zm1234
30.01.15, 20:05
Witam.
Mam problem z rozstaniem. Ogromny problem. Rozszarpane mam serce, jestem pogubiona i przerażona. Mąż zostawił mnie po 9 latach małżeństwa. Odszedł do innej kobiety. Mydlił oczy że odchodzi bo od dawna nie kocha i chce być sam. W rezultacie odbierała Go kochanka i zawoziła do wspólnego mieszkania. Zostawił mnie z dwójką Dzieci. 9 i 5 lat. Jestem załamana. Minęło kilka miesięcy. Sprawy w toku a ja mam straszny bałagan w głowie. Boję się samotności. Czuję się gorsza. Budzę się z ciężarem na piersiach każdego dnia. Resztkami sił wstaję z łóżka, chodzę do pracy, i tak w kółko... Nie chciałabym z nim być wiem o tym. Bardzo mnie skrzywdził. Ale czy ja mam szansę na inną miłość. Można kochać kolejną osobę, znaleźć kogoś kto weźmie odpowiedzialność za dwoje dzieci... Mam 29 lat, zapomniałam o tym w natłoku spraw, w pogoni życia. Jestem prospołeczna, potrzebuję ludzi, uwielbiam rozmawiać, godzinami i wszystkim i niczym. Ale boję się że rozwód to koniec. Pozostaje tylko wychować Dzieci. A ja??? Rozwód...i co dalej????