Dodaj do ulubionych

Brakuje mi odwagi

27.03.07, 10:58
Ciagle mi brakuje odwagi na napisanie pozwu i złozenie go-boje sie tego
pieklo ktore bede miała przed soba(brak rozsadnego wyjscia z mieszkaniem) a
jednoczesnie wiem ze tak dłuzej byc nie moze.Odkładam ciagle to wymyslajac
sobie powody a to swieta,a to wakacje ktore juz dawno obiecalismy naszemu
dziecku wspolnie...To nie znam zadnego adwokata a nasłuchałam sie juz na
temat jak to zdieraja w Warszawie itd.
Obserwuj wątek
    • a.b1 Re: Brakuje mi odwagi 27.03.07, 11:51
      bo to trudna sprawa, trzeba troche sięgnąć do przeszłości, wyciągać z siebie te
      brudy...rozwód to nic strasznego najgorsze są stresy okołorozwodowe i próby
      siły...potem z górki...powodzenia
      • ona_trzydziestoletnia Re: Brakuje mi odwagi 27.03.07, 11:54
        ja też szukam w sobie siły... a znaleść nie mogę. pewnie musi się wypalić, to
        co jeszcze się tli... gwiazdo, ty chyba nadal kochasz męża???
    • menab Re: Brakuje mi odwagi 27.03.07, 11:54
      Faktycznie stres okołorozwodowy jest okropny i nie życzę nikomu podobnych
      emocji.
    • magnuna Re: Brakuje mi odwagi 27.03.07, 12:01
      Twoj maz wie o Twoich planach rozwodowych? Jak miedzy Wami jest?
      • spadajaca-gwiazda Re: Brakuje mi odwagi 27.03.07, 12:13
        Nie kocham juz go i tego jestem pewna.Przed ostatecznym krokiem wstrzymuje mnie
        tylko dziecko ktore szaleje za tatusiem z wzajemnoscia zreszta i jak na to
        patrze to zal mnie sciskasad
        Maz wie o tym ze ja chce rozwodu najbardziej za porozumieniem stron,chociaz to
        oN mnie zdradzal ale On nie chce slyszec o tym.Powiedzial ze jesli bedzie
        rozwod to tylko z mojej winy i zrobi wszystko aby to przeciagac a z mojego
        zycia pieklo.Powiedzial zebym nie stresowala sie o falsywych swiadkow i ze jak
        zaczne z Nim walczyc to odechce mi sie wszystkiego.on nie zartuje
        chyba.najgorsze jest to ze przeciez ciagle razem bedziemy mieszkac w kawalerce
        bo ja nie mam dokad pojsc i On tezsad
        • menab Re: Brakuje mi odwagi 27.03.07, 13:03
          Takie same groźby wysnuwał mój ex, a ja się bałam tej walki i szykowałam się na
          nią, spalając się maksymalnie.Jak sie potem okazało, zmienił zdanie na sali
          rozpraw, ale co mnie to kosztowało to moje.Tego się nie bój, bo z tego co
          poczytałam to taka reakcja jest normalna i najpierw się odgrażają, a potem
          wycofują.
        • marek_gazeta Re: Brakuje mi odwagi 28.03.07, 09:03
          Po takim tekście tym bardziej złożyłbym pozew. Gróźb nie cierpię, z reguły powodują u mnie skutek odwrotny od zamierzonego.

          A co do pozwu - dziecko widzi, że między Wami nie jest dobrze. Niestety. Potrafisz się maskować? Razem udajecie szczęśliwą rodzinkę? Po rozwodzie ktoś będzie się musiał wyprowadzić - pewnie Ty. Czas rozejrzeć się za nową pracą, a potem coś wynająć i zacząć żyć na swoim.
      • spadajaca-gwiazda Re: Brakuje mi odwagi 27.03.07, 12:15
        magnuna napisała:

        > Twoj maz wie o Twoich planach rozwodowych? Jak miedzy Wami jest?

        łaczy Nas tylko dziecko-robie wszystko zeby jak najmniej czasu z nim spedzac co
        nie jest trudne bo oboje duzo pracujemy.Nie potrafimy juz ze soba rozmawiac i
        chyba nawet nie chcemy.On ma mnie gdzies i sa mowi ze jest ze mna tylko ze
        wzdledu na dziecko bo dla Niego zrobi wszystko!
        • magnuna Re: Brakuje mi odwagi 27.03.07, 14:17
          Z jednej strony latwo powiedziec, wystap o rozwod skoro jest jak piszesz. Mi
          byloby tym latwiej, ze jestem 2 lata po rozwodzie i wszystko "przyschlo", nie
          mam dziecka. Po co przedluzac agonie zwiazku, nie do uratowania? Po co
          wegotowac skoro mozna zyc? Gdybys miala gdzie pojsc (albo on), gdybyscie nie
          mieli dziecka napisalabym bez wahania, zebys zebrala odwage i wystapila o
          rozwod. Ale wiem jakie to trudne. Wspolczuje Ci, bo rozumiem jak sie czujesz.
          Jego grozb nie boj sie, to chyba normalna reakcja kogos kto traci grunt pod
          nogami, kto boi sie utraty dziecka. BEdziecie sie meczyc, marnowac zycie do
          czasu kiedy dziecko stanie sie samodzielne? Ono tez zoabczy za jakis czas ze
          miedyz rodzicami nie ma milosci. Ehhh nie wiem co sensownego napisac...
          Czy jest szansa zebys udowodnila mu zdrady?
          • spadajaca-gwiazda Re: Brakuje mi odwagi 28.03.07, 14:10
            Tak jest szansa na udowodnienie mu zdrady bo ta dziewczyna bedzie wezwana na
            swiadka-poza tym mam jej smsy i Jego tez.
            Jego grozby to byc moze macie racje ze to tylko takie straszenie chociaz wiem
            ze on jest zdolny do wszystkiego.Jednak ja sie ich boje ja wole sie łudzic ze
            on wydorosleje ze zrozumie ze kompromis to jedyne rozwiazanie tylko ze wiem ze
            to jest tylko moja naiwnosc.
            • magnuna Re: Brakuje mi odwagi 28.03.07, 14:19
              a ile on lat, że Ty jeszcze liczysz na wydoroslenie? Zreszta sama przzynajesz
              ze to naiwnosc.
              Bedzie Ci bardzo ciezko, ale walcz o siebie. Jesli masz bliskich, ktorzy moga
              byc oparciem to troche bedzie latiwej przetrwac.
              Jesli grozby bedzie wcielal w zycie obroci sie to przeciwko niemu - przeciez
              znecanie sie i podobne rzeczy udowodnisz mu i to pograzy go bardziej. Twoj maz
              po prostu sam sie boi.
              Czemu pozwalasz sie zastraszac takiemu gnojowi (przepraszam za zwrot)??? Ile
              masz lat, ze nie zalezy Ci na tym by zyc dobrze, spokojnie i cieszyc sie tym
              zyciem??
              • spadajaca-gwiazda Re: Brakuje mi odwagi 30.03.07, 20:15
                Pytałas o wiek ja mam 26 lat on jest dwa lata starszy.Dlaczego daje sie mu
                zastraszac-sama nie wiem jedyne co mi przychodzi do głowy do głupota i
                uzaleznienie psychiczne.Jakos trudno mi sobie wyobrazic cieszenie sie zyciem w
                tej porabanej sytuacji..
                • magnuna Re: Brakuje mi odwagi 31.03.07, 23:13
                  26 lat? Dziewczyno ratuj sie poki jestes mloda i mozesz na nowo zbudowac lepsze
                  zycie - nawet ejsli bedzie bez faceta bedzie lepsze od tego, ktore masz teraz.
                  Sadzilam, ze Twoj maz to dojrzaly mezczyzna, ktorego ponosza emocje, ale to
                  jeszcze gowniarz. W tej sytuacji nie potrafilabym niczym sie cieszyc, ale jesli
                  uwolnisz sie to za jakis czas to poczuejsz. Wiem, ze strach przed tym jak sobie
                  poradzisz moze paralizowac. Ja tez uwazalam, ze ne dam rady, nie
                  potrafie,martwilam sie gdzie bede mieszkac, gdzie znajde prace, jak sobie
                  poradze? POmogli najblizsi, prace znalazlam szybko (nic ciekawego) ale mialam
                  na chleb i wtedy spokojnie zaczelam szukac innej, lepiej platnej,
                  odpowiadajacej moim umiejtnosciom. Teraz wiem,ze poradze sobie zawsze, zarobie
                  na siebie i tylko potrzebne jest mi do tego zdrowie. Jesli uwierzysz w siebie,
                  podolasz wszystkiemu i uwolnisz sie z chorego zwiazku.
                  Jesli to malzenstwo nie ma szans na prawdziwe porozumienie, odrodzenie uczuc a
                  Ty bedziesz w nim tkwila, predzej czy pozniej bedziesz miala poczucie
                  zmarnowanego zycia....A drugiej szansy nie dostaniesz, nie ma proby
                  generalnej....
    • holka1 Re: Brakuje mi odwagi 28.03.07, 16:53
      ja już się nie boję złożenia pozwu, czekam tylko na ekstra kasę zeby wpłacic do sądu. Cały czas jednak waham się czy ma to być pozew z orzekaniem o winie.
      Bardzo budujące są posty alexolo, która przez piekło takiego rozwodu przebrnęła, ja się ciągle boję, bo tak jak ty usłyszałam że m mnie zniszczy, ze nigdy z nim nie wygram, nie będzie się wahał przed sądem kłamać, zastraszac moich swiadkow itd.
    • magnuna Re: Brakuje mi odwagi 29.03.07, 08:32
      jakos nie potrafie sobie wyobrazic sily tego czlowieka, ktory potrafi
      zastraszyc swiadkow. Kim jest, ze ma tak moc. Kim musieliby byc swiadkowie zeby
      dac sie zastraszyc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka