Dodaj do ulubionych

rower-dziecko-kask

10.10.08, 20:44
Dziewczyny, czy zakladacie dzieciom bezwzglednie kask na glowe,
wybierajac sie z nimi na rower? Bo sie waham, czy kupic. Z jednej
strony Holandia wydaje sie bezpieczna, sciezki, kulturka, a i
predkosci wielkich sie nie rozwija z dzieckiem. Z drugiej strony mam
przykre wspomnienie: kiedys jako niania mialam z podopiecznym
wypadek. Wylecial na nas, jadacych rowerem sciezka rowerowa,
rozbawiony, wielki wyzel z ogormnym konarem w pysku. Konar wyciagnal
z wody, w ktorej hasal. Ja wylecialam dwa metry przed rower, dziecko
przypiete na siodelku z przodu oczywiscie upadlo z rowerem na
asfalt. Skonczylo sie na guzach i sstrachu, ale miekkie nogi mialam
kilka dni po incydencie. I wtedy sobie przyrzeklam, ze z wlasnym
dzieckiem tylko w kasku. A teraz nie wiem...
Obserwuj wątek
    • lenkaaa Re: rower-dziecko-kask 10.10.08, 20:57
      Mam kask dla corki, specjalnie kupilam i... nie zakladam go ani jak jedzie ze
      mna na rowerze ani jak jedzie sama na swoim rowerze z bocznymi kolkami.
      Dwa razy mialam nieprzyjemne incydenty, kiedy to rower z dzieckiem przypietym w
      krzeselku lecial na ziemie i w ostatniej chwili go chwytalam, tak, ze nigdy
      dziecko nie uderzylo o ziemie a mimo to kasku nie zakladam. Mimo, ze powinnam.
      Mowie sobie, ze jak bedzie sie uczyla jezdzic bez bocznych kolek, to zaloze jej
      kask...

      Swoja droga, to te krzeselka na rower sa calkiem niezle, bo na moich oczach
      rower upadl z dzieckiem (4-letnia corka kolegi mojego meza) na asfalt a dziecku
      absolutnie nic sie nie stalo, nie byla nawet drasnieta, bo boczna oslona
      krzeselka wziela na siebie cale uderzenia, dziecko nie dotknelo cialem ziemi. To
      bylo krzeselko "OK Baby".Mysle, ze "Bobike" bez oslony z boku, nie
      zamortyzowaloby uderzenia tak dobrze...
      • kasia191273 Re: rower-dziecko-kask 10.10.08, 21:51
        Ja mam taki fotelik, nieco zabudowany:

        www.baby-walz.com/SyEngine.php?Act=97554&Do=97713&_SSL=0&pArtikel=412269&pPosition=1

        ale tamten wypadek mialam ze zwyklym, przednim siedzonkiem typu
        bobike. Dziecku nic sie nie stalo, ale to raczej cud.
        • mamantkaa Re: rower-dziecko-kask 10.10.08, 23:08
          Jak tylko zamontowaliśmy dla Antka fotelik na rower od razu kupiliśmy mu kask i
          zawsze zakładaliśmy. Teraz jeździ sam na takim stabilnym trzykołowym sporym
          rowerku (2 koła z przodu, jedno z tyłu, do kierowania samochodowa kierownica) i
          też zawsze zakłada kask - sam się o niego upomina. Nigdy żadnego niebezpiecznego
          zdarzenia nie mieliśmy, rower ma stabilny, ale chodzi o dmuchanie na zimne i o
          nawyk! Musi nauczyć się, że na rowerze jeździ się w kasku i tyle. Jakby teraz w
          nim nie jeździł, to kiedy miałby zacząć? Jak będzie miał 5 lat, czy 10? W
          Holandii (takie bezpieczne ścieżki rowerowe), czy tylko w Polsce? Według mnie
          dla dziecka najlepsze są najprostsze zasady - kask trzeba mieć zawsze na głowie
          i tyle, tak jak zapięte pasy w foteliku. Przecież to żaden problem, kaski są
          lekkie i przewiewne.
          • lenkaaa Re: rower-dziecko-kask 10.10.08, 23:30
            To masz bardzo posluszne dziecko, bo inne mogloby sie buntowac, ze skoro inne
            dzieci nie jezdza w kaskach to ono tez nie chce...
            Przez caly pobyt w Holandii widzialam tylko kilka razy dziecko na foteliku
            rowerowym z kaskiem ( na palcach jednej reki moge zliczyc) i zawsze bylo to
            dziecko cudzoziemcow (slyszalam jez. ang. w uzyciu)

            Wewnetrznie czuje, ze zle robie nie zakladajac kasku, a jednak ...
            • mamantkaa Re: rower-dziecko-kask 10.10.08, 23:38
              Nie wydaje mi się, żeby roczne dziecko umiało się buntować, że nie chce kasku,
              bo inne dzieci nie mają. To właśnie ze starszymi jest ten problem, dlatego
              trzeba zaczynać od samego początku. Teraz pewnie by się Antek zdziwił jakbym mu
              z kaskiem wyskoczyła. Ale on odkąd pamięta jeździ w kasku. Oczywiście, mógłby
              powiedzieć, że rzadko widuje tu dzieci w kaskach, albo jego kolega jeździ bez,
              więc może on też by pojeździł bez?? Ale wtedy odpowiedź jest prosta - albo kask,
              albo chowamy rower do szopki i tyle. I nie byłoby to dla niego dziwne, bo
              przecież zawsze jeździł w kasku.
              Im wcześniej zaczyna się z pewnymi zasadami u dzieci, tym później jest duużo
              łatwiej.
              • corneliss Re: rower-dziecko-kask 11.10.08, 13:42
                nie uzywam ale pewnie zakupie, zwl. ze niedawno mielismy niefajne zdarzenie; -
                sciagnelam najpierw koszyk z zakupami no i... rower mi sie przechylil wraz z
                dzieckiem, zlapalam tuz nad ziemia, najgorsze bylo to ze cale zdarzenie
                obserwowalo dwoch facetow, moje zmagania z koszem i lapaniem roweru i zaden sie
                nie ruszyl, dopiero gdy zawolalam o pomoc :(
                poza tym mam zwykly niezabudowany fotelik na tyl, chyba musze wymienic na ten
                bardziej masywny no i dokupic kask
                • lenkaaa Re: rower-dziecko-kask 11.10.08, 14:02
                  to rzeczywiscie Corneliss, niefajnie z tymi gapiaymi sie facetami, ktorzy nie
                  pomysleli, zeby pomoc...
                  Jak moj rower lecial (to bylo na chodniku), to gosciu jadacy samochodem
                  zatrzymal sie, wyskoczyl i podbiegl do mnie pytajac czy wszystko w porzadku,
                  postal jeszcze przy mnie chwile, az doszlam do siebie (bo troche sie trzeslam ze
                  zdenerwowania) i na koniec dal Emilii maskotke, ktora mial w samochodzie. Bylam
                  w wielkim szoku, ze taki byl mily... :D
                  • kasia191273 Re: rower-dziecko-kask 11.10.08, 22:14
                    Ja sobie wyobrazam, ze Nina ubierze kask TYLKO wowczas, kiedy i ja
                    bede go miala. W innym wypadku bunt, wrzaski i popsuty humor.
                    Wczesniejszych doswiadczen nie miala, zeby sie przyzwyczaic, dopiero
                    teraz zaczelam z nia jezdzic.
                    • lenkaaa Re: rower-dziecko-kask 11.10.08, 23:46
                      Ja na samym poczatku probowalam pare razy zalozyc Emilii kask (miala mniej niz 2
                      lata wowczas) i nic z tego nie wyszlo, bo nie podobalo jej sie, ze ma cos
                      zakladane na glowe, plakala a ja nie bylam wystarczajaco zdeterminowana i tak
                      sprawa upadla...
                      W Polsce jest wielkie halo o te kaski, musza byc i koniec (to tak na podstawie
                      lektury polskich forow dzieciecych) a w Holandii najwyrazniej im to zwisa.
                      Przeciez nawet dzieci uczace sie jezdzic na 2 kolkach nie maja kasku, ani te
                      jezdzace na rowerach do szkoly...
                      • corneliss Re: rower-dziecko-kask 12.10.08, 10:58
                        zwisa Holendrom czy nie - jest tu zupelnie inaczej, sa sciezki rowerowe
                        wszedzie, jest kultura jezdzenia na rowerze, kierowca samochodu w wiekszosci
                        uwaza na rowerzyste (bo ponoc, tylko zaslyszalam kodeksu nie widzialam; nawet
                        jesli rowerzysta spowoduje kolizje to odpowiedzialnosc lezy w kierowcy samochodu)

                        a w Polsce, coz; malo ktore miasto ma siec sciezek rowerowych, moje miasto ma
                        ich doslownie kilka, koncza sie w dziwnych miejscach, a np. taka Stalowa wola
                        jest cala osciezkowana bo 80% ludnosci porusza sie tam na rowerach
                        ogolnie jednak panuje jakas dzicz na drogach, kierowcy maja mentalnosc, ze
                        rowerzysta to przeszkadzacz na drodze, wiec da mu popalic, stad wypadkowosc
                        wieksza, kaski wiec niejako musza byc obowiazkowe
                        • mamantkaa Re: rower-dziecko-kask 12.10.08, 15:35
                          Mi się to nie podoba, że taki 10letni dzieciak pędzi na rowerze do szkoły, a
                          kasku nie zakłada. Choćby w poślizg zawsze wpaść może.
                          A jak poczytałam Wasze przerażające mnie "wypadki" rowerowe, to tylko umocniłam
                          się w przekonaniu, że dziecko kask zakładać powinno.
                          I całe szczęście, że Waszym dzieciaczkom nic się nie stało.
                          • ada9611 Re: rower-dziecko-kask 12.10.08, 20:46
                            No nie wiem czy ci 10 letni chlopak zalozy kask,chyba przy domie a
                            za rogierm schowa.
                            • aggy1 Re: rower-dziecko-kask 13.10.08, 22:47
                              my dla weroniki kasku nie mamy, ale w sumie ja teraz z dwojka dzieci to glownie
                              samochodem sie przemieszczam. w holadnii jestem juz 10 miesiecy prawie i
                              widzialam JEDNO dziecko w kasku. wiem, ze powinnam weronice kask kupic i ja
                              przyzwyczajac. moj maz sie pytal o kaski u siebie w pracy holendrow i mu
                              powiedzieli, ze sie wypadki na rowerach grozne nie zdazaja:). w niemczech tak
                              jak w polsce wszystkie dzieciaki i dorosli na rowerach jezdza w kaskach, ale moj
                              maz mi na to odpowiedzial, ze tam znowu na autostradach nie ma ograniczenia
                              predkosci i nie raz samochody mkna 200 km na godzine i to chyba bardziej
                              niebezpieczne niz brak kasku na rowerze:)
                              • anitax Re: rower-dziecko-kask 14.10.08, 22:57
                                Dziecko woze jedynie samochodem, wiec nad tematem kasku na foteliku
                                sie nie zastanawialam. Jak corce odepniemy boczne kolka, to sie
                                zastanowie czy moze kupic. Wydaje mi sie bezpieczniej, ale jesli
                                moje dziecko bedzie jedynym w okolicy w kasku, to chyba odpuszcze.

                                > w niemczech tak
                                > jak w polsce wszystkie dzieciaki i dorosli na rowerach jezdza w
                                kaskach
                                Nigdy w zyciu ani w Polsce, ani w Niemczech (mieszkalam przez rok)
                                nie widzialam "zwyklych" ludzi w kasku na rowerze.

                                Co do niemieckich autostrad, osobiscie czuje sie bezpieczniej jadac
                                200/h na dobrej drodze (staram sie nie przekraczac 180km/h), niz w
                                Polsce na drogach lokalnych, gdzie kierowcy cisna ile sie da i
                                wyprzedzaja pod gore.
    • zillka Re: rower-dziecko-kask 22.10.08, 21:18
      Holandia to chyba jeden z niewielu krajow na swiecie gdzie
      rowerzyści NIE noszą kasków rowerowych. Nasze zawsze podczas pobytu
      u dziadkow muszą nosić kaski co - już ;-) - przestało budzić
      zdziwienie i pewien protest dziadków ale nadal traktowane jest jak
      nasza fanaberia (w sumie nasza bo mąż chociaż holender w pełni te
      kaski popiera).
      Fakt, że zarówno infrastruktura jak i kultura traktowania
      rowerzystów jest tam nie do porównania, ja jadąc rowerem z
      przyzwyczajeniami z Polski oczywiście chowam się po kątach i
      wszystkich przepuszczam a oni mnie i tak się bujamy ;-)
      Nie mniej dla mnie wypadki chodzą po ludziach i mimo wszystko
      uważam, że dzieci kaski powinny nosić.
      • kasia191273 Re: rower-dziecko-kask 22.10.08, 22:01
        dzieki za Wasze opinie- kask zostal dzis zakupiony

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka