Dodaj do ulubionych

Wykonana na maxa

29.12.12, 23:29
Trzeba przyznać ze czuje sie wykiwana na maxa. Jestem jeszcze nie wiadomo jak długo mezatka z 20 letnim starzem. Miesiąc temu złożyłam pozew. Aby sie na niego zdecydować potrzebowałem 3 tygodnie + 3 tygodnie. Był to najgorszy czas w moim życiu. Moj maz okazał sie kapletnie innym facetem niż myślałam ja otoczenie i wszyscy dookoła. Najgorsze jest to ze dla mnie on i nasz syn stanowili cały świat. Ciagle mie mogę sie pozbierać z tego wszystkiego. Wiem ze musi upłynąć czas. Moj maz oproznil nasze konta, nie płaci na dziecko, bawi sie super z jedna ze swoich doopek / okazało sie ze zdradzal mnie od lat i to z kilkoma na raz nie ważne kto to co odstawil przechodzi ludzkie wyobrażenie / a ja czasami jest ok a czasami nie chce mi sie nawet o tym mówić. Dlaczego tak jest ze pomimo naszych starań tego co wnosimy do zwiazku tak to sie wszystko do doopy kończy ?
Obserwuj wątek
    • blue_ania37 Re: Wykonana na maxa 29.12.12, 23:45
      Jesteś na początku tej drogi, pod nazwą co dalej, narazie staraj się pozbierać.
      Wiem, cholernie ciężko, ale da się, potrzeba Ci dużo czasu.
      Każdy zadaję sobie pytanie, czemu ja czemu mi, niektórzy uciekają, niektórzy łapią ostrość wcześniej niż ta druga osoba się odsunie zupełnie.
      Zadbaj w tym momencie o finanse, oprócz pozwu rozwodowego, tu jest pytanie czy z orzekaniem czy nie z jakiego jesteś miasta, bo można poczekać sporo czasu, należy złożyć wniosek o zabezpieczenie potrzeb rodziny tytułem alimentów na dziecko.
      A tobie poczeka czasu, dużo czasu, ale rozwód nie zabijasmile to już wiemsmile
      A
      • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 29.12.12, 23:54
        Rozwod oczywiście z orzekaniem o winie męża - mam tyle dowodów ze sama nie wiem co wykorzystać. Niestety Wawa więc nim sprawa wejdzie na wokandę dużo wody upłynie. Najgorsze jest to ze czuje sie taka strasznie z tym wszystkim samotna. Wiem ze minie. Mam ogromne wsparcie rodziców i brata. Ostatnim rzutem na taśmę przelalam kwotę z naszego wspólnego konta pozwalająca mi na 2 lata spokojnego życia w oczekiwaniu na podział majątku a jest co dzielić. Wystąpiłem o zabezpieczenie alimentow ale juz wiem ze nie dostanę całej potrzebnej mi kwoty. Najgorsze jest to ze wszystko tak długo trwa.
        • krokodil123 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 10:27
          Czyli mąż aż tak do końca nie opróżnił wasze konto.....a już się martwiłam że nie będzieś miała co do garnka włożyc.
          Chyba to wygłąda na robienie na wzajem na złośći.
          Ale widziś ja to rozumiem, jestem kobieta i przez to przeszłam.
          My wyciągamy kasę z konta i liczymy ja plus dziecko na jak długo starczy...może na 2 lata.
          A on działa w taki sposób-pokaże jej faka, taka sama kwota wydam za 2-3 miesiące z laską w tropikach. Ot to logika....
          Zawsze jest tak na początku, twój też z tych bardzo kochających dzieci ale nie myślących o nych. Trzymaj się i się zastanów czy udowodnienie winy ma sens (nie znam sytuacje) ale to bardzo nakręca spirale.
        • nowel1 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 10:57
          Bardzo Ci współczuję sytuacji... zawiedzione zaufanie, przewrócone do góry nogami życie... Ale to, krok po kroku, pokonasz, tak jak i proces rozwodowy.
          Natomiast użalanie się nad sobą w kwestii pieniędzy... no cóż, trafił swój na swego. Radzisz sobie, jak można wnioskować z Twojego pisania, zatem tu też będzie dobrze.
    • nangaparbat3 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 12:25
      Mam mieszane odczucia - zamiast "wykiwana" piszesz niechcący "wykonana", mąż opróżniła Wasze konto, ale Ty przerzuciłaś dość na dwa lata spokojnego - i jak mniemam dostatniego - życia. Nie rozumiem.
    • zofiulina1971 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 12:56
      Żalisz się, że mąż opróżnił Wasze wspólne konta, ale gdy Ty zabierasz z konta kasę, pozwalającą na dwa (!!!) lata dostatniego życia, to jest wszystko w porządku?

      Chybaście siebie warci...
      • natalia-ok6 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 13:09
        Super ,ze udało ci się zabezpieczyc chociaż część pieniędzy dla siebie i dzieci.
        Odezwało sie duzo zazdrośniuków,bo sami chcieliby mieć takie pieniadze. Nie zwracaj uwagi,powodzenia.
        • nowel1 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 13:26
          natalia-ok6 napisała:

          > Super ,ze udało ci się zabezpieczyc chociaż część pieniędzy dla siebie i dzieci
          > .
          > Odezwało sie duzo zazdrośniuków,bo sami chcieliby mieć takie pieniadze. Nie zwr
          > acaj uwagi,powodzenia.

          Tak, chciałabym mieć duże pieniądze, znajdź mi kogoś, kto nie chce smile
          Ale cwaniactwa i użalania się nad sobą nie zazdroszczę.
          • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 15:00
            Pisze z komórki stad literowki - miało być wykiwana na maxa i tak sie niestety czuje. Zrozumcie to co przelalam to 1/10 naszych oszczędności. Przez to ze moj małżonek przy moim udziale robił karierę zarabiam 1/3 tego co on. On beze mnie po pierwsze by nie skończył studiów po drugie byłby nikim. Całe szczęście ze oprócz kasy mamy jeszcze nieruchomosci a tych beze mnie nie upłynni. Mam problem z dzieckiem jego koszty stałe są bardzo wysokie prywatna szkoła liczne zajęcia dodatkowe a tatuś ma to niestety w doopie. Ponieważ wspaniały różowy świat mu sie zawalił to jest pod opieka psychologa za którego oczywiście ja płace. Moj maz najbardziej w świecie kocha pieniądze i władze które dają. Do końca był przekonany ze nie zdecyduje sie na rozwod bo ... Kasa jest najważniejsza. A ja kasę potrzebuje aby moj syn miał takie zycie jak do tej pory. Ja nie potrzebuje kasy na swoje fanaberie ja otrzymuje na jego edukację. A moj maz na doopy.
            Rozwod musi być z jego winy nie po to zdobyłam takie a nie inne dowody / zdjęcia filmy DNA emaile itp wszystko co tylko mozna mieć / aby to poszło na marne.
            • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 15:07
              I jeszcze jedno to co wzięłam + moja pensja pozwoli mi na zycie przez dwa lata. Mam nadzieje ze do tego czasu uda nam sie zakończyć proces rozwodowy chociaż moj maz sie odraza ze bedzie trwał 5 lat i przez ten czas mnie wykonczy.
              Ostatnio usłyszałam ze mogłabym mieć klasę i zarobić na siebie i dziecko a nie żerować na jego pieniądzach. Klasa to by sie przydała ale to jemu.
            • mayenna Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 15:19
              Przez to ze moj małżonek przy moim udziale robił karierę zarabiam 1/3 tego co on. On beze mnie po pierwsze by nie skończył studiów po drugie byłby nikim.

              Wiesz, ja bym w sądzie nie mówiła ani o tej kasie, ani tego co powyższe bo się jeszcze sąd dopatrzy twojej winy w rozpadzie poszycia. Zdrada nie musi być jednoznaczna z jego wyłączna winą.
            • nangaparbat3 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 15:31
              prawie-rozwodka napisał(a):
              On beze mnie
              > po pierwsze by nie skończył studiów po drugie byłby nikim.
              Weź sobie do serca co napisała Mayenna, sąd rzeczywiście może nabrać wątpliwości co do wyłącznej winy męża.
              Całe szczęście ze op
              > rócz kasy mamy jeszcze nieruchomosci a tych beze mnie nie upłynni. Mam problem
              > z dzieckiem jego koszty stałe są bardzo wysokie prywatna szkoła liczne zajęcia
              > dodatkowe a tatuś ma to niestety w doopie. Ponieważ wspaniały różowy świat mu s
              > ie zawalił to jest pod opieka psychologa za którego oczywiście ja płace.
              Na czy polega to zawalenie się różowego świata? Bo z tego co piszesz - wylącznie na ewentualnie niższych dochodach.
              Myślę, dobrze by było oderwać się na chwilę od kwestii finansowych i skupić na wszystkim innym. Ojciec nie jest dla dziecka jedynie dostarczycielem gotówki i nawet nie to jest najwazniejsze.

              Moj ma
              > z najbardziej w świecie kocha pieniądze i władze które dają. Do końca był przek
              > onany ze nie zdecyduje sie na rozwod bo ... Kasa jest najważniejsza. A ja kasę
              > potrzebuje aby moj syn miał takie zycie jak do tej pory. Ja nie potrzebuje kasy
              > na swoje fanaberie ja otrzymuje na jego edukację. A moj maz na doopy.

              Niby szlachetne, ale nieprzekonujące jakieś. Nie wykluczam też możliwości, że pewne ograniczenia i świadomość - w pewnych granicach oczywiście - że w życiu może być różnie są bardziej rozwijające niż stały dobrobyt.

              > Rozwod musi być z jego winy nie po to zdobyłam takie a nie inne dowody / zdjęci
              > a filmy DNA emaile itp wszystko co tylko mozna mieć / aby to poszło na marne.

              DNA mnie zaintrygowało. Syn ma rodzeństwo?
              • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 15:41
                DNA - nie chodzi o rodzeństwo ale mężczyźni wyrzucają prezerwatywy do kosza i nie chodzi o prezerwatywy używane przypadkiem ze mną.
                Pieniądze to jeszcze jeden problem - ja nie młodzieje robię sie coraz starsza. Jak długo jeszcze będę miała dobra pensje i zdrowie. Nie wiadomo.
                Trudno mi tłumaczyć ten różowy świat - po prostu dobre wygodne zycie ze spełnieniem wszelkich marzeń - a ojciec wolałabym aby dawał czas swojemu synowi ale on tego nie potrafi.
    • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 15:35
      To nie jest tak do końca. Taki był nasz podział. Ja go wdpierslam nie ważne kto zarabia wszystko jest nasze wspólne. Skąd ja miałam wiedzieć ze pewnego dnia mu odbije. Przez przeszło 3 lata grał przede mną kogos kompletnie innego niż był to ze mnie niczym poważnym nie zaraził to cod prawdziwy. Najgorsze jest to ze przez kupę lat wychowywalismy nasze dziecko na beztrodkiego chłopska ktory wszystko ma i tu nagle to wszystko diabli wzięli. W naszym zwiazku to ze on przelał nasze wspólne pieniądze / aby nie było wątpliwości zrobił to poł roku wcześniej pod jakimś glupawym pretekstem / tez było zdrada i to ekonomiczna. W żadnym momencie nie zgadzał sie na równy podział pieniędzy a teraz mam dowody ze przerzuca je na jakieś następne lewe konta.
      • nangaparbat3 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 15:45
        Niefajne to. Ile ten Wasz syn ma lat? Wygodne życie nie może być celem życia, wtedy wszystko się wali. Czy ma jakieś hobby, pasję, zainteresowania, cele? Może zwierzę, którym się opiekuje?
        • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 16:00
          Całe szczęście ze synem zajmowałam sie głownie ja więc jest wychowany na normalnego chłopska. Ma pełno pasji jest skromny i bardzo wrażliwy i empstyczny. Ma 12 lat i jest piorunsko zdolnym i mądrym dzieciakiem stad pełno zajęć sporty języki - na to nigdy nie zalowalam pieniędzy. Jak wyrzycilam męża z domu kupiłam małemu po raz pierwszy własnego zwierzaka takiego jego i tylko jego do trzymania w domu. Syn uwielbia podróże i poznawanie swiata. Staram sie mu to tez zapewnić za mniejsze co prawda pieniądze ale dla niego nie ma to znaczenia liczy sie rozwój porzez poznanie innej kultury ludzi kuchni. Najgorsze jest to ze on bardzo kocha ojca i go bardzo idealizuje - a ojciec oprócz jednego smsa na tydzień to raczej o synu nie pamięta.
          • krokodil123 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 16:16
            ''Jak wyrzycilam męża z domu kupiłam małemu po...''

            pisz dalej.....coraz lepiej widać że nie jesteś tak zupełnie wykorzystana.
            • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 16:27
              Jeżeli uważasz ze poświęcenie 20 lat życia najlepszych lat dla faceta ktory cię ze tak powiem wydymal nie jest wykorzystaniem. No cóż ja uważam inaczej. Nie miałam wyjścia musiałam go wyrzucić - spróbuj spać w jednym łóżku z facetem ktory bzyka wszystko co sie rusza a na ciebie sie wydziera i poniża cię ze sie czepiasz jestes stuknieta zwariowalas i nie wiadomo co od niego chcesz. Moj maz przez wszystkie lata nie miał żadnych obowiązków domowych. On udawał ze cieżko pracuje. Pózniej sie dowiedziałam jak ta praca wyglądała przez te wszystkie lata. On nie miał czasu na nic. Ja pracowałam, zajmowałam sie w 100 % dzieckiem jego rodzina domem i jego 1000 spraw i nie byłam kobieta która boli głowa. Byłam po prostu za dobra ... .
              • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 16:30
                I aby nie było wątpliwości. Moj maz nie jest bezdomny. Nie mamy jednego domu. Ja zajmuje obecnie jeden on pozostałe dwa i jeszcze mi sie odgraza ze wyrzuci mnie z tego ktory ja obecnie zajmuje.
                • krokodil123 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 16:43
                  prawie-rozwodka napisał(a):

                  > I aby nie było wątpliwości. Moj maz nie jest bezdomny. Nie mamy jednego domu. J
                  > a zajmuje obecnie jeden on pozostałe dwa i jeszcze mi sie odgraza ze wyrzuci mn
                  > ie z tego ktory ja obecnie zajmuje.

                  To rozumiem-mój błąd.
              • krokodil123 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 16:42
                Nie zapominaj że tutaj też są kobiety które się rozwodzili po 20 latach małżeństwa (twoje dziecko urodzone po 8 latach) i mieli nie jedno, a dwójka czy więcej.

                Może warto się zastanowić nad radami i wyciągnąć wnioski dla swojego dobra.
                Rażąca jest twoja niekonsekwencja. Powyżej pisałaś o różowym i beztroskim życiem a teraz że 20 lat byłaś wykorzystywana. Sąd powie w prost-że sama korzystałaś z różu i puchu i nie ma co się żalić.

                A o jaki podział majątku walczysz oprócz winy?

                Osobiście mnie bawi jak ktoś pisze że zrobił "kimś" z kogoś.
                To jak się ma taką moc chyba się opłaca zrobić "kimś" z samym sobą nawet i teraz, od zaraz?
                Taka dygresja do której sama doszłam nie dawno, bo ja też z tych "za dobrych" całe 20 lat.
                • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 16:56
                  Różowe zycie to miał moj syn - ja raczej nie. Byłam poniżania i szykanowana, kontrola na każdym kroku, w ataku furii moj maz potrafił podnieść na mnie rękę co prawda niegroźnie ale... . Potem o niczym nie pamiętał. Ja przez te 20 lat zsmistalam jego wysoki pod dywan, pretensje innych brałam na klate i nigdy nawet raz nie powiedziałam o nim zle publicznie. Stworzylam potwora wiem o tym. Moj ojciec ktory nie jest za święty / zdradzal moja matkę nie raz / stwierdził ze zdrady to jeszcze mozna wybaczyć ale podłosci juz nie. Ja to wszystko znosilam w imię zwiazku. Taka juz jestem. Teraz rozumiesz dlaczego czyje sie wykiwana. Kiedy ja zapieprzalam obsługując jego i jego rodzine on zajmował sie rozlicznymi kochankami. Kiedy ja oszczedzalam kazdy grosz aby pomnożyć nasz wspólny majątek on potrafił wydać w weekend na hotel + prostytutki 5 tys..
                  • krokodil123 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 17:08
                    Czy wiesz jak sprawdzić swoją pocztę gazetową?

                    Ja mogę ci napisać coś o emocjach na prywatnego żeby nie zanudzać tutaj towarzystwa.
                    Co do rozwodu z wyłącznej winy to raczej posłuchaj koleżanek które mieli z takim doczynieniem.
                    Ja znam o dwóch co się ciągnęli z 5 lat.
                    • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 18:11
                      Napisz proszę. Właśnie usktywnilam pocztę. Ja sobie w pełni zdaje sprawę ze moja sprawa nie jest standardowa na tym forum ale nie ma dwóch takich samych spraw.
                  • altz Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 17:16
                    prawie-rozwodka napisał(a):
                    > Różowe zycie to miał moj syn - ja raczej nie. Byłam poniżania i szykanowana, ko
                    > ntrola na każdym kroku, w ataku furii moj maz potrafił podnieść na mnie rękę(...)
                    Jeśli zamierzasz się bronić czy atakować, to trzeba przemyśleć taktykę. wink
                    Sąd nie uwierzy w cudowne życie dziecka przy przemocy i awanturach.
                  • mayenna Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 19:42
                    Pan sie wypisał z interesu?
                    nie rozumiem czemu sie tak wściekasz. Straciłaś mało fajnego męża,który bił, poniżał i co tam jeszcze? Jedyne plusy jakie znalazłam to pieniądze, które zarabiał.Dzieckiem sie niezajmował, w domu mało bywał...Po czym tu rozpaczać.
                    Podzielicie majątek, dostaniesz alimenty i w najgorszym razie stworzysz innego pana.
                    Może się okażać że najlepsze lata są dopiero przed tobą.

                    A prawnie to masz prawo wymienić zamki w drzwiach tamtych nieruchomości, masz prawo mieszkać w mieszkaniu współmałżonka - twój mąz też. On może te zamki ponownie wymienić i się wprowadzić. Ławniczka namówiła cię do bezprawia i działania na swoja szkodę.
                    Jak chcesz jego wyłącznej winy to zacznij działać mniej emocjonalnie i nie działaj na swoja niekorzyść. Zdolny adwokat z tego wyrzucenia może zrobić w sądzie całkiem sensowny argument na twoją winę, a przynajmniej jej procent. Wiesz, że jak eks udowodni, że 1% twojej winy to rozwód będzie z obopólnej winy małżonków? Dużo zależy na jakiego sędziego trafisz.

      • mayenna Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 16:54
        Sąd nie podzieli pieniędzy, których nie ma. Facet wie co robi.
        Mam nadzieję, że przez ciebie tylko emocje przemawiają. Ochłoń trochę i nie kolekcjonuj zużytych prezerwatyw i nie wykorzystuj ich w sądzie. Boszsz... widzę ten dowód z pieczołowitością przez sąd badanysmile
        Nie miałaś prawa wyrzucać męża z domu. Jak on znajdzie dobrego prawnika to się może okazać że przyczyna rozpadu małżeństwa była twoja przemoc- wyrzuciłaś męża z domu. Rozpad więzi był wcześniej , a romans tylko konsekwencja pomiatania mężem i uznawania za zero, że twój materializm i konsumpcjonizm oddaliły was od siebie i nie było już więzi emocjonalnej.
        Ochłoń trochę dla własnego dobra i weź dobrego prawnika.
        • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 16:59
          Wyrzucenie z domu to przenosnia - po prostu jak moj maz pojechał pomieszkac jak to ma w zwyczaju do innego miasta wymienilam zamki w domu w którym mieszkam. A pomiatal mną maz a nie ja nim niestety i dlatego czuje sie wykorzystana.
          • krokodil123 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 17:10
            Ale w sądzie to wszystko będzie przeciwko ciebie.
            Wymiana zamków w spólnym domu jest wbrew prawu i od razu sama grabisz pod siebie.
            Nie rozumiesz tego?
            • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 17:27
              Nie tak do końca wymienić zamki doradzała mi lawniczka z sadu rodzinnego. Ja nie mam kluczy do pozostałych nieruchomosci. W jednej moj maz urządził kurwidolek. A ja nie zamierzam w sadzie okazywać prezerwatyw ja mam badanie DNA zrobione przez autoryzowane laboratorium. Myślałam ze z moim mężem da sie dogadać ale im dalej w las to słabiej to widzę. Mam rownież kolekcje filmów porno z jego udziałem kreconych bez wiedzy partnerek. I to uważam powinno go skłonić do wcześniejszego zakończenia sporu.
              W sadzie zgodnie z rada prawnika idą tylko zdrady a materiał na to jest bardzo bogaty.
              • krokodil123 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 17:33
                "Mam rownież kolekcje filmów porno z jego udziałem kreconych bez wiedzy partnerek."

                Sam sobie głupy robił czy co? Raczej detektyw nie nagra tego na zamówienie.
                Ale....przynajmniej czy zostaną pamiątki (żartuję).
                • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 17:55
                  Sam kręcił do tego fotografowal. I to wszystko trzymał w domu na wierzchu. Najlepsze jest to ze robił to ok dwa lata mnie dopiero jak zaczął przegonić ze swoim chamstwem naszlo sprawdzić co to jest. Przeżyłam największy szok życia. Aby nie było wątpliwości to nie są prostytutki to normalne kobiety managerki mezatki rozwodki panny do wyboru do koloru.
                  • krokodil123 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 18:01
                    Chyba jakiś seksocholik.....a ja wiem....może te właśnie kobiety nie aktorki pomogliby ci w sprawie??? Ale ryzykownie to jednak....czort wie co im naopowiadał o tobie, a z reguły kochankom się głupoty opowiada.
                    Napisać do ciebie na prywatnego?
                    • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 18:15
                      Myślisz ze fajnie sie ogląda własnego męża uprawiajacego sex z kimś innym. Kiedy on od lat ci wmawia ze ma z tobą rewelacyjny sex i w ogóle i w szczególne. On jest sexicholikiem ale sam nie chce sie do tego przed sobą przyznać.
                      A tak w ogóle jak kogos ciekawi moj przypadek proszę pisać na emaila.
                      Kobiety mi raczej nie pomogą on im wyparł mózgi poza tym ma kasę i jest dla nich szczodry a one poglupialy - uważają ze pana Boga znalazły.
                  • pati790 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 18:14
                    A co te Panie z filmów na to, że zamierzasz pokazać je wysokiemu sadowi ?

                    P.S. Mój eks tez miał taki odchył, ze nagrywał nas czasami komórką, zawsze się denerwowałam i zazwyczaj konczylo się przerwaniem aktu smile nie wiem czy wszyscy mezczyzni tak maja, jakiegos hopla na tym punkcie, ale nie wnikam smile
                    • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 18:18
                      Panie na razie mu wierzą ze ja nic nie mam i ze jest ochrona wizerunku i nie odważe sie tego pokazać. Jak na razie w pozwie o tym milcze są banały tak kazała prawniczka. Planuje do dać dopiero do listy dowodów jak ja sad do tego wezwie.
                    • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 18:22
                      Pati ale ty byłaś mezatka. Niby znałas dobrze faceta. Te kobiety wiedziały ze ma żonę znały go miesiąc dwa moze trzy czasami wiedziały o zdjęciach i filmach a czasami nie.
                      • anbale Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 18:34
                        Nie bardzo rozumiem, byłaś wtedy pod łóżkiem jak mąż nagrywał te filmy porno, że masz tak dokładne informacje kim były, ile go znały i co myślały te panie?
                        Poza tym tak błyskawicznie mnożysz te wszystkie straszliwe informacje nt. męża, że pewnie za chwilę się dowiemy, że jest dowódcą międzynarodowej siatki terrorystycznej albo porywa dzieci na narządy...Jakoś mało wiarygodna dla mnie jesteś
                        • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 21:04
                          Mam 160 IQ poza tym wynjelam detektyw jak masz zdjęcia to żaden problem ustalić kto na zdjęciu mi zajęło to trzy tygodnie więc żaden problem. Blondyna nie jestem 2 + 2 daje 4. Planuje napisać książkę o tym jak zbierać dowody niezle sie nauczyłam przez te trzy tygodnie.
                          • anbale Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 21:13
                            Pisz, pisz, nieźle Ci idzie...
                          • nowel1 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 21:19
                            prawie-rozwodka napisała:

                            > Mam 160 IQ

                            No, to już jest popłynięcie smile

                            Przy takim IQ powinnaś jakoś ogarnąć pisownię słowa "staż"
                            • mayenna Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 21:34
                              No to mamy trolla. Ale dałam się zrobićsmile
                              • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 21:48
                                Triolem nie jestem ale mam dysgrafie ludzie macie chopla na punkcie ortografii nigdy nie mogłam tego zrozumieć mam pełno znajomych chodzących geniuszy IQ nA poziomie 180 a poprawnie nie potrafią napisać swojego imienia. Wyobraźnia matematyczna i ortografia sie wyklucza.
                                • mola1971 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 21:57
                                  prawie-rozwodka napisała:
                                  > Triolem nie jestem ale mam dysgrafie

                                  Dysgrafię? Chyba nie wiesz co to słowo znaczy. Ty możesz mieć co najwyżej dysortografię lub dysleksję. Do tego piszesz niegramatycznie, a na to żadnego "dys" nie ma. Po prostu niedouczona jesteś i Twoje IQ nie ma tu nic do rzeczy.
                                  • sonia_30 Re: Wykonana na maxa 04.01.13, 10:16
                                    Oj tam Mola.. nie ważne co za "dys", z całą pewnością dysfunkcję posiada jakowąś ;-P
                                    • zmeczona100 Re: Wykonana na maxa 04.01.13, 23:35
                                      Od przybytku głowa nie boli ;P
                                      • mola1971 Re: Wykonana na maxa 05.01.13, 00:04
                                        Kurka, no tak już mam, że na słowo "dysgrafia" reaguję uncertain Jak pies big_grin
                                        Mój Młody ma dysgrafię (prawdopodobnie jako efekt bardzo ciężkiego porodu), więc wiem, że ta dysfunkcja polega tylko na tym, że człek bazgrze jak kura pazurem smile W dzieciństwie przekleństwo (mimo masy czasu spędzonego z pedagogiem i nabytej umiejętności pisania tzw. pismem bibliotecznym), w dorosłym życiu w niczym nie przeszkadza, bo w dzisiejszych czasach pisze się głównie na klawiaturze komputera smile
                          • ro35 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 23:08
                            tak, ktoś cie wykiwał na maksa z tym 160 ;D

    • prawie-rozwodka Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 22:38
      Mówiąc prawdę jestem wami wszystkimi no moze z wyjątkami zawiedziona. Myślałam ze mogę spodziewać sie po was wsparcia a niebogolnej nagonki. Jest mi przykro.
      • mola1971 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 22:42
        Ale o co Ci chodzi? Jaka nagonka? Przecież bardzo konkretne rady dostałaś. W sądzie z jeszcze bardziej krytycznym podejściem się spotkasz, tam nikt Cię po głowie głaskał nie będzie. Na forum miałaś ledwie ułamek tego, czego się na sali sądowej możesz spodziewać.
      • altz Re: Skonana na maxa 30.12.12, 22:50
        prawie-rozwodka napisała:

        > Mówiąc prawdę jestem wami wszystkimi no moze z wyjątkami zawiedziona. Myślałam
        > ze mogę spodziewać sie po was wsparcia a niebogolnej nagonki. Jest mi przykro.
        My tutaj mamy IQ po 260, dlatego się tak łatwo połapaliśmy. wink
        Zasugerowałem grzecznie, że piszesz nieprawdę, sugerując, że syn miał cudowne dzieciństwo, gdy podobno były wojny między rodzicami.
        Takich nielogiczności u Ciebie jest więcej i nic sobie z tego nie robisz, więc nikt Ci nie ufa.
        • blue_ania37 Re: Skonana na maxa 30.12.12, 23:03
          Dobra.
          Nie jesteś trolem, jestem prawie rozwódką.
          Jesteś zupełnie inna, tu mało osób którzy mogą wziąść ze wspólnego konta pieniądze na dwa lata życia, i mają trzy domy.
          Oczekujesz pomocy, wsparcia to napisz o co chodzi.
          Mąż zdradza tu napewno spotkasz zrozumieniesmile
          Po co co rozwód z orzekaniem?
          Rozumiem emocje/
          Ale nie lepiej mieć spokój i porządne alimenty?
          A
          • prawie-rozwodka Re: Skonana na maxa 31.12.12, 16:58
            Do blue_ania37 W tym cały problem że dużych alimentów nie dostanę bez rozwodu z orzekaniem o winie. Nistety znam takich cwaniaków jak mój mąż. Najpierw dużo obiecuja a potem figa z makiem. Ja tylko poprzez rozwód z jego winy jestem w stanie wysądzić jakieś sensowne pieniądze na syna. Trudno zrozumieć tą pokrętność argumentacji mojego męża ale on jest cały pokręcony co pieć minut zmienia zdanie i dogadać się z nim nie da rady. Jak by mi dał sensowne pieniądze na syna i bym wiedziała że w ciągu 5 minut nie wniesie pozwu o obniżenie alimentów do dałabym sobie na luz. Niestety z nim jest tak że moje i naszego dziecka to tylko to co mu wydrę prawie na chama. Mój mąz nie uważa że nasz majątek jest wspólny wg niego wspólny to znaczy jego, a na dziecko miej klasę i zarób sama.
            • zofiulina1971 Re: Skonana na maxa 31.12.12, 17:17
              Ekhem... że spytam... a jaką sumę uważasz za "sensowne pieniądze"?
            • blue_ania37 Re: Skonana na maxa 31.12.12, 17:32
              Na wysokośc alimentów nie ma kompletnie wpływu orzeczenie o winiesmile
              Możesz być ty uznana za jedyną winną rozpadowi małżeństwa a i tak nie będzie miało to wpływu na wysokośc alimentów na dziecko.
              Inną sprawą jest tylko to, że jeśli nie masz orzeczonej winy to nie możesz upominać się o alimenty na siebie.
              Pytanie czy byś chciała, bo ja nawet jeśli bym miała rozwód z wyłącznej winy męża to bym jego pieniędzy nie chciała nigdy więcej w życiu.
              Wnosisz o alimenty na dziecko sąd bierze pod uwagę możliwości zarobkowe, dotychczasowy standard życia dziecka, zaangażowanie strony pozwanej w dalsze kontakty z dzieckiem itp.
              Jeśli dziecko np do tej pory korzystało z płatnej szkoły, lekarzy to to wypisujesz i będzie wziete to pod uwagęsmile.
              Zeby uzyskać obniżenie alimentów to musi się coś stać, a nie że pan tata się nie zgadza.
              Wiem co piszę, mój pan tata wniósł 6 razy o zmianę wysokości renty alimentacyjnej, wynik jest na moją korzyść 100 więcejsmile
              A
              • prawie-rozwodka Re: Skonana na maxa 31.12.12, 17:43
                Ale ja chcę alimentów na siebie - niestety przez działąlność mojego męża jestem chora a sama wiesz jak działa służba zdrowia w Polsce. On boi się tego rozwodu z jego winy jak diabeł święconej wody - wszyscy w jego rodzinie płacili alimenty na bye żony i to lata aż do ich śmierci i on się tego obawia - to taki topór który wisi nad Tobą.
                Wiesz kobiety mają to do siebie że unoszą się głupim honorem a faceci to wykozystują ja mam umysł mężczyzny. Mój mąż nie ma honoru więc ja nie mam problemu aby brać jego pieniądze do końca życia - nawet jakbym miała je przeznaczyć na przepicie.
                • blue_ania37 Re: Skonana na maxa 01.01.13, 00:40
                  prawie-rozwodka napisała:
                  > Wiesz kobiety mają to do siebie że unoszą się głupim honorem a faceci to wykozy
                  > stują ja mam umysł mężczyzny. Mój mąż nie ma honoru więc ja nie mam problemu ab
                  > y brać jego pieniądze do końca życia - nawet jakbym miała je przeznaczyć na prz
                  > epicie.

                  Szanuję Twój wybór, to musi każdy zadecydować każdy we własnym sumieniu.
                  Ja nie chcę pieniędzy eksa nie z powodu honoru, ale dlatego, że uważam, że należy odcinać kupony od zeszłego życia.
                  Mam dobre alimenty na dziecko i to mi starcza.
                  Nie potrzebuję na "waciki" raczej staram się być świadomą fajną kobietą, która ma gdzieś eksa.
                  Myślę, że jego wystarczająco bolą alimenty które musi płacić na dziecko.
                  Żyłam bez niego zanim go poznałam, żyć będę dalej, łączy nas dziecko więc tu nie mam wyrzutów sumieniasmile
                  Sama musisz ocenić co jest dla Ciebie ważne.
                  S
                • xciekawax Re: Skonana na maxa 03.01.13, 23:46
                  Popieram! Tyle lat opiekowalas sie jego potrzebami to czas zaczac dbac o siebie I swoje interesy! Bravo. I Nie sluchaj tych ktorzy lituja sie nad biednym panem. Nad Toba jak widzisz nikt sie Nie lituje.
            • altz Re: Skonana na maxa 31.12.12, 17:39
              prawie-rozwodka napisała:
              > Jak by mi dał sensowne pieniądze na syna i bym wiedziała że w ciągu 5 minut nie wniesie
              > pozwu o obniżenie alimentów do dałabym sobie na luz. Niestety z nim jest tak że moje
              > i naszego dziecka to tylko to co mu wydrę prawie na chama.
              Co ma orzeczenie o winie do wysokości alimentów na dziecko? Według mnie niewiele, o ile sędzia podejmuje rozsądną decyzję, a nie orzeka w ramach zemsty na "niewiernym". wink
              Obniżenie wysokości alimentów nie jest takie proste, a pracować na siebie i swoje dzieci trzeba.
              W sumie nie wiem, ile jest tych dzieci, tak mnie zakręcił ten tekst. Jedno jedno wspólne i jedno własne?
              Ile by sąd nie zasądził, to zazwyczaj jest mało. wink
              Apetyt rośnie w trakcie jedzenia, szczególnie ładnie rośnie na cudzych pieniądzach. big_grin
              Majątek jest wspólny, o ile nie pochodzi z majątku odrębnego.
      • dziad47 Re: Wykonana na maxa 30.12.12, 23:21
        Dobry Wieczór jest mi naprawdę przykro że, kolejnego człowieka spotkała trauma. Bo zawsze rozpad związku jest bardzo bolesnym przeżyciem. Do mnie dopiero teraz po kilku latach dotarło jak dużo zła doznałem w życiu. I dopiero teraz wiem jak wiele błędów zrobiłem i jak wiele razy postąpiłem nie właściwie. Jeżeli mogę ci coś poradzić,to przede wszystkim zatroszcz się o swój spokój, dobry przyjaciel który potrafi emfatycznie i z dystansem wysłuchiwać twoich dylematów jest więcej wart niż wszystkie pieniądze które ci zabrał on. Moja druga rada to pisuj wszystkie informacje które poznajesz o twoim ex. Dlaczego bo w sadzie liczą się fakty nie emocje, sędzia nie interesuje się czy on ja kochał tylko ile razy widziano go z nią. Po za tym najlepszym świadkiem w rozwodzie jest porzucona kochanka. Nie bliska ci osoba która opowie za kilka miesięcy jak to bardzo przeżyłaś, lecz ktoś kto opowie prawdę o nim. Rozwód to tak naprawdę jest zebranie kawałków do obrazka, by potem bez emocji ktoś wam obcy opisał go kilku zdaniach, i kierując się doświadczeniem życiowym stwierdzić że,pożycie ustało i nie ma szans na trwanie małżeństwa. Czasem dobry terapeuta pomaga, teraz już jest po ptakach zdradził ciebie. Podobno obojętność boli najbardziej i to działa w obie strony. Trzymaj się i jakby co daj znać na privie to możne ci coś podpowiem. Dziad
    • baabcia Re: Wykonana na maxa 31.12.12, 22:43
      ludziska lubią doradzać i współczuć 'sierotkom'
      zaradna, pracowita kobieta jest mało ciekawym obiektem do współczucia

      z tego co piszesz z umowy małżeńskiej o budowie wspólnego domu wywiązywałaś się bardzo dobrze, doszliście daleko i osiągnęliście wiele - Ty masz niższą pozycje zawodową bo zajęłaś się domem i dzieckiem; to bardzo częsty i normalny model rodziny; facet w wieku dość typowym poczuł się bosko i postanowił zmienić model na lepszy a do tego potrzebne mu duzo kasy - więc zwinął się z tym co udało mu się sprzątnąć; miał zamiar jeszce pomieszkiwać i zostawiać skarpetki do prania; jak widać to nie honorowy pan domu, któremu zdarzyło sie odkochać, rozwieść podzielić majątek i pomyśleć o swoim nowym zyciu; to wygodny koleś który szuka lepszych ramion i ma zamiar nic nie stracić; ma poczucie doskonałości - zwłaszcza jako głowa rodziny świetni się zapowiada - gratulacje dla nowej kobiety - przecież widzi jak gość zgarnia wspólny dorobek, widzi jak interesuje sie dzieckiem ...
      masz racje, że starasz się zadbać o staus materialny swój i dziecka
      czeka Cię jeszcze nie jedno zdziwienie - partner, który nie kończy jednego związku a zgarnia kasę by w drugim związku poszpanować zawsze wycina marne numery
      staraj się rozwieść jak najszybciej i załatw wszystkie sprawy majątkowe jak najszybciej i raz do końca
      dopadną Cie załamania i osłabienia organizmu - to fatalne przeżycie taki numer ze strony partnera, któremu się ufało i o którego się dbało - Ty jesteś odpowiedzialna i wydaje Ci sie, że masz żelazne zdrowie - oby tak było;
      on ma fiubździu prawdopodobnie i o niczym nie myśli tylko jak zapewnić aktualne wybranki, że jest świetny resztę ma w nosie
      odpowiedzialny człowiek nie oskubuje rodziny - jeśli zdarza mu się odchodzić to ma klasę i zasady a nie kłamstwa i wykorzystywanie rodziny
      może się mylę ale z tego co napisałaś to wygląda na klasycznego zadbanego faceta, któremu się wydało, że dbanie o niego jest obowiązkiem małżonki, bo jest świetny aż tak, ze może sobie wymienić żonę na inny model i nikogo to nie powinno zdziwić;
      trzymaj się i nie odpuszczaj w niczym on i tak ma pozycję zawodową dobrą i mieszkanie więc powinien myśleć jak zapewnić synowi warunki a nie jak zaoszczędzić na dziecku


    • mamamalegomisia Re: Wykonana na maxa 03.01.13, 15:17
      Napisałam do Ciebie na priv.
      Zastanawia mnie dlaczego niektórzy tak pomstują na autorkę, że przelała część pieniędzy na swoje konto - z tego, co pisze wynika że pan małżonek nie zamierza zaspokajać potrzeb rodziny w czasie postępowania, a po rozwodzie nie jest chętny do łożenia na dziecko. Z ręką na sercu - odpowiedzcie sobie ile/ilu z Was w takiej sytuacji oczekiwałoby szlachetnie, aż pan roztrwoni oszczędności na laski kosztem potrzeb dziecka ?
      Co do zasady nie popieram "uciekania z kasą" ale w sytuacji autorki naiwnością byłoby sądzić, że pan mąż zachowa się uczciwie i nie naruszając tych oszczędności, które zostały, poczeka na wyrok rozwodowy a potem na wyrok w sprawie podziału majątku.
      • krokodil123 Re: Wykonana na maxa 03.01.13, 15:28
        Na początek zrozumiałam że ona wyrzuciła go z jedynego wspólnego mieszkania a on zabrał wszystkie pieniądze które mieli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka