze zmówisz różaniec, ktory sciskach w kieszeni za to ,że ex wyniósł się z waszego zycia za nim poturbowałby Was jeszcze bardziej niż teraz.
      • yoma Re: Mam mega doła 13.02.12, 13:59
        > Eh nie pokazałam klasy

        Ależ pokazałaś smile Dama, która wyrzuca z siebie serię epitetów... ech, to musiał być widok smile Nie żartuję.
        • altz Re: Mam mega doła 13.02.12, 14:20
          yoma napisała:

          > > Eh nie pokazałam klasy
          >
          > Ależ pokazałaś smile Dama, która wyrzuca z siebie serię epitetów... ech, to musiał
          > być widok smile Nie żartuję.

          Damy dawno powymierały. wink
          Jeśli jest problem, to i zakląć można. Dziecko to też zrozumie, bo myślę, że dziecku zależało.
          Ryzyko jest tylko jedno, że gdyby chciała załatwić coś u Byłego, to będzie musiała za każdym razem zakląć, inaczej on pomyśli, że to nie ważne. wink
          Ale może też zdobyć szacunek u Byłego, taka kobieta, która gdy trzeba, zaklnie, ale nie ciosa stale kołki na głowie, jest dobrze oceniana.
          • yoma Re: Mam mega doła 13.02.12, 14:22
            > Damy dawno powymierały. wink

            Polemizowałabym smile
        • maciekqbn Re: Mam mega doła 13.02.12, 20:21
          yoma napisała:

          > > Eh nie pokazałam klasy
          >
          > Ależ pokazałaś smile Dama, która wyrzuca z siebie serię epitetów... ech, to musiał
          > być widok smile Nie żartuję.

          Ja mam takie atrakcje nawet i kilka razy w tygodniu, nie widzę w tym nic niezwykłego. Może z ta jedna różnicą, że ja się nie odzywam a seria epitetów ma na celu mnie sprowokować. Można się uodpornić. Gorzej, że syn tego słucha sad

          Damy już powymierały, jak to zauważono.
          • yoma Re: Mam mega doła 14.02.12, 10:42
            A bo jest różnica, czy baba klnie jak sierżant przy każdej okazji, czy wyprowadzona z równowagi dama raz na rok wyrzuci z siebie serię smile
            • maciekqbn Re: Mam mega doła 14.02.12, 15:12
              omc ex uważa, że jest damą, a jakże by inaczej... heh
              smile
    • inna_nowa_ja Re: Mam mega doła 13.02.12, 14:17
      wiesz Plujeczko, myślałam żeby zabiegać o ten jego kontakt z dziećmi, ale jeśli to ma tak wyglądać to jakieś nieporozumienie, przynosi to więcej przykrości niż radości. Czemu dorosły facet nie potrafi oddzielić nienawiści do mnie od tego że jest tatą i ma dzieci, które bądz co bądz go kochają?
      • plujeczka Re: Mam mega doła 13.02.12, 14:58
        napisze Ci dlaczego- bo w ten sposób czyli poprzez odgrywanie się n zieciach , alienacji z ich zycia karze po prostu Ciebie za to ,ze miałaś smiałaść odejśc, ty " przedmiot" nalezycy do niego.Nie miałaś prawa się zbuntowac, powinnaś byc nim do końca zyi pod waryunkiem oczywiscie ,że robiłabyś to co pasowałoby "Jasni Panu".Kobieta ma byc bezwolna, nie myslaca, prac, sprzatać gotować, dawac d....i nie mysleć , A ty odwazyłaś się na to co ZABRONIONE, osieszyałaś go bo wyrwalaś się z jego rąk.Co innego gdyby to on Ciebie zostawił dla innej, dostalby rozgrzeszenie zapewne od własnej rodziny, koleków z pracy o ile nawet nie gratulacje .A tak?
        ptaszek wylecial z klatki.I latego się mści na dzieciach bo dobrze wie jak "uderzyc: matkę , bo dla normalnej kochajacej matki zawsze dzieci będą oczkiem w głowie, to nasza troska na codzień.I latego ukarał cie i bedzie dalrj karał ale teraz tylko od Ciebie bedzie zależalo jak dugo i w jaki sposób ta kara bedzie trwała, dlatego przestań się mitygować, wyrzucac sobie niepotrzebne żale w ten sposób frustrjesz się coraz bardziej i napedzasz, zaczynasz żalowac tego co zrobiłaś choć w głębi duszy dobrze wiesz ,że był to najlepszy wybór z możliwych bo dalsze zycie stalo się niemożliwe.
        Powtarzam, niczego nie żałuj, naucz się być bardziej samodzielną, dzieci rosną i za kilka lat wyfruną z domu wiec oprócz domowych obwiazków mimo wszystko pamietaj o sobie i jesli trafi ci się kiedykolwiek przyjaciel=na dobre i na złe nie odrzucaj tego co przyniesie Ci los , na starośćc dobrze jest mieć z kim wypic szklankę ziółek.
        Zebyc nie myslala ,ze tego tematu nie "przerobiłam" to tylko Ci napisze ,że ex maz naszego dzoecka na oczy nie widzial od juz ponad 7 lat............pewnie gdyby spotkali się na ulicy =nie poznałby własnego potomka, takie jest zycie
    • inna_nowa_ja Re: Mam mega doła 13.02.12, 15:29
      no właśnie, dokonałam wyboru i wiem, że jest on najlepszy z możliwych, innych nie było. Po tylu latach razem a jednak osobno, razem a w samotności nie mogłam podjąć innej decyzji. Szkoda tylko tych moich dzieci, i mam nadzieję, że sprostam i wychowam je mądrze. Nie myślę o tym jak to będzie za lat x, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś ktoś będzie mnie kochał, szanował, dbał o mnie, a może będę skazana już zawsze na samotność? Narazie pragnę się pozbierać i mieć ten koszmar za sobą.
      • plujeczka Re: Mam mega doła 13.02.12, 15:38
        co do wychowania dzieci jestem przekonana ,że Ci się uda, nasze pociechy wiele rozumieją wyciagają wnioski choć nie jest im lekko .Ale przychodzi taki moment kiedy dzieci stają się zaabsorbowane własnymi sprawami, kolegami, grupą rówieśniczą, egzaminami, nauką itp.
        Wazne jest ,żeby w tym wszystkim nie zatracić siebie ,własnych marzeń, pasji i zwykłej kawy z przyjaciółką ot choćby poplotkować o sprawach codziennych .
        Kazda z nas na swój sposob była samotna w swoim związku, wiele z nas się o tego nie przyznaje ale z perspektywy czasu widmy jak wiele zwigałysmy na swoich barkach bedać samotnym WE DWOJE.To czego się bać samotności w pojedynkę?ale w szczesliwej i spokojnej rodzinie? ....
        • inna_nowa_ja Re: Mam mega doła 13.02.12, 15:58
          hm, no własnie czego ja się boję?przecież od dawna byłam sama, to o czym piszesz samotność we dwoje, może gdzieś w poświadomości liczyłam na to, że w razie co mój m mnie wesprze, zaopiekuje się mną i dziećmi, że jak stracę pracę to mi pomoże, że jak umrę to dzielnie przejmie opiekę nad dziećmi, a teraz wiem już że nie, że muszę liczyć tylko i wyłącznie na siebie.
          • altz Re: Mam mega doła 13.02.12, 16:05
            inna_nowa_ja napisała:

            > hm, no własnie czego ja się boję?przecież od dawna byłam sama
            Mąż też był sam.

            > że jak umrę to dzielnie przejmie opiekę nad dziećmi, a teraz wiem już że nie
            Planujesz zabójstwo faceta? Skąd inaczej to wiesz? Wkurza mnie takie głupie gadanie.

            > że muszę liczyć tylko i wyłącznie na siebie.
            Zamierzasz się zajmować dziećmi po śmierci, jako duch? big_grin
            • inna_nowa_ja Re: Mam mega doła 13.02.12, 16:20
              tak Altz, tyle, że to on się alienował, zamykał w pokoju, uciekał na całe godziny do mamy. Więc samotność była jego wyborem ja zostałam postawiona przed faktem dokonanym.
              a reszta ok, moze głupie gadanie.
              • altz Re: Mam mega doła 13.02.12, 16:43
                Fakt jest faktem, był samotny. Ciekawe czemu się alienował? Zamiast się rozstać, przesiedział w pokoju najlepsze lata. Trochę to głupie.
                • blue_ania37 Re: Mam mega doła 13.02.12, 19:54
                  Podpinam się pod ten wątek...
                  Mam mega doła...ale że byłam z tym gościem.
                  Przyszedł po małego...nie zapytał się o NIC, czy zdrowy, czy chory, czy cos potrzeba NIC.
                  Rozmawiał z 4 latkiem zamiast ze mną!
                  Kurtka młodego była pod moją wziął ją z takim obrzydzeniem...rzucił na ziemię i powiedział, ze będzie musiał wykąpać mlodego bo śmierdzi mną.
                  Inna trzymaj sie...bo ja też muszęsmile
                  A
                  • kobieta306 Re: Mam mega doła 13.02.12, 19:57
                    blue_ania37 napisała:
                    > powiedział, ze będzie musiał wykąpać mlodego bo śmierdzi mną.


                    no to trafił sie Tobie zwyczajny psychol, z którym słowa nie warto zamieniać ponad to co potrzeba.
                    • blue_ania37 Re: Mam mega doła 13.02.12, 20:10
                      ja wogole nie chce z nim rozmawiac....
                      Jak to jest z ulgą na dziecko? bo pan tata chce połowę?smile
                      Pójdę na to, tylko chce wiedzieć...
                      • piegus78 Mam mega doła 14.02.12, 14:37
                        Z jakiej racji połowę... ( tyle ile dni miał młodego...)
                        Pomogę Ci się rozliczyć....
                    • plujeczka Re: Mam mega doła 14.02.12, 07:19
                      odwróc sytuacje- pomysli z jakim smierdzielem Ty spałaś przez wiele lat?- i jak to dobrze teraz zanurzyc się w miekka, pachnacą pościel .Nie daj się sprowokowac ale jednoczesnie stanowczo oswiadcz ,ze nie zyczysz sobie takich zachowań i tekstów na twoj temat w obecnoci dzicka=w przeciwnym razie wystap do sądu o zkaz widzenia ze względu na zagrożenie demoralizacją dziecka-nagrywaj jego teksy zapewniam bedą bezcenne na sali sadowej na sprawie o pozbawienie praw.
                      • blue_ania37 Re: Mam mega doła 14.02.12, 10:37
                        Ja takich tekstow mam nagranych....miliony.
                        Od jakiegoś czasu tak mam, że się bronię w ten sposób.
                        Nigdy nie chciałam toczyć afery o dziecko....
                        Chodzi o mnie...o moją kobiecość...tak bardzo zbrukanąsmile
                        Ja m tak naprawdę nigdy nic nie zrobiłam...a ciągle dostaję...
                        • yoma Re: Mam mega doła 14.02.12, 10:44
                          Ania Ania. Pomyśl sobie: mogłam to ciągnąć, a przecież przerwałam.

                          Kobiecość jest jak kwiat, odrośnie smile
                          • blue_ania37 Re: Mam mega doła 14.02.12, 10:55
                            Mam nadzieję że odrośniesmile
                            Bo to daję...najbardziej po tym.
                            Nie chcę jego miłości, jego lubienia, ale czemu ma do mnie obrzydzenie?
                            I jak ktoś...może do mnie mieć obrzydzenie?
                            Ja nie mam mega doła....ja mam maksi doła
                            A
                            • yoma Re: Mam mega doła 14.02.12, 12:03
                              A co cię Ania obchodzi, co do ciebie czuje jakieś chamidło? Wie, że cię to rusza, to i gada. Trzymaj się.
                              • plujeczka Re: Mam mega doła 14.02.12, 12:25
                                Ania! facet jak nie wie w jaki sposób uderzyć w kobietę to własnie używa tegi typu chamskich "arhgumentów" co jak wiadomo miłym nie jest .kazda z nas była w takiej sytuacji i doskanle wiemy jak bardzo to boli i jak puszczają w takim momencie nerwy.To minie o i repertuar ograniczonego intelektualnie faceta jest "wyczerpywalny" .Nie daj soę sprowokowac a jesli cierpi na tym twoja kobiecość to idż do sklepu i spraw sobie małą przyjemność, taki mały drobiażdżek , poprawi Ci samopoczucie.pomysl jakie to szczęście ,że uwolniłaś się od takiego czlowieka .I to własnie jest twoim sukcesem a nie porazką, głowa o góry
                                • blue_ania37 Re: Mam mega doła 14.02.12, 14:07
                                  Kupiłam sobie najbardziej wypasiony czarny gorsetsmile
                                  Jestem kobietą! będzie dobrze ze mnąsmile
                                  A
                                  • yoma Re: Mam mega doła 14.02.12, 14:13
                                    No masz. Z jednej biedy się wypętała, to dala się spętać gorsetem smile
                  • jakkamien Re: Mam mega doła 14.02.12, 14:12
                    Ja tez sie podepne, bo od wczoraj tez jakas czarna dziura. Moj prawie-ex, takich numerow nie robi, ale przy kazdej okazji nie omieszka mi powiedziec, ze ja bylam taka, ze on musial znalezc sobie kogos innego, bo tak sie meczyl. I ja juz w to chyba uwierzylam, bo jestem niepewna kazdej decyzji dot. dziecka. To chore, ale dzisiaj juz mam dosyc. Wszystkiego.
                    • plujeczka Re: Mam mega doła 14.02.12, 14:26
                      Rany Boskie ziewczyny!!! co z Wami, słuchacie idiotyzmów i w to wierzycie? byłas zla? trudno facet mial pecha ,niech szuka daj mu krzyz na drogę .Nie rozdzieraj szat i włosa na czworo , nie szukaj w sobie wad bo kazdy je ma , toj maz tez je posiada i założę się ,że o wiele wieksze a zwykłe k....chce przykryć szukaniem wad i Ciebie.Dajcie sobie spokój-jak Was czytam to ręce opadają.To inaczej mówiąc chciałbyscie dzisiaj wrócić do tego co było w świetle tych własnie rozmów?przebaczyłybyscie ? Przeciez po takich przezyciach nic juz n ie jest takie samo, nie łudżcie się ,padlo tyle złych słów, wyzwisk niejednokrotnie , doszły chamskie i ordynarne zachowania i co? -dalej chcecie byc razem --nie rozumiem po co? a co z Waszą godnością? mozna Was tak deptac bez konca? to Wy im pozwalacie na takie zachowanie i i m dłuzej to robicie tym szybciej Wy wypalacie się psychicznie i fizycznie .
                      Powtarzam czy WARTO?
                      • jakkamien Re: Mam mega doła 14.02.12, 14:35
                        Nie wartosad Rozumem wiem, ze nie warto, ale czasami cos tam sie odezwiesad A nie jest trudno mi uwierzyc jak to słysze od paru miesiecy. No głupia ze sie dołuje, ale juz nawet nie w tym sensie, ze chcialabym zeby wrocil, tylko to tak strasznie miec wroga w exie, skoro kiedys uwazalam go za przyjaciela. I ze to wlasnie wszysto jest tak, ze ja uwazalam, a tak naprawde wyszstko bylo inaczej, normalnie jakas rownolegla rzeczywistosc. A on szczesliwy przy tym jak skowronek - nie wiem, to moze zazdrosc po prostu.
                      • blue_ania37 Re: Mam mega doła 14.02.12, 14:37
                        ja napewno z nim nie chce byc!
                        Ja próbuje odzyskać siebie...
                        z nim muszę się kontaktować bo dziecko i tyle...
                      • inna_nowa_ja Re: Mam mega doła 14.02.12, 14:38
                        mi tam już dzisiaj lepiej, siostra obudziła mnie o 6.20 i zapytała jak tam? Ja nie rozpatruję żadnej możliwości powrotu, bo nie ma do czego, tyle było już tych prób i za kazdym razem rozstanie jeszcze bardziej (przynajmniej u mnie) potęgowało ból i wsciekłość jednocześnie. Jeśli teraz po tym wszystkim pozwoliłabym abyśmy do siebie wrócili zatraciłabym resztki własnej godności, a on za jakiś czas znowu by mnie zlewał i lekceważył. No waysmile
    • zjm1111 Re: Mam mega doła 14.02.12, 22:12
      Nie przejmuj się gadaniem innych - ludzie zawsze wiedzą lepiej, szczególnie gdy ich coś nie dotyczy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka