andevi
11.12.11, 23:10
Nie wiem, czy byl tu jakis watek kulinarny, a ze Swieta i wielka wyzerka sie zblizaja, to pomyslalam, ze moze popiszemy o jedzeniu. O tym, co u nas na stolach, co lubimy, co lubia nasi spolszczeni Holendrzy, a co zholendrzone Polki polubily w tubylczej kuchni.
Moze tak mimochodem stworzymy wspolnymi silami forumowa polsko-holenderska ksiazke kucharska?
To ja zaczne. Dzis popelnilam zuurkoolschotel. Przepis znalazlam w necie, sprobowalam toto zrobic, wyszlo, mi i synowi smakowalo, mezusiowi (Holendrowi!) nie. A przepis z tradycyjnej holenderskiej kuchni.
A robi sie to tak:
SKLADNIKI
cztery ziemniaki pokrojone w plasterki gotujemy w lekko osolonej wodzie
paczuszke zuurkool natureel (kiszona kapusta) odcedzamy i gotujemy w wodzie, az zmieknie
400 gram mielonego miesa podsmazamy z cebulka, doprawiamy pieprzem i sola
ananas z puszki w kawalkach, odsaczony
smietana i przyprawy wedlug uznania
PRZYGOTOWANIE
Szklane naczynie do zapiekania smarujemy tluszczem i ukladamy warstwami ziemniaki, mieso, kapuste, ananasa, na gore ziemniaki, i zalewamy to wszystko smietana z przyprawami, rozrobiona syropem z ananasa. Zapiekamy ok. 20 minut w temp. 200 stopni. Pychotka!