b.m.berbl
22.08.13, 17:38
Historia mojego hashimoto.
Poszlam do lekarza i tlumaczylam mu ze mam te same dolegliwosci co przy zapaleniu migdalow, ale ja to odczuwam gleboko w gardle.(Taka gigantyczna goraczka) Lekarz wypisal recepte. W aptece zobaczylam ze to tabletki od zgagi.Poszlam jeszcze raz do lekarza i powiedzialam, ze to nie jest zgaga, bo ja wiem jak pali zgaga- i jeszcze raz wytlumaczylam mu jak to odczuwam. Znowu wypisal recepte-tym razem na postac plynna, ale od zgagi. Wiecej do niego nie poszlam. Ulge przynosila mi kwasna smietana z lodowki z dodatkiem lyzki pieprzu. Nie czulam wtedy goraczki. Trwalo to tak dlugo az sama zauwazylam wole. Okazalo sie ze to tarczyca hashimoto i do calkowitego usuniecia. Podczas operacji usuneli mi nawet wezly chlonne ze wzgledu na guzy. Endokrynolog ustalil mi dawke eltroxin na 100 i 150 naprzemian. Czulam sie niezadobrze po operacji, ale pozniej wyjechalam do klimatu morskiego- gdzie czulam sie rewelacyjnie dobrze. jestem juz 8 lat po operacji i nadal w klimacie morskim. Ostatnio jednak dolegliwosci powracaja. Ta goraczka w gardle nie do wytrzymania. Nie rozumiem co mogloby to spowodowac skoro tarczycy juz nie mam. Dodac musze ze zblizam sie do klimakterium (53lata). Badania krwi mam robione ale u lekarza rodzinnego- ktory pacjentowi nie pokazuje ile TSH...... zawsze stwierdza tylko ze w normie. Ostatnie badanie w lutym 2013 - lekarz powiedzial ze zawyzone wyniki i kazal powyorzyc badanie. Po nastepnym badaniu stwierdzil ze w normie i to wszystko...........Moze ktos mial taki problem......Nie chce czekac az znowu bedzie za pozno.....