Dodaj do ulubionych

beba to już w Singapurze

28.10.06, 11:02
Nic, tylko po świecie się włóczy. Ciekawa jestem kiedy sie do nas odezwie.
Obserwuj wątek
    • nesla Re: beba to już w Singapurze 28.10.06, 13:21
      No wlasnie :-)
      • saraanna Re: beba to już w Singapurze 28.10.06, 23:19
        Oj, pewnie troche czasu minie zanim sie tam urzadzi,w koncu to inny swiat.
    • tijgertje Re: beba to już w Singapurze 02.11.06, 21:21
      Moglaby sie beba wreszcie odezwac, nie??? Ile sie bedzie wczasowac od forum? Co
      za duzo, to niezdrowo, nie? :-))))
    • zuzka71 Re: beba to już w Singapurze 03.11.06, 12:25
      spiesze wzmocnic wasze glosy;)
      beba my tu tesknimy a ty w tej azji;) skrobnij choc z 2 slowa to bediemy
      spokojniej czekaly na wiecej w wolnej chwili. zycze szybkiej aklimatyzacji.
      pozdrowki.zuzka
    • nesla Re: beba to już w Singapurze 03.11.06, 13:10
      dziewczyny, baba cos wspominala, ze internetu ni ebeda miec od razu, ale maile
      ma jej maz sprawdzac (moze na uczelni?) wiec zaraz do niej napisze!
    • tere_tere Re: beba to już w Singapurze 04.11.06, 20:31
      beba, teraz to juz sie ujawnij.
      jak ci tam jest?
      cieplo?
      leje? (chyba pora dzeszczowa sie jeszcze nie zaczela?)
      taz jestem ciekawa, jak pierwsze wrazenia...
    • nesla Re: beba napisala 10.11.06, 11:54
      Dziewczyny, beba sie odezwala. Nie ma jeszcze internetu, ale napisala ze za
      jakies dwa dni sie pojawi na forum i przekazuje Wam serdeczne pozdrowienia i
      trzyma kciuki za Gosie (Beba nie wie jeszcze ze Gosia w miedzyczasie sie
      rozdwoila).
      • tere_tere Re: beba napisala 11.11.06, 11:31
        super! nareszcie!
        strasznie jestem ciekawa, jakie sa jej pierwsze wrazenia. no i jak dziewczynki
        sie maja w nowym srodowisku.
    • tijgertje Re: beba to już w Singapurze 14.11.06, 19:36
      Nesla, ja mam nadzieje, ze ty masz jakis forumowy dywanik przygotowany... Beba
      zdecydowanie za dlugo sie nie pojawia. Juz by mogla wreszcie skonczyc te
      przeprowadzki i zaaklimatyzowywanie sie i wrocic. Beeeebaaaa!!!!!
      • nesla Re: beba to już w Singapurze 14.11.06, 19:46
        No wlasnie cos sie ociaga ta nasza Beba.. ale dala znac ze zyje to czekam
        cierpliwie jeszcze troche.
        • beba3 Re: beba to już w Singapurze 17.11.06, 14:21
          Czesc! Witam serdecznie po dlugiej i przymusowej przerwie!
          Ciesze sie ze o mnie pamietacie! Dziekuje! :-)
          Mam spore zaleglosi i w wolnym czasie bede nadrabiac!
          Gosia sie juz rozdwoila? Lece czytac!
          A Singapur bardzo mi sie podoba! Jagodzie i Pysce tez! Szczeglonie baseny,
          cieplo i to ze jest po prostu inaczej. Wszystko nowe a dzieciaki ciekawskie sa!
          Nie moga sie doczekac kiedy wrescie pojda do przedszkola.
          Szoku kulturowego nie przechodza jak dotychczas, jedynie jedzenie zjadaja te
          bardziej im znane.

          Pozdrawiam Was serdecznie i ciesze sie ze jestem juz z Wami! :-)

          • mad_die Re: beba to już w Singapurze 17.11.06, 14:29
            Witaj! :D
            Cieszę się, że wszystko w porządku jest i że Wam się podoba :)
            Ciepełka zazdroszczę ;)

            Pozdrów dziewczynki i męża ode mnie :D
          • go.ga Re: beba to już w Singapurze 17.11.06, 20:18
            Beba, pewnie, ze o Tobie pamietamy ;-)
            Powiem wiecej, brakowalo Cie. Fajnie, ze jestes.
            • maxijo Re: beba to już w Singapurze 17.11.06, 20:31
              alez ruch a forum:)) Milo cie slyszec beba!
              • nesla Re: beba ! 18.11.06, 09:58
                Dobrze, ze wrocilas!! Ale zadbalysmy ci o zaleglosci do nadrabiania, nie? hihi
                Mam nadzieje, ze masz juz internetu i mozesz bywac regularnie?
          • zuzka71 Re: beba to już w Singapurze 19.11.06, 08:55
            super ze wam sie podoba! podwojne super dla nas zes znow z nami! witaj witaj
            stesknilysmy sie;)
            • gosia06 Re: beba to już w Singapurze 19.11.06, 09:10
              Beba, fajnie że już jesteś. Ja tu na jakies zdjęcia czekam, w końcu tam to
              całkiem inny świat.
              I dobrze, że dzieciom sie podoba. Ciekawa jestem jak to z językim będzie.
              ps.dzięki za gratulacje:DD
    • a.polonia Re: beba to już w Singapurze 18.11.06, 19:52
      Hej bebus, milo Cie "widziec", fajnie, ze w koncu jestes ;)
      • beba3 Re: beba to już w Singapurze 19.11.06, 16:10
        Czesc Kochane!
        Dzieki za powitanie! Net mam na stale i bede czesto bywac, tylko w dziwnych
        godzinach ze wg na roznice czasu.
        Nad zdjeciami pomysle ale nie mam jak do tej pory zbyt wiele bo ciagle
        zapominam i jest za goraco na pstrykanie. ;-D I ciagle wywieszaja tabliczke ze
        nie mozna fotografowac a ja wlasnie jedzoko lubie jesc ale i chcialam
        uwiecznic. ;-)
    • mysza_33 Re: beba to już w Singapurze 20.11.06, 19:22
      No, hej! Też mi miło, że się odezwałaś, i że już dobrze, i dziewczynki są
      zadowolone.
      Jak ja Ci ZAZDROSZCZĘ, że już jesteście po wyprowadzce i wprowadzce.
      Ja na razie w samym oku cyklonu zwanego wyprowadzką i to jakiś koszmar. A na
      myśl o samym pakowaniu do Holandii aż mi słabo się robi.
      Irek też jakiś taki niespokojny od kiedy jesteśmy u rodziców, z Wrocławia już
      wyjechaliśmy.
      Naprawdę podziwiam waszą wyprowadzkę do... samolotu! Hi, hi... Ja mam ten
      komfort, że możemy obrócić raz przynajmniej, dwa samochodem. Znaczy mąż, bo
      malca na taką długą podróż absolutnie nie namówię ;-)
      Pozdrawiam serdecznie

      Mysza z Irusiem

      Ps.
      Zdradź proszę, co żeście wzięli ze sobą???
    • go.ga Beba! 20.11.06, 19:59
      A ja czekam na jakas obszerniejsza relacje, jak znajdziesz czas oczywiscie.
      Jak mieszkacie, napisz cos o jedzonku (ja lubie nie tylko jesc ale i czytac o
      jedzeniu ;-), jak Ci sie zyje na co dzien, co porabiasz itd.
      A dziewczynki do jakiego przedszkola posylacie? Miedzynarodowego czy znalazlas
      dla nich holenderskie?
      Maz zadowolony z nowego miesjca pracy? Poznalas juz jakis fajnych ludzi?
      Znalazlas szkole sportowa dla siebie ;-))))
      Pisz Beba, buziakow sto ode mnie.
      • beba3 Re: Beba! 21.11.06, 15:00
        Mysza!
        Dostawalam szalu na mysl o wyprowadzce i to bylo piekielko! Ciesze sie ze mam
        to za soba. Naprawde odetchnelam po przyjezdzie!
        U nas problem polegal na niemal calkowitej likwidacji naszych rzeczy: mebli,
        ciuchow itp
        Poutykalam kartony z ksiazkami, zabawkami, pamiatkami, zdjeciami i fajosami u
        znajomych. Az sie zdziwilam ze mam w Holandii kilka pomocnych i przyjaznych
        osob. Otrzymalam tez duze wsparcie psychiczne. Mialam cala mase sprzecznych
        uczuc i bylo mi jakos ciezko ogarnac sytuacje calosciowo.
        Do Sinnagpuru zabralismy trzy walizki, torbe z zabawkami, dwa bagaze
        podreczne. ;-) I tak za duzo ciuchow nawtykalam. ;-) Za malo zabawek. Tzn
        wolalabym jej jednak ciuchy wymienic na zabawki. Ale nic straconego bo znowu
        sie obkupujemy! ;-D Dzieciaki zachwycone! :-)
        takie przewiezienie rzeczy z Polski do Holandii przerabialam i jest to o wiele
        latwiejsze. Tzn nie chce umniejszac ;-) ale jasli macie jakies miejsce w Polsce
        gdzie moga lezakowac Wasze rzeczy, czy tez nie wynajmujecie/sprzedajecie
        swojego mieszkania, to swietna sprawa! My juz nie mielismy komu z rodziny
        powtykac naszych fajosow! ;-)
        A w Singapurze jest zupelnie inna sytuacja: mieszkanie mozesz wynajac
        nieumeblowane, czesciowo lub podstawowo umeblowane. Szukalismy takiego z
        trzecia opcja. Najwieksza objetosciowo rzecza jaka kupilam to deska do
        prasowania, odkurzacz, kosze na bielizne...
        Musimy zakupic biurka ale te osobiscie porabie siekierka na male kawaleczki i
        bede wrzucac do zsypu za dwa lata. ;-)
        Teraz to mam luzik! :-) Jeszcze tylko musze doczyscic sobie mieszkanko po
        swojemu ale tak na spokojnie... :-) Bajka!
        Jak juz bedziecie na miejscu to odetchniesz. Chociaz, jak pamietam, u mnie
        zawsze bylo cos do przewiaznienia z Polski... Sporo rzeczy szlo tez w druga
        strone...
        Go.ga!
        Szykuje sie do skrobniecie dluzszego posta ale u mnie tak jest, ze jak mam byc
        dlugo to jest krotko i na odwrot! ;-)
        Nad jakas relacja mysle. ;-)
        • corneliss Re: Beba! 21.11.06, 15:51
          fajnie Beba ze juz sie poustawialiscie w nowym swiecie :) krajobraz nabiera ksztaltow, czytam Twoje relacje uwaznie
          a czy zamierzasz kontynuowac forum o Singapurze i tam tez wklejac relacje z praktycznego zycia w tym miejscu?
          • beba3 Re: Beba! 21.11.06, 17:39
            Dokladnie tak. Chcialabym aby jednak Forum Singapur istnialo. Nawet jezeli nie
            bedzie to burzliwe zycie to niech sobie zipie. ;-)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38832&w=52602862
            Tyle wyprodukawalam jak na razie. Zapewne tu bede sporo pisac jak mi sie zyje
            bo to bedzie wychodzlio nawet pomiedzy wierszami ale tam bede sie starac pisac
            rowniez. Mam nadzieje ze nie tylko do siebie choc form pamietnika tez nie jest
            zla. Juz teraz sporo wrazen odplynelo.
            Na dzien dzisiejszy jest spokojnie a nawet milo. :-) Choc wiadomo ze to
            chwilowe. ;-)
            Milo mi sie z Wami pisze choc to troche nierealane. Wiec u Was zimno i czujecie
            na karku oddech Mikolaja? U nas lato plus gwaltowne ulewy.
            Po trzech godzinach spedzonych w basenie balam sie wyjsc z domu bo burza byla
            koszmarna. ;-)
            • corneliss Re: Beba! 21.11.06, 17:42
              tak sinterklaas juz przyplynal oficjalnie teraz dzieci goraczkowo oczekuja, skarpetka wisi buciki ustawione przy kominku, Holandia ;))
              • anitax Re: Beba! 21.11.06, 21:20
                Beba, ciesze sie, ze u Was wszystko w porzadku. Zagladaj tu jak najczesciej!
        • mysza_33 Re: Beba! 22.11.06, 21:32
          Ja chyba mam naturę zbieracza i teraz doprowadza mnie to do szału! Wczoraj mąż
          wyjechał. My nie likwidowaliśmy rzeczy, tylko wszystkie w totalnym nieładzie
          (mój Bartek ładował na gwałt jak leci, a ja stałam nad nim z Irkiem na rękach)
          przyjechały do rodziców. Na szczęście było gdzie je zwalić... Mieszkanie we
          Wrocławiu sprzedaliśmy w tempie ekspresowym, więc trzeba było się ewakuować ;-)
          Tak, jak piszesz - czuję się bezradna całościowo. Taka niemoc ogarnięcia
          sytuacji, brrr... Mąż już wyjechał załadowany raz, za dwa tygodnie raz jeszcze
          pojedzie, a ja nie mam pojęcia jak znaleźć się w tym bałaganie załadunku i
          wybrać to co niezbędne.
          Z jednej strony wiem, że to czasowe przeniesienie (hi, hi, hi... też 2 lata), z
          z drugiej strony przecież trzeba żyć po ludzku, a nie stylem jaskiniowca :-)
          Chciałabym już być na miejscu i faktycznie odetchnąć...

          Fajnie się już macie, no i to lato. Ja uwielbiam gorąco i słońce :-)))
          Korzystaj, ile wlezie

          Pozdrowionka

          Mysza
          • beba3 Mysza! 24.11.06, 03:09
            No wlasnie to najpotrzebiejsze to ciezko wybrac. Dla kazdego to jest cos
            innego. Moj maz bez ciuchow moglby zyc ale bez ksiazek? Nie!
            Nie zabral ani jednej z Holandii i juz sie tu rozglada. Ksiegarnie polubil
            baaardzo i biblioteke tez odnalazl predko. ;-)
            Dla mnie przenoszac sie do Holandii wazne bylo zabrac rzeczy dla dziecka, od
            lozeczka, po ciuszki i zabawki.
            Mielismy na poczaku sporo slubnych prezentow i te tez zabralismy. Male AGD,
            gary, serwis (przydal sie ze 4 razy). Naprawde wszystko mozesz kupic na miejscu
            ale jak masz w domu (rodzicow) i masz jak zabrac to faktycznie lepiej wziac.
            Ja glupialam i wkurzalam sie na siebie ze jestem tak glupio przywiazana do
            przediotow ale Ty przy kolejnej wizycie zawsze mozesz cos jeszcze zabrac.
            2 lata to niedlugo! ;-D Ale moze sie przeciagac! ;-P Kto wie?
            Bedzie dobrze! ;-)
            • flucha Re: Mysza! 24.11.06, 17:49
              Mysza,

              i tak Ci zadzroszcze i podziwiam, ze jestes w stanie spakowac sie na dwa razy,
              ja juz zaladowalam chyba z cztery razy samochod po brzegi ( na szczescie maz
              przyjezdza tu w celach sluzbowych) i jest zalamany rozmiarami mojej garderby i
              nie tylko.Tak jak Beba przywiazuje sie do pewnych rzeczy i nie rozstane sie z
              nimi chocby nie wiem co. Teraz jestem na etapie zalatwiania pozwolenia na wywoz
              rodzinnego zegara, tak przechodzi z pokolenia na pokolenie. Byle do przodu!!!
              • mysza_33 Re: Mysza! 24.11.06, 20:27
                Kurcze, mój chłop dobry jest, ale co do przeprowadzki to najchętniej by mnie
                ograniczył ze wszytkim... sprzęty kuchenne nie, jeśli chodzi o ciuchy to
                sugerował mi że on bierze tylko jedną torbę (więc pewnie ja też niewiele więcej
                powinnam...), a u mnie jedną torbę to same buty zajmują ;-)
                Ja nie lubię czegoś 2 razy kupować. Hm, no i chyba jestem bardziej oszczędna od
                niego.
                Prawda też jest taka, że p.w. spakowałam Irka (synka) - dla niego niczego nie
                może braknąć. Ale łóżeczka nie pozwolił mi wziąć, tylko będziemy korzystać z
                turystycznego (oj, mój kręgosłup!)
                A ja jakaś taka zgodna jestem. Może głupia? Uległa? Nie wiem...

                Mysza
                • tijgertje Re: Mysza! 25.11.06, 10:24
                  Turystyczne lozeczko dla dziecka jest dobre na tydzien czy dwa, ale nie na 2
                  lata! Nie codzi tylko o twoj kregoslup, ale i ten dziecka. Pogon meza, niech
                  podjedzie do Kringloopwinkel, czasem za 30/40 euro mozna kupic calkiem niezle,
                  solidne lozeczko. Tylko materac musisz miec swoj albo nowy. Tak samo z kojcami,
                  jak sie pare razy systematycznie zajrzy, to mozna naprawde super rzeczy znalezc
                  za bardzo przyzwoite pieniadze. Lozeczko u rodzicow zawsze sie przyda, jak
                  bedziecie sie wybierac na wakacje. Mozesz tez poszperac na marktplaats, maaaasa
                  wszystkiego, ceny rozne, ale mozna sie calkiem niezle wyposarzyc za
                  niewygorowana cene.
              • mad_die Flucha... 25.11.06, 09:24
                A nie możesz części rzeczy zostawić? Przecież kiedyś wrócicie na stare śmieci, nie? No chyba, ze planujecie już nie wracać.
                My w PL mamy mieszkanie i wszystko podwójne teraz (chodzi mi o sprzęty itp) ;) Wyjeżdżając tu zabrałam tylko książki i ubrania, i to też nie wszystkie, bo przecież jeździmy do polskiego domu co najmniej 3 razy do roku i tam też musimy jakoś żyć ;)
                • beba3 Re: Flucha... 26.11.06, 10:36
                  Tez nie jestem zwolennikiem lozeczka turystycznego nadluzej. Szkoda kregoslupa
                  dziecka i Twojego tez.
                  Sama sprzadawalam przez internet i obserwowalam co inni i za ile sprzadaja. Sa
                  naprawde niezle okazje. U nas tez byly! ;-)
                  Oczywiscie mozesz sie zapetlic bo to 2 euro tansze a to drosze o 10 ale idzie
                  sie dogadac jak sie ma czas. No i ceny zupelnie inne niz w sklepach.
                  Podobno uczciwa cena za rzecz w idealnym stanie to polowa ceny ze sklepu. I jak
                  od tego zaczynasz to juz sporo zyskujesz! Jesli lozeczko troche obite czy po
                  dwojce dzieci to cena symboliczna! Materacyk nowy i ok!
                  I tak z wieloma rzeczami, szczegolnie jesli te dwa lata i raczej powrot do
                  Polski.
                  Ciezko kupic wszystko nowe a z drugiej storny 'biwakowanie' przez dwa lata i to
                  jeszcze z dzieckiem to koszmar!
                  Buty, ubrania jesli masz w odpowiednim rozmiarze, odpowiednie do pogody i
                  lubisz to zabieraj. Starter jak najbardziej ale jesli masz w dobrym stanie
                  wieksza ilosc to tez ale bez przegiec pod tytulam 5 walizek! ;-D Bo na inne
                  rzeczy nie wystarczy miejsca.
                  Z letnich ,ozech chwilowo zrezygnowac i upchnac u rodziny. Jeszcze bedzie
                  okazja do przewiezienia... Ale stroj kapielowy wez! ;-P
                  Bedzie dobrze, tylko trzeba sobie rozplanowac co i jak. Mnie to wnerwialo jak
                  cholera! Dobrze ze juz po wszystkim! ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka