Dodaj do ulubionych

Ruchy, kochani!

16.09.05, 14:57
Nie będę nikogo namawiać, bo po kilku (nastu) godzinach pracy niewielu z nas
ma ochotę na takie ekstrawagancjewink Odkryłam jednakowoż, że basen, step czy
skakanka to świetny sposób na wyładowanie złej energii. Nie masz Exia/Exi pod
ręką to sypnij się na basen (kobieto/mężczyzno)! W międzyczasie poskacz na
skakance! Ja do tego od dzis dołozyłam jeszcze step. Może pomyślicie, że
upadłam na głowę, ale NIE BĘDĘ stetryczałą 35-latką!

Ktoś ze mną? Takie decyzje, może z gatunku mniej strategicznych życiowo, ale
dają takiego pozytywnego kopa!

Co jeszcze możemy SAMI zmienić (także w sobie) na lepsze?

Obserwuj wątek
    • marek351 Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 14:58
      clio11 napisała:

      > Co jeszcze możemy SAMI zmienić (także w sobie) na lepsze?

      jadać w lepszej knajpie. wink
    • mindsailor Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 15:08
      hehe, ale Amerykę odkryłaś koleżankowink)
      łączę się z Tobą w pocie siłowniowym, może być na stepie, chociaż wolę bieżnięwink
      • scriptus Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 15:12
        A ja rower - siłownia - basen - sauna - rower - piwo tongue_out

        Na końcu nie od rzeczy byłby jeszcze seks sad
        • mindsailor Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 15:14
          miałbyś jeszcze siły na seks?;D
          • julka1800 Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 15:18
            mysle ze gdyby Scriptus wiedzial na poczatku ze na koncu drogi
            rower - siłownia - basen - sauna - rower - piwo
            jest seks
            znalazłby sile smile)
            • mindsailor Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 15:21
              a to tak!!! nie ma to jak dobra motywacja. pewnie nawet by z piwa zrezygnowałwink
              • julka1800 Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 15:31
                z piwa? facet? nie sadze
                raczej z siłowni
                bo wysilek ...i pod koniec moglby miec klopoty z kondycjąsmile)
                • bezecnymen Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 15:41
                  Scriptus jest maratończyktongue_out powątpiewanie w jego kondycję jest poważnym błędem
                  strategicznymbig_grin
                  a jeśli już mowa o pozytywnych działaniach to ja widzę lepszą ścieżkę zdrowia:
                  czułe słówka-pieszczoty-sex-sex-sex-sex...........
                  big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                  • scriptus Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 15:57
                    big_grinDDD o mnie się nie martw, jeszcze mi na to ostatnie nigdy nie brakło siły tongue_out
                    jak by był w perspektywie seks, to pewnie piwo zastąpiłbym gorącą kąpielą i
                    potem szampanikiem we dwoje
                    • scriptus Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 15:59
                      a ścieżka Bezecnego jest baaardzo sensowna, widać ma facet nieliche
                      doświadczenie w te klocki ;DDDDDDDDDD
                      • bezecnymen Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 16:00
                        ech kolegosad doświadczenie ono jest baaaaaaaaaardzo nieaktualnesad((((((((
                        • julka1800 Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 16:04
                          Scriptusie chciałeś napisać SEKSOWNA nie "sensowna"

                          smile))))

                          ps. mnie tez sie podoba jak licho, ech, marzenia...
                          • scriptus Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 16:12
                            Cóż, Bezecny to mężczyzna, dla mnie jego wypowiedzi mogą być raczej sensowne
                            niż seksowne wink))))) ;-P, niemniej jednak, Bezecny, byłbym wielce mile
                            połechtany taką oceną mojej wypowiedzi ze strony bądź co bądź kobiety, Julki wink
                            • bezecnymen Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 16:32
                              łechtanie mile widzianesmileniekoniecznie słownie na forumtongue_out
                              • julka1800 Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 16:46
                                mizianie tez?
                                smile))
                        • scriptus Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 16:08
                          cóż, kolego, doświadczenie to doświadczenie, nie popadaj w kompleksy, rachunków
                          też się uczyłeś pewnie ze 40 lat temu, a popatrz, młódź możesz mauczać, bo
                          rachunki, jakby stale te same... nic się nie zmieniły ;-P
                          • bezecnymen Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 16:35
                            ale kobieta to jak równanie z wieloma niewiadomymi, w dodatku zmiennymitongue_out
                            chociaż....pewne reakcje dają się przewidziećsmile pewne zachowania stanowią
                            czytelne sygnałysmile może nie jest aż tak źle?
                            • scriptus Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 17:18
                              Masz dwie metody:

                              Spróbuj opisać to zjawisko przy pomocy jakiegoś układu równań różniczkowo
                              całkowych o wielu niewiadomych, nowoczesne komputery znajdują rozwiązania
                              takich układów w ciągu pojedynczych godzin tongue_out

                              Albo lepiej, weź to na intuicję, zapomnij o matematyce, fizyce, obudź w sobie
                              pierwotne instynkty, zapewniam Cię, że kobiety również raczej też w tych
                              sprawach posługują się kobiecym instynktem niż chłodną kalkulacją,
                              • scriptus Re: Ruchy, kochani! 17.09.05, 10:49
                                Tak czytam to, co tu wczoraj napisałem i się zastanawiłem, czy ktoś już w ogóle
                                zbadał, na ile kobiecy instynkt składa się z chłodnej kalkulacji, a na ile z
                                elementów rzeczywiście instynktownych sad. Ale zostawmy to badaczom kobiecej
                                natury, przyjmijmy sobie roboczą hipotezę, że kobiecy instynkt składa się z
                                instynktu jako takiego w przeważającej większości.
            • joasia69 Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 23:01
              kazdy by znalazł smile)
    • thomaspawel Re: Ruchy, kochani! 16.09.05, 23:10
      bardzo dobry pomysł, mimo że skakanka jakoś nie przystoi męskiemu przyodzieniu,
      ale tak po cichu można.
      W ogóle to każdy problem związany z rozwodem "załatwia" czas...
      i nowe znajomości, niekoniecznie ubrane w prześcieradło...
      • clio11 Re: Ruchy, kochani! 17.09.05, 16:19
        Wczoraj pobiegłam więc na fitness. Wystarczyła godzina spędzona z ibstruktorką-
        sadystką. O dziwo-znalazłam potem jeszcze siły na sexsmile Dzisiaj jednak
        obudziłam się przed 10-ą. Nie ma to jak porządny wysiłek. Postuluję więc
        następujące zestawy:
        -basen+fitness+sex,
        -skakanka+sex+basen,
        -sex+sex+sex+jak komu mało-skakanka smile))

        • scriptus Re: Ruchy, kochani! 17.09.05, 16:23
          Akceptuję każde menu, w którym jest ten seks wink))))
          • clio11 Re: Ruchy, kochani! 17.09.05, 16:29
            Więc proszę:
            6 big hamburgers
            smile))
            • scriptus Re: Ruchy, kochani! 17.09.05, 20:26
              A gdzie ten seks ??
    • kasia9873 Re: Ruchy, kochani! 18.09.05, 10:01
      Clio!
      Gratuluję Ci ilości wolnego czasu, który możesz wykorzystać na zestawy typu
      siłownia+basen+step + inne formy rekreacji.

      Kilkanaście godzin pracy + obowiązki wynikające chociażby z faktu bycia
      rodzicem nie pozostawiają wiele czasu na sen, nie mówiąc już o regularnym
      korzystaniu z siłowni czy basenu.
      Niewątpliwie, gdybym miała więcej czasu, częściej wsiadałabym na rower, który
      wprost uwielbiam.

      Co do złej energii, to staram sie likwidować w zarodku źródła jej powstawania.
      I to chyba najbardziej denerwowało mojego Exia, że zawsze zachowuję spokój i
      ciężko wyprowadzić mnie z równowagi. On krzyczał, a ja ze stoickim spokojem
      wysłuchiawałam jego wrzasków. Więc on krzyczał jeszcze głośniej, żeby mnie
      sprowokować. Co mu się zreszta nie udawało. Po czym spokojnie przedstawiałam
      swój punkt widzenia.

      • thomaspawel Re: Ruchy, kochani! 21.09.05, 21:37
        a jak się seks przejada, to co?
        aerobik?
        • kasia9873 Re: Ruchy, kochani! 21.09.05, 21:59
          A Tobie się przejadł?
          Dla większości bywal/ców/czyń tego forum, seks to towar deficytowy.
        • joasia69 Re: Ruchy, kochani! 21.09.05, 22:10
          a seks może się przejeść??
          ja tam chętnie bym go "skosztowała"smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka