Dodaj do ulubionych

Można i tak

30.12.13, 12:05
1,Moje córki -cały świąteczny tydzień z ojcem ( od jednej znajomej usłyszałam, że mnie podziwia wink )
2, Córka mojej przyjaciółki- cały świąteczny tydzień z ojcem
3, Córka znajomej wywędrowała do ojca w pierwszy dzień świąt, wróci po Sylwestrze
4, Córka kolegi z ogólniaka spędziła z nim drugi dzień świąt i zamierza Sylwestra

( Jakoś się składa, że jedynie mój ulubiony sąsiad ma syna, reszta to babiniec )

A jak było/jest u Was ? Tak statystycznie zapytuję
Obserwuj wątek
    • lampka_witoszowska Re: Można i tak 30.12.13, 12:45
      normalnie

      córka ze mną, na wigilię ojciec przyszedł w gości do nas

      w pierwszy dzień świąt miała standardowe spotkanie z nim, zaczął kombinowac, że może ja będe chciała z nią pobyć, bo to święto przecież - ale uznałyśmy obie, że spotkanie zojcem to spotkanie z ojcem, Młoda chce, idzie i już. To tata rakiem zaczął się wycofywać, że mamusi obiecał pojechać do swojej siostry... ale OCZYWIŚCIE woląłby być z córką, oczywiście!

      byłam ciekawa, jak z tego wybrnie, bo dziecko uparcie odmawia wizyt u cioci i u babci - ale Młodą ogarnęło totalne lenistwo i brzuszek ją rozbolał. Więc została w domu.
      Wieść przyjął z niekłamaną ulgą. Dziwak jest.
    • argentusa Re: Można i tak 30.12.13, 13:22
      wigilia podzielona: część z tatą i jego rodziną część ze mą i moją rodziną
      pierwszy dzien swiąt ze mną, drugi z tatą. mamy ustalone w planie, dzieciaki wolne dni do nowego roku albo u taty albo u mnie - na zmianę.
      normalnie znaczy się, jak zwykle. u chuopa potomstwo wigilię trochę u nas, trochę u rodziny mamy; sylwestra w ogóle poza rodzicami, bo u kumpelki -znaczy rodzice gońcie się wink))) jak to u nastoletnich pociech bywaaaa.
      Ar.
    • luciva Re: Można i tak 30.12.13, 13:58
      Można, jak się ludzie do tego nadają.
      U nas np. eks nawet nie zadzwonił, nigdy nie pyta też o spędzenie świat z dzieckiem.
      Chyb a głupio byłoby abym dorosłego faceta pouczała, że warto choć zadzwonić do dziecka i zapytać, co słychać, jak prezenty i takie tam?

      No więc jak z ta statystyką?
      • blue_ania37 Re: Można i tak 30.12.13, 14:05
        To i ja napiszęsmile
        Z tatą dziecko spędziło weekend przed świętami.
        Same święta ze mną, ale tata dzwonił.
        Spędzona nocka u taty po swiętach i dziś zabiera młodego bo ja muszę po południu iść do pracy.
        Naprawił się były jeśli chodzi o małego a ja dzięki temu jestem szczęśliwasmile
        A
        • lampka_witoszowska Re: Można i tak 30.12.13, 14:09
          zamarudzę, ale osobiście wolałabym, żebyś się czuła szczęśliwa z wielu powodów - innych. Czego Ci życzę ogromnie.
          nie może zachowanie jednego eksa czynić Cię szczęśliwą lub nie, Aniu.
          Ale cieszę się, że spędzają razem czas, którego dziecko potrzebuje, jak człowiek smile
          • blue_ania37 Re: Można i tak 30.12.13, 14:18
            lampka_witoszowska napisała:

            > zamarudzę, ale osobiście wolałabym, żebyś się czuła szczęśliwa z wielu powodów
            > - innych. Czego Ci życzę ogromnie.
            > nie może zachowanie jednego eksa czynić Cię szczęśliwą lub nie, Aniu.
            > Ale cieszę się, że spędzają razem czas, którego dziecko potrzebuje, jak człowie
            > k smile

            Ja się cieszę i jestem szczęśliwa z innych powodówsmile
            Ale fakt, że mój pan tatasmile nawet coraz rzadziej tak o nim myślę zajmuję się młodym, odbiera telefony, przyszedł na jasełka do przedszkola gdzie podzieliliśmy się opłatkiem sprawia że młodemu jest lepiej, pewniej, bezpieczniej sprawia mi dużą radość.
            • lampka_witoszowska Re: Można i tak 30.12.13, 19:39
              Kurczę, ale fajnie! Niech to trwa. Pobudka do życia, niesamowita sprawa. Można popełniać błędy i się podnieść w końcu. Ania, niech to trwa, naprawdę.
              kiss
          • rar.ely Re: Można i tak 02.01.14, 16:35
            lampka_witoszowska napisała:

            > zamarudzę, ale osobiście wolałabym, żebyś się czuła szczęśliwa z wielu powodów
            > - innych. Czego Ci życzę ogromnie.
            > nie może zachowanie jednego eksa czynić Cię szczęśliwą lub nie, Aniu.
            > Ale cieszę się, że spędzają razem czas, którego dziecko potrzebuje, jak człowie
            > k smile

            masz racje marudzisz i psujesz ludziom dobre samopoczucie madrosciami z d...py wyjetymi

            • lampka_witoszowska Re: Można i tak 02.01.14, 19:35
              pozwól, że zlekceważę twoj arcymądry, w odóżnieniu od moich smile - wpis smile
        • amikeo Re: Można i tak 30.12.13, 14:12
          Z drugiej ręki: mój partner tylko o 11.00 w Wigilię u córki na 20 minut (wspólne chwile przy mamusi oczywiście), w kolejne dni mimo napierania z jego strony bezowocne ponieważ mamusia nie wyraża zgody na przykładowo świąteczny spacer. Obecnie córka nawet nie odbiera telefonu więc mimo wielokrotnych prób nie ma szansy złożyć życzeń na Nowy Rok. Jest to terrorystyczna próba wymuszenia telefonu bezpośrednio do eks. Córka lat 13.
          Kurcze, ale to jest porąbane, tu kobietki narzekacie, że eks małżonek nie wyraża zainteresowania dzieckiem w święta a ja pod dachem mam takiego co napiera z każdej strony i rozbija się o mur. Masakrasad
          • argentusa Re: Można i tak 30.12.13, 20:47
            słuchaj, a może tata by jak się już z młodą spotka to wyklarował,ze jednak niechaj młoda odbiera albo oddzwania. No kurczę jakos nie bardzo misię chce wierzyć ,ze jak tata od zawsze był tatą uczestniczącym w życiu dziecia, to nagle teraz mamcia odcięła go od dziecia.
            No coś mi tu nie gra. jak pragnę zdrowia.
            Ar.
            ale może mam za słaba wykształconą wyobraźnię.
            • amikeo Re: Można i tak 30.12.13, 20:56
              Dziś wysłał smsa "Córciu, idziemy jutro na obiad?". Po pół godzinie telefon od córki. Zjarany odbiera "cześć Córciu" a tam... zgadnijsmile Mamusia. I terroryzm w czystej postaci. Że tylko pod jej obecność, że kazała wyciszyć telefon córci, bo tak ustaliły z babcią (!). Bleble... szkoda cytować.
              Co jest złego w tym, że tatuś chciałby z córką powłóczyć się po sklepach? W czym to zagraża córce, jej psychice, w czym ją to stresuje? Ja głupia jestem bo nie mam dzieci więc brak mi instynktu macierzyńskiego (eks też miała dziś o tym nawijkę). Ale tu są doświadczone kobietki, niech mnie pouczą.
              Cała afera jest o to, że on nie chce już u mamusi się tylko spotykać w domu.
              • amikeo Re: Można i tak 30.12.13, 20:57
                Ale w czwartek siłą rzeczy pogada z młodą w drodze ze szkoły. Bo zawsze ją wozi.
                • yoma Re: Można i tak 30.12.13, 21:02
                  IMHO bez sądowego ustalenia kontaktów się nie obejdzie, niestety.
                  • amikeo Re: Można i tak 30.12.13, 21:11
                    Tak też dziś powiedział do eks. To ona, że się nie boi, że ma na niego co powiedzieć. I koniecznie ma iść do psychologa. (BTW był w czerwcu, na jej wniosek, pani psycholog, że czas z córką ma być tylko czasem z córką, że tydzień wakacji mama, tydzień tata. Aha i czy coś czuje jeszcze do ekssmile
                    • yoma Re: Można i tak 30.12.13, 21:25
                      > pani psycholog, że czas z córką ma być tylko czasem z córką

                      Fajnie by było, gdyby dała mu to na piśmie smile Ale nie musi, sądy, wbrew pozorom, rozum mają.

                      > To ona, że się nie boi, że ma na niego co powie
                      > dzieć.

                      Niech mówi smile Jaki znam życie, to mówienie sprowadzi się do: Wysoki Sądzie, a ten mój były taki owaki... na co sąd grzecznie przerywa: proszę mówić do rzeczy, to nie jest sprawa rozwodowa, lecz o ustalenie kontaktów.

                      Gorąco was zachęcam, niech twój chłop składa pozew, bo to nie ma co czekać. Z tego, co cię czytałam, była okopała się na pozycji i im wcześniej on to zrobi, tym lepiej.
              • anbale Re: Można i tak 30.12.13, 21:16
                amikeo napisała:
                > Cała afera jest o to, że on nie chce już u mamusi się tylko spotykać w domu.

                A może to jakaś rozpaczliwa i chora forma niepogodzenia się z faktem odejścia męża?
                Taka próba zatrzymania go jakoś przy sobie mimo wszystko, tym bardziej że się z byłymi teściami tak bardzo zakumplowała...
                Jeśli tak jest, to długo facet jeszcze może się z nią bujać, jeśli tego zdecydowanie nie utnie.

                • amikeo Re: Można i tak 30.12.13, 21:21
                  No tak to wygląda niestety. Dlatego mój facet postawił na konsekwencje w działaniu.
                  Jest ciotka w ich rodzinie, która się nawet modli o to żeby się zeszli. Wszystkie ręce na pokład. Tylko po co tak "karać" dziecko?
                  • yoma Re: Można i tak 30.12.13, 21:25
                    Patrz wyżej smile
                    • amikeo Re: Można i tak 31.12.13, 08:40
                      To będzie walka. Ona zrobi wszystko żeby mu ograniczyć prawa rodzicielskie. Będzie się podpierać stresem córki, jej psychiką i wyjdzie, że tatuś się znęca, bo chce nagminnie córkę widywać.
                      • yoma Re: Można i tak 31.12.13, 17:19
                        Amikeo, zastanówcie się oboje: jaki sąd ograniczy prawa rodzicielskie facetowi, który nie pije, nie bije i aż kwiczy, żeby widywać dziecko? Naprawdę, sądy mają rozum.

                        Poza tym dziecko ma 13 lat, a zatem jak najbardziej może i powinno wypowiedzieć się w sprawie.

                        Śmiałości z Nowym Rokiem życzę smile
                  • anbale Re: Można i tak 30.12.13, 21:32
                    Nawet jeśli to wszystko jest po to, żeby się "zeszli", to chyba najgorsza z możliwych taktyka...
                    Na razie wygląda na to, że moc jest po jej stronie- a facet się czuje bezradny jak dziecko, nomen omen. No ale co robić, to tu już parę osób napisało, trzeba konsekwentnie stawiać na swoim w przypadku czyichś brudnych gierek
                    • blue_ania37 Re: Można i tak 30.12.13, 21:39
                      I jeszcze takie jedno pytanie?
                      Co było przyczyną że się rozstali?
                      Może jakaś kobieta? Może to jakieś dziwne poczucie krzywdy które nie umie się zasklepić?
                      A
                      • amikeo Re: Można i tak 30.12.13, 21:46
                        Rozstali się po 10 latach małżeństwa. Po prostu facet odszedł. Nie był już w domu mężem, ona całą swoją uwagę i miłość przerzuciła na dziecko. On był "figurantem". Duże znaczenie miały sprawy łóżkowe a raczej ich brak. Bardzo kulturalnie się rozeszli, była mała walka o alimenty, ale on odpuścił, bo nie chciał w to brnąć.
    • monika3411 Re: Można i tak 30.12.13, 19:45
      Moje córki na Wigilię poszły do swoich dziadków, był tam ich tata i jego rodzeństwo. Dwa dni Świąt spędziłyśmy we trzy.
    • malgolkab Re: Można i tak 31.12.13, 18:21
      W tym roku - weekend przed świętami u taty, wigilia i połowa I dnia Świąt ze mną i moją rodziną, potem do taty, powrót w II dzień wieczorem, bo następnego dnia rano jechał z dziadkami na wczasy.
      Orzeczenia w sprawie kontaktów nie mamy w wyroku, ustalamy na bieżąco w zależności od okoliczności i zdania syna (7 lat).
    • amsterdamska_mgla Re: Można i tak 01.01.14, 22:29
      U nas pierwsze święta po rozwodzie. Od początku szkolnych ferii świątecznych do Trzech Króli ze mną. Za rok z ojcem. I tak na zmianę. Postulowałam takie rozwiązanie, bo ja jestem "tutejsza" , ale ojciec pochodzi z miejscowości o 350 km oddalonej od nas i inna forma uniemożliwiałaby JEMU spędzanie dłuższego czasu z dziećmi na łonie swojej rodziny w okresie świątecznym.
      • amsterdamska_mgla Re: Można i tak 01.01.14, 22:42
        Aha, w Wigilię dzieci spędziły 4 godziny u taty przed naszą wieczorną wieczerzą, w jeden z dzień ferii wszyscy czworo poszliśmy na obiad i na łyżwy z dziećmi, w najbliższych dniach tata planuje wziąć je na kilkugodzinny spacer.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka