Dodaj do ulubionych

Hashimoto czy nie? Jestem tu nowa...

03.10.09, 21:20
Witam wszystkich, cieszę się, że udało mi się trafić na to forum.
Moja historia choroby - postaram się streścić. Od lutego czuję się
fatalnie (ogromne zmęczenie, problemy z koncentracją, obniżony
nastrój, ciągłe uczucie zimna - nawet latem chodziłam w swetrach).
Początkowo nie myślałam o tarczycy, bo choruję na kolagenozę i
reumatolog twierdził, że zmęczenie jest od tego. Potem pojawił się 2
lub 3 tyg. okres intensywnych potów - wtedy pomyślałam o tarczycy i
zrobiłam badania (myślałam, że to nadczynność). Wyniki wyszły takie:
FT3 1,39 (1,40 - 4,20) - - 0,36%, FT4 0,98 (0,71 - 1,84) - 23,7%,
ATA 1:80 (<1:10)
Przeciwciała zrobili tak dziwnie, chyba wszystkie razem - planuję
powtórzyć anty-TPO osobno. Na wynik ferrytyny czekam. I na USG
tarczycy też.
Ponieważ miałam też objawy niewydolności nadnerczy, więc jest
podejrzenie APS, czyli zespołu niewydolności wielogruczołowej. Badań
nadnerczy jeszcze nie mam, a podobno najpierw trzeba uregulować
czynność nadnerczy, a potem tarczycę.
Czy na podstawie tych wyników, które już mam, można uznać, że mam
Hashimoto? Wydaje mi się, że tak (jeden endokrynolog powiedział mi,
że na pewno, a drugi, że niekoniecznie...).
Obserwuj wątek
    • mara_30 Re: Hashimoto czy nie? Jestem tu nowa... 04.10.09, 12:42
      Masz niedoczynność tarczycy - to na pewno. A czy hasi? to pokażą dalsze badania,
      przede wszystkim usg. Przeciwciała też, ale one mogą być w normie przy hashi.
      Tyle, że hashimoto jest najczęstszą przyczyną niedoczynności tarczycy, więc jest
      prawdopodobne, że je masz.
    • kelko Re: Hashimoto czy nie? Jestem tu nowa... 05.10.09, 09:55
      Dzięki za odpowiedź. ATA to przeciwciała przeciwtarczycowe, norma
      podana to < 1:10, a ja mam 1:80, czyli sporo powyżej normy. Co
      wskazywałoby na Hashimoto. Na wszelki wypadek powtórzę anty-TPO.
      Od ponad pół roku czuję się fatalnie, najgorsze jest to
      przytłaczające zmęczenie i osłabienie. Ale w sumie to może nie ma
      tego złego - jeśli to tarczyca czy nawet nadnercza plus tarczyca, to
      może pojawi się światełko w tunelu... Najbardziej dobijało mnie,
      kiedy pani reumatolog twierdziła, że w mojej chorobie po prostu tak
      jest i już. Łatwo powiedzieć, szczególnie kiedy człowiek musi jakoś
      funkcjonować, pracować... a nie bardzo się da, bo najprostsze
      czynności stają się wyzwaniem.
      • rosteda Re: Hashimoto czy nie? Jestem tu nowa... 10.10.09, 19:22
        Witaj Kelko
        Yacha odpowiedziala Ci juz na Twoje podstawowe pytanie wyczerpujaco.
        Postaram sie jednak tak jak umie wyjasnic to co napisalas w drugim poscie.


        kelko napisała:

        > Dzięki za odpowiedź. ATA to przeciwciała przeciwtarczycowe,

        Zgadza sie.
        Ale przeciwciala ATA wcale nie maja bezposredniego wplywu na tarczyce.
        To sa przeciwciala przeciwtarczycowe majace wplyw na zaplodnienie poprzez
        mozliwosc wytwarzania hormonow tarczyco-podobnych przez lozysko.
        To jest jedyna informacja na ten temat ktora znalazlam na tej stronie i nie
        biore za nia odpowiedzialnosci na ile jest prawdziwa:
        www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&printertopic=1&t=15779&start=0&postdays=0&postorder=asc&vote=viewresult
        Nie znam jezyka angielskiego i nie umie tego sprawdzic.
        Natomiast na niemieckich stronach znalazlam ten artykul:
        www.viro-immun.de/pdf/Gebrauchsanweisungen%20IFT%20Autoimmun%20ViroLogo/ATA.pdf
        Z ktorego zrozumialam ze wlasnie ATA to sa przeciwciala przeciwtarczycowe
        mikrosomalne i tarczycowe.
        Wiec ten test wedlug tego co przeczytalam wskazuje ogolnie ze masz przeciwciala
        przeciwtarczycowe.
        Ale nie pokazuje jakie.

        > norma
        > podana to < 1:10, a ja mam 1:80, czyli sporo powyżej normy. Co
        > wskazywałoby na Hashimoto.

        Nie tylko na Hashimoto, ale tez na Basedowa, czy tez idiopatyczny myxodem
        (obrzek sluzakowaty).

        >Na wszelki wypadek powtórzę anty-TPO.

        I dobrze ze zrobilas te przeciwciala, bo w Hashimoto wlasnie one sa
        najwazniejsze, ale u niektorych osob moga byc rownoczesnie lub tylko podwyzszone
        przeciwciala anty-Tg.
        I tez nie zawsze musza byc te przeciwciala wysokie u kazdego.
        A nawet sa osoby u ktorych wcale nie ma w surowicy tych przeciwcial a jednak
        maja Hashimoto.
        Do potwierdzenia choroby Hashimoto przeciwciala ATA nie sa uzyteczne.

        Zaznaczam ze nie jestem specjalista i napisalam tylko to co przeczytalam i
        zrozumialam.

        • kelko Re: Hashimoto czy nie? Jestem tu nowa... 10.10.09, 21:04
          Dzięki Rostedo, nie zauważyłam Twojego wpisu (nie jestem
          przyzwyczajona do takiego układu forum wink
          Już mam wyniki aTPO i aTG potwierdzające hashi.
    • kelko Re: Hashimoto czy nie? Jestem tu nowa... 09.10.09, 19:54
      Ferrytyna: 6 ng/ml (norma 13-150). W sumie nie jestem zaskoczona, bo
      to widać w morfologii. Muszę zacząć brać żelazo.
      W przyszłym tygodniu powinnam mieć wszystkie wyniki i w końcu
      doczekam się wizyty u endo. Nie wiem, może za dużo nadziei sobie
      robię - czekam na to jak na wybawienie, bo czuję się naprawdę
      okropnie. Nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, koncentracja
      zerowa, najgorsze to uczucie waty w mózgu, osłabienie i zawroty
      głowy. To już trwa tyle czasu, przestaję już wierzyć, że może być
      lepiej.
      • kelko Re: Hashimoto czy nie? Chyba Hashimoto 10.10.09, 15:34
        To sobie pogadam sama ze sobą wink
        Przeciwciała:
        aTPO: 514,8 IU/ml (N: 0,00 - 34,00)
        aTG: 548,3 IU/ml (N: 0,00 - 115,00).
        Czyli chyba jednak Hashimoto?
        • yacha4 Re: Hashimoto czy nie? Chyba Hashimoto 10.10.09, 17:19
          Abyś nie prowadziła monologu))))
          FT4 23.89%
          FT3 -0.36%
          Hormony niskie, szczególnie FT3, które bardzo wpływa na dobre samopoczucie,
          podwyższone przeciwciała = …sama już wiesz.
          USG tarczycy potwierdzi w 100% diagnozę, którą postawi lekarz.
          Niska ferrytyna, to dodatkowa przyczyna negatywnych objawów.
          Znane są źródła złego funkcjonowania, więc wiadomo jak leczyćsmile

          Pozdrawiam
          Ewa
          • kelko Re: Hashimoto czy nie? Chyba Hashimoto 10.10.09, 18:56
            Dzięki wink)
            Jakoś raźniej w kupie wink
            Mam nadzieję, że to już bliżej niż dalej, bo żyć się odechciewa.
            Ciekawa jestem, jak jest po hormonach, czy nie robię sobie złudnych
            nadziei? Tzn. liczę się z tym, że pewnie nie od razu odczuję
            poprawę, ale boję się huśtawki, rozchwiania między niedoczynnością a
            nadczynnością. Bo tak w ogóle to u mnie zaczęło się od objawów
            podobnych do nadczynności - zresztą robiąc badania spodziewałam się
            właśnie tego, niedoczynność była niespodzianką. Potem doczytałam, że
            Hashimoto może tak właśnie się zaczynać.
            • yacha4 Re: Hashimoto czy nie? Chyba Hashimoto 10.10.09, 19:22
              Życie jest piękne, nawet jak ma się hashimotosmile
              Kiedy następuje poprawa?- to sprawa trudna do określenia. Dobrze jest dawkę
              zwiększać stopniowo. Dla mnie zwiększenie tyroksyny o 25 jednostek nie stanowi
              problemu i poprawę czuję już po kilku dniach.
              Ustalenie optymalnej dawki trwa jednak długo - chociaż czas, to pojęcie względne.
              Jak piszesz czytałaś trochę, więc wiesz, że badania kontrolne wykonuje się po
              upływie przynajmniej 4-rech tygodni brania tyroksyny na jednej dawce.
              • kelko Re: Hashimoto czy nie? Chyba Hashimoto 10.10.09, 20:18
                Wygląda, że jestem niecierpliwa, ale to trwa już chyba od początku
                roku ;-( Tzn. złe samopoczucie, niemożność koncentracji, itp.
                Początkowo myślałam, że to przemęczenie, miałam na przełomie roku
                bardzo dużo pracy. Ale to trwało i trwało, dołączały się inne
                objawy..
                Choruję na reumatoidalne zapalenie stawów, moja reumatolog mówiła
                mi, że zmęczenie jest objawem tej choroby i muszę się do tego
                przyzwyczaić. Potem myślałam, że to może depresja...
                Przez to wszystko fatalnie idzie mi praca i boję się, że jak to
                dłużej potrwa to będzie kiepsko. I faktycznie przywitam się z
                depresją i bezrobociem (w tej czy odwrotnej kolejności).
                • hashi-tess Re: Hashimoto czy nie? Chyba Hashimoto 10.10.09, 22:06
                  czy rzs masz potwierdzone badaniami?
                  • kelko Re: Hashimoto czy nie? Chyba Hashimoto 11.10.09, 09:10
                    Rzs? Tak. Przeciwciała antycytrulinowe robiłam w zeszłym roku, bo RF
                    mam ujemny. Sporo tego wyszło no i zaostrzenie miałam klasyczne,
                    trafiłam do Instytutu Reumatologii w Warszawie.
                    Wcześniej podejrzewano toczeń (ANA podwyższone, dsDNA też były, ale
                    potem zniknęły), potem niezróżnicowaną chorobę tkanki łącznej i w
                    końcu rzs (być może z bonusem w postaci zespołu nakładania).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka