18.02.09, 22:39
Witam wszystkich. Piszę z problemem, który może niektórym wydawać się błahy,
ale mnie naprawdę nurtuje. Chciałabym wiedzieć czy ktoś mógłby pomóc mi z
ułożeniem diety odchudzającej. Mam niedoczynność tarczycy. Przyjmuję (już od
listopada) Euthyrox N25. Jak na razie nie zauważam spadku wagi mimo tego, że
ograniczyłam znacznie ilośc i poprawiłam jakość spożywanych posiłków. Waga
jednak nie rusza z miejsca, ani w przód (co już jest dobrym znakiem) ani
(niestety) w tył. Nie mam doświadczenia w prowadzeniu diet, gdyż nigdy nie
musiałam tego robić, a teraz choruję już od ok 2 lat i przytyłam 15 kilo.
Chciałabym przede wszystkim wiedzieć czy są rzeczy, których absolutnie nie
powinnam jeść lub takie, które są wskazane przy niedoczynności. Może komuś
udało się schudnąć z jakąś dietą. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: Dieta 18.02.09, 23:19
      anna84k napisała:


      Chciałabym wiedzieć czy ktoś mógłby pomóc mi z
      > ułożeniem diety odchudzającej. Mam niedoczynność tarczycy.


      To jest Twój problem.
      W niedoczynności nie schudniesz.

      Piszesz, że bierzesz 25 tyroksyny.
      To jest dawka wprowadzająca syntetyczną
      \tyroksynę do organizmu.

      Czy badałaś hormony FT4 i FT3?
      Jeśli tak, to na jakim są poziomie?
      Podejrzewam, że są niskie.

      Ustaw najpierw tarczycę, a w przypadku
      braku chudnięcia musiałabyś podjąć
      następne kroki.
      Ale to póżniej bo wszystko Ci się
      pomyli.

      Pzdr
      Tess
      • anna84k Re: Dieta 20.02.09, 00:57
        Ostatnie badania miałam tuż przed świętami:
        T4: 1,19 ng/dl przy normie 0,80-2,17
        THS: 2,42 mUI/l przy normie 0,200-4,000
        T3 nie miałam badanego. Mam wizytę 17.03, gdyż wykryto u mnie guzki i zalecono
        biopsję, wtedy też na pewno dostanę skierowanie na świeże badania. Wiem, że przy
        niedoczynności problem wagi jest bardzo poważny i nie tak łatwo się z niego
        wydostać. Dziękuję za odp.
        Pozdrawiam
        • hashi-tess Re: Dieta 20.02.09, 08:17
          musisz wyjść z niedoczynności,
          w której dalej tkwisz.
          Jak się czujesz oprócz posiadania
          nadwagi?
          • anna84k Re: Dieta 20.02.09, 13:41
            Lepiej odkąd biorę Euthyrox, ale dalej czuję się trochę ociężała, spać mi się
            chce (chociaz mniej niż parę m-cy temu). Udało mi się nawet schudnąć 3 kilo dwa
            tygodnie temu, ale znowu wróciło, szybko się męczę, dlatego sporty ograniczam, a
            i tak nie uprawiałam ich zbyt wiele ze względu na problemy z kolanami, a teraz
            nawet chwila na rowerze mnie męczy, nie mówiąc już o schodach. Są gorsze i
            lepsze dni i nie wiem od czego to zalezy. Ale ogólnie dobrze, chociaż oczywiście
            mogłoby być lepiej smile
            • majeczka262 Re: Dieta 20.02.09, 18:28
              Moja córka ma niedoczynność tarczycy,choć u dzieci to jest
              inaczej,ale dietetyk nam powioedziała,żeby jeść więcej ryb.Najlepiej
              jednak poradzić się dietetyka,bo on ustali właściwą dietę,tak jask
              my mamy rozpisane dzień po dniu.
              • anna84k Re: Dieta 21.02.09, 12:56
                Chyba jednak faktycznie poczekam, aż hormony sie uregulują, a potem zgłoszę się
                do dietetyka. Tak będzie najbezpieczniej. Dziękuję za odpowiedzismile
                • msz-84 Re: Dieta 09.03.09, 18:17
                  Witam smile
                  mam podobny problem, chociaż chyba trochę mniej 'nasilony'. Moja niedoczynność jest skutkiem terapii jodem, wg mojej endo to problem przejściowy, ale 'przechodzi' już koło roku wink. zazwyczaj mam wyniki na granicy, albo lekko wychodzące poza normę. Biorę eutyrox, śpię po 11 godzin na dobę, ale poza tym nie mam żadnych dolegliwości smile
                  Nie chcę się 'mądrzyć' ani nic z tych rzeczy wink ale pomyślałam sobie, że skoro Twoje wyniki mieszczą się w normie, leczenie trwa już od dawna, to być może jest to sprawa nie tyle nadczynności co kondycji??
                  Podsuwam to pytanie bo tak okazało się u mnie wink
                  jakiś czas temu postanowiłam zrzucić kilka kilo, jako że jestem klasycznym łasuchem rygorystyczna dieta nie wchodziła w grę (jedynym ograniczeniem był zakaz jedzenia 4h przed snem). Dlatego poświęciłam więcej energii na aktywność fizyczną. Chociaż przyznaję, na początku było ciężko! Nawet bardzo ciężko. Po kilku próbach odpadło bieganie: musiałam robić kilka przerw w 15 minutowym truchcie - nikt nie chciał ze mną biegać wink na zajęciach fitness nie byłam w stanie zrobić 1/3 ćwiczeń i dodatkowo spowalniałam grupę, na samotne ćwiczenia w domu nie miałam samozaparcia wink
                  Ale jakiś czas temu zaczęłam chodzić na basen smile i mimo że przez pierwszy miesiąc po każdej wizycie leżałam jeszcze z godzinę i zbierałam siły, teraz (3 miesiąc pływania) jest już dużo, dużo lepiej smile jestem w stanie pływać 45 min smile powolutku, ale bez odpoczynku (wcześniej musiałam pływać tylko z deską).
                  dodatkowo odkryłam saunę (pocisz się= spalasz tłuszcz, a jeszcze można się dobrze wygrzać);
                  rezultat to 2,5 kg mniej - może nie powala, ale prawie bez wyrzeczeń smile
                  Dlatego namawiam na powrót do aktywności fizycznej. Najważniejsze to chyba odnaleźć coś w czym czujesz się dobrze, choć ze względu na problem z kolanami polecam basen.
                  A przed wizytą u dietetyka chyba najlepiej zastosować się do 'ogólnych' zasad odchudzania - unikanie tłustych i ciężkich potraw, potraw mącznych, picie dużej ilości wody, warzywa i owoce (z nimi ostrożnie, są dość kaloryczne), zastąpienie białego pieczywa ciemnym etc.
                  Pozdrawiam serdecznie smile
                  • hashi-tess Re: Dieta 09.03.09, 22:15
                    msz-84 napisała:

                    > Witam smile
                    > mam podobny problem, chociaż chyba trochę mniej 'nasilony'. Moja niedoczynność
                    > jest skutkiem terapii jodem, wg mojej endo to problem przejściowy, ale 'przecho
                    > dzi' już koło roku wink.


                    zmień lekarza.
                    z opisanych przez Ciebie objawów można
                    wnioskować, że jesteś w niedoczynności.
                    Powinnaś trochę poczytać n/t.
                    Wiedziałabyś, że w takim stanie wysiłek
                    fizyczny nie tylko jest niepolecany,
                    ale wręcz dobry endo zakazuje.

                    Proponuję, abyś wykonała poziomy hormonów
                    FT4,
                    FT3,
                    TSH
                    i usg tarczycy.
                    Z tymi papierzyskami poszukaj
                    dobrego endo, który nie będzie mówił,
                    że to przejdzie.

                    Pzdr
                    Tess
                    • msz-84 Re: Dieta 12.03.09, 17:47
                      w moim poście pisałam, że mam niedoczynność po leczeniu jodem wink
                      hormony mam badane regularnie od 7 lat, obecnie mieszczą się w przedziale normy (o tym tez pisałam...); usg też dobre smile
                      szczerze mówiąc czytałam trochę na ten temat i pytałam różnych lekarzy, nie tylko jednego - wszystkie źródła były zgodne, że jeśli wyniki i samopoczucie na to pozwalają to nie ma sensu rezygnować z aktywnego trybu życia.
                      przede wszystkim zapobiega on otyłości wink a o jej negatywnym wpływie na zdrowie chyba nie trzeba dyskutować wink
                      nie doradzam wzięcia udziału w maratonie czy rajdzie rowerowym, ale basen dwa razy w tygodniu albo ćwiczenia rozciągające dostosowane do formy. po prostu zauważam 'ryzyko' czekania do kompletnego wyleczenia;
                      pozdrawiam smile
                      m.
                    • anna84k Re: Dieta 25.03.09, 23:52


                      > zmień lekarza.

                      > w takim stanie wysiłek
                      > fizyczny nie tylko jest niepolecany,
                      > ale wręcz dobry endo zakazuje.

                      Jeśli chodzi o moją endo w Polsce, to ja miałam z nią tylko szybką wiyztę tuż przed moim wyjazdem, to było na początku leczenia i jeszcze nie przejmowałam się nią aż tak bardzo, gdyż w swojej naiwności myślałam, że po paru miesiącach schudnę w mig. Myślałam, ze skoro tarczyca niedomaga, to skoro jej pomogę hormonem, to organizm swierdzi, że jak hormony w porządku, to chudniemy. Tak się niestety nie stało. Endo przepowiedziała mi,że przy dobrym leczeniu (bo wiedziała, że wyjeżdżam i że ktoś inny mnie "przejmie") wszystko powinno się uregulować do dwóch lat. Szczerze mówiąc, to ja nie jestem aż taka gruba(73kg przy 165cm, a kiedyś 58kg), wyglądam normalnie, ale ten brzuch...no i kilka rozstępów tu i ówdzie pokazują gdzie przybyło. Taka trochę nienormalna dla mnie sytuacja ot co. Ale mam nadzieję, ciągle, że w końcu wszystko wróci do normy. Zastanawiam się tylko nad jednym. Kiedy moja tarczyca przestała działać normalnie, mój organizm od razu to wyłapał i zaczął tyć, teraz biorę ten Euthyrox, wyniki w normie, czemu nie dzieje się na odwrót?
                      Pozdrawiam
                      • hashi-tess Re: Dieta 26.03.09, 16:58
                        napisz jakie masz poziomy hormonów
                        FT4 i FT3 i kiedy je wykonywałaś
                        i na jakiej jesteś dawce euthyroxu.
                        Podejrzewam, że dalej tkwisz w niedoczynności
                        i stąd Twoje problemy z wagą.
                        • anna84k Re: Dieta 26.03.09, 18:23
                          Ostatnie badania były w grudniu. Dużo tego było, ale przepiszę:
                          Sodium (sód, zdjae się) 137 mEq/l, norma: 135-143
                          Potas 4,10 mEq/l, norma: 3,50-5,00
                          Chlor 104 mEq/l, norma: 98-105
                          Żelazo 10,3 umol/l, norma: 9,0-30,0 lub 57,47 mg/l, norma: 50,22-167,4
                          Białko (proteine c-reactive) 1,92 mg/l, norma: poniżej 5,00
                          Przeciwciała TPO <10 UI/l, norma: poniżej 35
                          T4 1,19 ng/dl, norma: 0,80-2,17
                          THS 2,420 mUI/l, norma: 0,200-4,000

                          Byłam w zeszłym tygodniu u laryngologa, ale nie zlecił żadnych badań. Mówiłam mu
                          o tym wszystkim, ale on bazując na tych wynikach stwierdził, że wszystko ok,
                          więc nie ma sensu zmieniać dawki, no, ale te badania były wykonane 3 m-ce temu,
                          od tego czasu dużo mogło się zmienić. Chyba pójdę w przyszłym tygodniu do
                          lekarza i poproszę o świeże badania, zoabczymy co z tego wyniknie.
                          • anna84k Re: Dieta 26.03.09, 18:29
                            Ach, pójdę jutro, po co czekać i dam znać o nowych wynikach ok wtorku.
                            Pozdrawiam
                  • sanpja Re: Dieta 19.03.09, 09:44
                    msz-84 napisała:

                    > dodatkowo odkryłam saunę (pocisz się= spalasz tłuszcz, a jeszcze
                    można się dobr
                    > ze wygrzać);

                    ale przy niedoczynności można chodzić do sauny? Bo przy hashimoto
                    raczej nie.

                    Na chudnięcie polecam dietę Montignaca - jak dla mnie jedyna mozliwa
                    do wytrzymania dieta, która nie wymaga głodzenia i zawsze jest się
                    najedzonym do syta.
                    może zajrzyj tu

                    forum.montignac.com.pl/-przewodnik-dla-poczatkujacych-krok-po-kroku-vt2456.htm

                    forum.montignac.com.pl/
    • kontomiarka Rzeżucha 09.03.09, 21:14
      www.kuchnia.xpam.de/528.htm
      Zawiera jod, o czym nie miałam pojęcia, a tak łatwo ją wyhodowac. Nie wiem jakie
      efekty, ale czuję ze bedę rzeżuchomaniaczkąwink

      Aniu ja jestem "hashimką", Twoje słowa opisują tez moją sytuację.
      Ciężko to znieść.
      Najgorsze jest to ze trochę schudniesz a potem wracają te kg. Mam jakies dziwne
      napady głodu... Cały zeszły rok ważyłam koło 90, teraz 5 kg mniej. Mimo wszystko
      jestem z tych 5 kg dumna. Cholernie ciezko zgubic te kg jeżeli chorujesz...
      Chodziłam na aerobic ale zaraz po miałam ataki głodowe...
      Nie musze dodawac ze czułam się fatalnie...
      Efekty diety są, ale niestety chyba ich pojawienie jest 2 razy dłuższe niz w
      przypadku normalnej osoby, Uzbrój się w cierpliwość i nie myśl o sobie źle.
      Pozdrawiam!
      • hashi-tess Re: Rzeżucha 09.03.09, 22:17
        kontomiarka napisała:

        > www.kuchnia.xpam.de/528.htm
        > Zawiera jod, o czym nie miałam pojęcia, a tak łatwo ją wyhodowac. Nie wiem jaki
        > e
        > efekty, ale czuję ze bedę rzeżuchomaniaczkąwink


        Jeśli jesteś hashimotką,
        to nie polecam jodu i zapraszam
        do lektury forum:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24776
        >
        > Aniu ja jestem "hashimką", Twoje słowa opisują tez moją sytuację.
        > Ciężko to znieść.
        > Najgorsze jest to ze trochę schudniesz a potem wracają te kg. Mam jakies dziwne
        > napady głodu... Cały zeszły rok ważyłam koło 90, teraz 5 kg mniej. Mimo wszystk
        > o
        > jestem z tych 5 kg dumna. Cholernie ciezko zgubic te kg jeżeli chorujesz...
        > Chodziłam na aerobic ale zaraz po miałam ataki głodowe...
        > Nie musze dodawac ze czułam się fatalnie...
        > Efekty diety są, ale niestety chyba ich pojawienie jest 2 razy dłuższe niz w
        > przypadku normalnej osoby, Uzbrój się w cierpliwość i nie myśl o sobie źle.
        > Pozdrawiam!
        • anna84k Re: Rzeżucha 16.03.09, 22:48
          Rzeżucha? A ja nie mam hashimoto. To czy w takim razie mogę ją jeść? Uwielbiam
          rzeżuchę. Ciekawe czy uda mi się zdobyć tutaj (jestem we Francji), nie wiem czy
          oni znają... a jeśli chodzi o wysiłek fizyczny, to ja uprawiam od niedawna
          siedzenie na piłce fitness, nie przemęczam się, a zakwasy na drugi dzień miewam,
          więc chyba działa. Nie jem słodyczy, już dawno o nich zapomniałam...
          • anna84k Re: Rzeżucha 16.03.09, 22:49
            Jeszcze jedno pytanie. Nie wiedziałam, że przy niedoczynności wysiłek jest
            niewskazany. Czy ktoś wie może dlaczego? I czy naprawdę każdy wysiłek? Może jest
            coś jednak co można robić?
    • benek6909 [...] 16.03.09, 19:27
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • sanpja Re: Dieta 19.03.09, 09:45
      miałam to wstawić tu:
      Na chudnięcie polecam dietę Montignaca - jak dla mnie jedyna mozliwa
      do wytrzymania dieta, która nie wymaga głodzenia i zawsze jest się
      najedzonym do syta.
      może zajrzyj tu

      forum.montignac.com.pl/-przewodnik-dla-poczatkujacych-krok-po-kroku-
      vt2456.htm

      forum.montignac.com.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka