14.04.12, 22:33
Witam,
Zona zaproponowala mi po 10 latach małżenstwa separacje , zebym wyprowadzil sie z domu , mamy 9 letnia córke , jestem zalamany i zrozpaczony , co radzicie kochani , czy prosic jeszcze o czas , błagac o zmiane decyzji czy odpuscic , i faktycznie dac jej ten czas na zastanowienie sie !
Obserwuj wątek
    • negali Re: separacja 14.04.12, 22:36
      Za mało napisałeś... Czy wiesz dlaczego ona zdecydowała się na taki krok?
      • mihun5 Re: separacja 15.04.12, 12:53
        Faktycznie troche za malo faktow podalem, wazna kwestia jest to ze razem z żona pracujemy od 9 lat , razem samochodem do pracy , razem z pracy ,weekendy razem , jest to zaklad tesciow, takze po tylu latach wszyscy razem , wyobrazcie sobie jak jest "wesolo" ! Mozna by powiedziec ze wspolna praca powinna moze bardziej nas zwiazac, ale u nas chyba za duzo mamy siebie na co dzien. Nie naleze do osob wylewnych, umiejacych okazywac uczucia, jeden z argumentow zony , kolejny : ja zawsze zakupy robie , oplaty ,gotuje obiady, zona troche stroni( delikanie to ujmujac) od prac domowych,i to jest tym powodem kolejnym , ze nie wiem jak to nazwac że ,ja ją tak jakby zniewolilem,ona tak sie czuje ( ale bylo do tej pory jej to wygodne , 8 rano co sobota swieze buleczki, zakupy,pozniej wstawianie obiadu). Od kiedy corka zaczela chodzic do szkoly czyli od okolo 3 lat , ma mala wymowke ze nie "zajmuje " sie domem , no bo faktycznie odrabia z dzieckiem lekcje . Acha , wazna kwestia jestem zazdrosnikiem, i tu napisze o przelomowej chyba sprawie mianowicie rok temu do zony przyszedl sms ( telefon lezal na komodzie , nigdzie nie grzebalem), dosyc wylewny , zaczalem naciskac zone , i powiedziala mi ze doszlo do flirtu sms -owego z panem doktorem , duzo starszym od niej , ona argumentowala ze szukala ciepla itp, to czego ja jej nie dawalem . Sprawa na ta chwile jest na 99 procent zamknieta ,tak twierdzi zona(minol rok), aczkolwiek nie mozna miec pewnosci nigdy .No i po tym sms sie , faktycznie zaczolem jeszcze bardziej ja kontrolowac, no bo po czyms takim troche traci sie zaufanie , tak mi sie wydaje.
        No a zonie sie to nie podoba, no i do tego dodajcie sobie wspolne ciagle przebywanie !!! Moje "niby" ciagle kontrole jej , i teraz stwierdzila ze chce sprobowac sama zobaczyc jak da sobie rade .I stad jej propozycja mojej wyprowadzki. Acha jestem cholerykiem, ciezko radze sobie z emocjami ! I co wy na to kochani , poradzcie nie chcialbym stracic rodziny !!!!! Na ta chwile szukam pracy , bo to chyba najwazniejszy krok ( tak mi sie wydaje ).
        Szukam kogos z Łodzi , czuje wielka chec przegadania tematu. Moje gg6392500
        Czuje sie fatalnie !
        • heksa_2 Re: separacja 15.04.12, 16:15
          No to masz jasną sprawę. Żona ma faceta i tyle w temacie. Zaproponuj jej, żeby się wyprowadziła, skoro ma ochotę na separację.
          • zmeczona100 Re: separacja 15.04.12, 16:45
            Eee, może żona ma męża zazdrośnika. Przerabiałam na sobie. A teraz przerabiam to w sądzie smile
            • maciekqbn Re: separacja 16.04.12, 15:12
              zmeczona100 napisała:

              > Eee, może żona ma męża zazdrośnika.

              Nawet otwarcie to napisał.
              Ja się jej nie dziwię, chyba nie ma gorszego połączenia jak zazdrość i temperament choleryka. Uciekać od takiego/takiej gdzie pieprz rośnie.
        • fraaa Re: separacja 20.04.12, 20:41
          dziwne ze tak zona postanowila bo wydajesz sie byc zajebistym facetem
    • mola1971 Re: separacja 14.04.12, 22:36
      A może zapytać o przyczyny jej propozycji?
      Skoro nie chce od razu rozwodu, chce separacji, to chyba jeszcze widzi szanse na naprawę małżeństwa. Jeszcze ma nadzieję...
    • nextvivi Re: separacja 14.04.12, 23:02
      Może chcesz podać sobie rączkę z moim jeszcze mężem?
    • labadine Re: separacja 15.04.12, 17:26
      W tych sprawach obojetnie co zrobisz to tak i tak wszystko obroci sie przeciw tobie,jezeli malzonka chce separacji i opuszczenia domu tzn kosci juz zostaly rzucone,najlepiej zalatwic separacje oficjalnie i bez zgrzytow po to aby ci w razie czego nie zarzucila porzucenie rodziny.
      Nie badz zdziwiony ze,stracisz prace bo automatycznie staniesz sie juz obca osoba i dla tescia niewygodnym,nie zwalniaj sie sam,zachowaj spokoj i zabepiecz sie finansowo.
      Moze jestem twardy ale niestety w takich historiach majtkowo-finansowych dla rodziny pracodawcow byles i bedziesz obcym a dla ich corki jej kaprysem.
    • baabcia Re: separacja 15.04.12, 19:31
      nie ukrywasz, że masz wady
      ale i tak trudno zorientować się czy postrzegasz się jako choleryk , chorobliwie zazdrosny itd
      czy doszukujesz się u siebie tego co mógłbyś naprawić by zona nie miała pretensji

      nie bardzo jasno wygląda pomysł na próbę - jak sobie poradzi bez Ciebie to spadaj, a jak nie to wracaj
      jeśli faktycznie tak wygląda ten pomysł na separację - dobrze pomyśl co usłyszałeś! - to szukaj pracy i nastaw sie na rozwód
      i raczej myśl jak z tego wyjść w całości a nie jak zostać
      dbaj o kontakt z córką i stawaj na nogi - to na pewno ma sens
      jeśli macie się zejść to na pewno lepiej byś był pozbierany a nie proszący

      chyba, że jest trochę inaczej niż się może wydawać




    • bardzozlalilu Re: separacja 16.04.12, 14:03
      Ja potrzebowałam aby mąż się wyprowadził z nadzieją, że nieobecność pozwoli nam na nowo coś dobrego odkryć... nie dało się tego przeforsować, nie nabraliśmy dystansu, który wg mnie był potrzebny.
      Ja to się mówi "na dwoje babka wróżyła, "każdy kij ma dwa końce" itd. Ważna jest intencja. Czasem dystans, tęsknota i nowa perspektywa bardzo pomagają ... czasem też pomagają podjąć decyzję o rozstaniu definitywnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka