26.05.08, 16:18
Miewam częste bóle głowy (zbyt częste) i tak silne, że zwykłe tabletki
przeciwbólowe nie pomagają. Czasem nie mogę po prostu wstać z łóżka - w głowie
mi huczy, mam mroczki przed oczami i zbiera mi się na wymioty. Neurolog
stwierdził, że to migreny i przypisał leki, które w ogóle mi nie pomagały.
Wystąpiły również zaburzenia miesiączki - długie przerwy, zbyt długi czas
trwania (leczyłam się u ginekologa, co nie przyniosło rezultatów). W końcu
trafiłam do endokrynologa. Okazało się, że mam zbyt wysoki poziom TSH (przy
czym FT3 i FT4 są w normie). Zlecono mi badanie na poziom prolaktyny (w
normie). Endokrynolog podejrzewał guza przysadki. Zrobiłam, więc tomografię,
ale okazało się, że nawet na zdjęciu nie ma zbyt mocno zarysowanej przysadki.
Radiolog, powiedział że to badanie nie wykaże guza, jeśli jest on bardzo mały.
Moja endo stwierdziła, że guza nie ma na pewno i przypisała mi leki na
niedoczynność tarczycy. Jednak skąd te drastyczne bóle głowy, a i ostatnio
krwotoki (z nosa do jamy ustnej) oraz puchnięcie dłoni. Nie wiem co mam robić
dalej. Czy zaufać swojemu lekarzowi? Czy zgłosić się do innego? Nie jestem
histeryczką, ale chcę wiedzieć na czym stoję.
Obserwuj wątek
    • mary_lu Re: Pytanko 26.05.08, 19:29
      Może podaj te wyniki wraz z normami? Ja z Twoich objawów miałam w
      niedoczynności tylko puchnięcie dłoni, o reszcie może się wypowie
      ktoś inny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka