Dodaj do ulubionych

HOLENDERSKIE PORODY

04.04.07, 16:07
Jestem w Holandii od kilku dni.Chcialabym sie dowiedziec czegos konkretnego
na temat holenderskiej opieki polozniczej.Do tej pory slyszalam niezbyt
pozytywne opinie.Z gory DZIEKI!
Obserwuj wątek
    • corneliss Re: HOLENDERSKIE PORODY 04.04.07, 17:28
      witaj na Forum i korzystaj :)
      na poczatek przekop poprzez wyszukiwarke
      o porodach mamy tu co chwile nowy opis
      o sluzbie zdrowia tez tu psioczymy
      mysle ze znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania i juz Ci diabel nie taki
      straszny bedzie ;))))
    • efkamarchefka2 Re: HOLENDERSKIE PORODY 04.04.07, 18:05
      czesc Piksa!
      na forum sporo watkow na ten temat, poszukaj.
      gdzie mieszkasz Piksa? moze chociaz Ty blisko mnie - tzn. w okolicy Assen?
      gratulacje z powodu brzuszka. nie przejmuj sie - bedzie dobrze, chociaz ja
      czasami tez popadam w zwatpienie, bo co prawda jestem tu od ponad 5 miesiecy,
      ale tez nie za wiele rozumiem po holendersku. poszlam na kurs jezyka pelna
      zapalu i nadziei, ale niestety, kurs bardzo mnie rozczarowal - za szybko, za
      trudne teksty na poczatek - grupa bardzo zroznicowana, bo sa ludzie ktorzy
      nawet dzien dobry nie mowia i tacy, co sa tu od wielu lat i umieja troche, a
      mimo to nawet dla nich czesto jest to za trudne. polecam www.taalklas.nl. jak
      dla mnie lepszy niz moj kurs.
      ja jetem dopiero na poczatku 4 miesiac, wiec o porodzie w NL wiem tylko tyle,
      ile dowiedzialam sie na forum, zachecam jeszcze raz do czytania. pozdrawiam
      cieplo. E
      • ciesia Re: HOLENDERSKIE PORODY 04.04.07, 18:53
        Ja mam bardzo niepochleble opinie na temat opieki polozniczej.Malo badan o
        wszystko trzeba sie prosic. Wizyta ogranicza sie do tego, ze mierza ci
        cisnienie, wielkosc macicy i echo serduszka dziecke.W ciazy mialam tylko 1
        badanie krwi(hemoglobina, grupa krwi, rh, glukoza,hiv, kilka jeszcze innych
        zeczy, jak zapytalam czy na toksoplazmoze to uzyskalam odpowiedz:" a ma pani
        koty, to nie trzeba!, o mocz tez nie moglam sie doprosic," nic nie boli to nie
        ma potrzeby, dobrze sie Pani czuje, jakies dolegliwosci, pytania".
        W Holandii przysluguja 2 usg na poczatku i w 20 tygodni. Ja musialam sie
        doprosic o to 2 i dzieki Bogu. Urodzilam dziecko w 26 tygodniu ciazy, maly jest
        hipotrofikiem i pozostaje jeszcze w szpitalu(co do opieki lekarskiej i
        szpitalnej to juz inna bajka, SUPER). W szpitalu wyszlo, ze mam bialko w moczu,
        anemie. Tak wiec w niektorych przypadkach wzmozona kontrola nad pacjentka jest
        bardzo potrzebana, moze uniknelabym teraz tego bolu,bezsilnosci i lęku o zycie
        mojego dziecka jakie trwa juz miesiac.
        A moze ja poprostu trafilam na takie kiepskie polozne. Gdy poszlam do nich na
        kontrole szwu(w szpitalu powiedzieli mi ze to one maja do mnie przyjsc
        conajmniej 2 razy) dostalam 3 tubki masci na zapas, jak dowedzialy sie ile wazy
        maly to praktycznie poczulam jakby go juz pogrzebaly:( powiedzialy rowniez ze
        rana goi sie dobrze i juz nie musze do nich przychodzic, mialam odczucie jakby
        chcialy, zebym jak najszybciej poszla i juz nie wracala.
        • efkamarchefka2 Re: HOLENDERSKIE PORODY 04.04.07, 19:54
          ja za pierwszym razem trafilam na fajna polozna. bardzo sie starala mowic tak,
          zebym zrozumiala (i tak niewiele pomoglo :-)) az moj maz smial sie potem, ze
          mowila tak, jakby sama nie byla Holenderka. dostalam bez problemu skierowanie
          na toksoplazmoze, chociaz musialam poprosic. niestety wczoraj bylam na drugiej
          wizycie i trafilam na inna - zachowywala sie tak, jakby nie miala czasu na nic.
          cisnienie, echo serca dziecka i do widzenia. oddala mi tez wyniki badan krwi -
          jest oznaczona grupa (chociaz znam ja juz od 11 lat),hiv, toksoplazmoza i
          jeszcze jakies dwie choroby - tzn. wynik ujemny, ale mam to opisane, natomiast
          nigdzie nie widze ilosci krwinek czerwonych, bialych, hemoglobiny, glukozy. i
          nie wiem juz czy nie byly badane, czy polozna uznala, ze nie ma potrzeby. nawet
          nie zapytalam o to na wczorajszej wizycie, bo nie bylo czasu - dopiero w domu
          moglam przejrzec i dopytac meza co tam jest napisane. poczulam sie strasznie
          olana, mialam ochote po powrocie tylko sie rozplakac.
          niestety nie moge sobie wybrac poloznej - praktyke maja trzy i nigdy nie wiem,
          na ktora trafie. moze gdybym znala jezyk latwiej byloby mi sie o cokolwiek
          wyklocic, zapytac czy domagac, a tak ... obym tylko do porodu wiecej sie
          nauczyla, bo nie wyobrazam sobie jak to bedzie wygladalo.
          • corneliss Re: HOLENDERSKIE PORODY 04.04.07, 20:48
            Efka tak tu jest, masz kontakt ze wszystkimi trzema bo nie wiadomo na ktora
            trafisz idac do porodu, pomysl ja mialam kontakt z 4 :) Twoja np. wybrana moze
            byc niedyspozycyjna, kiedy Ty bedziesz rodzic (czyli ona moze byc przy innym
            porodzie) nie stresuj sie bardzo ...
            • lenkaaa Re: HOLENDERSKIE PORODY 04.04.07, 20:56
              Proszę bardzo, miłej lektury :o)

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=28728913

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=29568426

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=30085673

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=28899650

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=17223512

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=30713237

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=32530200

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=26786481

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=38089993

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=34905217

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=39975064

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=39831045

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=41188202

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=41138976

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=41733829

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=40012627

              Przy czym to nie są wszystkie wątki z tego forum nt. ciąży, więc jak będziesz
              miała niedosyt to szukaj wątków pomiędzy kwietniem 2006 a teraz :o)
              • nesla Re: lenkaaa ;D 04.04.07, 21:03
                jestes wielka! :D:D:D
                • lenkaaa Re: lenkaaa ;D 04.04.07, 21:12
                  no..."prawie wielka", bo od kwietnia zeszłego roku już nie chciało mi sie
                  szukać ;o)
                  • lenkaaa eeeeeeeeeeeeee...! 04.04.07, 21:26
                    kicha, dopiero teraz sprawdziłam, że źle wkleiłam linki i są nieaktywne.....
                    trudno...nie mam już zapału do poprawiania....
                  • asiekok Re: lenkaaa ;D 04.04.07, 21:29
                    Ja mialam 4 polozne i jednego poloznego i byli super :) Akurat tak mi sie udalo,
                    ze cala ciaze przechodzilam bez problemu i cale dwa tygodnie po terminie tez :)
                    Mowie akurat, bo jak czytam forum CiP to wydaje mi sie, ze tylko ja mialam ciaze
                    niezagrozona :D Pewnie jakby cos bylo nie tak i polozne by tego nie wykryly to
                    tez bym narzekala.
                    Co chcialam napisac, to ze system holenderski na poczatku mnie przerazil , ale
                    pozniej bylam z niego bardzo zadowolona.
              • tere_tere Re: HOLENDERSKIE PORODY 06.04.07, 08:12
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=28728913
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=29568426
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=30085673
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=28899650
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=17223512
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=30713237
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=32530200
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=26786481
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=38089993
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=34905217
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=39975064
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=39831045
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=41188202
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=41138976
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=41733829
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=40012627
            • efkamarchefka2 Re: HOLENDERSKIE PORODY 05.04.07, 10:31
              Corneliss - ja to rozumiem, oczywiscie. tylko ta druga nie byla taka fajna jak
              pierwsza, a trzeciej jeszcze nawet nie widzialam. i rozumiem tez, ze mogla byc
              po prostu zmeczona albo bez humoru. dla mnie najwiekszy problem to fakt, ze nie
              znam jezyka - to mnie dodatkowo stresuje i wplywa na niezbyt optymistyczne
              spojrzenie na cala ciaze i opieke poloznicza. do porodu mam jeszcze 5 miesiecy -
              mam nadzieje, ze naucze sie wiecej.
              • beba3 Re: HOLENDERSKIE PORODY 05.04.07, 15:35
                Efkamarchewka!
                Nie ma rady, zawsze zabieraj ze soba faceta. A w domu przygotuj sobie zestaw
                pytan i najlepiej od razu omow z mezem aby wiedzial o co Ci chodzi.

                Cesia!
                Trzymam mocno kciuki za Twoje malenstwo! 26 tydzien to faktycznie okruszek!
                Ciesze sie ze opiekuja sie nim dobrze. Wiem ze to musi byc dla Ciebie
                przerazajce!
                Badz dobrej mysli i ciesz sie swoim malcem. Dojrzeje, dorosnie i wszystko sie
                ulozy!
                To chlopaczek? Dobrze doczytalam? Jak daliscie mu na imie? Kiedy rodzilas? Nic
                nie wiem. Czytalam tylko ze pytalas sie, czy ktos urodzil wczesniaczka ale nic
                wiecej.
                Trzymam kciuki za Twoje malenstwo! Mam nadzieje ze wszystko potoczy sie po
                Twojej mysli! :-)
                • ciesia Kacper 715g 06.04.07, 13:39
                  Beba odpowiem troche na twoje pytania.Moj malec (dostal na imie Kacper) urodzil
                  sie 2.03.2007 roku. Dzisiaj ma juz 5 tygodni i wazy prawie kilogram(995g),
                  trudne do wyobrazenia, prawda:)Caly czas lezy w szpitalu w Zwolle. Jest w
                  inkubatorze i pewnie jeszcze dlugo w nim pozostanie. Ma problemy z oddychaniem
                  (jak kazdy wczesniak) i zawsze po drodze jeszcze sie cos przyplata.Jak narazie
                  jest stabilnie i oby tak dalej.
                  Pozdrawiam
      • piksa81 Re: HOLENDERSKIE PORODY 07.04.07, 02:16
        hejka efka!Mieszkam w haarlemie.Odezwe sie jeszcze,a tymczasem lece spac!
        Papatki!!!
        • mala9943 Re: HOLENDERSKIE PORODY 07.04.07, 16:55
          Jesli chodzi o prowadzenie ciazy to mialam wiele zastrzezen,obaw itd. Brak
          badan faktycznie jest duzym minusem tutejszej opieki (moj ginekolog w polsce
          byl zaskoczony brakiem kontroli ginekologicznej).Na szczescie ciaza u mnie
          przebiegala prawidlowo i generalnie jestem zadowolona.Jesli zas chodzi o porod
          w szpitalu to za nic w swiecie nie chcialabym rodzic w Polsce,za takie warunki
          jakie mialam tutaj musialabym slono zaplacic w prywatnej klinice w
          Polsce.Opieka w szpitalu jest tutaj na baaaardzo wysokim poziomie i nie ma
          nawet co porownywac z Polska.
    • nesla Re: eeeeeeeeeeeeee...! 04.04.07, 21:32
      Przed linkami nalezy wkleic:

      h t t p : / / (bez spacji wiadomo)
      • anja0123 Re: eeeeeeeeeeeeee...! 06.04.07, 14:23
        Piksa, a od kogo slyszalas te niepochlebne opinie? ;) Popatrz wokol siebie,
        wszedzie pelno dzieci, i zarowno one, jak i ich mamy wygladaja na zdrowe,
        prawda? :))

        Ja bylam bardzo sceptycznie nastawiona do 'holenderskiego modelu' opieki
        polozniczej i porodu. W czasie ciazy i porodu calkowicie zmienilam zdanie:
        jestem zachwycona opieka, jaka mialam. Polozne mlode, cierpliwe, nienegatywnie
        nastawione do chociazby tematu znieczulenia, reagujace na kazde moje pytanie,
        obawe itd. Kiedy tylko mialam potrzebe, moglam dzwonic i pytac albo umowic sie
        na dodatkowe posluchanie serca dziecka. Wystapily male komplikacje i
        natychmiast zostalam skierowana do ginekolga, pod ktorego opieka juz
        pozostalam. USG mialam robione chyba z osiem razy - i to naprawde nie zawsze
        jedynie wtedy, gdy byl powazny powod. Raz np. lekarka nie miala doptone pod
        reka, wiec stwierdzila 'to zrobimy usg, przy okazji poogladamy sobie
        dzidziusia' :) Pod koniec ciazy z kolei poprosilam ja oszacowanie wielkosci
        dziecka i tez to zrobila, bez zadnych problemow. Troche przez cala ciaze
        panikowalam, i za kazdym razem bez najmniejszej pretensji czy proszenia
        podlaczano mnie do ktg. Itd - przyklady mozna by mnozyc. Ja bylam 'trudna' i
        wymagajaca pacjentka, ale holenderska sluzba zdrowia zdala u mnie egzamin na
        szostke :)
        Czego i Tobie zycze.

        Acha, i nie sugeruj sie iloscia badan, jakie wykonuja ciezarne w Polsce. Po
        prostu staraja sie zaufac, ze polozne tutaj tez wiedza, co roba.
        • ciesia Lepiej na zimne chuchac! 06.04.07, 14:39
          Zalezy na jakie polozne trafisz, mam nadzieje, ze na takie jakanja0123:) Ale
          pamietaj jak cokolwiek cie niepokoi to uprzyj sie ze chcesz badanie lub cos
          innego.Ostatnio przeczytalam, ze od stycznia 2006 roku w holandii wykonuje sie
          juz 2 badania usg (dolozyli to w 20 tc), czyli wczesniej nie bylo one objete w
          podstawowym ubezpieczeniu. Musieli to wprowadzic chyba z jakis przyczyn,
          prawda!? Czyli jednak zmierzaja troche do krajow "cywilizowanych" w tym
          wzgledzie.
          Wiekszosc z was urodzila dziecie zdrowe i w terminie, ale nie zawsze tak jest,
          czesto przez niewystarczajaca kontrole lekarska, brak badan moze dojsc do
          czegos czego najbardziej sie obawiamy.
          Nie chce nikogo straszyc, tylko wyrazam swoja opinie, nie wszystkie dzieci sa
          takie same i tak samo jest z ciazami.
          • tijgertje Re: Lepiej na zimne chuchac! 06.04.07, 16:34
            Ciesia, jest jeszcze jedna strona medalu. Nawet robiac wszystkie mozliwe
            badania moze dojsc do nieprzewidzianych komplikacji, sa rzeczy, ktorych zbadac
            sie nie da i sa takie, ktorym zadne badania nie sa w stanie zapobiedz. Warto
            sobie to uswiadomic, zanim sie zacznie mordowac polozna:-)W razie, gdy cos jest
            nie tak, to latwo zwalic wine na kogos, robi sie troche lzej na sercu, zal
            zastepuje zlosc i daje swiadomosc, ze nie jest sie tak bezsilnym. Moja ciaza
            nie przebiegala bez komplikacji, mialam czasem przejscia z poloznymi, mialam
            tez pecha, niestety. Tyle, ze ciaza to byla dla mnie ogromna radosc i mimo
            komplikacji cieszylam sie nia i moglam byc spokojna o siebie i dziecko. Jak to
            juz kiedys pisal, na konowalow mozna trafic wszedzie, jedna polozna jest
            drugiej nierowna, ale ogolnie to podoba mi sie tutejsze podejscie, mimo, ze na
            poczatku ciazy mialam mase watpliwosci. Uratowala mnie troche niewiedza, gdybym
            przed porodem odkryla CiP to chyba bym umarla ze strachu, albo urodzila w 6-tym
            miesiacu. A tak zylam w blogiej nieswiadomosci, rozkoszowalam sie kazdym dniem
            i kazdym ruchem maluszka. Jak mialam watpliwosci to naciskalam i dostawalam to,
            czego chcialam, gdybym mogla cofnac czas, to bym tylko ginekologowi przylozyla
            i zdecydowanie wyolbrzymila problemy zmiednica. Chyba ogolnie dobrze sobie
            radze z bolem i problemy w ciazy wydawaly mi sie niewielkie, gdybym sama ich
            nie ognorowala, to potem i lekarz pewnie by mnie powazniej potraktowal. A tak?
            No coz, jedynak mi musi wystarczyc:-(
            • ciesia Re: Lepiej na zimne chuchac! 06.04.07, 17:28
              Ja jednak nie zmienie mojego zdania na temat dbania o kobiete w ciaże i nikt
              mnie o tym nie przekona. Bo jesli mowiesz czy nie powinnam zrobic badania moczu
              i slyszysz odpowiedz jak nie boli to nie ma potrzeby a potem przed cc
              dowiadujesz sie ze masz bialko w moczu. Ja w trakcie ciazy czulam sie bardzo
              dobrze. Ja tez dobrze radze sobie z bolem i moze to uspilo moja czujnosc.
              A tak wogle niebylas w mojej sytacji i nie zycze tego nikomu i niestety nie
              zmienia zdania.Zlosliwosc Twoja mysle, ze jest w tej chwili nie na miejscu.
              Nigdy nie zrozumie kobieta ktora urodzila zdrowe, donoszone dziecko i nie
              zawsze jest to wina kobiety, na co wskazujesz.
              • tijgertje Re: Lepiej na zimne chuchac! 06.04.07, 19:27
                ciesia napisała:

                Zlosliwosc Twoja mysle, ze jest w tej chwili nie na miejscu.
                > Nigdy nie zrozumie kobieta ktora urodzila zdrowe, donoszone dziecko i nie
                > zawsze jest to wina kobiety, na co wskazujesz.

                Ciesia, wybacz, ale wydaje mi sie, ze przeczytalas moj post za bardzo patrzac
                przez pryzmat tego, co przeszlas. Zlosliwosc to ostatnia rzecz, ktora chcialam
                zamiescic w moim poscie. Masz racje, urodzilam w terminie, ale siostra
                wczesniej urodzila wczesniaka, cyrki byly niesamowite, wiec stresu mi to nie
                oszczedzilo i tez chcialam dmuchac na zimne. Porod mialam jaki mialam, dzieki
                niemu wisi nade mna grozba wozka inwalidzkiego i wiecej dzieci miec nie moge,
                wic moze postaw sie w mojej sytuacji i sprobuj poszukac zlosliwosci w moich
                wypowiedziach. Bardzo ci wspolczuje, ale niezaleznie od tego co ty czy ja
                przeszlysmy staram sie oceniac tutejsza sluzbe zdrowia obiektywnie. Na tyle, na
                ile sie da.
        • piksa81 Re: eeeeeeeeeeeeee...! 07.04.07, 02:06
          dzieki anja!Boje sie,bo jestem tu zaledwie tydzien..Poczekamy zobaczymy!
          Pozdrawiam!!!
    • ciesia Re: HOLENDERSKIE PORODY 06.04.07, 17:31
      Tak wogole zapomnialam dodac, ze to jest Forum i moge wyrazac swoja opinie
      chociaz jest zupelnie inna niz wasze, po prostu jest z innego punktu widzenia z
      tej drugiej strony, bo mnie przydarzylo sie cos zupelnie innego niz wiekszosci
      z was. Moja ciaza byla inna niz wasze .Moze tutaj sa takie kiepski polozne bo
      to nie tylko moja opinia.
      • ada9611 Re: HOLENDERSKIE PORODY 06.04.07, 18:45
        cesia ,po pierwsze gratulacje z urodzin malego.i zdrowia zycze ,.wszedzie sie
        zdarzaja takie polozne i tu i w polsce.moja pierwsza ciaza tez przebiegala
        spokojnie jedynie poza anemia nic nie wykazalo,ale jednak porod sie zakonczyl
        cesarka po 21 godzinach ,gdy dziecka tetno zanikalo i ja nie wytrzymywalam z
        bolu.szczescie milam skonczylo sie dobrze ,ale na drugie dziecko dopiero sie
        zdecydowalam po 4 latach i trwalo dwa lata nim zaszlo ale ta ciaze byla
        prowadzona pod okim ginekologa i nie mam nic do zarzucenia .wiec otuchy zycze i
        zdrowia.
        • nesla Re: hej Ciesia 07.04.07, 11:01
          Hej Ciesia,
          Bardzo ci wswpolczuje przejsc, kochana! Jak to sie stalo ze do tej pory nic nie
          pisalas o tym, czy moze wszystkie przeoczylysmy?? Przeciez to niedawno bylo, a
          26 tygodni to prawdziwy wczesniak, to chyba jest GRANICA na ktorej lekarze
          tutejsi w ogole decyduja sie ratowac niemowle (w roznych krajach jest to rozny
          wiek ciazy). Mam kolezanke w Niemczech, ktora urodzila dziecko nie wiem
          dokladnie w ktorym tygodniu ciazy, ale bylo wielkosci golebia i do tej pory ma
          sie dobrze, wyglada jak okaz zdrowia, chociaz nie obeszlo sie bez problemow
          zdrowotnych glownie z zywieniem. Jak bys miala ochote to napisz cos wiecej o
          maluszku jak sie miewa i jak ty to przechodzisz, moge sobie tylko wyobrazic
          jakie to trudne dla Was!

          A co do opieki lekarskiej to pewnie gdybysmy przeszly to co ty, to tez
          mialybysmy podobne zdanie, moze zdanie zmiensz przy nastepnej ciazy? czego ci
          zycze. Nikt ci tu zdania zmieniac nie kaze, ja podobnie jak Tijgertje (nie byla
          zlosliwa, zle odebralas jej slowa) mysle ze w ten sposob latwiej ci poradzic
          sobie z bolem majac kogos na kogo mozna zwalic troche winy i odpowiedzialnosci.
          Ja nie mam porownania, bo zadnej ciazy w Polsce nie przechodzilam, znam tylko z
          opowiadan, ale z tutejszej opieki nad ciezarna jestem dosc zadowolona. Bez
          fajerwerkow, zdarzaja sie bledy, niedopatrzenia, przesadne oszczednosci,
          pobiezne kontrole, ale mysle ze jak sie ma glowe na karku to wyegzekwuje sie to
          co sie nalezy, tylko faktycznie trzeba duzo wiedziec samemu, od tego sa ksiazki
          i internet. Ja jestem teraz w 37 tygodniu ciazy i do tej pory mialam 4 usg z
          powodu krwawien na poczatku ciazy, nie bylo niegy problemu, w ciagu 5 minut
          moglam byc w szpitalu na usg. Mialam rowniez usg polowkowe, na ktorym przez pol
          godziny dokladnie mierzono wszystkie czesci ciala i organy dzidziusia. Moje
          wizyty u poloznej trwaja okolo 15-20 minut, a jak chce porozmawiac o czyms
          szczegolnym to rezerwuje u sekretarki dodatkowy czas na nastepna wizyte i nie ma
          z tym problemu. Jak mam problem miedzy wizytami to dzwonie i w ciagu 1-2 godzin
          polozna do mnie oddzwania. Mam 4 polozne w praktyce, z ktorych jednej faktycznie
          nie lubie, jakos nie klika mi z nia, nie potrafie z nia gadac, dretwa jest
          jakas.. no ale coz zrobic. Pierwszy porod rodzilam z wywolaniem oksytocyna,
          dostapam nawet zzo. Na koncu ciazy mialam podwyzszone cisnienie tak jak obecnie
          i mam wizyty 2 razy w tygodniu, pewnie tak jak poprzednim razem wyladuje pod
          opieka ginekologa z powodu cisnienia, ale bialko w moczu mi sprawdzaja i krew
          badaja.
          Wspolczuje ci ze tak sie stalo w twoim przypadku, ale mam nadzieje, ze
          wyjdziecie na prosta! Sprobuj uwierzyc w tutejszych lekarzy, ja jestem zdania,
          ze specjalisci SA fachowcami, nawet jesli na nizszym poziomie (huisarts,
          polozne, pielegniarki) czasem sa niedouczone czy zaniedbuja pacjentow.

          Napisz czasem jak sie miewasz i jak maluszek, bedziemy trzymac kciuki za Was !!
      • haganl ja sie z Toba zgadzam 07.04.07, 14:56
        rzeczywiscie, latwo zachwycac sie tym systemem jesli wszystko idzie dobrze. W lekkiej nieswiadomosci, cieszyc sie swoja ciaza. Jesli jednak dzieje sie cos zlego, jak niestety przydarzylo sie Tobie, Ciesia, zmienia sie perspektywa tego spojrzenia. Rozumiem Cie, mimo ze osobiscie nie mam zlych doswiadczen. mam jednak siostre ginekologa (pracujaca w Niemczech) i niestety wiem "za duzo". Przeszlam pod koniec swojej ciazy pod opieke ginekologa, bo chcialam czuc sie bezpieczniej. I zdziwilam sie, bo wprawdzie robil mi USG podczas kazdej wizyty, ale niegdy nie zbadal ginekologicznie (takiego badania nie mialam tutaj ani razu!!!!) Z tego co wiem, istnieje dolegliwosc pod tytulem "niewydolnosc szyjki macicy" ktora moze prowadzic do przedwczesnego porodu i mozna to wykryc tylko badaniem ginekologicznym. Tu uslyszalam, ze "nie warto" tak badac, bo zdaza sie tylko u ok 1 % kobiet!!!!!! Wiec dla Holendrow "nie warto" ratowac tego 1% ciaz zagrozonych!!!!!! (moja siostra mowi ze u niej w szpitalu bardzo czesto dokonuje sie zabiegu zaszycia rozwierajacej sie szyjki w celu unikniecia poronienia). ja bylam o tyle bezpieczna, bo to byla moja driga ciaza i podczas pierwszej nie wystapila u mnie ta dolegliwosc, ale w przypadku pierwszej ciazy to powinno sie to badac RUTYNOWO! O badanie moczu tez musialam sie prosic, podobnie jak kontrole hemoglowbimy, bo mialam zanizona. Ten system nie daje mi poczucia bezpieczenstwa. I argumentem dla mnie nie jest ze lepiej nie wiedziec tylko sie ciaza cieszyc ! sorki, to troche nieodpowiedzialne! Dlatego zgadzam sie z Toba Ciesia, na calej lini i zdania nie zmienie!. Zycze Wam , Ciesia i Twojemu synkowi, powodzenia i samego zdrowia!!!
        • beba3 Re: ja sie z Toba zgadzam 07.04.07, 18:10
          Nesla!

          Pieknego posta wysmarowalas! Brdzo przyjemnie sie Ciebie czyta. Wlasciwie to
          nie moglabym lepiej tego ujac. Podpisuje sie pod Twoim postem! :-)

          Cesiu!

          Faktycznie jest mi trodno wyobrazic sobie jedno kilogramowe dziciatko! To
          przeciez jak woreczek cukru! Bardzo Ci wspolczuje bo serce musi Ci sie krajac
          jak patrzysz na swoje malenstwo i boisz sie czy wszystko bedzie dobrze!
          To bardzo niesprawiedliwe ze cos takiego Ciebie spotkalo. Bardzo chcialabys od
          razu wziac na rece swoje dziecko i po kilku godzinach od porodu, pojechac do
          domu. Jak wiekszosc swiezo upieczonych mam. Przykro mi ze masz takie
          doswiadczenia! Szkoda mi Ciebie i Kacperka!
          Naprawde mam nadzieje, ze maly dojrzeje i bedziesz mogla go tulic do woli w
          swoich ramionach!
          Co do tego dlaczego stalo sie tak a nie inaczej, to mi ciezko oceniac. Napewno
          nie obarczalabym Ciebie wina za to! I nikt tu tego wczesniej nie powiedzial!
          _Z_mojego_doswiadczenia_ opieka nad ciezarna w Holandii jest na wysokim
          poziomie. Sa i minusy, sa roznice na korzysc Polski (ilosc badan) ale w ogolnym
          rozrachunku, mysle ze dalabym duzy plus Holandii.
          To co Ceiebie spotkalo, to mam nadzieje, jest wyjatek! Co oczywiscie nie
          zmienia faktu, ze powinnas miec szanse donosic swoje dziecko!
          Tygrys ma bardzo negatywne przejscia ze sluzba zdrowia ale jednak potrafi w
          miare obiektywnie ocenic opieke medyczna kiedy byla w ciazy. Idealanie nie bylo
          ale chwali sobie naprawde wiele rzeczy.
          Nie chodzi o to aby sie przekonac wzajemnie a wypowiedziec i uszanowac
          wypowiedz innego.
          Trzymam kciuki za Kacperka i za Ciebie! Wiem, ze jest Ci ciezko!
          • anitax Re: ja sie z Toba zgadzam 11.04.07, 22:33
            Cesiu, dopiero teraz przeczytalam o Waszych doswiadczeniach. Trzymam kciuki
            zeby wszystko bylo dobrze i dzieciatko zdrowo sie rozwijalo i niedlugo moglo
            zamieszkac z Wami w domu.
            Jesli chodzi o opieke w czasie ciazy, to sie niestety z Toba zgadzam. Plusy sa
            takie, ze polozne poswiecaja sporo czasu i jest ogolnie pozytywne przyjazne
            nastawienie i mila atmosfera. Co do badan jednak to Holandia niestety pozostaje
            w tyle. A porod szpitalny pod okiem stazysty (moje doswiadczenie) uwazam za
            nieporozumienie. Tzymaj sie!
            A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka