01.10.07, 22:37
spędziłam dzisiaj kilka godzin w poczekalni u onkologa (od razu mówię, że ze
mną wszystko OK). Siedziało tam kilka pań, w przedziale 30+ - 50+, większość
bierze chemię, dwie czekały na operację. Jedna, 24, ma czteroletnią córeczkę i
przerzuty do nerki.
Taki dzień ustawia sprawy na swoim miejscu, pokazuje, co ważne, a co tylko
wydaje się ważne.
Chciałam w związku z tym napisać kilka truizmów, które zazwyczaj gdzieś sie gubią:
że dopóki żyjemy, wszystko się jeszcze może zdarzyć
że życie po każdym z nas prędzej czy później zdrowo się przejedzie
że każdy zasługuje na współczucie, także ci, którzy skrzywdzili tych, którym
współczujemy
ktoś miał kiedyś taką sygnaturkę (cytuję z pamięci, na pewno przekręcam): Bądź
dobry, każdy, kogo spotykasz, prowadzi ciężki bój.
Umieszczę ten tekst na wszystkich forach, na jakich bywam - jeśli ktoś natknie
sie na niego więcej niż raz, przepraszam.
We Wrocławiu jest teraz cudowny bezwietrzny wieczór.
Życzę Wam dobrej nocy i wiele szczęścia w życiu
nanga


Obserwuj wątek
    • bazyliada Re: Kochani 01.10.07, 22:39
      smile
    • aron95 Re: Kochani 01.10.07, 22:40
      Otwarty jestem jak nigdy dotąd !!
    • ivone7 Re: Kochani 01.10.07, 22:40
      no tak takie doswiadczenie pokazuje co jest wazne a co wazniejsze...
      dziekuje..
    • a.niech.to Re: Kochani 01.10.07, 22:42
      nangaparbat3 napisała:

      > że każdy zasługuje na współczucie, także ci, którzy skrzywdzili
      tych, którym
      > współczujemy
      > ktoś miał kiedyś taką sygnaturkę (cytuję z pamięci, na pewno
      przekręcam): Bądź
      > dobry, każdy, kogo spotykasz, prowadzi ciężki bój.
      Bądź dobry - zgoda - ale nie pozwól się zjeść. Agresor nie ma
      większego prawa do życia niż jego ofiara. Samoobrona konieczna
      wynika z samoprzymusu, żeby podnieść kamień, który w nas rzucono i
      odrzucić we właściwym kierunku.
      • aron95 Re: Kochani 01.10.07, 22:46
        a.niech.to napisała:

        > Samoobrona konieczna
        > wynika z samoprzymusu, żeby podnieść kamień, który w nas rzucono i
        > odrzucić we właściwym kierunku.

        A kierunek słuszny tylko jeden jest
        • a.niech.to Re: Kochani 02.10.07, 06:48
          Tak, masz rację, ale życie jest dychotomiczne, a jakoś trzeba żyć.
      • to.ja.kas Re: Kochani 01.10.07, 22:49
        A NiechTo...piszesz jak o wojnie....wspolczuje jesli tylko tak
        postrzegasz zycie , wspołzycie i współistnienie z innymi...

        Zazwyczaj sie z Toba zgadzam

        Wiesz Nanga, to okropne, ale kazdemu chyba raz w zyciu "przydaje
        sie" taka wizyta....by własciwie poustawiac priorytety...wiem z
        autopsji
        • a.niech.to Re: Kochani 02.10.07, 06:47
          to.ja.kas napisała:

          > A NiechTo...piszesz jak o wojnie....wspolczuje jesli tylko tak
          > postrzegasz zycie , wspołzycie i współistnienie z innymi...
          Nie wiem, co wywołało takie skojarzenia; dawno zarzuciłam wszelkie
          sporty walki. Piszę o spokoju. Mam do niego nie mniejsze prawo niż
          inni, a jeśli już o ajlavce - najbardziej kocham siebie, czego i Wam
          życzę. Kim bym była, gdyby tego mi zbrakło? Co mogłabym dać
          pierwszej lepszej osobie spotkanej po drodze?
          Obrona konieczna - walą we mnie kamieniem, nie wyciągam noża.
          • ta_ann Re: Kochani 02.10.07, 08:57
            "najbardziej kocham siebie"

            ja też. ale często nie jest się rozumianym,
            gdy się tak powie/napisze.
            • a.niech.to Re: Kochani 02.10.07, 09:37
              Brzmi to jak manifest egoizmu. smile)
              • sylwiamich Re: Kochani 02.10.07, 09:45
                A.niech to...nie jestem furiatką.Nie rzucam naczyniami, nie robię
                awantur, nie wyzywam.Jestem żmiją.Sączę jad, syczę i zabijam
                słowamismile))
                Manifest egoizmu?Jasne!!!!!!Więcej egoizmu, mniej głupoty! ubranej w
                altruizm!!!
                • a.niech.to Re: Kochani 03.10.07, 06:47
                  sylwiamich napisała:

                  > Manifest egoizmu?Jasne!!!!!!Więcej egoizmu, mniej głupoty! ubranej
                  > w
                  > altruizm!!!
                  Kandydujesz? Klepnij, skąd jesteś, to Cię poprę.
        • sylwiamich Re: Kochani 02.10.07, 09:35
          to.ja.kas napisała:

          > A NiechTo...piszesz jak o wojnie....wspolczuje jesli tylko tak
          > postrzegasz zycie , wspołzycie i współistnienie z innymi...


          Ja się zgadzam.Jestem nadpodziw spokojnym człowiekiem.Lubię się
          posprzeczać, podroczyć, wiele przebaczę, wiele nie wiedzę, a co
          widzę to ogładzam....do czasu. Jak mi ktos nadepnie...ło matko.
          • a.niech.to Re: Kochani 02.10.07, 09:38
            sylwiamich napisała:

            > Jak mi ktos nadepnie...ło matko.
            Wiem, jesteś furiatką.
      • ta_ann Re: Kochani 02.10.07, 05:55
        jeśli się pomyliłam, przepraszam.
        inny Twój nick to puz...?
        • a.niech.to Re: Kochani 02.10.07, 06:50
          Naturalnie, że tak. Często się mylę przy logowaniu. W końcu i tak
          biega o to samo.
          • ta_ann Re: Kochani 02.10.07, 08:54
            W porządku. Nie chcę źle, zapytałam. Pewnie, że
            ciągle się jest jedną i tą samą osobą. Wiesz, co
            mnie rozbawiło? A może spowodowało tylko uśmiech:
            człowieka można rozpoznać np. po tyym, jak stawia
            znaki interpunkcyjne. Ja stawiam ich za dużo, Ty zaś
            nie stawiasz entera po cytowaniu tylko doklejasz
            swój tekst. I to mnie jakoś naprowadziło. Nie
            miej mi tego za złe. Miłego dnia. Na tamtym forum
            się "bijemy" (zresztą, już poszłam), tu nie musimy
            (wpadam tu rzadko). Peace (Pokójsmile
            • a.niech.to Re: Kochani 02.10.07, 09:42
              ta_ann napisała:

              > Peace (Pokójsmile
              Przed miłośnikami gołębi długie, trudne życie. Cóż robić, jeśli nie
              dano innego wyboru? Przyjdzie nadstawić d...ę.
        • nangaparbat3 Re: Kochani 03.10.07, 00:34
          ta_ann napisała:

          > jeśli się pomyliłam, przepraszam.
          > inny Twój nick to puz...?

          Chodzi Ci o mnie? Mam tylko jeden nick, od jakichś dwóch lat.
    • ta_ann Re: Kochani 02.10.07, 05:54
      dziękuję...

      bo właśnie tego tekstu teraz, nad ranem,
      potrzebowałam
      • libra22 Re: Kochani 02.10.07, 13:13
        Dziękuję i wzajemnie Nangosmile
    • crazyrabbit Re: Kochani 02.10.07, 13:50
      > Taki dzień ustawia sprawy na swoim miejscu, pokazuje, co ważne, a
      co tylko
      > wydaje się ważne.

      Bardzo mądre słowa Nango.
      Codziennie jestem na oddziałach szpitalnych , czasem coś usłyszę
      mimochodem , czasem zobaczę , czasem ktoś opowie jakąś nową ludzką
      historię... To uczy pokory i , przynajmniej mnie , uczy jak czerpać
      z życia całymi garściami , bo nie wiadomo kiedy i jak się skończy.
      Może właśnie stąd swoją życiową energię? Bo kocham żyć?

      > że dopóki żyjemy, wszystko się jeszcze może zdarzyć
      No właśnie! Można spotkać jeszcze miłość swojego życia , dzieci mogą
      nas nieźle pozytywnie zaskoczyć , nie wiem... colkolwiek...

      > że życie po każdym z nas prędzej czy później zdrowo się przejedzie
      Ale po tym zawsze trzeba wstać , otrzepać kolana i iść dalej...
      Show must go on smile

      > że każdy zasługuje na współczucie, także ci, którzy skrzywdzili
      tych, którym
      > współczujemy
      To trudne , ale nie niewykonalne.

      Refleksyjny nastrój mnie dopadł. Dużo się w moim życiu dzieje jak
      zawsze , czasem potrzebuję chwilki na złapanie oddechu.

      Pzesiedziałam wczoraj z Młodą popołudnie i pół nocy na ostrym
      dyżurze. Kiedy tuliłam ją , leżącą pod kroplówką , myślałam tylko:
      Zajebiście , że Cię mam , maleńka! Jesteś sensem mojego życia!
      I wiedziałam , że będzie dobrze smile
      Wróciłysmy do domu smile
      • 374.4w Re: Kochani 02.10.07, 22:04
        a jak się zmienia spojrzenie na świat, gdy człowiek sam tam był w charakterze
        pacjenta, nie osoby towarzyszącej,
        potem kolejne kontrole, minęły już 4 lata...wink))
        • crazyrabbit Re: Kochani 02.10.07, 23:50
          I dlatego trzystasiedziemdziesiątczwóreczko umiesz cieszyć się z
          rzeczy drobnych , takich jak wyjazd nad morze , czy kawa z nami na
          krakowskim rynku... I stąd tyle w Tobie ciepła i zrozumienia smile
    • panda_zielona Re: Kochani 03.10.07, 04:04
      Święta prawda w tym co piszesz.Patrząc na ludzkie nieszczęścia
      zaczynamy doceniać to co mamy,banalne,ale jak prawdziwe.
      Właśnie przekonałam się,że o życiu lub śmierci decydują
      przypadki,wypadki.zwłaszcza jeśli dotyczą naszych bliskich.A ja nie
      mogę nawet płakać.Mam tylko ściśnięte gardło i ucisk w żołądku,i
      jest mi przeraźliwie smutno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka