Dodaj do ulubionych

Rower, samochod, wozek...?

01.12.04, 15:36
Kupilam dzisiaj siedzonko przednie na rower dla mlodszej corki. Moglam zrobic
to juz bardzo dawno ale nie czulam sie na tyle pewnie aby ja wozic, wiec
zwlekalam z zakupem. Bede teraz mogla wozic oba maluchy rowerem.
Bez dzieciakow jechalo sie bardzo przyjemnie, ciekawa jestem jak bedzie
z 'podwojnym balastem'?
Obserwuj wątek
    • mamakubusia11 Re: Rower, samochod, wozek...? 01.12.04, 16:03
      Beba,Ty swoje maluchy mozesz smialo wozic ze soba.
      Ja mojego Kubusia zaczelam brac na rower gdy mial
      8 miesiecy.
      Niestety przeliczylam sie jak wyjazd byl troche dalej
      i starszego posadzilam na tylnim foteliku.
      Moj rower tego nie wytrzymal i utknelam
      ze skrzywionym kolem 10 km od domu.
      Nawet nie mial mnie kto stamtad odebrac,bo M byl w pracy,
      znajomi na wakacjach,a ja przy sobie pieniedzy niet.
      Na szczescie znlazlam sklep rowerowy i wlasciciel byl tak dobry,
      ze naprawil mi rower na kreche.
      Poza tym zgadalismy sie, ze jezdzi czesto do Polski i to chyba
      mi pomoglo.

      Ale nie zycze Ci takich wrazen.
      pozdr.
      • zuzka71 Re: Rower, samochod, wozek...? 02.12.04, 22:23
        mamakubusia ale mialas szczescie.sa jednak dobrzy ludzie na tym swiecie (czyt.w tymkraju;)) ja jezdze tylko z jednym z tylu, i podziwiam mamusie ktore maja balast z dwu stron;) powodzenia i szerokiej sciezki rowerowej;) pozdr.zuzka
    • saraanna Re: Rower, samochod, wozek...? 02.12.04, 23:41
      Moja kolezanka tez tak wozi jedno z przodu drugie z tylu a jakie ma miesnie az
      jej zazdroszcze ja niestety jestem leniwa i woze samochodem.Latem ta moja
      kolezanke zatrzymala wycieczka z Japonii i robili jej zdjecia.Dla nich to chyba
      byl ewenement -rower z 2 dzieciaczkami i torby pelne zakupow,teraz pewno
      zdjecie wisi gdzies w Japonii jako ciekawostka turystyczna - holenderska mama
      (chociaz kolezanka jest Polka)Ale ostatno widzialam holenderke z 3 dzieciaczkami
      1 z przodu 2 z tylu a 3 chyba dopiero co urodzone na piersiach w nosidelku
      takze beba wszystko przed toba.
      • zuzka71 Re: Rower, samochod, wozek...? 03.12.04, 16:08
        niezle zawodniczki;) taka ilosc, tzn wiecej niz 2 to chyba lepiej w przyczepce.ja bymsobienie dala rady. podziwiam, no ale coz czasem nie ma innego wyjscia.pozdr.zuzka
        • beba3 Re: Rower, samochod, wozek...? 03.12.04, 19:42
          Pani ktora sprzedawala mi siodelko powiedziala, ze ona wozila trojke. Jedno z
          przodu, drugie z tylu w siedzonku a trzecie na doczepionym rowerku dzieciecym
          ale bez przedniego kolka........ Troche nie chcialo mi sie wierzyc... Tym
          bardziej, ze pani dosc mloda i jaks taka nie zmeczona zyciem jak przy 3
          dzieci...
          • mamakubusia11 Re: Rower, samochod, wozek...? 03.12.04, 20:06
            beba ja widzialam taka doczepke
            uwazam,ze jest swietna,a zwlaszcza jak sie ma wiecej pociech
            • beba3 Re: Rower, samochod, wozek...? 03.12.04, 20:19
              Tez mi sie podoba ale kosztuje tyle ile zwykly rower a zastanawiam sie jak
              dlugo bedzie sluzyla. Moze kupic uzywana?
              • beba3 Rower i deszcz... 17.12.04, 20:59
                Zmoklam dzisiaj paskudnie wracajac rowerem z zakupow. Mialam wyskoczyc tylko na
                chwilke i nie wzielam ani czapki, ani rekawiczek a kaptur juz wczesniej
                odpielam bo mi przeszkadzal. Rozpadalo sie znienacka i chyba trafilam akurat na
                jaies oberwanie chmury.....
                Zdazylam wrocic, rzuciac pakunki, lyknac cappuccino i znowu na rower po corke
                do przedszkola.
                Mimo, ze moje dziecko _zawsze_ ma czapke, rekawiczki i szalik, no i ciepla
                kurtke to wzielam dla niej jeszcze pelerynke przeciwdeszczowa....
                Pani opiekunka, mimo ze ma doswiadczenie z cudzoziemcami, otworzyla szeroko
                oczy ze zdziwienia.... Po chwili pochwalila, ladnie itp ale widac bylo ze wciaz
                nie moze sie otrzasnac z wrazenia....

                Moze ja troszeczke przesadzam....?
                • zuzka71 Re: Rower i deszcz... 17.12.04, 21:20
                  jakas dziwna ta pani w tym przedszkolu....rozumiem, lekki deszczyk nie daleko od domu itepe ale jak taki siarczysty to zrozumaile ze pelerynka te sprawy....moze pani sie dizwinila ze ty cudzoziemka i w taki deszcz na rowerze;)pozdr.zuzka
                  • beba3 Re: Rower i deszcz... 19.12.04, 10:51
                    He, he moze. Samochodem przyjezdzamy po Mala fanaberyjnie. Nie wtedy kiedy pada
                    ale np kiedy jedziemy po zakupy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka