Dodaj do ulubionych

Bardzo proszę o interpretację wyników

11.09.09, 14:58
Witam, jestem tutaj nowa, o problemach z tarczycą przeczytałam na forum z chad.
Około 2 mies temu zdignozowano u mnie chad własnie.Milam klasyczne objawy, pobudzenie, brak snu, nadmiar aktywnosci, pomysly itp. Nie będę pisać tutaj o skutkach ubocznych...jednym slowem bardzo nieprzyjemne.
Zaczełam na wlasna ręke szukac informacji o tej chorobie i trafiłam na to forum i watek o hashimoto, za co autorce posta o tarczycy bardzo dziekuję ( na forum chad ).
weglan litu bralam przez tydz i odstawilam sama po tym jak waga pojechala w gore 3kg i ogolnie nie moglam sie skupic na niczym ( pisza ze to niby normalne skutki uboczne, ale ja jakos tego nie kupuję). Przeczytalam na ulotce, ze moze powodowac niedoczynnosc wlasnie.
Dodam, ze nie mam juz objawow manii od paru tyg, za to zaczyna zmeczenie, problemy z cera i ciagle szczypia mnie oczy , ogolnie mam malo energii - to jeszcze nie depresja, ale tez niezbyt pogodny nastroj( waga mimo diet nie wrocila do normy, więc dalam sobie spokoj z dietami)
Zatem moje wyniki( zrobilam na wlasna rekę- nie mam jeszcze kompetentnego endokrynologa):

TSH 5.24 uIU/ml (podwyzszone - norma podana do 4.20)

ft3 4.14 pg/ml = 6.359 pmol/l ( norma 2.57 -4.43)

ft4 1.10 ng/dl = 14.157 pmol/l( 0.93- 1.7)

antyTG < 10 IU/ml ( norma < 115)

anty TPO 101.9 podwyzszone ( norma <34 )

Jeśli ktoś bedzie tak uprzejmy i zechce zinterpretować będę bardzo wdzieczna. Z tego co wyczytałam wynika, ze teraz jest niedoczynnosc przy podwyższonym TSH...

Obserwuj wątek
    • prenatka Re: Bardzo proszę o interpretację wyników 11.09.09, 15:37
      masz FT3 84.41% a ft4 22.08%, co daje bardzo przykre objawy niedoczynności. Im
      większa rozbieżność procentowa między FT3 i FT4 tym bardziej potęgują się
      objawy. procentowo ft3 i ft4 powinny być podobne.Oczywiście TSH też za wysokie,
      stąd każdy rozsądny endokrynolog, do którego powinnaś się zapisać, powinien Ci
      wdrożyć leczenie.Tak na prawdę nawet lekarz pierwszego kontaktu da Ci hormon,
      przynajmniej powinien. Nie wiem, jaki wpływ ma węglan litu zażywany przez Ciebie
      na Twoje wyniki tarczycowe, ale jeśli masz podwyższone anty Tpo to pewnie jest
      kwestia choroby hashimoto, ale żeby ją potwierdzić należy wykonać usg tarczycy.
      Jeżeli chodzi o wizytę u lekarza, to powinnaś jak najszybciej umówić się do
      endokrynologa, ale dopiero po zrobieniu usg, bo on pewnie Ci każe zrobić to usg,
      więc do endokrynologa powinnaś iść z USG, tsh, ft3 i ft4 na razie. Podobne
      objawy jak niedoczynność daje też anemia i duża część dziewczyn na tym forum jej
      doświadcza. Dlatego zrób sobie podstawową morfologię a także badania ferrytyny
      oraz B12, co może wskazać na dodatkowy problem.Wiele kobiet (sorki, mężczyzn
      też) mających problem z tarczycą jest bezmyślnie leczonych na depresję, bo
      objawy niedoczynności depresję przypominają. Przy źle leczonej tarczycy, kiedy
      poziom hormonów cały czas jest niski, za niski, choć często mieści się już w
      normach, często lekarze dają pacjentom niepotrzebnie antydepresanty, a
      wystarczyłoby po prostu zwiększyć dawkę hormonu.
      • alenara2012 Re: Bardzo proszę o interpretację wyników 11.09.09, 16:15
        Dziękuję Ci bardzo , za wyczerpującą odpowiedź, do endokrynologa udam się jak najszybciej.
        No lit powoduje niedoczynnosć, tak pisza na ulotce, nie wiem jaki wplyw mialy inne swinstwa, ktore dostałam, przypuszczam ze tez nienajleoszy. dziwi mnie ze lekarz u ktorego byłam nie kazal zbadac najpierw tarczycy, bo na samej ulotce leku bylo napisane, ze bezwzglednie trzeba.
        Jesli to jest hashimoto, to z tego co jedna osoba tu pisala na forum, choroba objawia sie tym, ze naprzemian nadczynnoscia i niedoczynnoscią, teraz okaze się co powie lekarz pierwszego kontaktu.
        Co do usg tez zrobie jak najszybciej, bo zanipokoily mnie te wyniki.
        Co do anemii, leczono mnie na anemie jako dziecko i co jakis czas robilam badani krwi i poziom hemoglobiny nigdy nie byl wyzszy niz 13.8, raz spadlo nawet do dolnej granicy normy.
        teraz jest w normie, badania byly miesiac temu.
        Jeszcze jedna sprawa, w momencie jak lekarz stwierdził ( psychiatra) ze mam stan maniakalno cos tam ( no wlansie brak snu, nadaktywnosc, hudniecie, mimo strasznego apetytu i cala masak innych objawow) mialam zapalenie jamy ustnej teraz odkad nie biore witamin z grupy B, znowu wraca to zapalenie ( przyjmowalam caly zestaw od wit B1 itd.
        Teraz zastanawiam sie, czy isc do tych dwoch psychiatrow, bo takie mam na nich nerwy, ze az mi się cisnienie podnosi. Bo jako lekarze powinni miec o tym niejakie pojęcie, tym bardziej ze o badaniach napisane bylo na ulotce.
        I wiem , ze znalesc dobrego endokrynologa to tez jest problem.
        P.S. Jesli ktoś zna dobrego endokrynologa z Krakowa bądz Olkusza to milo jesli poda kontakt, moze byc nawet prywatnie.
        Pozdrawiam
        • hashi-tess Re: Bardzo proszę o interpretację wyników 11.09.09, 19:37
          alenara2012 napisała:

          > Dziękuję Ci bardzo , za wyczerpującą odpowiedź, do endokrynologa udam się jak n
          > ajszybciej.
          > No lit powoduje niedoczynnosć, tak pisza na ulotce, nie wiem jaki wplyw mialy i
          > nne swinstwa, ktore dostałam, przypuszczam ze tez nienajleoszy. dziwi mnie ze l
          > ekarz u ktorego byłam nie kazal zbadac najpierw tarczycy, bo na samej ulotce le
          > ku bylo napisane, ze bezwzglednie trzeba.


          Lekarz jest zapewne mało rozgarnięty, delikatnie mówiąc,
          że nie polecił wykonania Ci tych badań, ale dlaczego sama
          ich nie wykonałaś?
          Tak wiem - bezwzględne zaufanie do służby zdrowia.
          Szkoda, że musiałaś sprawdzić na sobie, że nie warto
          im tak bezgranicznie ufać, że trzeba mieć ograniczone
          zaufanie. Teraz już wiesz i nie daj się endo i walcz
          o siebie.

          > Jesli to jest hashimoto, to z tego co jedna osoba tu pisala na forum, choroba o
          > bjawia sie tym, ze naprzemian nadczynnoscia i niedoczynnoscią,


          tak może się objawiać, ale nie musi.
          Każdy ma swoją "odmianę".



          teraz okaze się
          > co powie lekarz pierwszego kontaktu.
          > Co do usg tez zrobie jak najszybciej, bo zanipokoily mnie te wyniki.
          > Co do anemii, leczono mnie na anemie jako dziecko i co jakis czas robilam badan
          > i krwi i poziom hemoglobiny nigdy nie byl wyzszy niz 13.8, raz spadlo nawet do
          > dolnej granicy normy.
          > teraz jest w normie, badania byly miesiac temu.


          Wykonaj badanie ferrytyny. Wtedy będziesz "na bank"
          wiedziała czy to anemia.



          > Jeszcze jedna sprawa, w momencie jak lekarz stwierdził ( psychiatra) ze mam sta
          > n maniakalno cos tam ( no wlansie brak snu, nadaktywnosc, hudniecie, mimo stras
          > znego apetytu i cala masak innych objawow) mialam zapalenie jamy ustnej teraz
          > odkad nie biore witamin z grupy B, znowu wraca to zapalenie ( przyjmowalam caly
          > zestaw od wit B1 itd.


          To mógł być okres nadczynności.
          Sądzę, że nie Ty jedna przeszłaś "drogę przez
          mękę". Wiele hashimotek najpierw jest prowadzona
          przez psychiatrów, niestety.




          > I wiem , ze znalesc dobrego endokrynologa to tez jest problem.
          > P.S. Jesli ktoś zna dobrego endokrynologa z Krakowa bądz Olkusza to milo jesli
          > poda kontakt, moze byc nawet prywatnie.


          Skoro mieszkasz blisko Olkusza, to do
          Katowic też jest niedaleko.
          Może wybierz się do tego miasta,
          a tam przyjmuje lekarz b. polecany
          na forum. Zajrzyj do bazy endo.

          Jeśli tylko zaczniesz suplementować tyroksynę,
          to będziesz na początku powrotu do zdrowotności.

          Tess

          > Pozdrawiam
          • alenara2012 Najbliższy termin endo dopiero w 2010:( 18.09.09, 22:20
            Napiszcie co zrobić, bo dodzwoniłam się dziś do szpitala ( dostałam w końcu
            skierowanie do endo) i okazało się, że najbliższy termin będzie dopiero w nowym
            roku !!!!
            Wizyta prywatnie kosztuje 90zl ( pierwsza - każda następna 70zl).
            W dodatku jestem bezrobotna sad((((
            • rosteda Re: Najbliższy termin endo dopiero w 2010:( 18.09.09, 22:41
              Przy takich wynikach powinien tyroksyne przepisac lekarz pierwszego kontaktu
              (jesli sie nie boi leczenia tej choroby) bo czekac prawie pol roku to troche dlugo.
              Moze sprobuj poszukac lekarza endokrynologa w innej miescowosci sasiadujacej z
              miejscem Twojego zamieszkania.
              Co do specjalistow to raczej nie ma rejonizacji i jak bedzie mial wolne terminy
              to powinien zalatwic.
              Nie tak dawno Radio podawalo ze we Wroclawiu czeka sie rok a nawet do niektorych
              endokrynologow i poltora roku na termin.
              Teraz jak maja lekarze dobre pensje po podwyzkach to moga pracowac na
              zwolnionych obrotach bo i tak dostana to co chcieli.
              A po co sie przepracowywac.

              • alenara2012 Re: Najbliższy termin endo dopiero w 2010:( 18.09.09, 23:40
                rosteda napisała:

                > Przy takich wynikach powinien tyroksyne przepisać lekarz pierwszego kontaktu
                > (jesli sie nie boi leczenia tej choroby) bo czekać prawie pol roku to troche dl
                > ugo.
                Lekarz pierwszego kontaktu nic nie przepisał i powiedział, że wyniki są w
                porządku ino, że TSH troche podwyższone (no comment !!!!!!!!!!), aż się
                zdziwiłam, że skierowanie dał.

                Co do tej rejonizacji to wiem, że nie ma, ale przychodnie państwowe to jest
                ogólnie jakaś porażka z tym czekaniem, wychodzi na to, że jak nie masz kasy to
                se zdychaj... No tez Ameryki nie odkryłam w tej kwestii.
                Jak dożyje wizyty to zdam relacje tongue_out
                • aleksandra_01 Re: Najbliższy termin endo dopiero w 2010:( 20.09.09, 19:52
                  > ogólnie jakaś porażka z tym czekaniem, wychodzi na to, że jak nie masz kasy to
                  > se zdychaj... No tez Ameryki nie odkryłam w tej kwestii.
                  > Jak dożyje wizyty to zdam relacje tongue_out

                  kombinuj, nie ma sensu czekać, bo jak trafisz na tą wizytę
                  to już całkiem kiepskie będą te wyniki. i pojawi się więcej
                  objawów.

                  nie powinno się tego robić, ale lekarze chyba nas do tego zmuszają,
                  możesz pójść do dowolnego innego lekarza, np. innego rodzinnego
                  powiedzieć że byłaś u endo prywatnie i kończą Ci się leki
                  i chcesz receptę. nikt tego nie weryfikuje. również ginekolog
                  może przepisać Ci hormony.

                  a.
                  • alenara2012 Wizyta u lekarza i dawki leków 25.09.09, 21:37
                    kombinuj, nie ma sensu czekać, bo jak trafisz na tą wizytę
                    > to już całkiem kiepskie będą te wyniki. i pojawi się więcej
                    > objawów.
                    >
                    > nie powinno się tego robić, ale lekarze chyba nas do tego zmuszają,
                    > możesz pójść do dowolnego innego lekarza, np. innego rodzinnego
                    > powiedzieć że byłaś u endo prywatnie i kończą Ci się leki
                    > i chcesz receptę. nikt tego nie weryfikuje. również ginekolog
                    > może przepisać Ci hormony.
                    >
                    > a.

                    Co do hormonow faktycznie, dziękuję za radę.tongue_out.


                    Dożyłam dziś wizyty u lekarza. Diagnoza:
                    Hashimoto
                    Dostałam Euthyrox 50, mam przyjmować polowwe tabl. rano przez 4 dni, potem
                    zwiekszac dawke na cala tabl. ,na przemian z 0.25 tzn 1 dzien 0.50 - 1 dzien
                    0.25 ( 10 dni) potem to samo ale z dawka 0.50 i 0.75( 3 dni 50 i 4 dni 75).
                    No i mam ewentualnie dzwonić jakby się coś działo.
                    Teraz USG:
                    tarczyca niepowiekszona, niejednorodna, bez ognisk, nie została podana objętośc
                    ( a moze została a nie umiem z karteczki odczytaćtongue_out)
                    17,1 mm x 16.2 mm
                    i 14.1mm x 14.6mm
                    Niewiele mi to mówi. Doktor powiedział, ze nie jest źle bo nie ma guzków...
                    Zafrapowała mnie pewna rzecz - otóz moja matka tez się leczy na niedowczynność i
                    powiedziała, ze dostałam konska dawke leku...
                    sama tez to brała a teraz cos innego nawet nie wiem co, ale TSH miala nadal
                    powyżej normy( coś około 6 po 2 mies leczenia)- taka małą dygresja.
                    Zdziwiło mnie jedno, ze lekarz ów po 2ch miesiącach zalecił mi tylko badanie
                    TSH... i powiedział ze powinno wynosić pomiędzy 0,5 a 1,5, no i kazał obserwować
                    jak się czuję.

                    Jeszcze jedna sprawa- nie wiem jak wam ale mi urósł dość sporo biust - możliwe
                    to, jak jest niedoczynność? ( ciąża nie wchodzi w grę)

                    Dzis zjadlam pierwszą dawkę i tak po godzinie mialam wrazenie ze zamuła umysłowa
                    jaką mam od prawie 2ch miesiecy zniknęła na troche _ ale moze to juz moja
                    wyobraźnia tongue_out
                    No to chyba tyle- antydepresantow i stabilizatorow nastroju narazie brac nie
                    zamierzam, bo skutki uboczne byly dosć nieprzyjemne.

                    Pisze tutaj o wizycie bo nie wiem co myslec o tym lekarzu, skoroo Wy dluzej
                    chorujecie to napewno będziecie wiedzieć lepiej ode mnie ( i tak bede probować
                    dostać sie z funduszu- zeby nie musiec placic za wizyte)
                    • nuta9 Re: Wizyta u lekarza i dawki leków 26.09.09, 03:24
                      super ze sie udało winknie jestem jeszcze tak biegła jak reszta na
                      tym forum ale myślę ze zaczniesz sie wreszcie dobrze czuć wink
                    • aleksandra_01 Re: Wizyta u lekarza i dawki leków 26.09.09, 17:25
                      > Zafrapowała mnie pewna rzecz - otóz moja matka tez się leczy na niedowczynność
                      > i
                      > powiedziała, ze dostałam konska dawke leku...

                      to ciekawe co Twoja mama by powiedziała na moje 200 he he he

                      a poważnie, to średnio osoba aktywna będzie brała 100 - 150 - 200,
                      to zależy od poziomów ft3 i ft4, od wagi, aktywności,
                      innych leków które mogą hamować działanie hormonów etc.
                      myślę że Twoja mama nie trafiła na jakiegoś szczególnie światłego lekarza,
                      skoro bada tylko tsh i ono zawsze jest powyżej normy.
                      w sumie trudno się dziwić, dobrych lekarzy jest niewielu.

                      > Zdziwiło mnie jedno, ze lekarz ów po 2ch miesiącach zalecił mi tylko badanie
                      > TSH... i powiedział ze powinno wynosić pomiędzy 0,5 a 1,5, no i kazał obserwowa
                      > ć
                      > jak się czuję.

                      jak będziesz badać tylko tsh, to nie ustawisz dawki hormonów.
                      oczywiście obserwuj swoje samopoczucie, część z nas zapisuje
                      sobie wyniki i samopoczucie przy poszczególnych dawkach w notesikach,
                      to ułatwia.

                      a i badania robi się po 4-6 tygodniach na jednej dawce.
                      szczególnie na początku kiedy wiadomo że i tak będziesz zwiększać.

                      > Jeszcze jedna sprawa- nie wiem jak wam ale mi urósł dość sporo biust - możliwe
                      > to, jak jest niedoczynność? ( ciąża nie wchodzi w grę)

                      często przy niedoczynności tarczycy rośnie prolaktyna
                      i to być może ona spowodowała taką zmianę. poza tym w niedoczynności
                      się puchnie, nabiera wody i to może też.

                      > Dzis zjadlam pierwszą dawkę i tak po godzinie mialam wrazenie ze zamuła umysłow
                      > a
                      > jaką mam od prawie 2ch miesiecy zniknęła na troche _ ale moze to juz moja
                      > wyobraźnia tongue_out

                      słusznie zauważyłaś, ale przez pierwsze miesiące leczenia
                      będzie taka huśtawka raz lepiej raz gorzej, zanim hormony
                      nie uzupełnią się w tkankach, wszystkich narządach, wszędzie.
                      potem cały czas będzie dobrze.

                      > Pisze tutaj o wizycie bo nie wiem co myslec o tym lekarzu, skoroo Wy dluzej
                      > chorujecie to napewno będziecie wiedzieć lepiej ode mnie ( i tak bede probować
                      > dostać sie z funduszu- zeby nie musiec placic za wizyte)

                      lekarz jeśli się nie zna, a ten skoro kazał samo tsh za 2 miesiące
                      to raczej słabo się zna, może przydać się do hm.. wypisywania
                      recept, skierowań na tsh.. nie wiem.
                      oczywiście możesz do niego chodzić, ale nie ufać mu ślepo.

                      a.
    • dzedlajga Re: Bardzo proszę o interpretację wyników 26.09.09, 21:45
      po tygodniu lykania litu raczej Ci sie tarczyca nie popsula, problem musial juz
      byc wczesniej

      dodam tylko, ze bylabym ostrozna z zupelnym odstawianiem stabilizatorow.
      Szczegolnie ze nie wiem jak Twoj chad przebiegal. Oczywiscie lit przy chorej
      tarczycy odpada, ale sa jeszcze inne specyfiki.

      Moja zwiekszona ostroznosc wynika z tego, ze sie sama niezle przejechalam na
      odstwieniu lekow

      Dzis podtrzymuje to co napisalam na chad a czego sama nie posluchalam - najpierw
      ustawiamy tarczyce, a dopiero potem POD KONTROLA I OSTROZNIE odstawiamy
      stabilizatory i inne leki psychiatryczne
      • alenara2012 Re: Bardzo proszę o interpretację wyników 27.09.09, 13:13
        dzedlajga napisała:

        > po tygodniu lykania litu raczej Ci sie tarczyca nie popsula, problem musial juz
        > byc wczesniej
        No mysle ze byl problem wczesniej tylko nie mialam o nim zielonego pojecia.


        > dodam tylko, ze bylabym ostrozna z zupelnym odstawianiem stabilizatorow. -
        odstawiłam bo nie czulam się dobrze, albo juz podczas brania zaczynała sie
        niedoczynność i to od tego - jednym sowem byłam zmulona na max- drzały mi ręce.


        > Szczegolnie ze nie wiem jak Twoj chad przebiegal. Oczywiscie lit przy chorej
        > tarczycy odpada, ale sa jeszcze inne specyfiki.
        Wiesz, jak dla mnie to te specyfiki to zwyczajne trucizny- jak mi lek powoduje
        ze mam drgawki a nie mialam wczesniej, no to sorry...
        Nie zamierzam tego brac o ile ktos mnie nie zmusi.

      • alenara2012 Re: Bardzo proszę o interpretację wyników 27.09.09, 14:02
        dzedlajga napisała:


        > Szczegolnie ze nie wiem jak Twoj chad przebiegal. Oczywiscie lit przy chorej
        > tarczycy odpada, ale sa jeszcze inne specyfiki.
        >
        > Moja zwiekszona ostroznosc wynika z tego, ze sie sama niezle przejechalam na
        > odstwieniu lekow
        >
        > Dzis podtrzymuje to co napisalam na chad a czego sama nie posluchalam - najpier
        > w
        > ustawiamy tarczyce, a dopiero potem POD KONTROLA I OSTROZNIE odstawiamy
        > stabilizatory i inne leki psychiatryczne


        Moj chad przebiega czy przebiegał na przemian dluższymi okresami depresji (
        gdzies tak od momentu dojrzewania) ni lepszego samopoczucia - zadna tam mania
        czy brak snu, po prsostu dobre samopoczucie. Na depresje nawet sie leczylam na
        studiach - dostalam jakies leki - nie pamietam co - depresja nie tyle minela co
        nastapila totalna zamuła i spanie po 15 godz na dobe - wiec tak po dwoch gdzies
        miesiacach przestalam toto brac bo jaki sens?

        No i tak sobie zylam az do ub czerwca gdzies kiedy to nastapila mania - albo
        stan okreslany tak wlasnie- wypisze tu objawy:
        - ochota na sex (ale nie jakis normalny zdrowy poped sexualny tylko tak ze
        moglabym non stop- sorry jesli kogos to urazi- poszlam z tym do lekarza
        rodzinnego, powiedzial ze nie wie co jest i przepisal mi relanium) dodam ze
        raczej unikalam jakichs przypadkowych kontaktow bo wydawalo mi sie to ewidentnie
        jakies dziwne zeby tak sie chcialo nagle, pomyslalam ze cos musi byc nie tak.
        - duzy apetyt i jednoczesnie chudniecie
        - odczucie ciepla, chwilami robily mi sie goracze dlonie
        - rozne fajne pomysly, ogolnie sporo rzeczy zrobilam, namalowalam itp
        - spanie nie dluzej niz 3 godz na dobe( no niestety nie dalo sie spac dluzej -
        akurat to mi sie nie podobalo)
        - uczucie energii i lekkosci w ciele
        - duzo biegalam
        - aha no i poszlam 2 razy na zakupy ( co jakis czas chodze jak mam kasę)- no to
        juz byl ostateczny argument rodziny, ze cos ze mna nie tak tongue_out. Znam osoby co
        ciagle laza na zakupy a nikt nie mowi ze cos z nimi nie tak.

        Okolo miesiaca to trwalo. Potem zaczynalam wracac do normy i spac normalnie ok 8
        godz.
        No i rodzinka przyprowadziła mi psychiatrę, który stwierdził, że jestem
        niebezpieczna dla otoczenia i siebie ( na jakiej podstawie niby to juz nie wiem)
        - a to ze się wkurzyłam na rodzinkę( za to ze go przyprowadzili) stwierdził ze
        jest kolejnym objawem choroby ( LOL)- jak tu się nie wkurzyć, za takie coś.
        No więc jak sie dostanie etykietke swira to tak juz zostaje i cokolwiek sie nie
        zrobi, to jest to objaw choroby.

        Swoja droga dziwi mnie, ze lekarze psychiatrzy nie zlecają badan tarczycy swoim
        pacjentom, no bo skoro leczą nie to co trzeba, to moim zdaniem leczą tak żeby
        nie wyleczyć, albo po prostu mają to gdzieś, zależy im tylko żeby wziąć kasę.
        No w tej chwili taki mam pogląd na sprawę.

        Btw, moja przyjaciolka od roku leczy sie tez na tarczycę, wczesniej miala
        depresję i niedoczynnosć, teraz ma nadczynność- no i oczywiscie nie może spać,
        schudła i non stop lata na zakupy , a wczesniej była ospala i ciagle zmęczona -
        i co jakby poszla do psychiatry to by sie okazało pewnie ze tez ma chad?
        • dzedlajga Re: Bardzo proszę o interpretację wyników 27.09.09, 17:54
          > - ochota na sex (ale nie jakis normalny zdrowy poped sexualny tylko tak ze
          > moglabym non stop- sorry jesli kogos to urazi- poszlam z tym do lekarza
          > rodzinnego, powiedzial ze nie wie co jest i przepisal mi relanium) dodam ze
          > raczej unikalam jakichs przypadkowych kontaktow bo wydawalo mi sie to ewidentni
          > e
          > jakies dziwne zeby tak sie chcialo nagle, pomyslalam ze cos musi byc nie tak.
          > - duzy apetyt i jednoczesnie chudniecie
          > - odczucie ciepla, chwilami robily mi sie goracze dlonie
          > - rozne fajne pomysly, ogolnie sporo rzeczy zrobilam, namalowalam itp
          > - spanie nie dluzej niz 3 godz na dobe( no niestety nie dalo sie spac dluzej -
          > akurat to mi sie nie podobalo)
          > - uczucie energii i lekkosci w ciele
          > - duzo biegalam
          > - aha no i poszlam 2 razy na zakupy ( co jakis czas chodze jak mam kasę)- no to
          > juz byl ostateczny argument rodziny, ze cos ze mna nie tak tongue_out. Znam osoby co
          > ciagle laza na zakupy a nikt nie mowi ze cos z nimi nie tak.


          mam pytanie do osob lepiej obeznanych w hashi: ktore z powyzszych objawow mozna
          przypisac rzutowi choroby w hashimoto? Bo niestety do chadu idealnie pasuja.
          Szczegolnie nadmierny poped seksualny, minimalna potrzeba snu, rozne fajne
          pomysly (szczegolnie jesli przedtem ani pozniej ich nie bylo), uczucie energii i
          lekkosci w ciele (ja potrafilam przyniesc do domu 20kg ziemi i jeszcze
          podskakiwac przy tym)
          • alenara2012 Do dzedlajga 27.09.09, 18:41
            No ale ja się pytam co z tego, skoro moja tarczyca faktycznie jest nie teges( o
            czym świadczą wyniki)?
            p.s.
            pomysły miewałam wcześniej o ile nie byłam w depresji tongue_out



            • dzedlajga Re: Do dzedlajga 27.09.09, 19:00
              tylko tyle, ze jedna choroba nie wyklucza drugiej
              • alenara2012 Re: Do dzedlajga 27.09.09, 19:47
                No pewnie,że nie , już wolę mieć manię i Chad zamiast poharatanej wątroby,
                drgawek i nie wiadomo czego jeszcze, aha no i nie zamierzam być królikiem
                doświadczalnym dla jakiegoś psychiatry, który pewnie niezłą kaskę bierze za
                wypisywanie refundowanych przez państwo leków, produkując tym samym pacjentów
                kardiologom i nie wiadomo komu jeszcze.
                Zaraz pewnie będzie diagnoza, że oprócz Chad mam paranoję.
                P.S.
                Sama pisałaś o hashi na forum o chad, gdyby nie ten wpis to w życiu nie
                przyszłoby mi zbadać sobie tarczycę- pewnie brałabym grzecznie leki od
                psychiatry, święcie wierząc, ze zadziałają a na pewno by nie działały - przy
                niedoczynności- pewnie byłoby coraz gorzej, więc teraz nie rozumiem, co na celu
                maja twoje wpisy, przekonać mnie żebym zażywała trucizny w stylu neurotopu czy
                jakichś leków przeciwpadaczkowych?

                Bo jak przeczytałam ulotkę to mi włosy się zjeżyły, co toto powoduje.
                osobiście wierzę, może się mylę, ze jak sobie pouzupełniam niedobory tego czego
                brakuje w organizmie to będę czuć się lepiej i nie widzę sensu w truciu się
                jakimiś psychotropami.
                Aha no i znam osobiście jedna osobę, która była na leczeniu psychiatrycznym - po
                wyjściu ze szpitala wyglądała jak roślinka.
                Poza tym czytałam sporo na stronach anglojęzycznych na temat chorób psychicznych
                i związku jaki istnieje między nimi a niedoborami pewnych substancji w
                organizmie. Nie pamiętam w tej chwili linków.
                Jeśli brakuje jakiejś witaminy czy czegoś to jaki sens wrzucać w siebie
                truciznę, która nie wiadomo jak działa?
                Bo pan dr powiedział, że dobre?
                Liczne osoby wypowiadają się na temat chad, że leczenie nic pozytywnego nie
                przynosi, tyją, mają szereg nieprzyjemnych objawów, których wcześniej nie miały itp.
                Dla mnie cała psychiatria to po prostu ściema, służąca zarabianiu kasy i tyle, a
                już najdobitniej świadczą o tym testy Rorschacha, diagnozujące na podstawie
                plamek z atramentu jakieś choroby. To juz zakrawa dla mnie na jakieś
                czarownictwo, a gdzie tu nauka albo obiektywne badania? No wolne żarty, i ja mam
                w to wierzyć może?
                I takim ludziom mam oddawać swoje zdrowie i życie?
                Ew. mogła byłam zgodzić się sama na "leczenie" w szpitalu psychiatrycznym, śmiem
                przypuszczać, ze żaden z wielkich autorytetów ( badania zrobiłam sobie sama) nie
                wpadłby na to żeby zbadać moja tarczycę( no bo po co skoro maja darmowego
                króliczka doświadczalnego w którego mogą bezkarnie ładować co im się żywnie podoba).
                Sorry co to za lek po którym wypadają ci np włosy, dostaje ślinotoku albo tyjesz
                30 kilo???? To ma być leczenie?
                Parę osób tutaj pisało, ze trafiały do psychiatry z marnym skutkiem. pewnie, ze
                tak bo skoro mają niedoczynność a pan doktor poda im psychotropa to nie dość ze
                nie wyleczy ale jeszcze zaszkodzi.
                A lekarze są praktycznie bezkarni.
                Założę się, że jakbym teraz poszła do mojego psychiatry, to powiedziałby, że
                moje obecne objawy to typowa depresja spotykana w chad i dałby jakieś świństwo,
                które oprócz jeszcze większej zamuły rozwaliłoby po drodze coś tam jeszcze.
                Dziwne, ale jak powiedziałam endokrynologowi, co się ze mną działo to zaś
                powiedział, ze to był prawdopodobnie rzut choroby hashimoto.
                No to tyle, sorry, że jeśli komuś nie odpowiada moje podejście.







                • aleksandra_01 Re: Do dzedlajga 27.09.09, 21:09
                  nie znam się na chad, ale moja znajoma która miała depresję
                  i sama postanowiła położyć się do szpitala bardzo była
                  nie zadowolona z lekarzy i ma podejście takie jak Ty
                  - nie da na sobie eksperymentować. Zwłaszcza że faktycznie
                  jest coś takiego - jak ktoś ma jakiś problem z psychiką
                  to od razu robią z człowieka wariata i manipulują zarówno
                  pacjentem jak i jego rodziną.

                  co do hashimoto...
                  niektórzy mają na przemian fazy niedoczynności i nadczynności,
                  możesz poszukać w wyszukiwarce forumowej. czasem hashimoto
                  objawia się początkowa nadczynnością, która później przechodzi
                  w niedoczynność. etc.

                  przy zmianach hormonalnych cały organizm zostaje wytrącony
                  z równowagi i każda "rzecz" może działać nieprawidłowo.
                  można też mieć niedoczynność z objawami takimi jak
                  w nadczynności np. ktoś jest bardzo chudy, choć powinien być gruby.

                  poczytaj :
                  forum.gazeta.pl/forum/w,24776,64639882,0,Centralny_uklad_nerwowy_i_hormony_tarczycy.html
                  a.
                • dzedlajga Re: Do dzedlajga 27.09.09, 23:29
                  Ciesze sie, ze moj wpis sklonil Cie do zbadania tarczycy, bo
                  niedoczynnosci/hashimoto jeszcze zaden psychiatra nie wyleczyl

                  Dlaczego psychiatrzy nie zlecaja badan tarczycy? Podobnych pytan mozna zadac o
                  wiele wiecej i skierowac je nie tylko do psychiatrow. Nie bede tego tu teraz
                  robic. Moze tylko: dlaczego endokrynolodzy zlecaja wylacznie TSH zamiast
                  kompletu razem z fT3 i fT4? Dlaczego maja w powazaniu ferrytyne?

                  Oczywiscie masz prawo nie wierzyc psychiatrom

                  Skutki uboczne lekow. Znasz jakis lek, ktory nie ma dzialan ubocznych? Bo ja
                  nie. Z psychotropami jest tak, ze powinno sie dotad ustalac dawke a nawet
                  substancje az osiagnie sie pozadany efekt bez skutkow ubocznych. Jest to
                  mozliwe. Jesli tak nie bylo u Ciebie, to trafilas na kiepskiego lekarza, co
                  rowniez jest mozliwe. Albo nie dalas mu szansy odstawiajac leki

                  I jeszcze jedno: trzymam kciuki, zeby okazalo sie, ze rzeczywiscie masz tylko
                  (aż) hashi i ze chad nie rozwali Ci zycia
                  • alenara2012 Re: Do dzedlajga 28.09.09, 11:41
                    dzedlajga napisała:

                    > Ciesze sie, ze moj wpis sklonil Cie do zbadania tarczycy, bo
                    > niedoczynnosci/hashimoto jeszcze zaden psychiatra nie wyleczyl


                    To jaki sens leczyć się u psychiatry?
                    >
                    > Dlaczego psychiatrzy nie zlecaja badan tarczycy? Podobnych pytan mozna zadac o
                    > wiele wiecej i skierowac je nie tylko do psychiatrow. Nie bede tego tu teraz
                    > robic. Moze tylko: dlaczego endokrynolodzy zlecaja wylacznie TSH zamiast
                    > kompletu razem z fT3 i fT4? Dlaczego maja w powazaniu ferrytyne?
                    >
                    > Oczywiscie masz prawo nie wierzyc psychiatrom
                    Nie tylko psychiatrom, ale lekarzom w ogóle.

                    Po moich przejściach i diagnozie jaką psychiatra postawił po 5 min rozmowy, po
                    czym zasugerował zamknięcie mnie w szpitalu psychiatrycznym, bo niby jestem
                    klasycznym przypadkiem, hmmmm, no brak mi słów po prostu na takie podejście. Aha
                    i zainkasował 100PLN za wizytę oczywiście.
                    A dlaczego badań nie zlecają? Pewnie mają to gdzieś, bo jak dorwą pacjenta to
                    mogą leczyć go do końca jego życia. Niezły interes.

                    >
                    > Skutki uboczne lekow. Znasz jakis lek, ktory nie ma dzialan ubocznych? Bo ja
                    > nie. Z psychotropami jest tak, ze powinno sie dotad ustalac dawke a nawet
                    > substancje az osiagnie sie pozadany efekt bez skutkow ubocznych. Jest to
                    > mozliwe. Jesli tak nie bylo u Ciebie, to trafilas na kiepskiego lekarza, co
                    > rowniez jest mozliwe. Albo nie dalas mu szansy odstawiajac leki

                    A doktor dał mi szansę?! Jak zasugerowałam, że moje dziwne objawy to może być
                    coś nie tak z hormonami puknął się w czoło.

                    Wolne żarty, dawać szansę !!!
                    Na temat bycia czyimś królikiem doświadczalnym pisałam wcześniej.
                    Z tego, co wyczytałam, to skutków ubocznych przyjmowania hormonów nie ma, o ile
                    się nie przedawkuje.

                    Nie zastanawiałaś się czemu mnóstwo ludzi nie chce brać leków od psychiatry? To
                    przeczytaj sobie ulotkę, pierwszego lepszego specyfiku na temat skutków ubocznych.

                    Nie chce mi się już pisać o lekarzach a zwłaszcza psychiatrach, bo to i tak nie
                    na temat.
                    Pozdrawiam, jeszcze raz dziękuję za ten post na forum Chad, powtarzam po rak
                    kolejny, że to nie twój post spowodował, że odstawiłam leki od psychiatry i
                    życzę zdrówka.











                    • alenara2012 Czy coś nie tak z dawką euthyroxu? 04.11.09, 22:18
                      Witam, biorę od paru tygodni euthyrox 50. Najpierw jadłam 25.
                      Zauważyłam, ze od paru dni coś źle sypiam. Tzn. kladę się zmęczona i nie mogę
                      zasnąć- za duża, za mała dawka? Niby mam wg. lekarza zacząć zwiększać dawkę, ale
                      już sama nie wiem...
                      Do tego zdarza mi się, że łomocze mi serce- no nie wiem jak to inaczej
                      opisać-takie odczucie czasem przy zasypianiu- wcześniej nigdy nic takiego nie
                      odczuwałam- z wyjątkiem wysiłku.
                      No i do tego włosy zaczęły mi wyłazić garściami.
                      Kupiłam jeszcze selen, magnez ( tak profilaktycznie) i witaminy Bcomplex tez lykam.
                      Badania mialam zrobić jak dojdę do dawki 75 po miesiacu- teraz nie wiem- zaczać
                      lykać ten 75 czy zostać przy 50?
                      • milaemalka Re: Czy coś nie tak z dawką euthyroxu? 05.11.09, 00:15
                        Na poczatku ustalania dawkitrzeba robić badania częsciej.Niestety to kosztuje
                        ale jest to jedyny sposob ,żeby szybko dojść do siebie.Napisałaś,że jesteś kilka
                        tygodni na 50.Jezeli minęły już 4 to zbadaj Ft4 i Ft3.Tylko robiąc badania i
                        zapisując samopoczucie nauczysz się dawkowania tyroksyny.To łomotanie serce może
                        być spowodowane niską wit B12.U mnie tak było.Zaczynało się ,gdy się kładłam .To
                        łomotanie nasilało się coraz bardziej w miare jak witamina spadała.Zrób
                        koniecznie badanie.Wypadanie włosów może być związane z niską wit b12, niską
                        ferreytyną -zbadaj(nie badamy żelaza )lub nieunormowanymi hormonami
                        tarczycy.Zrób te 4 badania przy hahimoto sprawdzamy je co jakiś czas.Niestety
                        niska ferrytyna daje objawy podobne do niedoczynności i utrudnia przemianę Ft4 w
                        Ft3.Większość z nas łyka tabletki z żelazem a witaminę B uzupełniamy
                        zastrzykami, z tabletek wchłania się tyle co nic
                        • alenara2012 Nowe wyniki 11.12.09, 19:13
                          Witam,
                          Moje nowe wyniki to:
                          tsh 0,816 ( norma do 4,20)
                          ft3 3.33 (40.86 %)
                          ft4 1.32 ( 50.65%)
                          ferrytyna 27.33 ( norma 15-150)
                          Wit. b12 437 norma do 663

                          Czyli widać zmianę ale samopoczucie nadal kiepskie.
                          Co myślicie o tych wynikach?
                          • milaemalka Re: Nowe wyniki 11.12.09, 22:18
                            Masz niska ferrytyne tylko 9% To ona moze powodować złe samopoczucie.Braki
                            ferrytyny dają objawy podobne do niedoczynności.Popros lekarza rodzinnego o
                            recepte na zelazo np Sorbifer Durules Wyniki nie są złe ale nie wiadomo jaki
                            jest twój optymalny poziom hormonów.Poproś rodzinnego -jezeli nie masz- o
                            recepte na 25 i dołóż 6,25.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka