izis24
11.02.05, 17:06
Tydzień temu badałam sobie TSh i fT4 oraz prolaktynę.
TSH: 4,11 mIU/l normy: 0,30 - 4,70
fT4: 12,90 pmol/l normy 9,1 - 23,8
PRL: 940,9 mIU/l normy 33,4 - 580,8
Prolaktynę wiem, że mam za wysoką - dostałam na nią bromergon. Mam brać pół
tabletki na noc przez 30dni, po tym czasie ponownie zbadać poziom prolaktyny.
A czy pozostałe wyniki są w porządku?
Niby mieszczą się w normie, lekarz powiedział, że są w porządku ale to
ginekolog nie endokrynolog. Poza tym po moim pytaniu czy badać prolaktynę z
obciążeniem powiedział, że nie ma takiej potrzeby..
Czy powinnam jeszcze coś zbadać?
Czy moje TSH w górnej granicy normy nie wskazuje przypadkiem na niedoczynność
tarczycy? Lekarz powiedział, że wyniki TSh i fT4 są w porządku, więc jestem
skołowana, bo tutaj wszyscy piszą o tej niedoczynności tarczycy, hashimoto...
Dodam, że bez skutku od ponad roku staram się o dziecko?
A może powtórzyć badanie?