Dodaj do ulubionych

Adam- brat Niny

06.09.11, 23:30
imageshack.us/photo/my-images/821/dsc09655s.jpg/
Przedstawiam urodzonego 1 września Adasia. Urodził się trzy tygodnie przed terminem w dość nieoczekiwanych okolicznościach.
24 sierpnia byłam na rutynowej kontroli u położnej, jak co tydzień, rowerkiem, bez żadnych objawów czy niepokojów. Położna stwierdziła wyższe ciśnienie i obecność białka w moczu i na wszelki wypadek wysłała mnie na konsultacje do szpitala. Do tegoż zajechałam tym samym rowerem w 5 minut i - jak się okazało- zostałam tam nieco dłużej;( Badania stwierdziły zatrucie ciążowe;( Szokujące, że rozwija się coś w tak podstępny sposób...
Przez tydzień podawali mi leki na obniżenie ciśnienia i monitorowali wszelkie parametry moje i dziecka. W międzyczasie okazało się, że dziecko bardzo malutkie właśnie z powodu choroby, która obniża wydolność łożyska. Jedynym rozwiązaniem był jak najszybszy poród. Zdecydowali się go wywołać 1 września, kiedy stuknęło mi 37 tygodni ciąży.

Szprycę z oksytocyną zaczęłam dostawać o 14.30, Adam urodził się o 17.30, więc poród błyskawiczny, ale kosmicznie bolesny, zwłaszcza ostatnie pół godziny, podczas którego z rozwarcia 4 cm zrobiło się 10.

Dostał 9 punktów, ważył równo 2 kg i od razu wrzeszczał na powitanie świata, sorry- nowego roku szkolnego))))
Po godzinie przenieśli go na oddział dziecięcy do inkubatora. Ja do niedzieli rano byłam w szpitalu, od niedzieli dojeżdżam na karmienia, co powoduje, że żyję w jakimś kołowrotku, nie mam kiedy odebrać telefonu itd. Karmię co 3 godziny, więc właściwie jak wracam, to znowu muszę wychodzić. W domu sajgon, choć muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem mojego męża, który przez cały ten czas dźwigał i dźwiga bez niczyjej pomocy obowiązki domowe i wokół Niny.

Adam ma się dobrze, pięknie je, wczoraj wyszedł z inkubatora i są wizje, że na weekend będzie już w domu! Tego nie mogę się doczekać i to nas wszystkich na pewno uspokoi po warciactwie ostatnich tygodni.
Jest malutki, nosi rozmiar 44, ale dzielny chłopak, beniaminek wszystkich sióstr na oddziale.
Obserwuj wątek
    • agnieszkaela Re: Adam- brat Niny 07.09.11, 08:40
      Gorace gratulacje! Zycze Wam szybkiego powrotu do normalnosci- czyli Adasia w domu i spokojnego cieszenia sie noworodkiem. Gratulacje wielkie dla starszej siostry.

      A imie wybraliscie sliczne :-)
    • ma-norge Re: Adam- brat Niny 07.09.11, 09:03
      Gratulacje! Duzo sil ci zycze i duzo radosci z maluszka.

      U mnie porod tez byl wywolany po wizycie w szpitalu - tylko do domu po rzeczy, doba na oddziale i mala byla na swiecie. i wszysko pozniej potoczylo sie juz swoim normalnym torem. U ciebie tez na pewno szybko sie unormuje i w domu bedziesz juz na dobre cieszyc sie synkiem ;-)
    • nesla Re: Adam- brat Niny 07.09.11, 09:54
      GRATULUJE ! ! ! :)
      • corneliss Re: Adam- brat Niny 07.09.11, 09:59
        Kasiu gratulacje i oby maluszek szybko i zdrowo rosl , a dla was duzo radosci :)
        • mamantkaa Re: Adam- brat Niny 08.09.11, 09:28
          Gratulacje!
          Dużo radości i szczęścia razem :)
          Szybkiego powrotu do domku! Współczuję tych dojazdów do szpitala (szybko do formy wrócić musiałaś). Super, że możesz go karmić.
          A 2 kg to nie taki maluch, mój najstarszy też nosił rozmiar 44 jak się urodził. Ale za to jak się będziesz cieszyć jak podrośnie, zaokrągli się i dorośnie do rozmiaru 62 :) A to szybko pójdzie!
          Powodzenia!
    • tijgertje Re: Adam- brat Niny 08.09.11, 11:21
      Gratuluje Kasiu!
      Przezycia porodowe nieszczeglnie pozytywne, ale jestem pewna, ze Adam szybciutko wszystko nadrobi. A ty dbaj o siebie, bo choc na poczatku mozna byc nieco przycmionym i miec skrzydla, to bywa to dosc zludne wrazenie, a sil potrzeba ci na dluzej. Powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka