Dodaj do ulubionych

Spotkania......

04.05.06, 20:11
powiedzcie jak to jest u Was.....

Moja córka ( 8 lat) nie chce się widywać ze swoim tatą...
spotyka się z nim w każdą sobotę powiedziała mi ,że sobota to jej najgorszy
dzień, bo spotyka się z tatą...
Muszę ją prawie namawiać na te spotkania.. to są spotkania takie na "siłę"
nie wiem co robic.. zmuszac ją ??

Powiedziała: będę miała czas, dla taty tyle ile on miał dla mnie..

co mam robić..??

ech trudne to....
Obserwuj wątek
    • tricolour Lepiej nie zmuszać dziecka... 04.05.06, 20:24
      ... bo znienawidzi spotakania, ojca i Ciebie, bo zmuszasz. To dziecko
      WSPÓŁDECYDUJE o spotkaniach, a tata ma taki sam głos jak dziecko.
      • madii77 Re: wiem .. 04.05.06, 20:35
        że nie zmuszać , ale jak usłyszałam ,że córka jest za mała żeby decydować o
        tym i musi się z nim spotykać.

        • tricolour A od kogo to posłyszałaś? 04.05.06, 20:39
          Od męża? A co on wie w takim razie o wychowaniu dziecka?

          Dziecko nie ma spełniac zachcianek tatusia. Nie ma obowiązku towarzyszyć ojcu w
          jego wycieczkach, by tatus dobrze wypadł porzed rodziną i kolegami, że taki
          kochający. Jeżeli dziecko nie chce spotkań, to znaczy, że jest PROBLEM.

          • madii77 Re: A od ... 04.05.06, 20:41
            męża...

            no własnie o to chodzi, mało wie o wychowaniu...

            • tricolour No to niech się dowie... 04.05.06, 20:43
              ... a jak dojdziesz do wniosku, że spotkania szkodza dziecku, to możesz je
              ograniczyć. Masz pełne prawo jako jedyny opiekun dziecka.
              • akacjax Re: No to niech się dowie... 04.05.06, 20:49
                To nie takie proste, niestety. Co wiecej, gdy tatuś się spóźni, a dziecko np. śpi-to trzeba je obudzić na widzenie. Oto Polska własniesad
              • madii77 Re: on o tym 04.05.06, 20:51
                wie....

                nawet przed chwilą mu o tym powiedziałam.... zignorował to i powiedział , że
                takie małe dziecko nie moze o sobie decydować i musze je tak motywowac aby
                chetnie z nim spotykało...
                • tricolour A nie możesz zmotywować... 04.05.06, 21:00
                  ... jakiegoś znajomego żeby dał w ryj temu Twojemu mężowi?

                  Z pewnością odniesie to dobry skutek dla dziecka.
                  • akacjax Re: A nie możesz zmotywować...:))) 04.05.06, 21:05
                    Tri podjąłbyś sie tego? smile))
                    Niestety tatusiowie są bardzo akuratni w takich sytuacjach-istnieje możliwość, że oddadzą.
                    • madii77 Re: ojj... 04.05.06, 21:08
                      masz rację....


                      przyjdą wakacje to nie w głowie będe mu spotkania z córką

                      tak było rok temu.. obudził się koło świąt Bożego narodzenia, że należy sie
                      spotkać z córką..
                  • ak70 Re: A nie możesz zmotywować... 05.05.06, 08:04
                    Tri... rzadko, bo rzadko, ale w tym przypadku sie z Tobą zgadzam!! smile)
                    Dziecko to nie przedmiot, który można odkładać na półkę kiedy się nie ma ochoty
                    na zabawę lub brać kiedy sie zachce. Jeśli córka nie ma ochoty na spotkania -
                    niech na nie nie chodzi! A mężowi powiedz to co usłyszałaś od niej "będę miała
                    tyle czasu dla taty ile on miał dla mnie"... i kropka.
                    Najlepiej by było, aby ona sama mu to powiedziała, choćby przez telefon, bo w
                    cztery oczy może byc ciężko. Niech ex pójdzie do sądu (choc nie sądzę, aby sie
                    na to zdecydował), zawsze wtedy możesz powołać psychologa, który porozmawia z
                    córką i wypowie się czy te wizyty u ojca nie wpływają na nią negatywnie. Myślę,
                    że definitywne i ostateczne rozwiązanie tego problemu będzie dobre dla was obu -
                    po prostu przestaniecie sie stresować każdą sobotą. Pomyśl o tym... ona jest
                    jeszcze mała i nie potrafi sobie poradzić z tym stresem, moze to na nią bardzo
                    źle wpłynąć na długo.. nawet na zawsze.
                    Powodzenia!
                    • brzoza75 8 lat 05.05.06, 08:20
                      ośmio letnia dziewczynka to już bardzo rozsądne dziecko i ze swoimi uczuciami i
                      rozumem..., nie zmuszaj jej , może lepiej on niech się postara aby ja
                      zmotywować a nie ty kurcze no...
                    • madii77 Re: Mój ... 05.05.06, 08:26
                      Wielce Szanowny Mąż został poinformowany przez córkę już parę razy powiedziała
                      mu o tym, i to niejednokrotnie sam był świadkiem jak płakała i stawiała opór,
                      że nie pójdzie z nim na spacer..

                      po mojej rozmowie z nim stwierdził, że to ja wpływam na te reakcje i ,że jest
                      mała i że musi sie z nim spotykac i kropka ...czyli nie podlega to dyskusji

                      córcia powiedziała, że odzwyczaiła się od taty...

                      ale on nie wierzy w to co mówię...

                      trudne to....
    • anja_pl Re: Spotkania...... 05.05.06, 08:27
      moje dzieci spotykały sie z tatą co dwa tygodnie, przez dwa miesiące, potem
      odmówiły spotkań, rozmawiałam wtedy z psychologiem i on mi powiedział, że nie
      można dzieci zmuszać, bo znienawidzą tatę, mnie itd. Powiedziałam o tym mężowi.
      Nie było mu miło. PO kilku miesiącach syn (8 lat) spotyka się z tatą w weekendy
      raz na miesiąc, córka (13 lat) nie. Rozmawia z nim jak przyjdzie do domu,
      ewntualnie przez telefon.
      I wystarczy
      • brzoza75 Re: Spotkania...... 05.05.06, 08:37
        moja też nie chciała, też widział łzy i oderwać się nie chciała ode mnie i
        słysząłam bardzo podobne rzeczy również że to moja wina ale ją przekupywał
        niestety...
        obietnic i tak nie dotrzymywał....
        teraz sam zdecydował i nie widuje się z dzieckiem, psycholog powiedział to samo
        nie zmuszać bo znienawidzi jego i będzie miała pretensje do mnie..
      • madii77 Re: Spotkania...... 05.05.06, 08:39
        głupota i niedojrzałośc i brak odpowiedzialności to cechuje Mojego Wielce
        Szanownego Męża...wiecie on nawet nie dzwoni do niej.. jak mu sie
        przypomniało ,że ma córkę to zadzwonił ( częstotliwość ..szkoda wspominać).. to
        słyszał ,że córka nawet nie chciała z nim rozmawiać.... nic na to nie powiedział

        napisałam do niego maila....

        oczekuję odpowiedzi...

        czuję ,ze będzie riposta z jego strony..
        • brzoza75 hmmm retoryka 05.05.06, 08:42
          ciekawa jestem dlaczego taki tatuś nie pójdzie na rozmowę z psychologiem o
          swoim dziecku tylko innym nakazuje rozwiązywać problemy...?
          • madii77 Re: wiesz .. 05.05.06, 08:48
            jak mieliśmy kryzys małżeński prosiłam nawet błagałam abyśmy poszli na terapię..

            ale on przeczytał tyle książek na ten temat ,że mu psycholog w niczym nie
            pomoże i że on wie co trzeba robic..
            hmm.. uśmiałam się...

            • brzoza75 Re: wiesz .. 05.05.06, 09:04
              eh całe życie z wariatami...
        • madii77 Re: Spotkania...... 05.05.06, 18:46
          no i tak jak przypuszczałam....


          riposta była z jego strony...


    • iva2 Re: Spotkania...... 05.05.06, 08:48
      mój 4 letni synek również na wieść, że idzie dzisiaj do Taty płacze i prosi
      mnie, Mamo ja nie chcę do Taty.
      tyle, że u nas to ja tak sobie myslę, że jest to raczej próba zwrócenia na
      siebie uwagę i niema desperacja pt. Tato tęsknię, Tato potrzebuję Cię.
      ex widuje się z synkiem 3,4 razy w miesiącu tylko sad przy czym od ostatniego do
      kolejnego spotkania mija przeważnie miesiąc sad(
      czasami dzieci mówią jedno ale zupełnie co innego mają na myśli, tylko nie
      potrafią tego jasno wyrazić.
      myślę, że sama tu nic nie zrobisz... to powinien zrobić Tata, przekonać córkę,
      że ją Kocha cokolwiek sie dookoła dzieje, zapewnic, że zawsze będzie Jej Tatą
      cokolwiek sie jeszcze zdarzy. dzieci muszą mieć poczucie bezpieczeństwa i mieć
      jasne i klarowne sytuacje.
    • kruszynka301 Re: Spotkania...... 05.05.06, 09:58
      Moja córeczka od zawsze bardzo lubi spotykać się ze swoim tatą, co bynajmniej
      nie przeszkodziło jej wyrzucić taty za drzwi w wieku 5 lat, kiedy zaistniała
      pomiędzy nimi różnica zdań co do tego, w co się bawićwink. I maluch go wyprosił z
      mieszkaniawink.
      8-letnie dziecko jest już zupełnie świadome, czego chce, ale z drugiej strony,
      kontakt z drugim rodzicem jest potrzebny. Może się nudzi? Może trzeba inaczej
      zorganizować czas, pojechać gdzieś (np basen czy jeszcze lepiej Aquapark). W
      każdym razem Twój eks chyba nie jest zbytnio rozgarnięty, skoro nie widzi, że
      coś jest nie tak.
      Spytaj się córeczki, co chciałaby robić, co lubi, i spróbuj pokierować eksa.
      • anka611 Re: Spotkania...... 05.05.06, 11:42
        moje dziecko nie przyjmuje do wiadomości, ze nie jestesmy mezem i zona. jak
        przyjdzie jakis kolega do mnie w odwiedziny to dziecko mowi: ale nie powiemy o
        tym tacie, ok? (tata odwiedza 2 razy w miesiacu), a jak powiedzialam dziecku o
        rozstaniu (b.delikatnie) i ze w przyszlosci tata moze miec nowa rodzine, to
        dziecko rzucilo sie na mnie z piesciami. Oj , trudna rola samotnego rodzica. Nie
        wiem czasami so robic. Naprawde.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka