Dodaj do ulubionych

Pora na wiatrowke

04.04.06, 09:21
Sezon na ospe wietrzna sie zaczol.Wokol siebie slysze ze coraz wiecej dzieci
siedzi w domu z powodu chorobska.Moje chlopaki na szczescie maja juz to za
soba.Robin nawet bardzo wczesnie bo mial wtedy tylko 7 miesiacy.Problem w tym
ze ja jeszcze tego nie przechodzilam wiec musze bardzo uwazac.
A jak jest u was dzieciaczki juz"po" czy jeszcze "przed"?:-))
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Pora na wiatrowke 04.04.06, 11:52
      Moj jeszcze przed, jak mial 6 tygodni mial kontakt z chorym kuzynem, nawet przesuwalismy przez to szczepienie, ale nie chorowal. Na szczescie. Nie pociesze cie niestety, ale dzieci, ktore przeszly ospe w pierwszym roku moga zachorowac ponownie:-( Syn sasiadow w pierwszym roku chorowal 2 razy!
      • moni-bel Re: Pora na wiatrowke 04.04.06, 12:55
        Oj to mnie nie pocieszylas.Robin juz ma 7lat i co roku ma kontakt z chorymi
        dziecmi i do tej pory nic(na szczescie).Mam nadzieje ze nie bedzie powtorki z
        rozrywki, bo go wtedy strasznie wysypalo,tylko na buzi ale za to byla to jedna
        wielka rana, kropka przy kropce(biedaczek)
      • saviera Re: Pora na wiatrowke 04.04.06, 12:58
        Moje dzieciaki juz przez to przechodzily , na szczescie :)))....najpierw syn
        przywlukl chorobe z przedszkola ( nie mial jeszcze 3 lat ) , zaraz po nim miala
        moja corka ( miala jakies 6-7 miesiecy ) . Syn nie mial zbyt duzo babelkow , za
        to corka miala duzo i duze ( u niej pierwszy raz widzialam tak wielkie bable ,
        nie wiedzialam ze moga byc az takie )....uzywalam specjalnego plynu z Polski ,
        mama mi przyslala :)))....obydwojgu zostalo po jednej dziurce ;)))
        Moja bratowa ma trojke dzieci ( 16 , 12 i 10 lat ), wszystkie przechodzily
        chorobe w ubieglym roku....ona sama tez nie miala ospy , ale nie zarazila sie .
        Im dziecko starsze tym gorzej przechodzi , dorosly moze nawet umrzec.....a
        drugi raz dostac nie mozna , pozniej w starszym wieku mozna dostac , ale
        polpasca , tak jak mi znajoma tlumaczyla , to jest ten sam wirus....pomimo
        przebytej wczesniej ospy wirus siedzi w czlowieku uspiony , a kiedy organizm
        jest oslabiony atakuje.....ile w tym prawdy nie wiem , nie sprawdzalam tego ;)))
    • haganl Re: Pora na wiatrowke 04.04.06, 13:34
      No wiec niestety, nas to własnie spotkalo. Moj maly ma 22 m i ostatnio troche chorowal, po czym zlapal wiatrowke w zlobku (swiezo po grypie...) No i bylo fatalnie. Ponad tydzien mial wysoka goraczke, ma ta wysypke wszedzie, łacznie ze stopami, pupa, uszami, po prostu koszmar. goraczka minela pare dni temu a teraz strupki powoli zaczynaj odpadac. Niestety troche go to nadal swedzi. Strach pomyslec ile nam pozostanie blizn.. Wszystkim mamom zycze aby ich dzieciaczki lapaly ospe "na zdrowego" , bo podejrzewamy, ze ten bardzo ciezki przebieg u nas byl spowodowany oslabieniem organizmu z powodu poprzednich infekcji. pozdrawiamy.
    • mamamai4 Re: Pora na wiatrowke 04.04.06, 21:37
      Wlasnie moja Maja (prawie 3 lata) ma teraz ospe - juz ma za soba tydzien
      chorowania i mysle, ze juz teraz tylko musza jej sie zagoic strupki. Nie miala
      temperatury i oprocz swedzenia nic jej nie meczylo. Pewnie teraz rozchoruje sie
      moja mlodsza corka - bzrdzo bym chciala zeby jej ospa miala taki lagodny
      przebieg jak u starszej.
    • moni-bel Re: Pora na wiatrowke 04.04.06, 22:05
      W dziecinstwie jak mialam 10 lat siostra/blizniaczka miala ospe, a ja nie.Wiem
      to dokladnie bo bardzo czekalam na pecherzyki,a one nie chcialy sie pojawic;-((
      Kiedy moje dzieci to przechodzily myslalam ze tym razem mnie to nie ominie ,i
      znowu nic;-( I tu jest moje pytanie Jak myslicie czy ja jestem taka odporna na
      tego wirusa, czy moze jest tak ze przeszlam chorobe bardzo lagodnie, prawie
      bezobjawowo bo ja juz nie wiem?Troche sie boje bo w wieku 30 lat nie mam ochoty
      na takie niebezpieczne choroby:-((
      • corneliss Re: Pora na wiatrowke 04.04.06, 22:23
        Moni - przechodzilam ospe 2 lata temu - czyli 29 latek bylo wtedy jakos i przed
        ciaza, to sie balam jak nic
        w miedzyczasie czyli w wieku moich 15 lat chorowali moi bracia (wtedy 10l i ok.
        roczniak), mnie wtedy ominelo i jak widac przyszla pora duzo pozniej, chyba nie
        ma reguly...
        • beba3 Re: Pora na wiatrowke 05.04.06, 00:51
          A to ja juz nic nie wiem... Jaga miala w wieku lat dwoch z haczykiem. Pysiek
          byl kilkumiesiecznym niemowleciem i lekarz holenderski powiedzial mi, ze dzieci
          do roku nie lapia! A tu pieszecie, ze i owszem....
          Pys nie zlapal jak do tej pory ale dzis w przedszkolu katem oka wiadzialam jak
          pani pokazywala jakies krostki u dziewczynki jej mamie. No to sie i u nas
          zaczyna chyba...
          pamietam ze wtedy kupilam jakies lagodniejsze mazidlo i nic. Jaga natomiast
          czula sie fatalnie i zbieglo sie to z naszym wyjazdem do Polski..
          Moni!
          Nie przejmowalabym sie na zapas. Jesli zlapiesz ospe czy polpasca lepiej sie
          skontaktuj z lekarzem. To jednk choroba 'dziecieca', tez slyszlam, ze dorosli
          ciezko znosza... Moze jestes taka odporna...?
          • moni-bel Re: Pora na wiatrowke 05.04.06, 22:22
            beba3 napisała:

            > Moni! Moze jestes taka odporna...?

            Taka mam nadzieje.
            A dzisiaj znajoma mi powiedziala ze mezczyzni znosza wiatrowke o wiele gorzej
            niz kobiety a na dokladke moga stracic plodnosc? Nie wiem czy to prawda, ale
            tak dzisiaj uslyszalam
            • beba3 Re: Pora na wiatrowke 14.04.06, 00:25
              Teraz u nas przetacza sie fala. Odpadla kolezanka Jagi na naszych oczach.
              Poszla na rano do szkoly a z lunchu w domu juz nie wrocila do szkoly. Matula ja
              zostawila w samochodzie i poszla pogadac z nauczycielka. Bidulka....
              Czekam czy Pysie chwyci. Jako jedyna jeszcze nie przechodzila ospy.
            • corneliss Re: Pora na wiatrowke 14.04.06, 13:27
              prawda to z ta plodnoscia, zwl. jesli ospa dopada facetow po 30-stce, ale sa
              przeciez wyjatki, to mi mowil lekarz jak mnie 2 lata temu zobaczyl zeby uwazac
              na meza jesli nie chorowal
              a ten sam lekarz byl przykladem poznej ospy, dzieci posiada :)
    • nesla Re: Pora na wiatrowke 14.04.06, 08:55
      U nas przed :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka