Dodaj do ulubionych

czy któraś z was

15.11.06, 21:52
pisała może kiedyś na forum
ślub i wesele???

Zastanawiam się, czy tak drastycznie wszystko się zmieniło od tamtego czasu
np. i czy pozostały wspomnienia z tamtych czasów?

pozdrawiam nieśmiało
smile
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: czy któraś z was 15.11.06, 22:03
      coked napisała:

      > pisała może kiedyś na forum
      > ślub i wesele???
      >
      Był rok 1990 i nie śnilo mi się, ze bedę miała w domu komputer, a o necie chyba
      jeszcze wtedy nawet nie słyszałam.
      > Zastanawiam się, czy tak drastycznie wszystko się zmieniło od tamtego czasu
      > np. i czy pozostały wspomnienia z tamtych czasów?
      >
      Hmmmm...
      Ja pamietam bardzo dobrze, jak zbiegłam po schodach i wybiegłam z bramy w
      rozpietym czerwonym plaszczu i z bukietem w dloni. I pamietam, jak sie czulam
      szczęsliwa.
      I też jak jedziemy dautem, a ja myslę"teraz mam sojusznika - na zycie". Jak w
      Ksiedze Rodzaju.
      I tu sie przeliczylam, bo okazalo się, ze w zwiazku moze byc duzo walki o
      dominację, że probuje sie powielać schematy z rodzinnego domu, uważając je za
      jedynie sluszne, i najgorsze - ze mozna podejrzewać złe zamiary tej drugiej
      strony, choc nie ma w tym krzty sensu.

      ale mimo ze sie rozstalismy, powiem tak: on jest dla mnie wciąż tą samą osobą,
      zaasługujacą na szacunek i zyczliwość, moze nawet bardziej niz wtedy. Chyba
      nigdy nie żalowałam, ześmy się rozwiedli, ale też nigdy, że pobralismy się.
      Czasem o tym pisze der - ze to dobre też było, i że nie ma sensu oszukiwać
      przeszlości i udawać, ze sie nie zdarzyło nigdy.



      > pozdrawiam nieśmiało
      Ale czemu niesmialo?
      Milo, jak ktoś tu pozdrawia szczerze smile
      • coked Re: czy któraś z was 15.11.06, 22:18
        nieśmiało bo bardzo się boję tego 'kroku' smile

        Dziękuję że napisałaś. Miłe jednak jak mimo porażki (?) ludzie nadal potrafią
        się szanować. Niestety czytam, że przez te powielane schematy rodzinne, dużo
        się psuje...
        • nangaparbat3 Re: czy któraś z was 15.11.06, 22:28
          Boisz sie ślubu czy rozwodu?
          Nie trzeba sie bać. Strach naprawde ma wielkie oczy i rodzi samosprawdzajace
          sie przepowiednie.
          Ja zupelnie nie mam poczucia porażki. Ślub dał mi dziecko, rozwód -
          niezalezność.
          Niigdy nie ma sie wszystkiego, a za wszystko, co sie ma, płaci sie jakąś cenę.
          Jak sie to zaakceptuje, można wreszcie cieszyc się tym, co jest.
    • 13monique_n Re: czy któraś z was 16.11.06, 09:57
      o to to! Strach rodzi samospelniajace sie przepowiednie.
      A ja ostatnio cytuje paolo Coelho "I tylko jedno może unicestwić marzenie...
      strach przed porażką".
      Pozdrawiam
      (brzózko, lepiej? Głupawka z wczoraj minęła? ;-D)
    • 13monique_n Re: czy któraś z was 16.11.06, 13:37
      brzoza75 napisała:

      > brzózko, lepiej?
      >
      > no wiesz ja myslałam że głupawka to objaw zdrowia psychicznego...wink
      Oczywiście, że tak! big_grin Owo "lepiej" raczej dotyczyło predyspozycji do pracy, atu
      głupawka, acz zdrowa, nieco bruździ wink

      >
      > Głupawka z wczoraj minęła? ;-D)
      >
      > a jak Ci powiem że tak to mi chyba nie uwierzysz co?wink
      A musze Ci odpowiadać na to pytanie? (zmęczona audytem mogę za szczerze i znowu
      piekło rozpętamy we dwie big_grin)
    • 13monique_n Re: czy któraś z was 16.11.06, 13:44
      brzoza75 napisała:

      > > Oczywiście, że tak! big_grin Owo "lepiej" raczej dotyczyło predyspozycji do pra
      > cy,
      > a tu głupawka, acz zdrowa, nieco bruździ wink
      >
      > do pracy? fizycznej czy umysłowej ?wink
      Hmmm, miałam wrażenie, że do umysłowej. Ale nie wiem, czy to nie nadużycie w
      przypadku dwóch blondynek big_grin
      > >
      > > >
      > > > Głupawka z wczoraj minęła? ;-D)
      > > >
      > > > a jak Ci powiem że tak to mi chyba nie uwierzysz co?wink
      > > A musze Ci odpowiadać na to pytanie?
      >
      > nie ale jedno jest pewne w pierwszym odruchu miałam odpisać to samo co Ty...
      > hmmm...
      Hahhaha, wiesz co... ja mam ostatnio chyba szerokopasmowe łącze telepatyczne z
      niektórymi ludźmi. Aż się boję big_grinDD Nie wiem, co Ty na to?
      >
      > (zmęczona audytem mogę za szczerze i znowu
      > > piekło rozpętamy we dwie big_grin)
      > dobra cichooo...
      Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee tam tongue_out
    • 13monique_n Re: czy któraś z was 16.11.06, 14:14
      brzoza75 napisała:


      > ja jestem ruda wiesz...to One Ci nie powiedziały?
      > ja to mam nawet Twoje zdjęciesmile
      > zaraz dostanę bęcki od ...
      Masz moje zdjęcie powiadasz??? No wiesz, kochana, ja to sie juz niczemu nie
      dziwię, a juz babskiej ciekawości najmniej big_grinDD Sama rozumiesz, że spoko. A
      becki??? Nie pozwolę bić mojej dziewczyny wink nie martw się (od wczoraj chodzimy
      ze sobą, jesli dobrze mimo głupawki pamiętam)


      > > Hahhaha, wiesz co... ja mam ostatnio chyba szerokopasmowe łącze telepatyc
      > zne z
      > > niektórymi ludźmi. Aż się boję big_grinDD Nie wiem, co Ty na to?
      >
      > Co ja na to ze się cieszę bo czasem tak mam i mysle o tym w kategorii
      > choroby , ale jak widac nie jestem samasmile
      To bywa niezła cecha. Troszkę męcząca, bo inni po prostu korzystaja z telefonów,
      a telepaci się męczą big_grin

      > poza tym nie boje strasznych mysli nie mam jeszczesmile))
      I słusznie. Nie ma strasznych myśli. smile
      >
      > > >
      > > > (zmęczona audytem mogę za szczerze i znowu
      > > > > piekło rozpętamy we dwie big_grin)
      > > > dobra cichooo...
      > > Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee tam tongue_out
      >
      > juhuuuuuuuuuuu
      to co, skaczemy sobie na tej trampolinko-babtucie ryzykując obicie nosa?
      (hehehe, za oknem sliczne słońce, więc mi jest coraz lepiej)
    • 13monique_n Re: czy któraś z was 16.11.06, 14:25
      A z czym (????) Ci sie ten nos kojarzy?? (aż się boję, że z tym samym, co mi) big_grin
      • sinsi Re: czy któraś z was 16.11.06, 14:27
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=52202630
        smile)
        • 13monique_n Re: czy któraś z was 16.11.06, 14:33
          big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Jezu, zakładam czarne okulary (nawet
          mam przy sobie!!!!!!!!!!
          <oplułam monitor>
          Brzoza, proszę, powiedz, ze Ty NIE o tym!
    • sinsi Re: czy któraś z was 16.11.06, 14:44
      nie nie, Bliźnięta też miewaja takie skojarzenia smile)
      • 13monique_n Re: czy któraś z was 16.11.06, 14:45
        sinsi napisała:

        > nie nie, Bliźnięta też miewaja takie skojarzenia smile)
        Oooooooooooooooooooooooooooo!!!!! To NA PEWNO!!!! Bliżnięta mją GŁÓWNIE takie
        skojarzenia! (ja przepraszam za uogólnienia, ale moja rodzona sis to Blizniak) i
        nierodzona, ale karmiczna też... no comments
        • sinsi Re: czy któraś z was 16.11.06, 14:48
          ja przepraszam, ale ja czasem jeszcze myslę o normalnym jedzeniu !wink) (w
          krótkich międzyczasach)
          • 13monique_n Re: czy któraś z was 16.11.06, 14:49
            a o nienormalnym? (może zdefiniuj, choć ogólnie "normę", zanim znowu mi się
            zacznie kojarzyć tongue_out)
    • 13monique_n Re: czy któraś z was 16.11.06, 14:44
      brzoza75 napisała:

      > sinsi dzięki smile
      >
      > Monique niestety takwink
      >
      > sinsi czy Ty tez jestes Waga?
      Boszzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz (leże pod biurkiem i przysiegam sobie,
      ze juz nigdy nie bede)
    • 13monique_n Re: czy któraś z was 16.11.06, 15:01
      brzoza75 napisała:

      > Monique noc dodać nic ująć no chociaż ująć to ja bym mogła ....wink
      Ująć?????? COOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO ująć? teraz? o matko!
    • 13monique_n Re: czy któraś z was 16.11.06, 15:12
      brzoza75 napisała:

      > ales Ty sie zrobiła wylewna ostatnio nowink)))
      ISO mi zaszkodziłosad i audyt. Chyba wezmę wolne, albo coś.
      • libra22 Re: czy któraś z was 16.11.06, 15:55
        Nie czytałam watku (oprócz pierwszego postu), więc przepraszam za powtórzenia
        jakby cowink
        Jak ja brałam ślub, to nie było komórek, a internet to tylko w bibliotece
        uniwersyteckiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka