Dodaj do ulubionych

optimistic version :-)

14.12.06, 14:39
Optymistycznie chciałabym do was napisać bo i tematy na forum przygnębiające
ostatnio...
Od początku zacznę wspominkowo trochę, trafiłam rok temu tutaj dokładnie w
wakacje, siedząc u koleżanki w czasie urlopu i szukając odpowiedzi i porad
prawnych też,
nieśmiało z początku jak każda nowa osoba, nawet ojciec założyciel pisał
częściej
i wiele innych osób, pierwsze spotkanie forumowe 4 kobiety na skrzyżowaniu
Nowego Światu rzucające nickami i imionami to było trudne do zapamiętaniaJ, w
międzyczasie akcja mojego eksa jak nie wrócisz do domu to zabiorę córkę,
brrrr, ale wtedy nie było mi do śmiechu. Pierwsze wsparcie i to potężne od
Forum. Huśtawki nastroju z przewaga tych dołujących momentów, terapia i znów
zastrzyk pozytywnej energii i walka o siebie. Powoli pod górę z nadzieją, że
to nie jest Syzyfowa praca, nauczyłam się żyć sama , bez pomocy , teraz chcę
bardzo nauczyć się korzystać z niej , pomocy ofiarowanej przez innych.
Gdybym miała tu teraz wymieniać wszystkich zabrakłoby mi miejsca (Joasia69,
Julka, Scriptus, Gotyma, Anja, Crazy, Pho, Weekenda, Madii , Pudełeczko,
Misbaskerwill i całe rzesze w Polsce Monique, Mamba, Kasia, Libra, nawet Tri,
iiiiiii wiele wiele naszych foremek i formenów tak? Bez nich nie byłabym dziś
sobą i w miejscu w którym dziś jestem, czyli po rozwodzie, poukładanym życiem
i najważniejsze nie czuję się w tym wszystkim samotna.
Nie mam świadomości, że jestem numerkiem statystycznym w Gusie, czy walnięta
eksią , steksią, neksią whatever. Mam „dziewczynę” , mam wspaniałą córkę, mam
też mężczyznę u swojego boku, mam też świadomość, że istnieje co dalej i że
każdy z nas kiedyś to swoje co dalej wypełni , inną lepszą historią , zatem
kończąc już przyłączam się do życzeń świątecznychJ
ps. Ja wiem, że od kilku osób dostanę zaraz bęcki za tego mężczyznę, ale nie
mówiłam wam, bo musiałam najpierw sama uwierzyć, że to się dzieje naprawdę.
Obserwuj wątek
    • anikab Re: optimistic version :-) 14.12.06, 14:59
      takie szczere i radosne podsumowanie "starego bywalca" może napawać
      największego desperata optymizmem. Również mnie! Dzięki smile
      Masz już brzózko swoje "i co dalej". Więc "co dalej"? smile))
      fajnie, że tu zostajesz (?)
      • brzoza75 Re: optimistic version :-) 14.12.06, 15:04
        dalej jest lepiej smile, zostaję bo tutaj jest jak z grupą przyjaciół smile
        • scriptus Re: optimistic version :-) 14.12.06, 17:12
          Cieszę się bardzo, Brzózko, że życie Ci się zaczęło układać.
          Na tym forum optymizm jest bardzo potrzebny nam wszystkim, więc dzięki bardzo za
          ten optymistyczny akcent smile
    • anja_pl Re: optimistic version :-) 14.12.06, 15:23
      eee tam, zaraz bęcki wink
      a monique co na to?
      przeciez razem chodzicie, ale zazdrosna to chyba nie będzie...

      Ania
      • 13monique_n Re: optimistic version :-) 14.12.06, 17:59
        Monique, jak rasowa "dziewczyna" i to waga-bratnia-dusza nawet nie mysli o
        zazdrości. Tylko przyklaskuje z Wrocławia.
        Brzoza ma rację - jest "co dalej" i to naprawdę najczęściej mądrzejsze i...
        piekniejsze. Tak po prostu. Brzózko - ściskam mocno (w domu siedzę lekko
        "załatwiona"). Maila skrobnę smile))))
    • maga_luisa Re: optimistic version :-) 14.12.06, 15:57
      Pięknie napisałaś, krzepiąco... cieszę się że Ci dobrze.
      • erzsi Re: optimistic version :-) 14.12.06, 17:58
        big_grin
        naprawdę super czyta się takie fajne posty smile. napawają optymizmem, że jeszcze
        jest życie przede mną, nie tylko to związane z dziećmi smile. I to tak szybko po
        rozwodzie wink.
        Cieszę się bardzo i przedświątecznie życzę wszystkiego dobrego, w końcu swój
        limit na życiowe problemy wyczerpałaś na następne 40 lat wink.

    • tricolour Co to znaczy "nawet Tri" ??? 14.12.06, 18:29
      Proszę o wyjaśnienie.

      smile
      • 13monique_n Re: Co to znaczy "nawet Tri" ??? 14.12.06, 18:30
        hehehehe.... ja też czekam, co Brzózka napisze wink
        • libra22 Re: Co to znaczy "nawet Tri" ??? 14.12.06, 18:58
          smile
          Dobrze, że jesteś już na etapie tej nowej drogismile
          I czuje się zaszczycona wymienieniem.

          Sursum corda! jak mawiał bodajże pan Zagłoba
          • erzsi Re: Co to znaczy "nawet Tri" ??? 14.12.06, 19:28
            a nie czasem jan Paweł II wink?
            • 13monique_n Re: Co to znaczy "nawet Tri" ??? 14.12.06, 19:33
              "Sursum corda" (w górę serca) jest nieco starsze niż JPII, który wiele innych,
              wlasnych, bardzo mądrych rzeczy powiedział wink
              • erzsi Re: Co to znaczy "nawet Tri" ??? 14.12.06, 19:36
                wink
                zawsze byłam kiepska z łaciny wink
                • 13monique_n Re: Co to znaczy "nawet Tri" ??? 14.12.06, 20:08
                  Wiesz, moja poprawka dotyczyła jedynie chronologii smile
      • brzoza75 Re: Co to znaczy "nawet Tri" ??? 15.12.06, 08:58
        to znaczy, że jesteś nierozerwalną częścią tego forum wink
    • madii77 Re: optimistic version :-) 14.12.06, 19:48
      Brzózko Kochanasmile

      no to teraz tylko do przodusmile
      bardzo się cieszęsmile)


      p.s. qrcze chciałabym być jutro na spotkaniu.....

    • crazysoma Becki i lomocik 14.12.06, 20:13
      No i bardzo dobrze, ze wreszcie zaczelas wierzyc w to, co widzisz. Bedac
      przedstawicielka pewnego Stowarzyszenia Kobiet Sprawiedliwych (nazwa na
      potrzeby tego postu) informuje Cie droga "wspolstowarzyszona" Brzozo, ze jak
      nawalisz w kwestii TEGO Mezczyzny to beda becki a Jego, przy okazji informuje,
      ze jak ON nawali to bedzie lomocik (z zjezdzaniem, no dobra, humanitarnie w
      kasku, do piwnicy).
      "Liga rzadzi, liga radzi, liga nigdy cie nie zdradzi".
      • 13monique_n Re: Becki i lomocik 14.12.06, 20:22
        Crazy, Kochana, czy Ty masz moze gdzies w okolicy jakies drewno do rąbania, albo
        coś pożytkujacego energię? Bo ostatnio co czytam jakiegoś Twego posta, to albo
        bęcki, albo łomocik, albo jedno i drugie?
        Może przyjedź do W-wia i pojeździmy konno (łagodzi tongue_outPP)?
        • tricolour Konno. 14.12.06, 20:25
          No... czemu nie... ale trzeba się ładnie ubrać. W taki krótki kubraczek, by
          spoglądający z dołu widział dwie nagie krągłości pod tym kubraczkiem.

          smile
          • 13monique_n Re: Konno. 14.12.06, 20:28
            Wiesz, Tri, niektóre amazonki nie muszą ubierać takich kubraczków. Zależy, kto
            patrzy i jak amazonka trzyma się w siodle

            tongue_out
            • z_mazur Re: Konno. 14.12.06, 20:34
              W kontekście tego wątku to mi się jakoś tak kojarzy
              "Szał" Podkowińskiego. smile))
              • 13monique_n Re: Konno. 14.12.06, 20:38
                Chłopaku z_mazur, czy Ty masz jakiś czujnik nastwiony? wink)))
                • z_mazur Re: Konno. 14.12.06, 20:42
                  > Chłopaku z_mazur, czy Ty masz jakiś czujnik nastwiony? wink)))

                  Wygląda na to, że tak. smile
                  Inna sprawa, że ten tydzień na forum był trochę ciężki. Dużo przygnębiających
                  wątków i ten był chyba bardzo potrzebny, żeby pokazać, że jest jakieś
                  optymistyczne "co dalej...".
                  Bo przecież jest. smile)
                  • 13monique_n Re: Konno. 14.12.06, 21:15
                    z_mazur napisał:

                    > Wygląda na to, że tak. smile
                    Niezawodna Waga wink

                    >ten był chyba bardzo potrzebny, żeby pokazać, że jest jakieś
                    > optymistyczne "co dalej...".
                    > Bo przecież jest. smile)
                    pewnie, że jest. Trzeba by było rozruszać towarzystwo. Może jutro ?
                    • z_mazur Re: Konno. 14.12.06, 21:48
                      > Trzeba by było rozruszać towarzystwo. Może jutro ?

                      Czemu nie. smile
                      Przypuszczam, że "Twoja" dziewczyna się przyłączy. smile
                  • fammoni ... 15.12.06, 11:30
                    jako autorka jednego z bardziej przygnębiających wątków w minionym tygodniu (bo
                    alkoholizm wesoły nie jest, przynajmniej dla mnie) chyba powinna posypać głowę
                    popiołem
                    smile

                    • 13monique_n Re: ... 15.12.06, 11:34
                      Ależ skąd!!!! Żadnego posypywania głowy, a juz na pewno nie popiołem. KOnefetti
                      proponuję, potem strzepniesz razem z troskami, którym stawisz czoła smile.
                      Zagladaj do tych "szurniętych" wątków, moze troszkę się posmiejesz i odzyskasz
                      siły... Pozdrawiam
                      • brzoza75 Re: ... 15.12.06, 11:43
                        zdecydowanie taksmile))
                        • fammoni Re: ... 15.12.06, 12:40
                          oj zaglądam zaglądam
                          i śmieję się
                          czasu wystarcza na czytanie...pracuję znaczy się...a w domu sajgon,
                          czytanie niemożliwe bo chłopaki uczepione nogi i wiecznie coś chcą szelmy smile))
                          o pisaniu to już wogóle mowy nie ma bo szarpią za ręce jak widzą, że trzymam na
                          klawiaturze smile))

                          a i jeszcze m jak mnie widzi przy kompie to białej gorączki dostaje
                          bo..przecież powinnam w tym czasie gotować, sprzątać, myć okna, prasować,
                          wkładać brudne do pralki/wyjmować i wieszać, piec, ścierać kurze, kapać dzieci,
                          czytać bajki, odkurzać, myć podłogę, malować ściany, cyklinowac podłogę,myć
                          samochód ...pisać kartki na Święta ...pi..pi...pi
                          • 13monique_n Re: ... 15.12.06, 12:55
                            fammoni napisała:

                            > oj zaglądam zaglądam
                            > i śmieję się
                            To dobrze. Od smiechu zaczyna się zdrowie. To chyba dr Korczak mówił o
                            rekonwalescencji dzieci. Moim zdaniem to dotyczy wszystkich. "nas" po kryzysie,
                            albo w trakcie kryzysu, szczególnie.

                            > czytanie niemożliwe bo chłopaki uczepione nogi i wiecznie coś chcą szelmy smile))
                            hihihi, pocieszy Cię, jesli powiem, że chłopak i dziewczynka mają podobnie?
                            (przekupstwo działa big_grinDDD i zasada wzajemności)

                            > a i jeszcze m jak mnie widzi przy kompie to białej gorączki dostaje
                            > bo..przecież powinnam w tym czasie
                            ..... pi piiii piiiiipiiii niech wypiiiiii..... w kosmos.
                            swoją drogą, czy my miałyśmy w domu tego samego m/exa (hahaha)?
                            Ale pisz, pisz... maile też możesz pisać smile
                            hihi - ZAMIAST kartek na święta wink))
              • brzoza75 Re: Konno. 15.12.06, 09:00
                Cwał chłopaku cwał wink
            • crazysoma Moni 14.12.06, 23:36
              > Wiesz, Tri, niektóre amazonki nie muszą ubierać takich kubraczków. Zależy, kto
              > patrzy i jak amazonka trzyma się w siodle

              Chcesz powiedziec, ze Ty nawet kubraczka nie zakladasz jak konno jezdzisz?
              tongue_out
              • z_mazur Re: Moni 14.12.06, 23:39
                Kubraczek jak kubraczek, ale te obcisłe bryczesy i oficerki smile
                Toż to raj dla fetyszystów.
                Jeszcze do tego palcacik. smile
                • crazysoma Re: Moni 14.12.06, 23:46
                  I to charakterystyczne falowanie - gora - dol, gora dol... Toczek oczywiscie
                  zbedny bo wlos powinien byc rozwiany. smile
                  Ten palcacik to chyba faktycznie sie przydaje. tongue_out
                  • z_mazur Re: Moni 14.12.06, 23:49
                    Tiaaaa
                    Kobieta z dużą wprawą w anglezowaniu.... smile
                    Rozwiany włos... Hmmmm....
                    Może powinienem już iść spać. smile
                    • crazysoma Re: Moni 14.12.06, 23:53
                      No ja bym juz poszla na Twoim miejscu smile Idz, idz, i niech Cie sie przysni
                      Kobieta o urodzie laczniczki z Powstania Warszawskiego... smile
                      • z_mazur Re: Moni 15.12.06, 00:03
                        Codziennie mi się śni. smile
                        Może to jakaś obsesja??? smile
                        Ale jakoś się tym specjalnie nie martwię.
                        • crazysoma Re: Moni 15.12.06, 00:10
                          To naprawde bardzo ladna obsesja. smile I pozytywna na dodatek. Ja w sumie tez
                          sie nie martwie. Reszta tez smile
                          • brzoza75 Re: Moni 15.12.06, 09:02
                            rany boskie ale się obśmiałam jak norkasmile
                            • crazysoma Re: Moni 15.12.06, 10:19
                              Ty sie lepiej nie obsmiewaj, tylko do stajni na lekcje maszeruj (tej kolo
                              mojego domu np.) i akcesoria konieczne zakup. "Haha".
                              • 13monique_n Re: Moni 15.12.06, 10:59
                                crazysoma napisała:

                                > Ty sie lepiej nie obsmiewaj, tylko do stajni na lekcje maszeruj (tej kolo
                                > mojego domu np.) i akcesoria konieczne zakup. "Haha".
                                Polecam palcacik zwłaszcza - tym bardziej, że eweidentnie jest gadżetem, który
                                nie pouszcza męskiej wyobraźni tongue_out
                                • crazysoma Re: Moni 15.12.06, 11:15
                                  Podobno mozna w takich specjalnych sklepach kupic palcacik w kolorze rozowym.
                                  Ciekawe czy ma "taki puszek" na koncu. smile
                                  • brzoza75 Re: Moni 15.12.06, 11:17
                                    Podobno mozna w takich specjalnych sklepach kupic palcacik w kolorze rozowym.
                                    > Ciekawe czy ma "taki puszek" na koncu. smile

                                    wpisałas na liste do Sw.Mikolaja?wink

                                    • crazysoma Re: Moni 15.12.06, 11:19
                                      Puszek czy palcacik? Ty to nawet wpisywac nie musisz. Sw Mikolaj czyta w
                                      myslach...
                                      tongue_out
                                      • brzoza75 Re: Moni 15.12.06, 11:23
                                        myslisz...? puszek brzmi i kojarzy sie z czyms malym...
                                      • 13monique_n Re: Moni 15.12.06, 11:23
                                        crazysoma napisała:

                                        > Puszek czy palcacik? Ty to nawet wpisywac nie musisz. Sw Mikolaj czyta w
                                        > myslach...
                                        > tongue_out
                                        Swiety Mikolaj to ogolnie figlarz jest. A palcacik wyatrczy też nie różowy,
                                        tylko taki - brutalnie cieniutki, taki na kaprysne klacze big_grinDDD
                                        • brzoza75 Re: Moni 15.12.06, 11:30
                                          Swiety Mikolaj to ogolnie figlarz jest. A palcacik wyatrczy też nie różowy,
                                          > tylko taki - brutalnie cieniutki, taki na kaprysne klacze big_grinDDD

                                          jesu przeczytałam kleszczewink))))
                                          Mikołaj to by fajnie wygladał w takim cienkimwink
                                          • 13monique_n Re: Moni 15.12.06, 11:35
                                            brzoza75 napisała:

                                            > Swiety Mikolaj to ogolnie figlarz jest. A palcacik wyatrczy też nie różowy,
                                            > > tylko taki - brutalnie cieniutki, taki na kaprysne klacze big_grinDDD
                                            >
                                            > jesu przeczytałam kleszczewink))))
                                            > Mikołaj to by fajnie wygladał w takim cienkimwink
                                            Brzoza!!!! Przerażasz mnie.... ożesz... hahaha\
                                            a w czym cienkim, no w czym??? Opis proszę smile
                                        • z_mazur Re: Moni 15.12.06, 11:31
                                          A ja myślałem, że takie palcaciki to zdecydowanie lepiej działają na rozbrykane
                                          ogiery (ewentualnie rumaki) smile
                                          Ale jeśli na klaczki też to hmmm.... czemu nie. smile
                                          • crazysoma Re: Moni 15.12.06, 11:33
                                            Sie nie bede juz tu wypowiadac - zostawiam Was. Ciekawe do jakiego
                                            stopnia "rozbrykacie" temat...
                                            tongue_out
                                          • 13monique_n Re: Moni 15.12.06, 11:37
                                            z_mazur napisał:

                                            > A ja myślałem, że takie palcaciki to zdecydowanie lepiej działają na rozbrykane
                                            >
                                            > ogiery (ewentualnie rumaki) smile
                                            Ogier to zwykle taki palcacik ma w głębokim ... poważaniu. Na ogiery jedynie
                                            brutalna siła łydek i mocna ręka big_grinDDD
                                            > Ale jeśli na klaczki też to hmmm.... czemu nie. smile
                                            A na klaczkę wystarczy coś takiego mieć po prostu w łapce, by uznała, ze nie
                                            będzie broić big_grinDDD
                                            >
                                            • z_mazur Re: Moni 15.12.06, 11:39
                                              > Ogier to zwykle taki palcacik ma w głębokim ... poważaniu. Na ogiery jedynie
                                              > brutalna siła łydek i mocna ręka big_grinDDD

                                              No ja jeszcze o udach pomyślałem...
                                              ale może ja już nie powinienem więcej myśleć...
                                              przynajmniej na ten temat.
                                              • 13monique_n Re: Moni 15.12.06, 11:42
                                                z_mazur napisał:

                                                > No ja jeszcze o udach pomyślałem...
                                                Nieźle myslisz, ale to jest jednak na wysokości siodła - uda mam na mysli. A
                                                łydki ściskają DOKŁADNIE tam, gdzie należy big_grinDDDD
                                                > ale może ja już nie powinienem więcej myśleć...
                                                > przynajmniej na ten temat.
                                                Nie zniechęcaj się big_grinDD Tylko ja nie wiem, co z tego Twojego myslenia może
                                                wyniknąc wink

                                                >
                                                • brzoza75 Re: Moni 15.12.06, 11:49
                                                  w łapce , cienki palacik , czy co tam było ?wink
                                                  acha tylko nie wiem co do tego ma Powstanie Warszawiskie w snach?
                                                  • 13monique_n Re: Moni 15.12.06, 11:52
                                                    brzoza75 napisała:

                                                    > w łapce , cienki palacik , czy co tam było ?wink
                                                    > acha tylko nie wiem co do tego ma Powstanie Warszawiskie w snach?
                                                    Powstanie Warszawskie w sensie wystroju jednego elementu - zresztą w snach to
                                                    WSZYSTKO jest mozliwe big_grinDD

                                                    (Brzoza, nie utrudniaj ;-D)
                                                  • brzoza75 Re: Moni 15.12.06, 11:55
                                                    Brzoza ma problemy z koncentracją wink
                                                  • 13monique_n Re: Moni 15.12.06, 12:15
                                                    brzoza75 napisała:

                                                    > Brzoza ma problemy z koncentracją wink
                                                    E tam, jakie problemy??? Brzoza się koncentruje świetnie, ale chyba nieco na
                                                    innym biegunie big_grinDDD
                                                    Hahahahah
              • 13monique_n Re: Moni 15.12.06, 10:58
                crazysoma napisała:

                > > Wiesz, Tri, niektóre amazonki nie muszą ubierać takich kubraczków. Zależy
                > , kto
                > > patrzy i jak amazonka trzyma się w siodle
                >
                > Chcesz powiedziec, ze Ty nawet kubraczka nie zakladasz jak konno jezdzisz?
                > tongue_out
                Kubraczka nie tongue_outPPPPPPP (a co Ci chodzi po głowie???)
                • brzoza75 Re: Moni 15.12.06, 11:00
                  jak to co????
                  • 13monique_n Re: Moni 15.12.06, 11:09
                    brzoza75 napisała:

                    > jak to co????
                    Tak pytam big_grinDDD Myślałam, że może cos innego niż mnie przy piątku wink
                • crazysoma Re: Moni 15.12.06, 11:13
                  Jesli kubraczka "nie", to co w takim razie? tongue_out. Nie wiem co mi chodzi po glowie
                  (nie ogarniam calej w lusterku) wiem, ze w glowie mi cos siedzi bo mnie boli
                  okropnie od 2 dni i mam wielkie problemy z mysleniem.
                  • 13monique_n Re: Moni 15.12.06, 11:24
                    crazysoma napisała:

                    > Jesli kubraczka "nie", to co w takim razie? tongue_out.
                    To zalezy od pory roku, no! tongue_outPPP Może być obcisła koszulka wink

                    >wiem, ze w glowie mi cos siedzi bo mnie boli
                    > okropnie od 2 dni i mam wielkie problemy z mysleniem.
                    eeeeeeeeee, ale skojarzenia to działają wink))))
                    • crazysoma Re: Moni 15.12.06, 11:31
                      > Może być obcisła koszulka wink

                      .... mam wytrzeszcz.... A co kon na to?
                      • 13monique_n Re: Moni 15.12.06, 11:38
                        crazysoma napisała:

                        > > Może być obcisła koszulka wink
                        >
                        > .... mam wytrzeszcz.... A co kon na to?
                        Wytrzeszcz????? (teraz ja też mam - oznancza niezrozumienie)
                        A koń??? Hmmmmmmm, jakoś nie słyszałam protestów big_grin

                        PS Nie zostawiaj nas, plissss. Tworczo mnie inspirujesz tongue_outPPP
                        • crazysoma Re: Moni 15.12.06, 12:03
                          Wytrzeszcz to taki dosyc powszechnie wystepujacy wyglad galki ocznej,
                          wyrazajacy zdziwienie oka, z powodu zdziwienia slowami. tongue_out
                          Kon pewnie w szoku, to i nie prostestuje (pamietasz, ze my rozpatrujemy ciag
                          dalszy co zamiast, tylko i wylacznie, kubraczka?)
                          Moja Droga, jednak Cie zostawie. Trojkaty sa coraz powszechniej akceptowane w
                          spoleczenstwie wiec Wasz juz nikogo nie szokuje, ale ja nie mam zamiaru sie
                          przyczynic do stworzenia czworokata. (Poza tym wiesz, ze ja chodze z Pho, wiec
                          Ona sila rzeczy tez musialaby dolaczyc, a wtedy, tym forum na pewno jakas
                          instytucja specjalna juz by sie zainteresowala).
                          • 13monique_n Re: Moni 15.12.06, 12:18
                            Kon bywa zwierzeciem lagodnym i łagodzacym emocje - rózne. tudziez pozytecznym
                            do wszelakich róznych rozrywek.

                            Dolącz z Pho, a instytucja, biorąc pod uwagę ich "sprawność" działania to nam
                            może ... hehehee "tam gdzie pan może pana majstra ... w ..... pocałować!" (jak
                            to w skeczu Wiesiu Gołas mówił

                            A cóż takiego dziwi Cię w słowach? I których?
          • crazysoma Re: Konno. 14.12.06, 23:34
            Ladnie ubrac? Nagie kraglosci w krotkim kubraczku to chyba pod "ladnie
            rozebrac" podpada? Na dodatek przy temperaturach blisko zera? No to juz
            niebywale poswiecenie. A jak przymarzna te kraglosci do kraglosci konia?
        • crazysoma Re: Becki i lomocik 14.12.06, 23:29
          > Crazy, Kochana, czy Ty masz moze gdzies w okolicy jakies drewno do rąbania,

          W okolicy mam, nawet tej najblizszej - w domu znaczy sie, ale jak zaczne rabac
          to bede musiala posilki spozywac, jak rzymianki, na lezaco, co moze i fajnie
          wyglada jak sie winogrona winem popija, ale jak sie je parowki to juz gorzej smile

          >Bo ostatnio co czytam jakiegoś Twego posta, to albo
          > bęcki, albo łomocik, albo jedno i drugie?

          Serio, no cos Tyyyy, ja taka lagodna, mryg, mryg jestem.

          > Może przyjedź do W-wia i pojeździmy konno (łagodzi tongue_outPP)?

          Bym przyjechala i "moze" nawet to uczynie, ale w kwestii konnej to wiesz, ja
          sobie popatrze jak Ty jezdzisz smile
          Moni, ja sie panicznie boje koni! Nie mowilam Ci?
    • dorka381 Re: optimistic version :-) 14.12.06, 22:05
      Nie jestem ani po ani w trakcie rozwodu ale wiem ze jest to dalej.Nawet nie
      tyle wiem co czuje ze jest to dalej.Bardzo dobrze się poczułam kiedy odkryłam
      że z sytuacji którta mnie dopadła pomimo nieprzespanych nocy, drzenia rak od
      stresu, niemoznosci przelkniecia nawet kesa bułki potrafie wynieśc dla siebie
      dużo dobrego na przyszle zycie, nauczyć sie, dojrzeć, dowiedzieć czego tak
      naprawde chce, nabrac dystansu do spraw błahych.
      Dziekuje
      • julka1800 Re: optimistic version :-) 14.12.06, 22:36
        Brzoza smile
        to jest VERRRYYY optimistic version smile)))))))
    • der1974 Re: optimistic version :-) 15.12.06, 06:19
      Euforia. Sympatyczna i motywująca. Zdarza się.
      • gotyma Re: optimistic version :-) 15.12.06, 08:29
        Brzozko, wielki calus dla Ciebie za ten post!!!
        i nie wspominaj wcale tych "jekow" sprzed roku

        strasznie sie ciesze, ze jest Ci dobrze.
        zycze naj i naj! a dodatkowo jakiegos ogromnego prezentu pod choinka.
        zreszta wszystkim Wam rzycze duzo prezentow! takich od serca!
        buziaki
        • gotyma Re: optimistic version :-) 15.12.06, 10:42
          rany ale bledy!!1 ale mam strasznego kaca (to na usprawiedliwienie) big_grinv i
          ortografii kiedys sie uczylam, naprawde!
          • crazysoma Re: optimistic version :-) 15.12.06, 11:18
            Nie przejmuj sie wcale. Na kaca podobno dobrze robi kawa z sokiem z cytryny.
            Duuuuzo cytryny (polowka smile)
            • gotyma Re: optimistic version :-) 15.12.06, 11:24
              big_grin w zyciu bym tego nie wypila, bleeeee sam zapach kawy z cytryna, o rany!

              natomiast idealnie wchodza mi wtedy ogoreczki mocno kiszone w duzych ilosciach i
              takie sledzie w smietanie, tez bez ograniczen

              dzis zjadlam juz trzy ogorki, dwa wlasne i jeden zzarlam kolezance, no poprostu
              nie moglam sie powstrzymac sad
              • 13monique_n Re: optimistic version :-) 15.12.06, 11:26
                No i dobrze! A pieczarki marynowane? (podesłać?)
                • crazysoma Re: optimistic version :-) 15.12.06, 11:29
                  Moni, Ty jak masz kaca pieczarki marynowane jesz? Ja Ci moge podeslac
                  papryczke. Moja Mama produkuje pyyyyyszne. Ja po ostatnim spotkaniu SKSu, jak
                  juz moglam chodzic, musialam, po prostu musialam, ugotowac ... rosol. Troche
                  nietypowy, bo (miedzy innymi) z 8 marchewkami.
                  • 13monique_n Re: optimistic version :-) 15.12.06, 11:40
                    crazysoma napisała:

                    > Moni, Ty jak masz kaca pieczarki marynowane jesz? Ja Ci moge podeslac
                    > papryczke. Moja Mama produkuje pyyyyyszne.
                    Mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm, jak mam kaca, to albo jem wszystko - czyli papryczka jak
                    najbardziej, plus piernik, plus... cokolwiek, albo nie jem nic, bo mi słabo na
                    myśl o jedzeniu big_grinDDDDD
                    >po prostu musialam, ugotowac ... rosol. Troche
                    > nietypowy, bo (miedzy innymi) z 8 marchewkami.
                    Ugotowałaś (sic!!!) marchewki jako lekarstwo na kaca???!!!! O boszzzzz, to ja
                    się aż boję pytać - dlaczego?
                    • crazysoma Re: optimistic version :-) 15.12.06, 12:11
                      O, to jak nastapi wymiana osob miedzy bratnimi miastami, to ja Cie poczestuje
                      owa papryczka (tylko mi przypomnij, dobra?)
                      Nie pytaj, bo ja nie wiem dlaczego tak zrobilam. Odczuwalam potrzebe zjedzenia
                      rosolu z duza iloscia marchewki, no wiec upchnelam w garze skladniki na rosol
                      plus 8 marchewek. Pol dnia jadlam tylko jablka, widac jablkom zachcialo sie
                      gotowanej marchewki. (Pho tez wtedy jadla tylko jablka).
                      • gotyma Re: optimistic version :-) 15.12.06, 12:15
                        no dobra, zglodnialam.
                        ide po ogorki...
                      • 13monique_n Re: optimistic version :-) 15.12.06, 12:19
                        To ja o tej papryczce nie zapomnę!

                        Co do jabłek i marchewki - fakt, to dobrze do siebie pasuje big_grinDDD
                        hahahaaaaa (boszzzzz)
      • brzoza75 Re: optimistic version :-) 15.12.06, 09:02
        Der euforię to ja przechodziłam juz dawno temu wink
        • der1974 Re: optimistic version :-) 15.12.06, 20:59
          A czy ja coś mówię? Długotrwała euforia też jest OK.
    • makaveli31 Re: optimistic version :-) 15.12.06, 08:26
      Witam,
      Czytając Twojego posta dotarło do mnie że pomimo przeszłości, teraźniejszości,
      zawsze czeka gdzieś te lepsze jutro smile. Podkreślam LEPSZE, bo dzisiejsze jutro
      nie jest jeszcze dla mnie LEPSZE sad. Mimo to jestem dobrej
      myśli.....pozdrawiam i do zobaczenia smile
      • 374.4w Re: optimistic version :-) 15.12.06, 21:59
        Brzózko, cieszę sie, gratuluję i, przyznam się, zazdroszczę Ci.
        Czasami, i właśnie jest ten czas, czuje się jak mała cząsteczka, która samotnie
        i nie wiadomo po co lata po tym świecie. Całuje
        • to.ja.kas Re: optimistic version :-) 15.12.06, 22:48
          No Brzózko....gratuluje smile)))
          Zes mnie zaskoczyła smile)))
          • erzsi Re: optimistic version :-) 16.12.06, 07:50
            a dla mnie stała się jasność oraz oczywistość smile. wystarczyło zobaczyć smile. takie
            dziewczyny nigdy nie są długo same. no, chyba, że się bardzo ale to bardzo uprą
            i mają siły spuszczać te tabuny chętnych wink.
    • mamba234 Jak na wreczaniu Oskarow ;-) 16.12.06, 15:38
      Ale nam kolezanka Brzozka pojechala. Milo mi, ze i ja jestem w
      gronie "wybrancow" wink))Dziekuje bardzo.
      A powaznie. Strasznie sie ciesze,ze jestes szczesliwa.
      Bardzo mocno trzymam za Ciebie ( Was wink)) kciuki.

      Mocno Cie sciskam

      Mamba
      • misbaskerwill Re: Jak na wreczaniu Oskarow ;-) 16.12.06, 17:00

        Z tymi Oskarami to trafne spostrzeżeniewink.

        Napiszę krótko - gratuluję! Trzymam kciuki za Twoje "co dalej"smile))

        Dziękuję Ci za tak fajny post. Gratuluję Ci również odwagi. Sama wiesz, jak
        bardzo takie posty są potrzebne, bo naprawdę często trudno uwierzyć, że to, co
        dalej w ogóle może być czymś pozytywnym...

        I tak, osobiście, czytam to raczej tak jak fantastykę, ale może kiedyś uwierzęwink
        • mamba234 Re: Jak na wreczaniu Oskarow ;-) 16.12.06, 17:04
          misbaskerwill napisał:

          > I tak, osobiście, czytam to raczej tak jak fantastykę, ale może kiedyś
          uwierzę;

          A jak mysle, ze taki fajny Mis, to zbyt dlugo "luzem" nie bedzie biegal wink))
          • linusia_75 Re: Jak na wreczaniu Oskarow ;-) 16.12.06, 17:20
            pewnie, że nie będzie, po tym tylko warunkiem, że zechce dać się złapać wink.
    • kasiar74 Re: optimistic version :-) 17.12.06, 07:41
      Brzózko wspaniale, że wyszłaś na prostą, bardzo bardzo się cieszę. Każda taką
      optymistyczna historia pozwala zobaczyć światełko w tunelu.
    • fiducia_32 Re: optimistic version :-) 17.12.06, 21:24
      Ale fajnie, RADOSC JEST!!!
    • z_mazur Re: optimistic version :-) 18.12.06, 12:03
      Mnie się ta historia baaaaardzo podoba.
      I chciałbym jeszcze zobaczyć zakończenie "i żyli długo i szczęśliwie..."
      • brzoza75 Re: optimistic version :-) 18.12.06, 12:08
        jak to jeszcze raz?smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka