Dodaj do ulubionych

zaadoptowała psa, żeby zabić

22.08.06, 12:16
Golden Ozzy, znaleziony przez dziewczynę z dogomanii, trafił do domu
tymczasowego. Był zabiedzony, brudny, okazało się także, że
najprawdopodobniej miał raką jąder, miał jednak wielką wolę życia i wszystko
wskazywało na to, ze pod dobrą opieką dojdzie do siebie.w wyniku ogłoszenia
do GW zgłosiła się osoba, która chciała Ozziego przygarnąć na stałe, dla
rodziców, którzy ponoć stracili takiego samego psa w wypadku. Ozzy więc
pojechał do nowego, wydawało się, wspaniałego domu..ponieważ nowa
właścicielka psa nie przekazywała o nim zadnych informacji, dziewczyny
zaczęły się niepokoić - potrzebne były konsultacje weterynaryjne i dalsza
specjalistyczna opieka. Po wielu telefonach i rozmowach, niedomówieniach i
kłamstwach, okazało się , że pies nie żyje opsoby zaangażowane w sprawę psa
nie przyjęły tych wyjaśnień do wiadomości - zmusiły tę dziewczynę, po
brawurowo przeprowadzonej, utajnionej akcji, do wskazania miejsca pochówku
psa. Po odkopaniu zwłok, zawieziono Ozziego na AR we Wrocławiu, na sekcję.
dziś nadeszły wyniki - pies został bestialsko zakatowany tępym narzędziem,
miał rozległe obrażenia wewnętrzne, mnóstwo złamań. Po skatowaniu żył jeszcze
kilka godzin, nie wiadomo, czy nie został pochowany żywcem. Tyle suche fakty.
cała historia rozegrała się w przeciągu jednego tygodnia. Osoba, która psa
zaadoptowała, nie wykazała cienia skruchy, odrobiny jakichkolwiek ludzkich
uczuć, oczywiście twierdząc cały czas, że pies nie przeżył, bo nie podano mu
leków. W tej chwili trwa akcja nagłaśniania tej sprawy w mediach,
zawiadomiono również Prokuraturę i policję,oraz TOZ. Jeśli możecie pomóc -
pomóżcie. Są tam też zamieszczone bardzo drastyczne zdjęcia psa po śmierci,
oraz dokładny opis wyników sekcji zwłok..

więcej info w wątkach na Dogomanii
www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29520
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka