romanbe
13.03.12, 17:34
Witam. Byłem ostatnio u lekarza, który zalecił mi przyjmowanie Euthyroxu sinusoidalnie (raz 25 raz 50 - sugerujac się niskim TSH). Przed tym zabiegiem czułem się bardzo dobrze. Jednakże takie przyjmowanie dawki spowodowało u mnie, że po 3 dniach czułem się jak flak. Więc wróciłem do wyjściowej dawki 50 mikro. Jednakże objawy nie mijały i już po 3 godzinach byłem cały lodowaty i trząsłem się z zimna w pokoju gdzie było 21*C. Do tego doszedł ból mięśni i stawów, który wcześniej nie występował. Dlatego zwiększyłem dawkę na 75 ale i nawet ona powodowała, że po kilku godzinach objawy wracały. Dlatego stwierdziłem, że wezmę ze sobą do pracy Euthyrox, by w razie spadku samopoczucie wziąć np 12,5 mikro. Metoda okazała się względnie skuteczna, gdyż 2 dni temu ustaliłem dawkę na 112,5 mikro gdzie ostatnią 12,5 przyjąłem ok 14 (75 przyjąłem o 7 rano) i aż do pójścia spać (1 w nocy) czułem się rewelacyjnie. Taką też dawkę przyjąłem wczoraj (o 7 rano) i również czułem się bardzo dobrze. Dziś jednak przy tej samej dawce jest źle. Od 14.30 moimi kończynami ledwo ruszam z zimna. Zmiana dawki na większą nie powoduje u mnie żadnego szoku czy objawów ubocznych. Po rozpoczęciu leczenia Euthyroxem 25 już po pierwszej tabletce czułem straszną poprawę, wszystkie objawy minęły jednak po kilku dniach objawy wróciły i zwiększono mi dawkę na 50. Czy taka suplementacja Euthyroxu w ciągu dnia jest niewskazana ? Wiem, że trzeba nic nie jeść przed przyjęciem tabletki i staram się trochę odczekać po powrocie objawów nim wezmę następną. Czy jednak to nie spowoduje, że w niedługim czasie będę musiał wziąć 200? Pozdrawiam.