Dodaj do ulubionych

Conchita vs Cleo

14.05.14, 11:36
Zastanawia mnie taka ostra reakcja polityków i Kościoła na występ Conchity Wurst na konkursie Eurowizji, a całkowite milczenie (strona KAI) na temat występu naszych reprezentantów.
Mnie osobiście dużo bardziej zniesmaczył nasz występ niż występ reprezentanta Austrii. Prawie gołe biusty, jednoznacznie wulgarne gesty, miny tych dwóch kobiet kojarzące się jeśli nie z prostytucją, to na pewno z wyuzdaniem. I to ma promować nasz kraj? To nikomu z kręgów kościelnych jakoś nie przeszkadzało???
Występ Conchity był na pewno nieco szokujący, ale gdyby on nie miał tej brody, to pewnie nie byłoby takiego oburzenia, a piosenka by i tak wygrała, bo była wręcz idealną kandydatką na tego rodzaju imprezie. Gdyby zaśpiewała ją Adele do kolejnej wersji Bonda, z całą pewnością byłaby wielkim przebojem.
Pisanie o uderzaniu w godność człowieka, o kpinach z Boga, piękna, miłości, rodziny w kontekście tej wygranej jest, moim zdaniem, mocną przesadą i świadczy o przewrażliwieniu:
ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x78462/eurowizja-to-juz-nie-konkurs-ale-festyn-ideologiczny/
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 13:49
      Prawdę mówiąc występ estradowy to miejsce, gdzie pokazywanie biustu i wulgarne gesty jakoś mi nie przeszkadzają Poza tym uważam, ze jedna osoba może epatować suknią i brodą, a druga biustem - i jest to równorzędne wykorzystanie płci i wyglądu w konkursie. I naprawdę nic mi sie z prostytucją nie kojarzyło. Jestem całym sercem przeciw krucjacie wobec Conchity, ale z drugiej strony jeśli uznaje się, ze na scenie jest miejsce na pokazywanie seksu i płci, to
      bez wyjątków.
      • sebalda Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 14:35
        No mnie się te ich miny, puszczanie oczka i wulgarne gesty, jakoś tak jednoznacznie kojarzyły z paniami wystającymi na niektórych ulicach miast tudzież na autostradzie. Ja wiem, że na estradzie, w teledyskach jest strasznie dużo seksu, wiem, że Eurowizja to straszna szmira, ale jednak jakoś mi było wstyd, jak oglądałam te przegięte biuściaste dziewczyny, że to niby jest nasz najlepszy towar eksportowy. Nie tylko uroda, ale też dostępność. Gdyby nie było tych dwóch modelek, zostałyby tylko te śliczne dziewczyny z Mazowsza, byłoby zupełnie inaczej, lepiej.
        Ale ok, ktoś inny może to inaczej odbierać, ale nie rozumiem, dlaczego świętoszkowate podejście do odmienności jest takie ostre, a do epatowania seksem osób reprezentujących nasz kraj na arenie europejskiej już nie jest.
    • magdalaena1977 Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 15:46
      Nie oglądałam eurowizji (nigdy nie oglądam), ale piosenka Cleo & Donatana podobała mi się. Owszem jakby ją przeanalizować to jest patriarchalna i seksistowska, ale przecież nie wszystkie teksty trzeba traktować super poważnie.
      Piosenka Conchity, która sprawdziłam potem na YT wydała mi się taka mdła i nijaka.
      • sebalda Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 16:00
        Wybacz, ale nie o to mi chodziło. Eurowizja to jeden wielki kicz i żadna z piosenek tam prezentowanych nie jest dobra (choć Ormianin bardzo mi się podobał;).
        Żeby zrozumieć, o co mi chodzi w tej dyskusji, nie wystarczy posłuchać piosenki Cleo i Donatana, trzeba zobaczyć występ na Eurowizji, popatrzeć krytycznie na te panienki w rogach, które nawet się nie wdzięczą, ale wyraźnie pokazują, co mają do zaoferowania:P
        Chodzi mi głównie o to, że nie rozumiem, jak można tak reagować na występ Conchity, że to ostateczny upadek Europy i atak na wyższe wartości, a nie zająknąć się nawet na temat naszego występu, który do eleganckich i grzecznych tym bardziej nie należał, a wręcz przeciwnie, był nie mniej brudny i grzeszny, jeśli w takich kategoriach na to patrzeć.
        Swoją drogą zastanawiam się, co jest gorsze w oczach hierarchii kościelnej: prostytucja czy przebieranie się mężczyzn w kobiece ciuchy? Co może zrobić więcej złego? Komu i czym grozi taki mężczyzna? Kogoś poniża i wykorzystuje? Ja tego jednak nie ogarniam.
        • sebalda Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 16:03
          > Swoją drogą zastanawiam się, co jest gorsze w oczach hierarchii kościelnej: pro
          > stytucja czy przebieranie się mężczyzn w kobiece ciuchy?

          Przeczytałam sobie to jeszcze raz i serdecznie się uśmiałam, bo uświadomiłam sobie, że przecież dla księży przebieranie się w kobiece ciuchy w ogóle nie powinno być złe, przecież oni wszyscy chodzą w sukienkach:)))
        • magdalaena1977 Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 16:04
          Ja w ogóle nie ogarniam oburzenia nad zamieszaniem w sferze płci w kreacjach scenicznych. Czy tym oburzonym przeszkadzała także np. Krystyna Feldman w roli Nikifora?
          • magdalaena1977 Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 16:08
            Albo Smoleń jako Genowefa Pigwa?
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 16:42
              Jak stara i brzydka, to nie przeszkadza :-D
            • mmoni Re: Conchita vs Cleo 16.05.14, 10:49
              Gwoli ścisłości, Genowefę Pigwę odtwarzał Bronisław Opałko. Smoleń był panią Pelagią:
              www.youtube.com/watch?v=ViGCnJ7Li7g
              • magdalaena1977 Re: Conchita vs Cleo 16.05.14, 14:47
                Najmocniej przepraszam obie damy ;-)
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 16:41
      Tutaj brałam udział w ciekawej dyskusji o Conchicie, Słowiankach i seksizmie.
      www.miloscpo30.net/?p=902
      W skrócie, ja mam może trochę nietypowe zdanie. W moim odczuciu Conchita jest hołdem składanym najbardziej seksistowskiej wizji kobiety, temu koszmarowi zwykłych kobiet - ideałowi chudości, wystudiowanych ruchów etc.
      • pavvka Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 17:01
        anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

        > W moim odczuciu Conchita jest h
        > ołdem składanym najbardziej seksistowskiej wizji kobiety, temu koszmarowi zwykł
        > ych kobiet - ideałowi chudości, wystudiowanych ruchów etc.

        Coś takiego można powiedzieć o typowej drag queen, natomiast dodanie do tego brody zmienia wydźwięk całości. To taka prowokacja biorąca tę wizję w cudzysłów.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 17:43
          Zmienia wydźwięk na jaki? Nie bardzo to widzę, wytłumacz mi.
          • pavvka Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 20:14
            Na ironiczny. Zabawa konwencją, te sprawy.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 22:39
              Ironiczny?
              Lewica i LGBT traktują to śmiertelnie poważnie: Tu idzie o Idee, o Godność, etc.
              www.krytykapolityczna.pl/artykuly/kultura/20140512/cycki-brody-i-polska-krzywda
    • mary_ann Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 16:58
      Oj, Sebaldo, co Ty ze mną robisz, obejrzałam te koszmarki na youtubie, dzieci mało mnie z domu nie wyrzuciły.

      Obie rzeczy na poziomie Eurowizji, aczkolwiek zgadzam się w pełni, że paradoks jest.

      Piosenka Conchity jest dla mnie marna w tym sensie, że perfekcyjnie wyprana z wszelkiego wyrazu (w życiu bym jej nie zapamiętała, nie zwróciła uwagi). Jest jednak grzeczna i poprawna. Jeśli pomnąc kwestię samego artystycznego wizerunku (który gdzie jak gdzie, ale na scenie nie wydaje się czymś szokującym), to występ mógłby być adresowany do uczennic szkół przyklasztornych.

      Co innego Cleo i spółka. Ta piosenka wpada w ucho (cepem po nim rąbiąc), ale jest erotyczna do imentu. Wprawdzie to erotyzm przaśno-plebejski (jak sprośne dowcipy i przyśpiewki na polskim weselu o 3 nad ranem), ale jednak różnica z "nobliwą" nieomal Conchitą bije po oczach. To zabawne, że dziennikarzom KAI nie przeszkadzają te cycki na wierzchu przy tarce i zapamiętale-czułe ubijanie masła:-)
      Żeby nie było - mnie to śmieszy, nie razi, to jest oczywiście dopuszczalna konwencja sceniczna, oczywiście sztuki niewysokiej. Ale gorszenie się Conchitą na tym tle jest co najmniej zabawne.

      Myślę, że ostra reakcja na kobietę z brodą jest odruchem warunkowym, zachowaniem rytualnym. No bo dżęder. A jak jest dżęder, panie dziejku, to protest jest obowiązkowy. Ja dżęder, to masony i cykliści, śmierć cywilizacji,wiadomo. Swojska d..a mniej groźna.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 17:44
        No ale widzicie, na stronach lewicowych dyskusja jest zwierciadlanym odbiciem, tylko gorszą się tymi cycami. :-)
        • zawszekacperek Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 21:56
          Anuszko, lewicowcy to głupcy. Żałośni głupcy. Nie są w stanie ogarnąć najprostszych imponderabiliów.
          Kinetyka cyca jest boska.:)

          Kacperek
    • slotna Re: Conchita vs Cleo 14.05.14, 22:55
      Nie mam nic przeciwko prostytucji jako takiej, epatowanie seksem na scenie tym bardziej mi nie przeszkadza. Przeszkadzaja mi za to transfobiczne wypowiedzi polskiego zespolu. Piosenka Conchity mi chodzi po glowie, chociaz slyszalam ja raz, ale i polska mi chodzila. Obie sa jak dla mnie ok, wrecz Cleo calkiem swieze chyba.
      • sebalda Re: Conchita vs Cleo 15.05.14, 10:16
        Rozumiem, że można nie mieć nic przeciwko prostytucji i epatowaniu seksem na scenie, ale Kościół jednakowoż powinien mieć. I jeśli zdecydował się na takie pisanie o występie Conchity w duchu totalnego upadku obyczajów, wręcz śmierci Europy, to dla równowagi powinien też choćby w kilku słowach skrytykować nasz występ.
        Oczywiście chodzi tutaj o ten potworny, śmiertelnie groźny gender, którym wcześniej Kościół wcale się nie interesował, tylko jakoś dziwnie to zainteresowanie zbiegło się w czasie z nagłośnieniem afer pedofilskich w Kościele.
    • fiamma75 Re: Conchita vs Cleo 15.05.14, 10:35
      Mi się z prostytucją nie kojarzy. Zresztą wolę przaśny bujny erotyzm niż anorektycznego faceta z w sukience bardziej kobiecego w gestach niż jakś diwa. Blee... I nie chodzi tu wcale o gender tylko dla mnie jest jakąś karykaturą ideału kobiety. Nie miałabym nic przeciwko występowi osoby po zmianie płci.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Conchita vs Cleo 15.05.14, 17:28
        fiamma75 napisała:

        > . I nie chodzi tu wcale o gender tylko dla mnie jest jakąś karykaturą ideału ko
        > biety.

        Dokładnie, ja też tak myślę!

        BTW ta piosenka Donatana, która była pra-pierwowzorem "Słowianek", jest dużo lepsza:
        www.youtube.com/watch?v=rr1DSgjhRqE
        Choć jednocześnie kilka scen jest tam ostrzejszych niż w klipie "Słowianek", to sens piosenki jest inny: szyderstwo z Polaków-blokersów (z tego względu może nie najlepsze na Eurowizję).
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Conchita vs Cleo 15.05.14, 17:29
          Jejku, zły link. To jest ta piosenka: youtu.be/WvKzyuL7ubQ "Nie lubimy robić".
      • slotna Re: Conchita vs Cleo 15.05.14, 21:24
        > I nie chodzi tu wcale o gender tylko dla mnie jest jakąś karykaturą ideału ko
        > biety.

        Jak to drag queen. Taka konwencja po prostu.
        • luna15 Re: Conchita vs Cleo 16.05.14, 12:17
          Powiem tak, obydwa występy mnie rozbawiły niemniej na widok Conchity lekko mnie wzdryga.Nie wiem czemu - zapewne to ta broda :-D
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Conchita vs Cleo 16.05.14, 14:10
          slotna napisała:

          > > I nie chodzi tu wcale o gender tylko dla mnie jest jakąś karykaturą idea
          > łu ko
          > > biety.
          >
          > Jak to drag queen. Taka konwencja po prostu.

          Widzę jednak pewne rozdwojenie w argumentacji środowisk lewicowych. (Sorry, jeśli używam słowa "lewicowych" w uproszczeniu). Chodzi o to, że raz mówią, iż występ Conchity w takim a nie innym anturażu miał głęboki sens godnościowy i ideowy (emancypacja LGBT). A innym razem mówią, że to tylko taka tam zabawowa konwencja.

          Pierwszy argument jest używany, gdy komuś się nie podoba Conchita jako symbol zepsucia i pomieszania płci. To się wtedy przeciwstawia: właśnie że nie żadne zepsucie, właśnie godność! wreszcie geje i transi mogą eksponować publicznie swoje ja!

          Drugi argument jest używany, gdy z kolei ktoś bierze tę ideowość gry płcią za dobrą monetę. Gdy ja mówię: "OK, rozumiem tę ideę pokazywania, że płeć nie musi być czymś w stu procentach zdefiniowanym, że role płciowe są płynne itp. Tylko że wtedy taki facet - drag queen, wyrywając się z tradycyjnego męskiego gorsetu, natychmiast pakuje się w maksymalnie zasznurowany damski gorset. Zatem kołacze się dalej w dwubiegunowym świecie tradycyjnej męskości i tradycyjnej kobiecości." Więc gdy ja to mówię, to ty mi odpowiadasz: e tam, to tylko taka zabawa, sceniczna konwencja. No otóż nie. Konwencja to jest może Genowefa Pigwa. A Conchita celowo coś chce przekazać pod swoją konwencją - przynajmniej tak to marketingowo sprzedaje, bo nośna idea lepiej sprzedaje - i okazuje się, że ja się nie całkiem z tym przekazem zgadzam.
          • slotna Re: Conchita vs Cleo 18.05.14, 23:24
            Jesli Conchita wypowiada sie, ze wystepuje jako drag queen, zeby cos przekazac, to moze i racja. Myslalam, ze to zabawa i tyle.
          • pavvka Re: Conchita vs Cleo 19.05.14, 10:19
            anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

            > Gdy ja mówię: "OK, rozumiem tę ideę pokazywania, że płeć nie musi
            > być czymś w stu procentach zdefiniowanym, że role płciowe są płynne itp. Tylko
            > że wtedy taki facet - drag queen, wyrywając się z tradycyjnego męskiego gorsetu
            > , natychmiast pakuje się w maksymalnie zasznurowany damski gorset.

            Jasne, bo broda przecież jest nieodłączną częścią tradycyjnej kobiecości :P
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Conchita vs Cleo 19.05.14, 11:43
              Wszystko prócz brody.
              • pavvka Re: Conchita vs Cleo 19.05.14, 13:55
                No więc broda sprawia, że nie możesz tego nazwać wcielaniem się w stereotypową postać kobiecą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka