pytaniusa
06.09.17, 10:35
Witam
10 lat temu przez 9 miesięcy leczyłam się na nadczynność tarczycy. Później miałam spokój. Rok temu zrobiłam badania (TSH 3,07 [0,27-4,2] - chyba za dużo?- ale nic z tym nie zrobiłam). Od dłuższego czasu leciały mi włosy więc brałam różne suplementy w tym vitapil
( z jodem (jodek potasu) 150 µg (100%).) i nie było żadnej poprawy, inne objawy jak np. zmęczenie, senność bagatelizowałam (stresy, zima)
Aż w końcu zrobiłam badania
TSH wynik 0,005 norma( 0,35-4,94),
FT4 79.49% [ wynik 1.32, norma (0.7 - 1.48)],
FT3 96.50% [ wynik 3.64, norma (1.71 - 3.71)]
Jednak mam objawy i nadczynności i niedoczynności (jest mi zimno nie chudnę)
Z testu z tej strony wyszła mi niedoczynność -34 punkty
Niestety do endokrynologa są długie terminy (3 miesiące). Więc zaczęłam brać Metizol 1 tab 3razy dziennie tak przepisał mi lekarz POZ.
Czy to jest typowa nadczynność, czy w złym momencie zrobiłam badanie ( laboratorium się pomyliło). Czy ja w ogóle dobrze robię biorąc te leki? Czy jak po miesiącu zrobię krew to już będą jakieś zmiany czy to za wcześnie?