Dodaj do ulubionych

Poporodowa niedoczynność tarczycy

20.06.09, 13:23
Bardzo proszę o podanie schematu liczenia normy procentowo.
Robiłam po swojemu i z grubsza odpowiadało to podawanym wynikom, ale nie wiem,
czy nie robię jakiegoś błędu sad. prosze także o interpretację wyników.

Podam wyniki i proszę o przeliczenie:
TSH 3,423 (N: 0,270-4,700)
fT3 3,66 (N: 4,0- 8,3)
fT4 12,02 (N: 9,0- 20)

Objawy ogólne: b. złe samopoczucie, b. silne osłabienie, zaburzona
termoregulacja - częste uczucie dojmującego zimna, drżenia
mięśniowe,powolność, brak
koncentracji, zaburzenia pamięci, brak rozumienia przeczytanego tekstu,
nieokreślone zaburzenia widzenia ( widzenie "za mgłą", ograniczenie pola
widzenia), sucha, szarawa skóra,łuszczenie skóry na stopach, nastrój
depresyjny, chwiejność emocjonalna,
silne krwawienie z dróg rodnych w 3 tygodniu od porodu, gdy krwawienie
poporodowe już wygasło.

Stan dotyczy młodej, dotychczas zdrowej i inteligentnej kobiety po porodzie.
Dolegliwości
zaczęły się ok tyg po prawidłowym, szczęśliwym porodzie. Rozpoznano depresję
poporodową i włączono antydepresanty. Zero poprawy, a nawet z dnia na dzień
jeszcze gorzej...
Rodzina uparła się przy badaniu hormonów tarczycy,wreszcie wykonano, wyniki
podałam powyżej.
2-ta
P.S. Kobieta jest 3-ci dzień na Euthyroxie N 25 i samopoczucie jest dużo, dużo
lepsze. Wczoraj dołączono Selen 1 x 100.


Obserwuj wątek
    • dzedlajga Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 20.06.09, 20:28
      hashimoto-pl.appspot.com/
    • harmoniak Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 20.06.09, 20:47
      FT4 27.45% [wynik 12.02, norma (9 - 20)]
      FT3 -7.91% [wynik 3.66, norma (4 - 8.3)]

      Książkowe objawy niedoczynności. Dobrze, że bierzesz Euthyrox.

      Może powinna być większa dawka? Pytanie do bardziej doświadczonych.
    • harmoniak Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 20.06.09, 20:48
      A, i z antydepami dałabym sobie spokój.
      • 2-ta Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 21.06.09, 00:08
        Antydepy odstawiono dzisiaj. Zdecydowana poprawa nastroju i stanu fizykalnego
        następuje spektakularnie dosłownie z dnia na dzień big_grin
        To wielka radość.

        Gdy chora dojdzie do siebie i ten cały koszmar będzie opanowany rozpoczniemy
        akcję uświadamiania "leczących" ją dotąd lekarzy sad
        Gdyby nie upór rodziny i zrobienie we własnym zakresie hormonów tarczycy,
        dziewczynę truto by ogromnymi dawkami antydepresantów i nie wiadomo, jak
        tragicznie skończyłyby się te eksperymenty bez właściwego leczenia niedoczynności...
        2-ta
        • harmoniak Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 21.06.09, 00:41
          Gratuluję chorej lepszego samopoczucia.

          Nowe wyniki tarczycowe najlepiej robić 4-6 tygodni po ostatniej zmianie dawki.
          Przed badaniem nie brać Euthyroxu.

          Niech dziewczyna napisze czasami, co u niej słychać!

          pzdr smile
        • rosteda Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 21.06.09, 23:53
          2-ta napisała:

          > Gdy chora dojdzie do siebie i ten cały koszmar będzie opanowany rozpoczniemy
          > akcję uświadamiania "leczących" ją dotąd lekarzy sad
          > Gdyby nie upór rodziny i zrobienie we własnym zakresie hormonów tarczycy,
          > dziewczynę truto by ogromnymi dawkami antydepresantów i nie wiadomo, jak
          > tragicznie skończyłyby się te eksperymenty bez właściwego leczenia niedoczynnoś
          > ci...
          > 2-ta

          Uswiadamiac lekarzy gdy popelniaja taki blad?
          Przeciez oni sie uczyli, studiowali.
          Ktos za ich wiedze tez placil. Najlatwiej w pierwszej kolejnosci chorego od razu
          wsadzic do "segregatora" psychiatria i najlepsze leczenie antydepresantymi?
          Jak ktos idzie do fachowca obojetnie z jakiej branzy to wymaga sie zeby swoje
          zadanie wykonal jak najlepiej.
          Czy lekarze sa od tego zwolnieni i chorzy maja ich douczac?
          Njlepiej to chyba wiekszosc lekarzy potrafi strajkowac i krzyczec ze maja
          "malo". Radio juz podalo ze szykuja nastepne strajki na "po wakacjach".

          Oczywiscie ze ta dawka ktora obecnie dostala ta mloda osoba jest bardzo mala
          (jak dla malego dziecka)i robienie badan za 4 tygodnie mija sie z celem bo i tak
          bedzie niedoczynnosc a chora bedzie sie juz po dwoch tygodniach bardzo zle czula.
          Dawka powinna byc po dwoch tygodniach zwiekszona i ewentualnie pozniej po 4
          tygodniych kontrolne badania TSH, fT3, fT4.
          Warto tez zrobic przeciwciala i USG tarczycy.

          Pozdrawiam i zycze szybkiej poprawy.
          Rosteda


          • 2-ta Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 22.06.09, 00:16
            "Uświadamianie" było eufemizmem. Rodzina młodej mamy zastanawia się nad
            wyciągnięciem prawnych konsekwencji z tej sytuacji.

            Dziewczyna była skierowana na Oddział Psychiatryczny, upokarzana przez tamtejszy
            personel( "pani histeryzuje",to najłagodniejsze sformułowania) lekceważona w
            sposób okrutny, gdy zgłaszała tam wszystkie po kolei objawy fizykalne
            narastającej niedoczynności.Kto przeżył ostrą niedoczynność ten wie, co to za
            koszmar. Karmiona coraz większymi dawkami antydepresantów ginęła...

            Jestem przerażona ignorancją i zastanawiam się ile kobiet, młodych matek zmaga
            się ze swoim losem bez właściwej pomocy, ile z nich trafiło na oddziały
            psychiatryczne z rozpoznaniem ciężkiej depresji poporodowej "nie idącej na
            leki"...Ile z nich pozbawiono zdrowia i radości macierzyństwa.
            Ech, nóż w kieszeni się otwiera...
            2-ta

            P.S. Napisz proszę, jaką dawkę Euthyroxu powinna ta osoba obecnie zażywać i czy
            celowym jest dołączenie Novotyralu w związku z b. niskim fT3?
            Nie wierzę już lekarzom, także endokrynologom, przestudiowałam b. dokładnie to
            forum i już wiem, że sama muszę, póki córa nie wróci do pełnego zdrowia, czuwać
            nad jej leczeniem !!!

            Przy okazji dziękuje wszystkim zaangażowanym na tym forum. Pomagając innym,
            robicie wielką, dobrą robotę. Serce rośnie, że są tacy Ludzie.
            Dziękuję raz jeszcze i życzę dużo zdrowia.
            2-ta
            • kiwi.pl Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 22.06.09, 15:11
              cyt. "silne krwawienie z dróg rodnych w 3 tygodniu od porodu," Córka
              powinna zrobić poziom ferrytyny, przy niskiej ferrytynie( co jest
              bardzo prawdopodobne po krwotoku!) jest słaba przemiana fT4 w fT3 i
              może stąd taki niski poziom hormonu.
              Byłam w takiej samej sytuacji, tylko nie dałam sobie wmowić choroby
              psychicznej i nigdy nie brałam antydepresantów... tylko, że
              straciłam bezpowrotnie 15 lat życia zanim sama się
              zdiagnozowałam w VIII/2008. Od VIII do XII żaden lekarz nie chciał
              mi zapisać Eutyroxu, ponieważ wyniki miałam w normie i nie mam
              podwyższonych przeciwciał...moje samopoczucie nikogo nie obchodziło.
              Chodziłam od endo do endo powłócząc nosem po ziemii a wychodziłam z
              diagnozą: jest pani zdrowa, tarczyca mała(9ml) ale jara!!! ma pani
              problemy emocjonalne! sic! a ja nie byłam już w stanie wykonywać
              najprostszych domowych czynności. Pani córka i tak ma wiele
              szczęścia, że tak szybko została właściwie zdiagnozowana ( chociaż
              epizod psychiatryczny nie powinien mieć miejsca!!!) Ja po porodzie
              nie mogłam wrócić do pracy (miałam bardzo odpowiedzialną pracę!), bo
              z roku na rok opadałam z sił,wegetowałam jak roślina! Teraz, po pół
              roku leczenia jestem na dawce 75mg, nie czuję się jeszcze
              rewelacyjnie, ale mogę czytać, pisać, gotować obiad nie paląc przy
              tym czterech garnków (jednorazowo!), mogę co najważniejsze, jeździć
              samochodem!, pomóc synowi w lekcjach itd,itp... mogę w miarę
              normalnie żyć a wierzę, że będzie jeszcze lepiej.
              Kogo mam oskarżyć za stracone 15 lat?
              • 2-ta Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 22.06.09, 17:43
                Bardzo dziękuje za podzielenie się swoimi doświadczeniami !

                Będą one bardzo pomocne, gdyż dolegliwości córki są niestety lekceważone przez
                rodzinę jej męża oraz jego samego i traktowane jako chęć ucieczki przed
                obowiązkami młodej mamy. Przydaje to dramatyzmowi całej sytuacji, gdy córka nie
                ma wsparcia w osobie z założenia najbliższej i musi borykać się z takimi
                oskarżeniamisad((

                Dzisiaj po porozumieniu z lek. internistą zwiększono dawkę Euthyroxu N do 50 na
                dobę, za dwa dni ma umówioną wizytę u endo ( nie jest to takie proste w okresie
                urlopowym) i czekamy na ostateczne ustalenie leczenia.
                Moim zdaniem czuje się coraz lepiej, jest z nią zdecydowanie lepszy kontakt, nie
                ma już kłopotów z "szukaniem słów", lepsza koncentracja. Uskarża się przede
                wszystkim na "dziwne widzenie"- trudne do opisania, bóle mięśni nóg, zwłaszcza
                rano i ogólne osłabienie- rzeczywiście wysiłek fizyczny sprawia jej kłopot.

                Proszę, kogo ten wątek nie nuży i przeżył taką niedoczynność o opisanie tutaj
                swoich dolegliwości. Będzie chorej łatwiej, gdy zobaczy, że jest w grupie i te
                straszne dolegliwości przeżywali inni.

                Anty TPO jest 2,1 (N: do 12.0), czy robić jeszcze TG ?
                2-ta
                • 2-ta Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 23.06.09, 00:06
                  Szukam po necie, jak pewnie Wy wszyscy informacji, by poznać chorobę jak
                  najlepiej. Trafiłam na stronę, której link podaję poniżej i przestraszyłam się
                  informacji o tym, że niskie fT3 ( jak u córki) może świadczyć o innej "ciężkiej"
                  chorobie !!
                  Rzeczywiście córka ma b. niskie, poniżej normy fT3 i niskie fT4.
                  Czy mam szaleć, że coś przeoczyłyśmy?

                  www.endokrynologia.net/content/nieprawid%C5%82owe-wyniki-hormon%C3%B3w-bez-zaburze%C5%84-tarczycy
                  Proszę o słowo otuchy... Wizyta u endo w czwartek...
                  2-ta
                  • harmoniak Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 23.06.09, 00:21
                    > najlepiej. Trafiłam na stronę, której link podaję poniżej i przestraszyłam się
                    > informacji o tym, że niskie fT3 ( jak u córki) może świadczyć o innej > "ciężkiej chorobie"

                    Spokojnie to "tylko" poporodowa niedoczynność tarczycy, stąd niskie FT3. W niedoczynności tak bywa. Nie martwiłabym się na Waszym miejscu na zapas. Trzeba spokojnie prowadzić terapię Euthyroxem.

                    Możliwe, że chora ma anemię. Zbadajcie ferrytynę! Koniecznie!
                    Tutaj więcej o ferrytynie

                    Dobrze, że dawka została zwiększona.

                    PS: Poniżej link do wątku z forum Hashimoto. To dość smutna historia pewnego wyrozumiałego i cierpliwego faceta. Szkoda, że chora nie ma wsparcia w mężu...
                    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,91591887,91591887,Prosba_o_informacje_zycie_z_osoba_chora_na_Hashi.html
                • harmoniak Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 23.06.09, 00:28
                  > Proszę, kogo ten wątek nie nuży i przeżył taką niedoczynność o opisanie tutaj
                  > swoich dolegliwości. Będzie chorej łatwiej, gdy zobaczy, że jest w grupie i > te straszne dolegliwości przeżywali inni.

                  Ja także miałam kłopoty z "szukaniem słów" oraz z porannymi bólami mięśni nóg. To bardzo denerwujące budzić się rano zmęczonym mimo kilkunastu godzinach snu. Ba, denerwujące! Przygnębiające, dobijające i zniechęcające do życia.

                  Inne objawy... "Niejasność myślenia", wrażenie, jakby się było "za szybą", senność...

                  > rano i ogólne osłabienie- rzeczywiście wysiłek fizyczny sprawia jej kłopot.
                  Zbadajcie ferrytynę! (wiem, powtarzam się, ale to ważne)
                  • 2-ta Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 23.06.09, 01:06
                    Harmoniak, wielkie podziękowania! Siedzę nadal, kolejną noc studiując to forum i
                    przeczesując net.Wolę nie myśleć o losie córki,gdyby nie mój upór o zbadanie hh
                    tarczycy. Po drodze widziało ją kilku ginekologów, kilku psychiatrów...

                    Ferrytynę oczywiście zrobimy, HGB jest 14,3 przy normie 17-18, tak więc anemia
                    może być/ jest! jak najbardziej. Jutro lecimy do laboru ( lecimy tzn pełzamy)i
                    od razu preparaty żelaza do dzioba!

                    Wielkie dzięki dobra kobieto, wielkie dzięki za serce big_grin
                    2-ta
                    • harmoniak Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 23.06.09, 01:13
                      Skoro już przeglądasz to forum, to zajrzyj też tu (o ile już tu nie byłaś):
                      forum.gazeta.pl/forum/f,24776,Hashimoto.html (forum Hashimoto). Tam także
                      znajdziesz "ciekawostki" nt. niedoczynności.

                      To czekam na wynik ferrytyny smile

                      Dobranoc.
                      • biala110 Żelazo 23.06.09, 08:14
                        Witam
                        Zwracam uwagę że preparaty żelaza min. 2 godź. po tablece. Żelazo
                        powoduje gorsze wchłanianie hormonu. Pozdrawiam
                  • 2-ta Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 24.06.09, 23:24
                    harmoniak napisała:

                    >Zbadajcie ferrytynę!(wiem, powtarzam się, ale to ważne)

                    Ferrytyna zbadana
                    wynik 15.84 [ N: 13 - 150]

                    Przy okazji Vit B12 420.2 [N:208.0 - 963.5 ]

                    Przy Hb 14.5 [N: 17-18]

                    Tak więc i niedokrwistość z niedoboru żelaza, tak?

                    Po wyniku natychmiastowe rozpoczęcie podawania Sorbifer Durules ( na szczęście
                    mam możliwość szybkiego dostępu do leków)

                    Teraz: czy niedobór żelaza--> anemia mogły spowodować niedoczynność z tak niskim
                    minusowym poziomem fT3 i znacznym obniżeniem fT4 ? czy też odwrotnie?-
                    niedoczynność prowadzi do anemii, ta zaś na zasadzie koła zaklętego ją pogłębia?

                    Jutro wizyta u endo ze wszystkimi wynikami, chcę być przygotowana do dyskusji,
                    by móc ocenić jego kompetencje. Niestety okrutnie zawiodłam się na medykach i
                    muszę być czujna sad
                    2-ta

                    P.S. Poprawa samopoczucia jest, ale chwiejna, są dni lepsze, bywa gorszy i to
                    znacznie. Po jakim czasie można spodziewać się, że wyjdzie się ze stanu "zombi" ?
                    • harmoniak Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 25.06.09, 00:22
                      > Ferrytyna zbadana
                      > wynik 15.84 [ N: 13 - 150]

                      Przy takim poziomie najlepiej brać 3 tabletki Sorbifer Dulures (2 + 1). Unikać
                      mlecznych produktów przy łykaniu i jakiś czas po, żeby nie zaburzać wchłaniania.
                      Jeść czerwone mięso (wątróbka), truskawki. Ja wspomagam się dodatkowo Biofer
                      Folic-em (2 tabl. po obiedzie). Po jakimś czasie (miesiąc?) sprawdzić, czy
                      ferrytyna ruszyła z miejsca.

                      >Teraz: czy niedobór żelaza--> anemia mogły spowodować niedoczynność z tak n
                      > iskim
                      > minusowym poziomem fT3 i znacznym obniżeniem fT4 ? czy też odwrotnie?-
                      > niedoczynność prowadzi do anemii, ta zaś na zasadzie koła zaklętego ją pogłębia
                      > ?
                      Niedobór żelaza sprawia, że FT3 jest procentowo niższe od FT4 (bardzo ogólnie
                      mówiąc). Dzieje się tak dlatego, ponieważ jest zaburzona przemiana T4 w T3, do
                      której jest niezbędne m.in. żelazo. Dlaczego niska ferrytyna? Niedoczynność
                      ogólnie negatywnie wpływa na metabolizm i może zaburzać wchłanianie. Do tego to
                      krwawienie, o którym piszesz wyżej, także przyczyniło się do niskiego poziomu
                      ferrytyny.

                      >
                      > P.S. Poprawa samopoczucia jest, ale chwiejna, są dni lepsze, bywa gorszy i to
                      > znacznie. Po jakim czasie można spodziewać się, że wyjdzie się ze stanu "zombi"
                      > ?
                      Tak to już jest. Przy wychodzeniu z niedoczynności są lepsze i gorsze dni. Do
                      tego anemia dokłada/wzmacnia objawy (szczególnie zmęczenie).
                      Powinno być coraz lepiej. Ja odczuwałam różnicę w samopoczuciu nie z dnia na
                      dzień, ale z tygodnia na tydzień. Zawsze coś. Dobrze, że sprawdziłyście
                      ferrytynę. Ważna uwaga: żelazo brać trzeba min. 4h po tyroksynie. Ten odstęp
                      czasowy dotyczy także innych preparatów/lekarstw.

                      > Jutro wizyta u endo ze wszystkimi wynikami, chcę być przygotowana do dyskusji,
                      > by móc ocenić jego kompetencje.
                      Nie zdziwię się, jeśli endo nie będzie wiedział/a co to ferrytyna. Bardzo często
                      to się zdarza. Ale nie jesteście zdani na jego/jej łaskę, bo macie Sorbifer. To
                      bardzo dobrze, wiele osób nie może się doprosić o receptę.
                    • kiwi.pl Re: Poporodowa niedoczynność tarczycy 25.06.09, 11:45
                      Żeby żelazo lepiej się wchłaniało potrzebny jest jeszcze kwas foliowy
                      i witamina C. Ja popijam tabletki z żelazem samą wodą z cytryną ( nie
                      herbatą! herbata osłabia wchłanianie żelaza)
                      Teraz to tylko dobrze dobrana dawka Eutyroxu i będzie coraz lepiej!
                      Powodzenia!
    • ta Po wizycie u endo :( 25.06.09, 23:11
      Jak było do przewidzenia, kompletne nieporozumienie.

      Przy pełnoobjowowej klinicznie, książkowej niedoczynności, oraz wynikach:

      fT4 27,45 %, fT3 minus ! -7,91 %, TSH górne gr. normy

      ferrytynie 15.84 (N: 13-150)

      Hb 14.5 (N: 17-18)

      endo orzekła, że nie może być mowy o niedoczynności ,ani niedokrwistości ! O
      Bogowie, widzicie i nie grzmicie !?

      Jeden plus, powtórka badań hh. tarczycy i hh. kory nadnercza, NMR głowy( ocena
      okolic przysadki) z NFZ, a nie wszystko, jak dotąd za własne i recepta na
      Euthyrox bo, cyt: " jeśli pani zauważyła, że lepiej się po nim czuje, to
      zostawimy" oraz "generalnie to kobiety po porodzie tak mają i nie wiadomo skąd
      dolegliwości". Dodam, że to jest utytułowana osoba pracująca w renomowanej
      instytucji...
      Dyskretną sugestie wizyty u neurologa ( czytaj psychiatra) puściłam mimo uszu.
      2-ta
      • hashi-tess Re: Po wizycie u endo :( 25.06.09, 23:59
        wydrukuj artykuł z mojej sygnaturki
        i podaruj swojej p. dr. Może zacznie
        jeździć na szkolenia lub sama zacznie
        dokształcać się czytając
        odpowiednią literaturę fachową.
        • 2-ta Re: Po wizycie u endo :( 26.06.09, 00:29
          Dziękuję tess smile

          Kolejną noc studiuję zagadnienia chorób tarczycy, by umieć obronić córkę przed
          pomysłami endo. Dobrze, że , jak pisałam, mam możliwość szybkiego dostępu do
          leków. Gdyby nie to, "zombiła by" nadal sad

          Niestety, muszę być pokorna i przynajmniej na razie nie mogę się "mądrzyć",
          czekamy na badania, szczególnie zależy mi na NMR mózgu, gdyż niejasne zaburzenia
          widzenia budzą mój niepokój.
          Nie mam zamiaru przestać podawania Euthyroksu, tylko dlatego, że pani dr jest
          niedouczona sad

          Napisz, proszę, czy może być taka głęboka niedoczynność przy TSH w górnych
          granicach normy? , czy też raczej jednak należy myśleć o przysadce? Z drugiej
          strony jest podwyższona prolaktyna, która jest h.przysadkowym i w jej
          niedoczynności powinna być niska?

          Antydepresanty, którymi ją karmiono obniżają poziom TSH, więc może wynik jest
          "zafałszowany"?

          Ech, trzeba czasu, tymczasem maluszek potrzebuje zdrowej mamy sad((

          Szacunek tess za pracę na tym forum
          Pozdrawiam
          2-ta
          • annis.pl Re: Po wizycie u endo :( 26.06.09, 11:22
            Czułam się z roku na rok coraz gorzej. Pogarszało się to wszystko od
            około pół roku po porodzie, aż do około trzech lat po porodzie!!!
            Wszelkie objawy niedoczynności. Po trzech latach nie miałam siły
            zejść z łóżka. Mimo 12 godzin spania - wstawałam zmęczona. Bóle
            mięśni, szorstka i sucha skóra. Tycie. Kłopoty intelektualne (zero
            pamięci, kłopoty z doborem słów, zero analizy...). U mnie
            następowało to stopniowo w ciągu tych lat, ale w efekcie
            doprowadziło do wyników i objawów, które podałam.
            Zero wsparcia ze strony mojej matki, która wmawiała mi, że mam po
            prostu lenia (a teraz sama prawdopodobnie będzie brać leki na
            tarczycę, bo przechodzi podobne rzeczy. Chyba złośliwość losu...).
            Mąż zaczął wspierać mnie dopiero po karczemnej awanturze. Trudno -
            miał ciche dni, ale pomogło! Leczę sie od roku czasu i od razu po
            lekach czułam się lepiej, chociaż po pewnym czasie znów zaczynałam
            czuć się gorzej, bo dawka okazywała się za mała. Obecnie jestem w
            drugiej ciąży. Przed ciążą doszłam do dawki 125 i wtedy dopiero moje
            wyniki FT4 były ponad połowę normy a FT3 prawie pół normy. Teraz w
            ciąży ciągle mam podwyższaną dawkę odpowiednio do poziomu FT3 i FT4
            a nie TSH!!! Wyniki dziewczyny z forum zalecają, żeby były wyższe do
            ciąży, ale moje były chyba wystarczające, bo z dzidziusiem jest
            wszystko ok i ciąża przebiega prawidłowo. Wiem, że ryzykowałam.

            Gorzej miałam zawsze z FT3. Nie miałam za dobrej ferrytyny i brałam
            biofer folik albo ascofer a oprócz tego brałam falvit (to było
            jeszcze w ubiegłym roku przed ciążą). Po około trzech miesiącach
            poprawiła mi się hemoglobina i ferrytyna. Hemoglobiny nigdy
            nie miałam tak dobrej w całym moim życiu. Oczywiście poprawiła mi
            się przemiana FT4 w FT3. Na poprawę przemiany FT4 w FT3 brałam
            również selen. Podobno najlepszy jest niemiecki.
            Nie badaj żelaza tylko ferrytynę, bo badanie żelaza jest
            niemiarodajne. Poczytasz o tym na forum hashimoto.
            Jesli córka nie miała badanych przeciwciał, czy robionego usg - zrób
            jej koniecznie!!

            Córka powinna się cieszyć, że ma taką matkę! Mi też chciano wmówić
            antydepresanty i tutaj włączyła mi się lampka kontrolna. Zresztą
            byłam juz wtedy po lekturze tego forum. Zalecano wizytę u
            psychiatry. Nidgy nie wzięłam przepisanego mi antydepresanta.
            Wystarczał mi pramolan od internisty. Brałam go, gdy zaczynałam czuć
            się gorzej i brałam go około tydzień, bo nie potrzebowałam dłużej.

            Zbadajcie przeciwciała i zróbcie usg.
            Nie spodziewajcie się też natychmiastowych rezultatów, bo organizm
            potrzebuje czasami trochę czasu, żeby wyjść na prostą. Będą lepsze
            dni i gorsze. U córki mogą być teraz gorsze dni ze względu na
            odstawienie antydepresantów.

            Jesteście już na dobrej drodze! Powodzenia!
            • annis.pl Re: Po wizycie u endo :( 26.06.09, 11:29
              Wyników nie podałam...
              FT3 3,88 (norma 4-8,2)
              FT4 9,2 (norma 9-20)

              A TSH 1,6 (norma chyba od 0,45 do 4. Normy nie pamiętam i nie mam
              ich przy sobie)
          • harmoniak Re: Po wizycie u endo :( 26.06.09, 12:09
            > Napisz, proszę, czy może być taka głęboka niedoczynność przy TSH w górnych
            > granicach normy? , czy też raczej jednak należy myśleć o przysadce? Z drugiej

            Pamiętaj, że córka ma także anemię, której objawy przypominają niedoczynność. To tak, jakby mieć podwójną niedoczynność. Wyznacznikiem b. złej kondycji jest tutaj poziom FT3, który jest poniżej normy oraz niska ferrytyna. Tak myślę.

            > strony jest podwyższona prolaktyna, która jest h.przysadkowym i w jej
            > niedoczynności powinna być niska?

            Podwyższona prolaktyna jest jednym z objawów niedoczynności. Podwyższony może być też cholesterol.

            > Ech, trzeba czasu, tymczasem maluszek potrzebuje zdrowej mamy sad((
            No niestety. Jednak robicie wszystko co możecie i do tej pory całkiem nieźle Wam idzie! smile

            pzdr.
            • ta Re: Po wizycie u endo :(cz.2 RATUNKU! 27.06.09, 00:37
              Pani endo zleciła dzisiaj i wykonano ( po 8 ! dniach Euthyroxu - 3 dni 25, 5 dni
              50 mg) badania.

              Wyniki:
              TSH 1.0577 [N: 0.350 - 4.940]
              fT3 3.12 [N: 1.71- 3.71]
              fT4 1.17 [N: 0.70- 1.48]

              pani dr orzekła, że przy takich wynikach nie ma mowy o niedoczynności, że i
              owszem fT3 i fT4 mogły wzrosnąć w tak krótkim czasie na skutek podawania
              Euthyroxu, ale TSH nie miało "prawa" tak spaść w ciągu kilku dni...sad, ona się z
              "czymś takim" nie spotkała.

              Jednym słowem gruntownie zachwiała koncepcją niedoczynności, czym zupełnie
              załamała córkę, albowiem ta już uwierzyła, że diagnoza jasna i będzie coraz lepiej.

              Teraz znów wielka niewiadoma i poczucie kompletnej beznadziejności i matrixu.
              Oczywiście także poczuła się gorzej fizykalnie i zaczęła negować dobre skutki
              leczenia, zauważalne dla mnie i rodziny.
              Traci wiarę, że się wyleczy...
              I ja, dotąd przez kilka tygodni walcząca o dziecko, dzisiaj się podłamałam.

              Jeszcze inny endo, molestowany przez rodzinę wprawdzie telefonicznie, ale z
              przedstawieniem wszystkich wyników, podważył niedoczynność, gdyż "TSH na
              początku było w granicach normy" i co najwyżej można mówić o "subklinicznej
              niedoczynności" sad
              O niedoczynności wg niego może świadczyć TSH powyżej 10 !

              Oboje endo nakazali jednak utrzymać Euthyrox
              pierwszy -
              po 50 w dni powszednie, po 25 w soboty i niedziele (???)
              Sądzę, że jest to rytm podawania wymyślony dla pracujących zawodowo, z
              mniejszymi dawkami w weekendowe dni odpoczynku, ale co z tymi, którzy pracują w
              innym rytmie dobowym ? lub, jak córka aktualnie nie pracujący? - tu wyobraźni
              nie wystarczyło sad....

              drugi-
              po 50 codziennie i za miesiąc kontrola powyższych parametrów

              Walczę nadal, upewnijcie mnie jednak, że nie robię błędu upierając się przy
              niedoczynności.

              2-ta podłamana

              P.S. Czy ktoś z was, mający niedoczynność miał bardzo silne złuszczanie skóry na
              podeszwach stóp i z palców nóg?




              • harmoniak Re: Po wizycie u endo :(cz.2 RATUNKU! 27.06.09, 08:49
                > Jednym słowem gruntownie zachwiała koncepcją niedoczynności, czym zupełnie
                > załamała córkę, albowiem ta już uwierzyła, że diagnoza jasna i będzie coraz lepiej.

                Na początek podaję linka do mojego pierwszego wątku. Założyłam go w pewnym specyficznym momencie: gdy usłyszałam od endo, że przyda mi się psychiatra, że nie mam niedoczynności. Załamałam się wtedy, ponieważ sądziłam, że znam przyczynę podłego samopoczucia. To forum pomogło mi, nie przerwałam leczenia, nie byłam u psychiatry. Więc kto jak kto, ale ja bardzo dobrze Was rozumiem. I współczuję (dosłownie, po wspomnienia są jeszcze świeże).

                > Pani endo zleciła dzisiaj i wykonano ( po 8 ! dniach Euthyroxu - 3 dni 25, 5 dni 50 mg) badania.

                Wyniki po tak krótkim czasie są niemiarodajne. Tyle. Nowe badania trzeba zrobić 4-6 tygodni po zmianie dawki. Przez ten czas spokojnie brać Euthyrox.
                Czy badania były robione przed czy po tabletce?

                Nie lubię zmiennego dawkowania (w weekendy mniejsza dawka). Jest tak dlatego, że sama odczuwałam zmianę dawki o 12,5. Co dopiero o 25.

                > O niedoczynności wg niego może świadczyć TSH powyżej 10 !

                Tak, jak pacjent jest przygłupim wielorybem o wielkim TSH, to wtedy należy zacząć go leczyć! BZDURA! Mi nigdy nie wyszło TSH powyżej 4, a cierpiałam bardzo. Inne osoby mogą potwierdzić, że paskudnie czuły się przy TSH "w normie".

                > początku było w granicach normy" i co najwyżej można mówić o "subklinicznej
                > niedoczynności" sad

                Wszystko przez to przeklęte TSH, które jest podstawowym punktem odniesienia dla lekarzy. TSH jest ok
                • basiajasia Re: Po wizycie u endo :(cz.2 RATUNKU! 28.06.09, 22:46
                  Witaj!
                  Przeczytałam uważnie wszystko co napisałaś.Jeśli masz chwilę to odszukaj moje
                  wpisy na forum i trochę Ci to rozświetli problem.Przechodziłam przez to
                  samo,wręcz lekarze używali tych samych tekstów ale trafiłam wreszcie na
                  takiego,który co prawda nie miał pojęcia co to jest ferrytyna ale stwierdził,że
                  (miałam podobne wyniki)zdarzają się kobiety z blokerami hormonów i kazał brać na
                  początek LETROX 25 przez 2 tyg,później podnieść na 50 i brać przez 4
                  tyg.następnie odnieść do 75 i brać przez 2 tyg.Kazał obserwować zmiany jakie
                  zachodzą czy jest stopniowa poprawa,jeśli tak to utrzymać dawkę.Pierwsze wyniki
                  kazał zrobić po 3 miesiącach bo wcześniejsze nie mają sensu.Ważne jeśli Letrox
                  bierze się na czczo to leki na anemie a zwłaszcza żelazo WOLNO ZAŻYĆ DOPIERO PO
                  4-6 GODZINACH.czyli rano hormony a w obiad i wieczorem żelazo bo ono koliduje z
                  hormonami,upośledza wchłanianie.Miałam suchą skóre spałam gdzie popadło,w upały
                  chodziłam opatulona jak w środku zimy-dziś to mija jest wręcz cudownie,cieszę
                  się z każdego dnia powrotu do normalności ale niedoboru tyroksyny nie wyrówna
                  się w 4-6 tygodni.Przeszłam,przez to i wiem,że latanie robić badanie tsh i ft3
                  ift4 co 2-3 tygodnie niczego nie dają,każdy inaczej przyswaja,ja obecnie biorę
                  Letrox100 bo miałam lekki niedosyt przy 75 i jest coraz lepiej.Odpuście sobie
                  bieganie po lekarzach,córka sama musi wyczuć jaka dawka ją stawia na
                  nogi,pamiętać tylko należy aby nie zabrakło leku w domu i systematycznie je
                  zażywać.wierze że się uda i z całego serca zycze powrotu do normalności.Basia
                  • 2-ta Re: Po wizycie u endo :(cz.2 RATUNKU! 28.06.09, 23:34
                    basiujasia bardzo dziękuję za post. Przeczytałam o twoich bojach o zdrowie,
                    gratuluje uporu i wyników smile Tak trzymaj, dużo zdrowia dla ciebie i maluszków.

                    Tymczasem u córy znów załamka nastroju, bo rodzina męża nieufna do granic
                    paranoi sad Wszystko wymysły, niechęć do podjęcia obowiązków macierzyńskich
                    sad!!!!, uniki i generalnie zmyła...
                    Nic, że dziewczyna słania się i blada jak papier, w porywach tylko heroicznych
                    zdolna do większego wysiłku plus dolegliwości opisane w moich dwóch wątkach.
                    Zero zrozumienia i przytyki poniżej pasa.

                    Sytuację jeszcze pogarsza to, że dwóch endo na drodze córki nie potwierdza
                    niedoczynności. Gdybyśmy miały "na papierze" rozpoznanie, może tzw rodzina
                    dałaby dziewczynie trochę spokoju.

                    Ponieważ ustawienie tarczycy może trwać miesiącami (a przy serwowanych na co
                    dzień stresach jeszcze dłużej), nie wiem, jak podołamy.
                    Dlatego założyłam wątek "czuć się jak zombi - poradnik dla partnerów", niestety
                    wpisów nad wyraz skromnie. Szkoda, bo taki zbiór dolegliwości wielu osób może
                    przemówiłby do rozsądku niedowiarkom i pomógł chorym i ich rodzinom zrozumieć
                    chorobę.

                    Czuwam nad córką, dopinguję do leczenia, ale to, że będę zmagać się z
                    podejrzliwością jej męża/rodziny i oskarżeniami chorej osoby o lekceważenie
                    obowiązków macierzyńskich w najczarniejszym śnie mi się nie przyśniło sad((
                    2-ta
                    • mnfg Re: Po wizycie u endo :(cz.2 RATUNKU! 05.07.09, 07:28
                      Witam,
                      nic ostatnio nie piszesz, co nowego u corki. Czy czuje sie juz
                      lepiej? Sledze ten watek na biezaco, jako ze sama mam poporodowe
                      zapalenie tarczycy, tylko u mnie z kolei nadczynnosc.
                      Daj znac jak przebiega rekonwalescencja.
                      Zycze duzo zdrowia.
                      • 2-ta Re: Po wizycie u endo :(cz.2 RATUNKU! 29.07.09, 02:01
                        Nowe wyniki po ok 6 tyg brania 50 mg Euthyroxu

                        fT3 3.07 ( 2.39-6.79) = 15,45%
                        fT4 0.92 ( 0.61-1.12) = 60.78%
                        TSH 1.340 ( 0.340-5.600)

                        Samopoczucie niewiele lepsze.
                        Dziwna rozbieżność pomiędzy fT3 ( niskie!) i fT4 sad
                        I co dalej ?
                        2-ta
                        • hashi-tess Re: Po wizycie u endo :(cz.2 RATUNKU! 29.07.09, 08:06
                          2-ta napisała:

                          > Nowe wyniki po ok 6 tyg brania 50 mg Euthyroxu
                          >
                          >
                          > Samopoczucie niewiele lepsze.



                          nie może być inne przy takim rozrzucie hormonów.


                          > Dziwna rozbieżność pomiędzy fT3 ( niskie!) i fT4 sad
                          > I co dalej ?


                          Pewnie masz anemię, która zaburza przekształcanie
                          T4 w T3. Musisz oznaczyć poziom ferrytyny - NIE ŻELAZA.
                          > 2-ta
                        • harmoniak Re: Po wizycie u endo :(cz.2 RATUNKU! 29.07.09, 09:08
                          Rozbieżność wynika z anemii (badałyście ferrytynę). Czy Twoja córka bierze Sorbifer? Ile tabletek? Przy braniu żelaza trzeba unikać produktów z wapniem.

                          Może przydałoby się włączyć selen. (o selenie możesz poczytać na forum Hashimoto).

                          Można tu pomyśleć o włączeniu Novothyralu na jakiś czas, do uzupełnienia żelaza. Z drugiej strony nasycanie się Euthyroxem trochę trwa.

                          Polecam Falvit.

                          Szkoda, że samopoczucie niewiele lepsze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka