Dodaj do ulubionych

pranie bialej bielizny

02.06.10, 11:27

dziewczyny, czy ma ktoras jakis patent na pranie bialej bielizny w
taki sposob aby nie szarzala?
ja wiem, ze po jakims czasie wszystko zszarzeje, ale u mnie po 2-3
praniach gumki, szwy, koronki robia sie zupelnie szare.
piore na 40 stopni bez wybielacza, ale i tak wszytko jest szare.
zaczyna sie lato i ciensze ubrania prze ktore czasem bielizna
przeswituje i...
dzieki,
maja
Obserwuj wątek
    • nesla Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 13:03
      Maja, im wyzsza temperatura tym szybciej gumki robia sie szare.
      Najlepiej bielizne prac tylko z bialymi rzeczami w niskiej tem. Ja
      tez piore w 40 stopniach, ale troche dluzej trwa zanim bielizna
      zrobi sie szara. Wkladam tez do osobnych woreczkow specjalnych
      sluzacych do prania. Sa specyfiki typu wybielacze, odkolorowywacze,
      czasami dosypuje taki neutralizator do bialego prania. Np ten, nie
      wiem czy link zadziala, ale szukaj na stronie HG / Textiel / kleding
      / wit textiel weer stralend wit

      nl.hg.eu/wizard-shop/index/id/8/Textiel/_kleding
    • lenkaaa Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 14:48
      mnie jakos gumki nie szarzeja a piore w 60 stopniach biala bielizne z innymi
      bialymi rzeczami. Serio, ze nie zauwazylam zeby mi jakies gumki albo szwy
      zszarzaly...
      • majadeblij Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 15:46
        w jakim proszku pierzesz???
        ja ostatnio zrobilam zakupy w hemie i serio po 2 praniach szare!
        moze to kwestia pralki?
        • corneliss Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 17:31
          ja wyczytalam na forum WDPD ze to moze byc wina wody, chodzi o jej
          twardosc/miekkosc
          forum.gazeta.pl/forum/w,49213,110757418,110757418,Co_robic_zeby_bialy_rzeczy_nie_szarzaly.html
        • lenkaaa Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 20:48
          wiesz co, roznie piore, raz w Persilu, raz w Robijn'ie, raz w OMO, w zaleznosci
          od promocji w supermarkecie, hi, hi
          nie mam pojecie czy to moze byc zalezne od pralki, jesli juz to bym uznala ze od
          samych rzeczy zalezy, od tego z jakiego materialu sa szyte... zreszta sama nie
          wiem...
      • tijgertje Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 18:59
        eeee, u mnie tez jakos nie bardzo szarzeje. Po dluugim uzywaniu
        rzeczywiscie rozniee z nowymi rzeczami widac, ale jak mlodemu
        bialych majtek z ciemnymi spodnaimi przez przypadek nie wrzuce, to
        nie ma problemu. Sporo zalezy od jakosci bielizny, niektore tkaniny
        szarzeja duuzo szybciej od innych. Biale piore osobno (bez zadnych
        jasnych dodatkow), roznie, w 40 albo 60 stopniach, raz na jakis czas
        wrzucam niektrze rzeczy na 90stopni, bo czasem zostaja jakies plamy,
        ktore inaczej nei zejda. Mlody z tych strasznie paprzacych, a ze w
        jasnych kolorach fajnie wyglada (wedlug mnie), to bialych koszulek
        (ewentualnie z nadrukami) ma kilka. Wode mamy twarda wiec zawsze
        sypie calgon, biale rzeczy i posciel piore w Neutralu, zazwyczaj
        dosypuje troche Vanisha czy jakiego innego odplamiacza oxy, bo
        inaczej niektorych plam za nic sie nie moge pozbyc, mlody bywa
        wyjatkowo pomyslowy w ich tworzeniu;)
        • andevi Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 19:23
          u mnie tez wszystko pierze sie na 40 stopni, uzywam serii Robijn, bo tylko to
          nas nie uczula, a i ladnie pachnie, a ja z tych, co lubia ladne zapachy:)Woda u
          nas ma duzo zelaza, rzczy nie tyle szarzeja, co zolkna albo brazowieja, Calgon
          czy inny antikalker obowiazkowo do kazdego prania, no i rzeczy dluzej sa biale.
          • majadeblij Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 21:41

            sprobuje tego calgonu!
        • sterretje12 Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 21:17
          Czy Vanish rzeczywiscie pomaga? Ja kiedys kupilam na probe ale plamy
          i tak zostaly.
        • majadeblij Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 21:40
          widzisz ja juz wszystkiego porbowalam - na przyklad biale bawelniane
          topy kupowalam i bardzo poadnych firm bo myslalam, ze mi na dlugo
          starczy - ale to samo, wiec kupuje najtansze w h&m.
          co do bielizny, to hema - bo szkoda mi kasy wydawac na cos co sie po
          2 praniach zszarzy.
          chyba wam zaraz jakies zdjecie wstawie..podkoszulka:-), zobaczycie
          same

          moze to woda wiec...
          • lenkaaa Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 21:56
            Maja, to moze byc wina wody....
    • ika.alias Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 21:48
      My biale pranie pierzemy w 40 i 60 stopniach. Nic nie szarzeje. Uzywamy Robijn, tego w pudrze (do kolorowego prania z kolei Robijnu w plynie). Nasza woda jest bardzo twarda, 16+ (jezeli ma sie akwarium to tragedia). Moze przez to pranie u nas szybciej zolknie niz szarzeje?

      Co do Vanisha, to uzywam go nalogowo odkad Tobias sie urodzil. Poradzila mi go zreszta kolezanka z Polski, mistrzyni w plamieniu ciuchow. ;) Do bialego i kolorowego prania dodaje regularnie Vanisha w pudrze. A do plam, ktore trzeba wywabic recznie, uzywam Vanisha do spryskiwania. Ostatnio mialam na bialej bluzce plamy po zupie pomidorowej. Spryskalam Vanishem, zostawilam na cala noc i... plamy zniknely! :)
      • maxijo Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 21:59
        maja nie jestes sama, u mnie wszystko zszarzale, juz kiedys reczniki
        gotowalam po polsku i nic, bluzka z WE po 2 praniach juz malo biala,
        a ten vanish -do kitu, mam wszystkie mozliwe warianty - najpierw
        spryskuje, potem jeszcze do prania wlewam koncentratu. Nina
        strasznie sie brudzi a ja plam nei moge doprac. Moja mama kiedys mi
        malej bluzke w rekach i w mydle w kostce wyprala i bylo duzo lepiej.
        Proszki mamy rozne, temp. 40 lub 60, pralka tez z tych lepszych, nie
        wiem juz...
        • lenkaaa Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 22:12
          mnie vanish zawsze wywabia plamy z bialych rzeczy. Najczesciej mocze
          poplamionego ciucha i posypuje vanishem w proszku, polezy przez noc i rano plamy
          nie ma, potem wrzucam do prania z innymi bialymi.
          Nigdy nie probowalam wywabiac plam z kolorowych rzeczy vanishem, jakos nie bylo
          takiej potrzeby, wszystko sie spieralo w pralce...
        • majadeblij Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 23:01

          :-))
          ja probowalam kiedys podkoszulek sandwicha czy innych takich po 20E
          za sztuke i szare po 2-3 praniach.
          zima to nosze tylko czarne, ale latem sie nie da. miesiac temu
          zakupilam nowa porcje i juz po tygodniu szara...w szczegolnosci
          gumki i wszelkie koronkowe dodatki..nic moze to woda, prac w reku mi
          sie nie chce...
          eh,...
          lenka, pryjade do ciebie ogladac jak pranie robisz:-))
          • lenkaaa Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 23:06
            Przyjezdzaj, Majka, koniecznie, wieki cale sie nie widzialysmy przeca !!! :D
            • majadeblij Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 23:39
              na rowerze :-))))
              • lenkaaa Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 23:50
                :D
          • tijgertje Re: pranie bialej bielizny 03.06.10, 08:17
            Maja, to moze faktycznie woda. Mlody nosi majty i koszulki z Hemy,
            takie, co to prawie rok w nich paraduje od nowych (rozmiar
            wiekszych) w szufladzie to tylko po spranej metce rozrozniam,
            kolorem sie nie roznia, wsje biale, wiec chyba nie o wysokosc
            temperatury tu chodzi. zaczelam prac w wyzszych temperaturach jak mi
            dziecko marchewkowe sloiczki zaczelo jesc. Ponizej 90 stopni
            dziadostwo nie zeszlo, a tak chodzil czysciutki:)
            • sterretje12 Re: pranie bialej bielizny 03.06.10, 09:26
              Wlasnie mnie np. marchewka ze sliniakow nawet w 90 stopni nie
              schodzi. A piore w Arielu sensitive.
              • agnieszkaela Re: pranie bialej bielizny 03.06.10, 12:35
                Na marchewke to tylko slonce. Ladnie rowies pranie na sloneczku i
                wszystkie plamy znikna.
    • sarahdonnel Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 23:49
      Mój chłop z tych, co przypadkiem się czymś usmarują jakims pomidorkiem czy
      szpinaczkiem, a białe gatki czy inna bielizna stykająca się ze skórą
      bezpośrednio to tragedia, zostają ślady z wyolejkowanego, ścierającego się
      (ciemnego) naskórka... dobrze, że nie przepada za białymi kołnierzykami koszul.
      [Nie, problem pasów startowych nie istnieje ;).]

      Ostatnio odprałam takie zszarzałe gumki gatek (wcale nie nowych) i inne
      'załamania' w 30 stopniach, pojedyncze pranie. Kupiłam płyn w promocji w Lidlu,
      Formil superskoncentrowany (ten w małej buteleczce, przy okazji mało do
      noszenia;), i zaczęłam spowrotem lać zmiękczacz, też z Lidla, za €1,5. Wcześniej
      używałam albo płynów 'markowych', albo z Aldika, i nie chciały spierać tak
      dokładnie.

      Nie przelewam płynu (czasem natomiast rozbełtuję z wodą i wlewam taki
      rozbełtany, bo nie chcą się dobrze wypłukiwać i robią się drobne mydlane plamki
      na ciemnych ubraniach z ciężkiej bawełny, nie wiem, o co chodzi), nie piorę w
      gorącej wodzie (bo szlag trafia wszystko z dodatkiem włókien elastycznych, i
      mnie, jak widzę roczną korektę faktury za prąd), nie używam programu
      przedprania. (Prasować też nie lubię, porządnie wieszam ;). Jak obwiesie i
      brudasy nie wyglądamy, ale te zszarzałe majtadasy mnie wkurzały.

      To tak, żeby nie było, że naukowiec i buja w obłokach. Gacie też umiem uprać,
      upiec ciasto w prodiżu, a nawet skręcić meble czy odetkać kanalizację. Mamą
      pełna gębą jeszcze nie jestem, ale moja dwupakowatość jest bliższa końcowi niż
      początkowi ;).
      • majadeblij Re: pranie bialej bielizny 02.06.10, 23:56
        znaczy - jesli cie dobrze zrozumialam - gacie byly szare a ty to szare
        'wypralas' do bialosci, tak??:-)) proszkiem z lidla - czy lidyla?

        pozdrawiam,
        maja
        ************************************************
        ........where is the what if the what is in why.......
        • sarahdonnel Re: pranie bialej bielizny 03.06.10, 00:41
          Kolor gaci, początkowo białych 'we prążek', z Zeemana (lubię ich męską bieliznę,
          jest stosunkowo mocna jak na ceny, swoje majtki kupuję w Wibrze, bawełniaczki z
          frontem z koronki, też mocne, estetyczne, męskie kryteria estetyczne też
          spełniają) po roku użytkowania mnie nie satysfakcjonował, wyciągnięte z pralki
          wyglądały na 'fabrycznie brudne'. A to nic przyjemnego, z przeproszeniem,
          rozdziać chłopa (odmytego i pachnącego, żeby nie było), a gacie (też niby czyste
          i pachnące) zszarzałe...

          Wyprałam taki zszarzały majt bez przekonania w płynie 'Formil' do białego z
          Lidla, taki w najmniejszej butelce superkoncentrat niby (w Polsce prałam w
          Dosiach, Lidl też był blisko ;), nastawiłam pralkę na 30 stopni, i może nie
          wyglądają jak prosto ze sklepu, ale jest dużo, dużo lepiej, nie wyglądają też na
          ścierki!

          A kupiłam, bo akurat mieli promocję na wszystkie czyścidła. Chodzę tam po
          niektóre mleczne produkty i soki, bo są mniej zasztucznione i zasłodzikowane niż
          te 'ekskluzywne'.
          • sterretje12 Re: pranie bialej bielizny 03.06.10, 09:31
            Chyba w jakims programi konsumenckim porownywali wlasnie plyny do
            prania i najlepszy okazal sie Wlasnie ten z Lidl "Formil"! Najlepiej
            spieral nawet lepszy od wszystkich markowych.
            Chyba tez wyprobuje.
          • mamamaxia08 Re: pranie bialej bielizny 03.06.10, 09:34
            Też mam podobny problem - u mnie białe rzeczy żółkną blee - z vanishem czy bez,
            prane w proszkach i płynach "do białego". Może to kwestia wody... Jak mieszkałam
            w innym miejscu, to nie miałam tego problemu. Nawet białe koszulki "poporodowe"
            wyprane po 3 dniach w dashu klasycznym z odplamiaczem shout - były bielusieńkie :O.
            • sarahdonnel Re: pranie bialej bielizny 03.06.10, 10:22
              Dla odmiany masz zażelazioną wodę. U mnie (A'dam) za to jest zawapniona jak
              licho, całą stal nierdzewną powinnam traktować wodą z kwaskiem cytrynowym
              (limoenzuur, jest w surinamskich toko) co tydzień, żeby wyglądało to
              przyzwoicie. Czajnik elektryczny... dobrze, że jabłecznik szybko schodzi, bo też
              przydałoby się go co tydzień czyścić z obierkami. Nad jakimś porządniejszym
              odwapniaczem do pralki się zastanowię, żeby mi paskuda akurat teraz nie wysiadła
              znienacka, jak jestem 'w dwupaku' i mam masę innych wydatków.
    • sterretje12 Z internetu 03.06.10, 09:55
      To znalazlam w necie:
      JAK WYBIELIĆ BIELIZNĘ, FIRANKI, POŚCIEL
      Wcale nie trzeba używać drogich i wyszukanych chemicznych wybielaczy
      do prania pościeli, białej bielizny lub firanek. Wystarczy, że do
      białego lnianego woreczka wsadzimy skorupki z kilku jajek, zawiążemy
      go i upierzemy razem z pościelą, bielizną lub firankami. Całe pranie
      będzie wybielone jak po użyciu najlepszych wybielaczy, a
      jednocześnie materiał nie traci swoich właściwości i trwałości.
      Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, aby woreczek ze skorupkami był
      bardzo dobrze zawiązany. W przeciwnym razie skorupki jajek mogą
      rozsypać się po prace i wybielanie bielizny zakończy się
      poprzyklejaniem tych skorupek do materiału.
    • sarahdonnel Re: pranie bialej bielizny 28.06.10, 15:56
      Odświeżam, w ramach ostatnich eksperymentów z różnymi gratisami z 'dziećpaczek'.

      W dziećpaczkach z Prenatala był odplamiacz Ariela w proszku ('vlekverwijderaar',
      taki w granatowych opakowaniach). Dostałam dużo ciuszków z drugiej ręki,
      czystych, tu i tam z resztkami plam, i na zasadzie 'albo się odpierze, albo
      część będzie na szmaty' nasypałam do prania tego wybielacza - przelałam
      cieplejszą wodą w szufladzie pralki, razem z płynem do białego z Lidla. Było też
      tam trochę wspominanych wcześniej majtadasów męskich, i wszystko po zwykłym
      praniu (samo główne bez wstępnego, 30 stopni) wygląda zdecydowanie na pół roku
      młodsze, niż w rzeczywistości. Resztki plam z tych dostanych ciuszków też prawie
      całkiem pozłaziły, może coś widać pod światło, ale ewidentnych 'przesikańców'
      nie ma.

      Ja wiem, że to brzmi jak reklama, ale jak nie wierzę w takie ustrojstwa i jestem
      niewrażliwa na próbki (zużyję, i tyle), tak tym razem kazałam chłopu
      przytaszczyć całe opakowanie ze sklepu, niezależnie od kosztów. Chciał dobrze,
      nie mógł znaleźć granatowego, kupił płyn do prania... ;). Jednak lidlowski
      skuteczniej wybiela (i jest tańszy, i w mniejszej-lżejszej butelce;), chociaż
      zapach Ariela fajniejszy.

      Reasumując - wybielacz Ariela zdecydowanie tak jako dodatek na marcheweczki,
      brokuliki, szpinaczki i wszelkie przesikańce, a do normalnego prania
      skoncentrowany płyn lidlowski do białego. Przynajmniej na amsterdamską wodę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka