Tytuł przelewu

11.04.08, 22:30
Dzisiaj dostałam pierwszy przelew od M. Na kwotę którą ustaliliśmy więc jest
ok. Zastanawia mnie tylko jedno. Wpisuje w tytule przelewu "alimenty za
kwiecień". I tu mi się nasuwa pewna myśl. Alimenty nie są jeszcze zasądzone,
nie ma klauzuli wykonalności. Czy w sądzie jak by sie wycofał i stwierdził, że
już płacił wstecz może to zostać uwzględnione. Tak sobie gdybam bo z nim nigdy
nic nie wiadomo. Nie wiem czy się wyraziłam dostatecznie jasno bo to
zagmatwane. Jeśli macie jakieś sugestie, będę wdzięczna za podpowiedź.
Pozdrawiam
    • kajda28 Re: Tytuł przelewu 11.04.08, 22:38
      Faktycznie zagmatwałaś. - przynajmniej dla mnie wink
      Daje Ci pieniądze przelewem o tytule "alimenty" ,tak?
      i te pieniądze na co są?
      Bo jak są jako alimenty (nie musi mieć ich zasądzonych aby miał obowiązek
      płacić)- to chyba wszystko ok, ale nie rozumiem dlaczego wtedy miałby sie wycofywać.
    • tricolour Alimenty są dla dzieci... 11.04.08, 22:47
      ... nie dla sądu, dla pokazywania ani innych celów. Tytuł przelewu jest jak
      najbardziej klarowny. Gdyby ktokolwiek miałby wątpliwości po co są te pieniądze,
      to tytuł rozwieje te wątpliwości. Alimentów nie ma wstecz, bo są one na bieżące
      potrzeby wynikające z potrzeby jedzenia, ubierania sie itp.

      Twój facet postępuje jak należy.
      • dsz27 Re: Alimenty są dla dzieci... 11.04.08, 22:58
        Biorąc pod uwagę fakt, że praktycznie z wszystkiego co deklarował się wycofał
        (oprócz płacenia) ja biorę pod uwagę sytuację taką. On zmienia zdanie i nie
        płaci, póki sąd nie wyda wyroku o rozwodzie i alimentach. I np. zasądza alimenty
        na dzieci od konkretnego dnia. A mój M. np. stwierdzi, że on już płacił
        wcześniej przez kilka m-cy więc chciałby, żeby tamte wpłaty były potraktowane
        jako nadwyżka. O to mi chodzi.

        Ale rozumiem, że alimentów nie ma wstecz więc chyba nie ma tematu. Dziękuję Wam
        za odpowiedź

        p.s. tri mój facet postępuje jak należy tylko i wyłącznie w kwestii pieniędzy.
        Ale to na razie pierwszy przelew. Dam mu szansę, żeby się chłopak wykazał.
        Miłego wieczoru
        • kajda28 Re: Alimenty są dla dzieci... 11.04.08, 23:10
          z tego co ja wiem to np.: przestajecie mieć wspólną kasę w styczniu, w lipcu
          jest sprawa o alimenty. I od stycznia do lipca umawiacie się ile ma ci płacić z
          tytułu alimentów. jak nie będzie płacił to w lipcu składasz o to żeby zapłacił
          wstecz za te miesiące w których już nie byliście razem. On ma obowiązek płacić,
          nawet jak nie ma zasądzonych. Ja też myślałam że to tylko dobra wola mojego eks
          że mi przed sprawą dawał pieniądze.
        • zielona_ropucha Re: Alimenty są dla dzieci... 11.04.08, 23:11
          Ja do sprawy miałam w tytule alimenty za...ble ble ble.. a teraz
          eksik pisze tylko moje dane i kwotę ,jesteśmy po sprawie,więc tu
          chodziło o jego zabezpiecznie na wypadek stwierdzenia ,że nie
          płaci,zabezpiecza sie ,po prostu.On chce mieć potwierdzenie,że płaci
          na dziecko ...gdybyś Ty okazała się kłamliwą babą(to tak z
          przymrużeniem oka)i powiedziała,że na dziecko nie płaci.Facet jest
          o.k. Tak jak mój,płaci.
          • dsz27 Re: Alimenty są dla dzieci... 11.04.08, 23:15
            Zdaję sobie sprawę, że wpisując w tytule przelewu "alimenty za m-c..." chce się
            zabezpieczyć i mieć dowód na to, że płaci. Rozumiem całkowicie. Zastanawiałam
            się tylko czy mogą być one potraktowane jako "nadwyżkę" w razie gdyby w pewnym
            momencie zmienił zdanie.
            • zielona_ropucha Re: Alimenty są dla dzieci... 11.04.08, 23:23
              Nie...jeżeli masz wątpliwości poproś by wpisywał pełną datę...za
              marzec 2008 itd.
            • kajda28 Re: Alimenty są dla dzieci... 12.04.08, 09:57
              czy chodzi ci o to że np. teraz płaci 500 zł a sąd mu da 400 zł?
              jeżeli tak, bo dalej nie wiem o jakiej nadwyższe mówisz sad to Ci mówię że nie,
              płacił sam dobrowolnie 500 zł i nie może sobie tego odbierać, robić nadwyżek lub
              coś takiego. Jak ma zmienić zdanie, że to nie jego dziecko? nie rozumiem,
              sprecyzuj proszę.
              • dsz27 Re: Alimenty są dla dzieci... 12.04.08, 10:13
                Już precyzuje.

                Teraz płaci ustaloną kwotę. Ale nie mam pewności, że się nie wycofa. życie
                pokazuje, że i tak czasami bywa. Braknie mi palców jeśli miałabym napisać ile
                razy w ciągu kilku ostatnich miesięcy mnie okłamał lub zmieniła zdanie i wycofał
                się z wcześniejszych deklaracji. Dziecko jest jego i jedno i drugie - to jeszcze
                w brzuszku. Innymi słowy, znając mojego M wiem, że może się wycofać i nie płacić
                wcale. Dlatego przyszło mi to do głowy.
                • kajda28 Re: Alimenty są dla dzieci... 12.04.08, 10:18
                  jak przestanie płacić, to na sprawie alimentacyjnej powiesz że chcesz pieniądze
                  też za te miesiące, co nie płacił. No a jak masz sprawę rozwodowa z alimentami
                  to o jakieś zabezpieczenie trzeba wnieść na czas trwania sprawy- ale co i jak
                  już nie wiem.
Pełna wersja