piksa81 04.04.07, 16:07 Jestem w Holandii od kilku dni.Chcialabym sie dowiedziec czegos konkretnego na temat holenderskiej opieki polozniczej.Do tej pory slyszalam niezbyt pozytywne opinie.Z gory DZIEKI! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
corneliss Re: HOLENDERSKIE PORODY 04.04.07, 17:28 witaj na Forum i korzystaj :) na poczatek przekop poprzez wyszukiwarke o porodach mamy tu co chwile nowy opis o sluzbie zdrowia tez tu psioczymy mysle ze znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania i juz Ci diabel nie taki straszny bedzie ;)))) Odpowiedz Link
efkamarchefka2 Re: HOLENDERSKIE PORODY 04.04.07, 18:05 czesc Piksa! na forum sporo watkow na ten temat, poszukaj. gdzie mieszkasz Piksa? moze chociaz Ty blisko mnie - tzn. w okolicy Assen? gratulacje z powodu brzuszka. nie przejmuj sie - bedzie dobrze, chociaz ja czasami tez popadam w zwatpienie, bo co prawda jestem tu od ponad 5 miesiecy, ale tez nie za wiele rozumiem po holendersku. poszlam na kurs jezyka pelna zapalu i nadziei, ale niestety, kurs bardzo mnie rozczarowal - za szybko, za trudne teksty na poczatek - grupa bardzo zroznicowana, bo sa ludzie ktorzy nawet dzien dobry nie mowia i tacy, co sa tu od wielu lat i umieja troche, a mimo to nawet dla nich czesto jest to za trudne. polecam www.taalklas.nl. jak dla mnie lepszy niz moj kurs. ja jetem dopiero na poczatku 4 miesiac, wiec o porodzie w NL wiem tylko tyle, ile dowiedzialam sie na forum, zachecam jeszcze raz do czytania. pozdrawiam cieplo. E Odpowiedz Link
ciesia Re: HOLENDERSKIE PORODY 04.04.07, 18:53 Ja mam bardzo niepochleble opinie na temat opieki polozniczej.Malo badan o wszystko trzeba sie prosic. Wizyta ogranicza sie do tego, ze mierza ci cisnienie, wielkosc macicy i echo serduszka dziecke.W ciazy mialam tylko 1 badanie krwi(hemoglobina, grupa krwi, rh, glukoza,hiv, kilka jeszcze innych zeczy, jak zapytalam czy na toksoplazmoze to uzyskalam odpowiedz:" a ma pani koty, to nie trzeba!, o mocz tez nie moglam sie doprosic," nic nie boli to nie ma potrzeby, dobrze sie Pani czuje, jakies dolegliwosci, pytania". W Holandii przysluguja 2 usg na poczatku i w 20 tygodni. Ja musialam sie doprosic o to 2 i dzieki Bogu. Urodzilam dziecko w 26 tygodniu ciazy, maly jest hipotrofikiem i pozostaje jeszcze w szpitalu(co do opieki lekarskiej i szpitalnej to juz inna bajka, SUPER). W szpitalu wyszlo, ze mam bialko w moczu, anemie. Tak wiec w niektorych przypadkach wzmozona kontrola nad pacjentka jest bardzo potrzebana, moze uniknelabym teraz tego bolu,bezsilnosci i lęku o zycie mojego dziecka jakie trwa juz miesiac. A moze ja poprostu trafilam na takie kiepskie polozne. Gdy poszlam do nich na kontrole szwu(w szpitalu powiedzieli mi ze to one maja do mnie przyjsc conajmniej 2 razy) dostalam 3 tubki masci na zapas, jak dowedzialy sie ile wazy maly to praktycznie poczulam jakby go juz pogrzebaly:( powiedzialy rowniez ze rana goi sie dobrze i juz nie musze do nich przychodzic, mialam odczucie jakby chcialy, zebym jak najszybciej poszla i juz nie wracala. Odpowiedz Link
efkamarchefka2 Re: HOLENDERSKIE PORODY 04.04.07, 19:54 ja za pierwszym razem trafilam na fajna polozna. bardzo sie starala mowic tak, zebym zrozumiala (i tak niewiele pomoglo :-)) az moj maz smial sie potem, ze mowila tak, jakby sama nie byla Holenderka. dostalam bez problemu skierowanie na toksoplazmoze, chociaz musialam poprosic. niestety wczoraj bylam na drugiej wizycie i trafilam na inna - zachowywala sie tak, jakby nie miala czasu na nic. cisnienie, echo serca dziecka i do widzenia. oddala mi tez wyniki badan krwi - jest oznaczona grupa (chociaz znam ja juz od 11 lat),hiv, toksoplazmoza i jeszcze jakies dwie choroby - tzn. wynik ujemny, ale mam to opisane, natomiast nigdzie nie widze ilosci krwinek czerwonych, bialych, hemoglobiny, glukozy. i nie wiem juz czy nie byly badane, czy polozna uznala, ze nie ma potrzeby. nawet nie zapytalam o to na wczorajszej wizycie, bo nie bylo czasu - dopiero w domu moglam przejrzec i dopytac meza co tam jest napisane. poczulam sie strasznie olana, mialam ochote po powrocie tylko sie rozplakac. niestety nie moge sobie wybrac poloznej - praktyke maja trzy i nigdy nie wiem, na ktora trafie. moze gdybym znala jezyk latwiej byloby mi sie o cokolwiek wyklocic, zapytac czy domagac, a tak ... obym tylko do porodu wiecej sie nauczyla, bo nie wyobrazam sobie jak to bedzie wygladalo. Odpowiedz Link
corneliss Re: HOLENDERSKIE PORODY 04.04.07, 20:48 Efka tak tu jest, masz kontakt ze wszystkimi trzema bo nie wiadomo na ktora trafisz idac do porodu, pomysl ja mialam kontakt z 4 :) Twoja np. wybrana moze byc niedyspozycyjna, kiedy Ty bedziesz rodzic (czyli ona moze byc przy innym porodzie) nie stresuj sie bardzo ... Odpowiedz Link
lenkaaa Re: HOLENDERSKIE PORODY 04.04.07, 20:56 Proszę bardzo, miłej lektury :o) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=28728913 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=29568426 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=30085673 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=28899650 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=17223512 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=30713237 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=32530200 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=26786481 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=38089993 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=34905217 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=39975064 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=39831045 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=41188202 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=41138976 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=41733829 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=40012627 Przy czym to nie są wszystkie wątki z tego forum nt. ciąży, więc jak będziesz miała niedosyt to szukaj wątków pomiędzy kwietniem 2006 a teraz :o) Odpowiedz Link
lenkaaa Re: lenkaaa ;D 04.04.07, 21:12 no..."prawie wielka", bo od kwietnia zeszłego roku już nie chciało mi sie szukać ;o) Odpowiedz Link
lenkaaa eeeeeeeeeeeeee...! 04.04.07, 21:26 kicha, dopiero teraz sprawdziłam, że źle wkleiłam linki i są nieaktywne..... trudno...nie mam już zapału do poprawiania.... Odpowiedz Link
asiekok Re: lenkaaa ;D 04.04.07, 21:29 Ja mialam 4 polozne i jednego poloznego i byli super :) Akurat tak mi sie udalo, ze cala ciaze przechodzilam bez problemu i cale dwa tygodnie po terminie tez :) Mowie akurat, bo jak czytam forum CiP to wydaje mi sie, ze tylko ja mialam ciaze niezagrozona :D Pewnie jakby cos bylo nie tak i polozne by tego nie wykryly to tez bym narzekala. Co chcialam napisac, to ze system holenderski na poczatku mnie przerazil , ale pozniej bylam z niego bardzo zadowolona. Odpowiedz Link
tere_tere Re: HOLENDERSKIE PORODY 06.04.07, 08:12 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=28728913 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=29568426 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=30085673 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=28899650 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=17223512 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=30713237 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=32530200 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=26786481 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=38089993 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=34905217 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=39975064 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=39831045 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=41188202 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=41138976 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=41733829 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=40012627 Odpowiedz Link
efkamarchefka2 Re: HOLENDERSKIE PORODY 05.04.07, 10:31 Corneliss - ja to rozumiem, oczywiscie. tylko ta druga nie byla taka fajna jak pierwsza, a trzeciej jeszcze nawet nie widzialam. i rozumiem tez, ze mogla byc po prostu zmeczona albo bez humoru. dla mnie najwiekszy problem to fakt, ze nie znam jezyka - to mnie dodatkowo stresuje i wplywa na niezbyt optymistyczne spojrzenie na cala ciaze i opieke poloznicza. do porodu mam jeszcze 5 miesiecy - mam nadzieje, ze naucze sie wiecej. Odpowiedz Link
beba3 Re: HOLENDERSKIE PORODY 05.04.07, 15:35 Efkamarchewka! Nie ma rady, zawsze zabieraj ze soba faceta. A w domu przygotuj sobie zestaw pytan i najlepiej od razu omow z mezem aby wiedzial o co Ci chodzi. Cesia! Trzymam mocno kciuki za Twoje malenstwo! 26 tydzien to faktycznie okruszek! Ciesze sie ze opiekuja sie nim dobrze. Wiem ze to musi byc dla Ciebie przerazajce! Badz dobrej mysli i ciesz sie swoim malcem. Dojrzeje, dorosnie i wszystko sie ulozy! To chlopaczek? Dobrze doczytalam? Jak daliscie mu na imie? Kiedy rodzilas? Nic nie wiem. Czytalam tylko ze pytalas sie, czy ktos urodzil wczesniaczka ale nic wiecej. Trzymam kciuki za Twoje malenstwo! Mam nadzieje ze wszystko potoczy sie po Twojej mysli! :-) Odpowiedz Link
ciesia Kacper 715g 06.04.07, 13:39 Beba odpowiem troche na twoje pytania.Moj malec (dostal na imie Kacper) urodzil sie 2.03.2007 roku. Dzisiaj ma juz 5 tygodni i wazy prawie kilogram(995g), trudne do wyobrazenia, prawda:)Caly czas lezy w szpitalu w Zwolle. Jest w inkubatorze i pewnie jeszcze dlugo w nim pozostanie. Ma problemy z oddychaniem (jak kazdy wczesniak) i zawsze po drodze jeszcze sie cos przyplata.Jak narazie jest stabilnie i oby tak dalej. Pozdrawiam Odpowiedz Link
piksa81 Re: HOLENDERSKIE PORODY 07.04.07, 02:16 hejka efka!Mieszkam w haarlemie.Odezwe sie jeszcze,a tymczasem lece spac! Papatki!!! Odpowiedz Link
mala9943 Re: HOLENDERSKIE PORODY 07.04.07, 16:55 Jesli chodzi o prowadzenie ciazy to mialam wiele zastrzezen,obaw itd. Brak badan faktycznie jest duzym minusem tutejszej opieki (moj ginekolog w polsce byl zaskoczony brakiem kontroli ginekologicznej).Na szczescie ciaza u mnie przebiegala prawidlowo i generalnie jestem zadowolona.Jesli zas chodzi o porod w szpitalu to za nic w swiecie nie chcialabym rodzic w Polsce,za takie warunki jakie mialam tutaj musialabym slono zaplacic w prywatnej klinice w Polsce.Opieka w szpitalu jest tutaj na baaaardzo wysokim poziomie i nie ma nawet co porownywac z Polska. Odpowiedz Link
nesla Re: eeeeeeeeeeeeee...! 04.04.07, 21:32 Przed linkami nalezy wkleic: h t t p : / / (bez spacji wiadomo) Odpowiedz Link
anja0123 Re: eeeeeeeeeeeeee...! 06.04.07, 14:23 Piksa, a od kogo slyszalas te niepochlebne opinie? ;) Popatrz wokol siebie, wszedzie pelno dzieci, i zarowno one, jak i ich mamy wygladaja na zdrowe, prawda? :)) Ja bylam bardzo sceptycznie nastawiona do 'holenderskiego modelu' opieki polozniczej i porodu. W czasie ciazy i porodu calkowicie zmienilam zdanie: jestem zachwycona opieka, jaka mialam. Polozne mlode, cierpliwe, nienegatywnie nastawione do chociazby tematu znieczulenia, reagujace na kazde moje pytanie, obawe itd. Kiedy tylko mialam potrzebe, moglam dzwonic i pytac albo umowic sie na dodatkowe posluchanie serca dziecka. Wystapily male komplikacje i natychmiast zostalam skierowana do ginekolga, pod ktorego opieka juz pozostalam. USG mialam robione chyba z osiem razy - i to naprawde nie zawsze jedynie wtedy, gdy byl powazny powod. Raz np. lekarka nie miala doptone pod reka, wiec stwierdzila 'to zrobimy usg, przy okazji poogladamy sobie dzidziusia' :) Pod koniec ciazy z kolei poprosilam ja oszacowanie wielkosci dziecka i tez to zrobila, bez zadnych problemow. Troche przez cala ciaze panikowalam, i za kazdym razem bez najmniejszej pretensji czy proszenia podlaczano mnie do ktg. Itd - przyklady mozna by mnozyc. Ja bylam 'trudna' i wymagajaca pacjentka, ale holenderska sluzba zdrowia zdala u mnie egzamin na szostke :) Czego i Tobie zycze. Acha, i nie sugeruj sie iloscia badan, jakie wykonuja ciezarne w Polsce. Po prostu staraja sie zaufac, ze polozne tutaj tez wiedza, co roba. Odpowiedz Link
ciesia Lepiej na zimne chuchac! 06.04.07, 14:39 Zalezy na jakie polozne trafisz, mam nadzieje, ze na takie jakanja0123:) Ale pamietaj jak cokolwiek cie niepokoi to uprzyj sie ze chcesz badanie lub cos innego.Ostatnio przeczytalam, ze od stycznia 2006 roku w holandii wykonuje sie juz 2 badania usg (dolozyli to w 20 tc), czyli wczesniej nie bylo one objete w podstawowym ubezpieczeniu. Musieli to wprowadzic chyba z jakis przyczyn, prawda!? Czyli jednak zmierzaja troche do krajow "cywilizowanych" w tym wzgledzie. Wiekszosc z was urodzila dziecie zdrowe i w terminie, ale nie zawsze tak jest, czesto przez niewystarczajaca kontrole lekarska, brak badan moze dojsc do czegos czego najbardziej sie obawiamy. Nie chce nikogo straszyc, tylko wyrazam swoja opinie, nie wszystkie dzieci sa takie same i tak samo jest z ciazami. Odpowiedz Link
tijgertje Re: Lepiej na zimne chuchac! 06.04.07, 16:34 Ciesia, jest jeszcze jedna strona medalu. Nawet robiac wszystkie mozliwe badania moze dojsc do nieprzewidzianych komplikacji, sa rzeczy, ktorych zbadac sie nie da i sa takie, ktorym zadne badania nie sa w stanie zapobiedz. Warto sobie to uswiadomic, zanim sie zacznie mordowac polozna:-)W razie, gdy cos jest nie tak, to latwo zwalic wine na kogos, robi sie troche lzej na sercu, zal zastepuje zlosc i daje swiadomosc, ze nie jest sie tak bezsilnym. Moja ciaza nie przebiegala bez komplikacji, mialam czasem przejscia z poloznymi, mialam tez pecha, niestety. Tyle, ze ciaza to byla dla mnie ogromna radosc i mimo komplikacji cieszylam sie nia i moglam byc spokojna o siebie i dziecko. Jak to juz kiedys pisal, na konowalow mozna trafic wszedzie, jedna polozna jest drugiej nierowna, ale ogolnie to podoba mi sie tutejsze podejscie, mimo, ze na poczatku ciazy mialam mase watpliwosci. Uratowala mnie troche niewiedza, gdybym przed porodem odkryla CiP to chyba bym umarla ze strachu, albo urodzila w 6-tym miesiacu. A tak zylam w blogiej nieswiadomosci, rozkoszowalam sie kazdym dniem i kazdym ruchem maluszka. Jak mialam watpliwosci to naciskalam i dostawalam to, czego chcialam, gdybym mogla cofnac czas, to bym tylko ginekologowi przylozyla i zdecydowanie wyolbrzymila problemy zmiednica. Chyba ogolnie dobrze sobie radze z bolem i problemy w ciazy wydawaly mi sie niewielkie, gdybym sama ich nie ognorowala, to potem i lekarz pewnie by mnie powazniej potraktowal. A tak? No coz, jedynak mi musi wystarczyc:-( Odpowiedz Link
ciesia Re: Lepiej na zimne chuchac! 06.04.07, 17:28 Ja jednak nie zmienie mojego zdania na temat dbania o kobiete w ciaże i nikt mnie o tym nie przekona. Bo jesli mowiesz czy nie powinnam zrobic badania moczu i slyszysz odpowiedz jak nie boli to nie ma potrzeby a potem przed cc dowiadujesz sie ze masz bialko w moczu. Ja w trakcie ciazy czulam sie bardzo dobrze. Ja tez dobrze radze sobie z bolem i moze to uspilo moja czujnosc. A tak wogle niebylas w mojej sytacji i nie zycze tego nikomu i niestety nie zmienia zdania.Zlosliwosc Twoja mysle, ze jest w tej chwili nie na miejscu. Nigdy nie zrozumie kobieta ktora urodzila zdrowe, donoszone dziecko i nie zawsze jest to wina kobiety, na co wskazujesz. Odpowiedz Link
tijgertje Re: Lepiej na zimne chuchac! 06.04.07, 19:27 ciesia napisała: Zlosliwosc Twoja mysle, ze jest w tej chwili nie na miejscu. > Nigdy nie zrozumie kobieta ktora urodzila zdrowe, donoszone dziecko i nie > zawsze jest to wina kobiety, na co wskazujesz. Ciesia, wybacz, ale wydaje mi sie, ze przeczytalas moj post za bardzo patrzac przez pryzmat tego, co przeszlas. Zlosliwosc to ostatnia rzecz, ktora chcialam zamiescic w moim poscie. Masz racje, urodzilam w terminie, ale siostra wczesniej urodzila wczesniaka, cyrki byly niesamowite, wiec stresu mi to nie oszczedzilo i tez chcialam dmuchac na zimne. Porod mialam jaki mialam, dzieki niemu wisi nade mna grozba wozka inwalidzkiego i wiecej dzieci miec nie moge, wic moze postaw sie w mojej sytuacji i sprobuj poszukac zlosliwosci w moich wypowiedziach. Bardzo ci wspolczuje, ale niezaleznie od tego co ty czy ja przeszlysmy staram sie oceniac tutejsza sluzbe zdrowia obiektywnie. Na tyle, na ile sie da. Odpowiedz Link
piksa81 Re: eeeeeeeeeeeeee...! 07.04.07, 02:06 dzieki anja!Boje sie,bo jestem tu zaledwie tydzien..Poczekamy zobaczymy! Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link
ciesia Re: HOLENDERSKIE PORODY 06.04.07, 17:31 Tak wogole zapomnialam dodac, ze to jest Forum i moge wyrazac swoja opinie chociaz jest zupelnie inna niz wasze, po prostu jest z innego punktu widzenia z tej drugiej strony, bo mnie przydarzylo sie cos zupelnie innego niz wiekszosci z was. Moja ciaza byla inna niz wasze .Moze tutaj sa takie kiepski polozne bo to nie tylko moja opinia. Odpowiedz Link
ada9611 Re: HOLENDERSKIE PORODY 06.04.07, 18:45 cesia ,po pierwsze gratulacje z urodzin malego.i zdrowia zycze ,.wszedzie sie zdarzaja takie polozne i tu i w polsce.moja pierwsza ciaza tez przebiegala spokojnie jedynie poza anemia nic nie wykazalo,ale jednak porod sie zakonczyl cesarka po 21 godzinach ,gdy dziecka tetno zanikalo i ja nie wytrzymywalam z bolu.szczescie milam skonczylo sie dobrze ,ale na drugie dziecko dopiero sie zdecydowalam po 4 latach i trwalo dwa lata nim zaszlo ale ta ciaze byla prowadzona pod okim ginekologa i nie mam nic do zarzucenia .wiec otuchy zycze i zdrowia. Odpowiedz Link
nesla Re: hej Ciesia 07.04.07, 11:01 Hej Ciesia, Bardzo ci wswpolczuje przejsc, kochana! Jak to sie stalo ze do tej pory nic nie pisalas o tym, czy moze wszystkie przeoczylysmy?? Przeciez to niedawno bylo, a 26 tygodni to prawdziwy wczesniak, to chyba jest GRANICA na ktorej lekarze tutejsi w ogole decyduja sie ratowac niemowle (w roznych krajach jest to rozny wiek ciazy). Mam kolezanke w Niemczech, ktora urodzila dziecko nie wiem dokladnie w ktorym tygodniu ciazy, ale bylo wielkosci golebia i do tej pory ma sie dobrze, wyglada jak okaz zdrowia, chociaz nie obeszlo sie bez problemow zdrowotnych glownie z zywieniem. Jak bys miala ochote to napisz cos wiecej o maluszku jak sie miewa i jak ty to przechodzisz, moge sobie tylko wyobrazic jakie to trudne dla Was! A co do opieki lekarskiej to pewnie gdybysmy przeszly to co ty, to tez mialybysmy podobne zdanie, moze zdanie zmiensz przy nastepnej ciazy? czego ci zycze. Nikt ci tu zdania zmieniac nie kaze, ja podobnie jak Tijgertje (nie byla zlosliwa, zle odebralas jej slowa) mysle ze w ten sposob latwiej ci poradzic sobie z bolem majac kogos na kogo mozna zwalic troche winy i odpowiedzialnosci. Ja nie mam porownania, bo zadnej ciazy w Polsce nie przechodzilam, znam tylko z opowiadan, ale z tutejszej opieki nad ciezarna jestem dosc zadowolona. Bez fajerwerkow, zdarzaja sie bledy, niedopatrzenia, przesadne oszczednosci, pobiezne kontrole, ale mysle ze jak sie ma glowe na karku to wyegzekwuje sie to co sie nalezy, tylko faktycznie trzeba duzo wiedziec samemu, od tego sa ksiazki i internet. Ja jestem teraz w 37 tygodniu ciazy i do tej pory mialam 4 usg z powodu krwawien na poczatku ciazy, nie bylo niegy problemu, w ciagu 5 minut moglam byc w szpitalu na usg. Mialam rowniez usg polowkowe, na ktorym przez pol godziny dokladnie mierzono wszystkie czesci ciala i organy dzidziusia. Moje wizyty u poloznej trwaja okolo 15-20 minut, a jak chce porozmawiac o czyms szczegolnym to rezerwuje u sekretarki dodatkowy czas na nastepna wizyte i nie ma z tym problemu. Jak mam problem miedzy wizytami to dzwonie i w ciagu 1-2 godzin polozna do mnie oddzwania. Mam 4 polozne w praktyce, z ktorych jednej faktycznie nie lubie, jakos nie klika mi z nia, nie potrafie z nia gadac, dretwa jest jakas.. no ale coz zrobic. Pierwszy porod rodzilam z wywolaniem oksytocyna, dostapam nawet zzo. Na koncu ciazy mialam podwyzszone cisnienie tak jak obecnie i mam wizyty 2 razy w tygodniu, pewnie tak jak poprzednim razem wyladuje pod opieka ginekologa z powodu cisnienia, ale bialko w moczu mi sprawdzaja i krew badaja. Wspolczuje ci ze tak sie stalo w twoim przypadku, ale mam nadzieje, ze wyjdziecie na prosta! Sprobuj uwierzyc w tutejszych lekarzy, ja jestem zdania, ze specjalisci SA fachowcami, nawet jesli na nizszym poziomie (huisarts, polozne, pielegniarki) czasem sa niedouczone czy zaniedbuja pacjentow. Napisz czasem jak sie miewasz i jak maluszek, bedziemy trzymac kciuki za Was !! Odpowiedz Link
haganl ja sie z Toba zgadzam 07.04.07, 14:56 rzeczywiscie, latwo zachwycac sie tym systemem jesli wszystko idzie dobrze. W lekkiej nieswiadomosci, cieszyc sie swoja ciaza. Jesli jednak dzieje sie cos zlego, jak niestety przydarzylo sie Tobie, Ciesia, zmienia sie perspektywa tego spojrzenia. Rozumiem Cie, mimo ze osobiscie nie mam zlych doswiadczen. mam jednak siostre ginekologa (pracujaca w Niemczech) i niestety wiem "za duzo". Przeszlam pod koniec swojej ciazy pod opieke ginekologa, bo chcialam czuc sie bezpieczniej. I zdziwilam sie, bo wprawdzie robil mi USG podczas kazdej wizyty, ale niegdy nie zbadal ginekologicznie (takiego badania nie mialam tutaj ani razu!!!!) Z tego co wiem, istnieje dolegliwosc pod tytulem "niewydolnosc szyjki macicy" ktora moze prowadzic do przedwczesnego porodu i mozna to wykryc tylko badaniem ginekologicznym. Tu uslyszalam, ze "nie warto" tak badac, bo zdaza sie tylko u ok 1 % kobiet!!!!!! Wiec dla Holendrow "nie warto" ratowac tego 1% ciaz zagrozonych!!!!!! (moja siostra mowi ze u niej w szpitalu bardzo czesto dokonuje sie zabiegu zaszycia rozwierajacej sie szyjki w celu unikniecia poronienia). ja bylam o tyle bezpieczna, bo to byla moja driga ciaza i podczas pierwszej nie wystapila u mnie ta dolegliwosc, ale w przypadku pierwszej ciazy to powinno sie to badac RUTYNOWO! O badanie moczu tez musialam sie prosic, podobnie jak kontrole hemoglowbimy, bo mialam zanizona. Ten system nie daje mi poczucia bezpieczenstwa. I argumentem dla mnie nie jest ze lepiej nie wiedziec tylko sie ciaza cieszyc ! sorki, to troche nieodpowiedzialne! Dlatego zgadzam sie z Toba Ciesia, na calej lini i zdania nie zmienie!. Zycze Wam , Ciesia i Twojemu synkowi, powodzenia i samego zdrowia!!! Odpowiedz Link
beba3 Re: ja sie z Toba zgadzam 07.04.07, 18:10 Nesla! Pieknego posta wysmarowalas! Brdzo przyjemnie sie Ciebie czyta. Wlasciwie to nie moglabym lepiej tego ujac. Podpisuje sie pod Twoim postem! :-) Cesiu! Faktycznie jest mi trodno wyobrazic sobie jedno kilogramowe dziciatko! To przeciez jak woreczek cukru! Bardzo Ci wspolczuje bo serce musi Ci sie krajac jak patrzysz na swoje malenstwo i boisz sie czy wszystko bedzie dobrze! To bardzo niesprawiedliwe ze cos takiego Ciebie spotkalo. Bardzo chcialabys od razu wziac na rece swoje dziecko i po kilku godzinach od porodu, pojechac do domu. Jak wiekszosc swiezo upieczonych mam. Przykro mi ze masz takie doswiadczenia! Szkoda mi Ciebie i Kacperka! Naprawde mam nadzieje, ze maly dojrzeje i bedziesz mogla go tulic do woli w swoich ramionach! Co do tego dlaczego stalo sie tak a nie inaczej, to mi ciezko oceniac. Napewno nie obarczalabym Ciebie wina za to! I nikt tu tego wczesniej nie powiedzial! _Z_mojego_doswiadczenia_ opieka nad ciezarna w Holandii jest na wysokim poziomie. Sa i minusy, sa roznice na korzysc Polski (ilosc badan) ale w ogolnym rozrachunku, mysle ze dalabym duzy plus Holandii. To co Ceiebie spotkalo, to mam nadzieje, jest wyjatek! Co oczywiscie nie zmienia faktu, ze powinnas miec szanse donosic swoje dziecko! Tygrys ma bardzo negatywne przejscia ze sluzba zdrowia ale jednak potrafi w miare obiektywnie ocenic opieke medyczna kiedy byla w ciazy. Idealanie nie bylo ale chwali sobie naprawde wiele rzeczy. Nie chodzi o to aby sie przekonac wzajemnie a wypowiedziec i uszanowac wypowiedz innego. Trzymam kciuki za Kacperka i za Ciebie! Wiem, ze jest Ci ciezko! Odpowiedz Link
anitax Re: ja sie z Toba zgadzam 11.04.07, 22:33 Cesiu, dopiero teraz przeczytalam o Waszych doswiadczeniach. Trzymam kciuki zeby wszystko bylo dobrze i dzieciatko zdrowo sie rozwijalo i niedlugo moglo zamieszkac z Wami w domu. Jesli chodzi o opieke w czasie ciazy, to sie niestety z Toba zgadzam. Plusy sa takie, ze polozne poswiecaja sporo czasu i jest ogolnie pozytywne przyjazne nastawienie i mila atmosfera. Co do badan jednak to Holandia niestety pozostaje w tyle. A porod szpitalny pod okiem stazysty (moje doswiadczenie) uwazam za nieporozumienie. Tzymaj sie! A. Odpowiedz Link