Dodaj do ulubionych

Tarczyca 5-latka

03.09.10, 13:11
Szukałam w zasobach forum, ale nie znalazłam odpowiedzi na takie pytania:

1. Jakie TSH powinno być u dziecka leczonego Euthyroxem? Synek ma TSH 1.2 przy
dawce 25 mikro, wcześniej endo utrzymywała mu TSH na poziomie 3-4, a pół roku
temu TSH 2.8 uznała za idealne. Endo stwierdziła, że TSH 1.2 jest za niskie i
na 6 tygodni kazała mu Euthyrox odstawić, czego jeszcze nie zrobiłam.

2. Synek ma tarczycę o obniżonym echu i wielkości u dołu normy dla jego
wzrostu i wieku. Poza tym wszystko OK (przepływy, unaczynienie, węzły
chłonne). Wg endo tarczyca jest OK - tym bardziej Euthyrox należy odstawić.
Czy obniżone echo u dzieci zawsze świadczy o Hashi?

Synek miał 2 razy w czasie wakacji w wieku 2 i 3 lat minimalnie zmniejszaną
dawkę tyroksyny w celu ewentualnego odstawienia - kończyło się złymi wynikami,
infekcjami, brakiem apetytu i anemią. Odstawić tyroksynę się boję. Obecnie
synek jest energiczny, radosny, robi widoczne postępy w rozwoju mowy (ma
opóźniony rozwój mowy) i rośnie.
Obserwuj wątek
    • madziulaw Re: Tarczyca 5-latka 03.09.10, 18:52
      Djpa - odpisałam ci na forum Tess, widziałam, ze napisałaś pod moim watkiem...

      Oczywiście że nie odstawiaj hormonu - czasem pojawia się tu mami7, kt znam
      jeszcze z innego forum (obaj nasi synowie mieli refluks moczowy)- i u jej syna
      odstawila kiedyś jedna wariatka euthyroks. tez uznała, że tsh jest super.
      skończyło sie tak strasznie, ze w najśmielszych wizjach nikt by na takie
      spektrum objawów nie wpadł np. dzieciak prawie przestał chodzić.. wyobrażasz
      sobie. kiedy Mami napisała na forum od razu powiedziałam, ze to efekt
      odstawienia. lekarze oczywiście twierdzili, ze to niemożliwe! szukali innych
      chorób. myslę, ze Mami przeszła piekło...

      co ja bym zrobiła - zbadałabym ft3 i ft4. co miesiąc/ dwa badałabym hormony
      (całą trójkę). jeśli ft3 i ft4 będzie ok + objawy ok ---utrzymywalabym dawkę.
      Gdyby jednak wolne hormony szły sukcesywnie w górę, tsh spadałoby, a dziecko
      miałoby objawy nadczynności (czy w ogóle jakieś NIETYPOWE) --oznaczałoby to, ze
      może tarczyca podjęła intensywniejszą p[racę (bo tak tez moze byc!) --i można
      obniżać dawkę, ale PO-WO-LI, sukcesywnie.
      i przyglądać się tarczycy, czy jest to chwilowe podjęcie pracy czy też wskoczyła
      trwale na właściwe obroty.

      dodam tylko, ze znam 2 dzieci w wieku twojego dziecka, kt ma takie tsh i nie sąt
      leczone. co prawda dzieciaczki sa bardzo ruchliwe i gadatliwe. leczenie
      euthyroksem powoduje że tsh jednak mniej wiarygodne i moim zdaniem moze być
      nizsze niz u zdrowych dzieci

      pozdrowienia


    • madziulaw Re: Tarczyca 5-latka 03.09.10, 19:00
      obnizone echo - swiadczy jednak o tym, ze struktura tarczycy nie jest
      prawidłowa, a więc ten obszar pracuje słabo i moim zdaniem jest jasnym dowodem
      na osłabienie jej funkcji.
      • djpa Re: Tarczyca 5-latka 03.09.10, 20:01
        Dziękuję za Twoje odpowiedzi big_grin

        Badam mu całą trójkę hormonów od roku, a od początku leczenia miał badane zawsze
        TSH i fT4. fT4 było od okolic środka normy do 75% normy. Tylko przy anemii fT4
        spadało do 10% nawet. Nie wiem, czy powodem tego był brak żelaza, czy to, że
        kawaler przy anemii NIC nie chciał jeść - pił tylko mleko.

        Poza tym jego dawka tyroksyny, TSH i waga ciała były ze sobą skorelowane prawie
        że liniowo, 1mikro na 1kg jego ciała była wystarczająca. Dlatego nie martwię
        się, że wolne hormony mu urosną. Poza tym idzie zima, kawaler rośnie, waży coraz
        więcej. Ale zbadam go za jakiś czas. TSH 1.2 było w czasie sierpniowych upałów.

        Czy zauważyłaś związek rozwoju mowy dzieci z dawką tyroksyny? U synka rozwój
        mowy szedł do przodu po każdym zwiększeniu dawki tyroksyny. Poznałam też chłopca
        z niedoczynnością tarczycy dość późno zdiagnozowaną, miał 6 lat, a rozwój mowy
        odpowiadał 2-latkowi. Był też drobny.

        U endo byliśmy 10 minut... W przychodni na pacjenta endo ma 5 minut, więc i tak
        wykorzystaliśmy 200% czasu.
    • djpa Re: Tarczyca 5-latka 17.01.11, 15:30
      Dawki nie zmieniałam. Zostawiłam 25.

      Wrzesień - super.
      Październik - synek czasem zmęczony i rozdrażniony.
      Listopad - synek bardziej zmęczony i rozdrażniony, bawi się uszami. Rano mu zimno.
      Grudzień - to samo plus historie typu: nie potrafię zdjąć butów, nie potrafię wstać, usiąść, nie wiem, gdzie jest toaleta (średnio raz na tydzień).
      Styczeń - to samo plus częste kłótnie i rękoczyny względem młodszej siostry (często z winy siostry, a jakże).

      Ogólnie delikatnie i stopniowo coraz gorzej. Gorzej z zachowaniem, samopoczuciem i koncentracją. Nie jest źle, ale było lepiej i to lepiej mi się marzy. Na pewno ma tu wpływ pora roku - ciemno, mniej czasu na świeżym powietrzu, długie godziny w przedszkolu.

      I wyniki.
      TSH 1,853
      fT4 76%
      fT3 78%.

      Myślę, że miałam rację, że zostawiłam synkowi dawkę jesienią. Mając w perspektywie zimę, przedszkole i wzrost organizmu spodziewałam się, że TSH maleć już mu nie będzie, że urośnie. I urosło. Czy nie jest teraz za wysokie?
      • rosteda Re: Tarczyca 5-latka 17.01.11, 21:32
        TSH uroslo ale wedlug mnie nie jest za wysokie tym bardziej ze fT3 i fT4 tez sa dosyc wysokie i raczej zostawilabym ta sama dawke.
        Na takie zachowynie sie dziecka moga miec wplyw tez inne przyczyny tak jak i u nas niedobory.
        Pisalas ze uzupelnialas zelazo.
        Jaki mial wynik ferrytyny po skonczeniu kuracji?
        Badalas kiedykolwiek wit.B12 i wit.D?
        Jest srodek zimy i w naszym kraju mamy bardzo mala ilosc slonca aktualnie.
        Niedobor witaminy D3 powoduje u doroslych nawet depresje. Dzieci na niedobory moga roznie reagowac.
        Aktualnie uwaza sie ze tak dzieci jak i dorosli nawet nie majacy niedoboru wit.D3 powinni podczas okresu jesienno-zimowego brac zapobiegawczo wit.D - dzieci 1000UI, dorosli 200UI.
        Jesli badaniami stwierdzi sie niedobor to w zaleznosci od wyniku odpowiednio dobrana dawke.
        Niestety w Polsce jest niemozliwoscia zrobic badania stwierdzajace inne niedobory np:HPU.
        Jest to badanie ktore mozna wykonac tylko w Holandii albo w Niemczech.
        Tym badaniem stwierdza sie niedobor wit.B6 i cynku ktore to maja bardzo duzy wplyw na nasze samopoczucie
        www.keac.de/
        Dajesz mu jakies witaminy?
        Jesli sie nic nie poprawi moze warto za miesiac czy dwa znowu sprawdzic poziom hormonow niezapominajac o rzucie choroby.
        • djpa Re: Tarczyca 5-latka 17.01.11, 22:42
          Synek latem B12 miał na poziomie 90%, więc na parę lat mamy spokój z tą witaminą.

          Niedoborów D3 nie powinien mieć. Dostaje od wielu lat 600-800IU D3 codziennie, latem sporadycznie smaruję go kremem z filtrem (tylko aby się nie spalił). Ma dobrą odporność.

          Żelazo. Z tym jest w sumie najgorzej, bo synek najchętniej by się żywił chlebem z masłem, wodą, mlekiem i owocami. Zapobiegawczo dostaje przez parę dni w miesiącu Ferrum Lek. Anemii nie ma na pewno (robiłam mu tez teraz morfologię i wyszła mu świetna), ale ferrytyny rewelacyjnej pewnie nie ma (wcześniej miał około 20% normy, ale to była norma dla mężczyzn).

          Zanim napisałaś, Rostedo, sporo myślałam i doszłam do wniosku, że warto albo zostawić tak, jak jest, albo raz w tygodniu dać mu dodatkowo 6,25. Pomyślałam, że szkoda, że nie da się odmierzyć 1mikro tyroksyny wink Dziękuję za Twoją opinię smile

          Dostaje witaminki, w których jest cynk i B6 też.

          Rzutu choroby chyba nie miał nigdy. Jego wyniki-dawka-waga-pora roku są ze sobą ściśle powiązane już od prawie 5 lat.

          Zastanawia mnie, dlaczego dzieci w przedszkolu wcale nie wychodzą na dwór? Nigdy! Jak one potem mają się czuć? Przecież są niedotlenione...
        • madziulaw Re: Tarczyca 5-latka 18.01.11, 08:39
          czesc DJPA,
          napisałabym to samo co rosteda:
          "TSH uroslo ale wedlug mnie nie jest za wysokie tym bardziej ze fT3 i fT4 tez sa dosyc wysokie i raczej zostawilabym ta sama dawke. "
          " Jesli sie nic nie poprawi moze warto za miesiac czy dwa znowu sprawdzic poziom
          > hormonow niezapominajac o rzucie choroby."

          ---własnie - można również podejrzewać rzut choroby. Wiem to po sobie, bo wiem kiedy go mam (już wiem) - czuję sie jak chora, wszystkie parametry życiowe spadają, mimo że poziomy ft miałam 90%.

          Wiesz, objawy które wypisałaś niekoneicznie muszą swiadczyć o niedoczynności, równie dobrze o za duzej dawce, a to się robi kiedy właśnie jest rzut choroby. TSH reaguje powoli, najwięcej widać po ft. Ja przeczekałabym i za miesiąc dwa powtórzyłabym jednak badania. dawaj znac na bieżąco jak Mały się czuje....to się jeszcze współnie zastanowimy

          Co do niedoborów.
          Ja daję Mikołajowi trwale cynk + kwas foliowy (dzielę tabletki bo dawek dla dzieci nie znalazłam a w multiwitaminach jest tego za mało) bo wyczytałam w książce o nietolerancji fruktozy, że ludzie z taką przypadłością mają niedobory cynku i kw foliowego, co jeszcze nakręca nietolerancję + fatalnie wpływa na psychikę. więc daję. musze jeszcze pamiętac rzeczywiście o d3...


          zdrówka
          • katis1 Re: Tarczyca 5-latka 19.01.11, 20:49
            MOja córeczka ma tez 5 lat skonczyła w listopadzie. Nasza lekarka utrzymuje jej TSH na poziomie 2,5,do 3 teraz w grudniu miała 2,8 Przy normie u dzieci w tym wieku do 6. Ft3 i ft4 ma teraz ft4 80% a ft3 60%. NIe wiem jak to jest u dzieci, ale raz zmiejszalismy dawke i skonczyło sie skokiem tsh do 4,5. ale wtedy jej wolne hormony były prawie 90% wiec u dzieci to wszystko jakos inaczej wyglada. Kiedys gdzies czytałam,że u dzieci TSH nie obniża sie aż tak bardzo jak u dorosłych, dlatego że tarczyca jeszcze moze urosnąć. Rośnie organizm rośnie tarczyca i jak sie ją całkiem zablokuje lekami , ona nie bedzie działać to i ten wzrost moze byc przyhamowany, a u dzieci jest szansa, ze wyjdą z niedoczynności.JA sama nie wiem jak to jest, ale po przeczytaniu tego, przestałam, szaleć z tymi lekami i dawkami u córki, troche sie wystraszyłam, ze moge jej zaszkodzić. Nie wiem czy twój synek ma stwierdzone przeciwciała czy nie moja córeczka nie ma , wiec pocichu mam nadzieje, ze moze wyrośnie z tej niedoczynności, moze chociaż na pare lat, bo pewnie w dorosłym życiu wszystko jej wróci.Ja obserwuje córeczke.Ogólnie jest zywa wesoła, troszke mniej choruje.Z jedzenim to tak jak u twojego synka chleb suchy i mleczko kakao ogólne gmyranie . Daje jej witaminki i probiotyki , czosnek od czasu do czasu , i olej lniany Tez zauwazyłam, ze w tym okresie zimowym mała jest bardziej marudna i ma czasem łapki zimne, wczesniej miała lody potem po wprowadzeniu euthyroxu łapki zrobiły sie ciepłe a teraz znów.Ja mysle,ze to od niedoborów żelaza i witaminek, przez to gmyranie i niejdzenie pożytecznych rzeczy.Ja narazie czekam daje witaminki i to co pisałam wyżej a na poczatku marca robie wyniki, chyba że cos sie pogorszy miedzy czasie.Mi sie wydaje, że Tsh twojego dziecka nie jest złe i wolne hormony twój synek ma dobre, zrób wyniki za jakis czas i zobaczysz co sie dzieje. Ja na poczatku tez sie starsznie przejmowałam wynikami małej i ciągałam ja po laboratoriach ale teraz odpusciłam bo te wyniki pobieranie krwi to istny horror dla mojego dziecka. Lekarka mi ostanio powiedziała,że u dzieci niewszytko sie bierze od źle pracujacej tarczycy, to są tylko dzieci, które mają rózne zachowania, raz sa marudne raz rozdrażnoione rózne czynniki na to wpływają Nalezy patrzec na dziecko całościowo i jezeli przez dośc długi okres czasu coś sie zmieniło i ciągle trwa to nalezy na to zwrocić uwage. Np. ja ostatnio panikowałam,ze mała źle spi budzi sie nam w nocy czesto z płaczem, ma koszmary i juz myslałam,że to od tarczycy, napanikowałam lekarce ta mi kazała obserowowac dawac magnez i jak dalej tak bedzie to cos zmienmy. Zastanawiałm sie nad mała, co z nia jest nie tak, przeanalizowalam jej dzień, co robi je , jak jest w przedszkolu. I okazało sie,że mała poprstu chodziła spac głodna, jadła kolacje w biegu cos tam gryzła rzuciła w kąt, potem nie szła od razu spac, tylko za 1 godzine czy dwie i w nocy szaleństwo. Wziełam sie za nią i wciskałam jej przed spaniem tak 1 godzinke przed, porzadną kolacje , łaziłam za nią i poprostu ja karmiłam i mała teraz ładnie śpi, żadnego wybudzania, sie płaczu koszmarów. Ach te dzieci, życze dużo zdrówka. Odezwij sie co i jak z Twoim maleństwem.Acha ja ufam lekarce mojego córeczki, no ale wiadomo, nie do końca, swój rozum trzeba w tym wszystkim tez mieć. Bo wiemy jak to z tymi lekarzami jest hmmm mylic sie tez mogą. No i nie odstawiłabym leków dziecku z dnia na dzień, to napewno duży błąd.A gdzie ty leczysz dziecko?
    • djpa Ciąg dalszy 18.05.11, 12:36
      Może komuś się przyda nasza historia?

      Tak jak pisałam wcześniej, od jesieni było z synkiem coraz gorzej. W lutym był jeszcze bardziej zmęczony, niesamodzielny, bez apetytu, często było mu bardzo zimno (szczególnie rano), łapał infekcje, miał trudności ze wstawaniem i wieczorami jąkał się bez powodu, nie rósł. W dzień mówił w miarę płynnie. Jąkanie jest rozwojowe lub genetyczne - według psych i logopedy.

      Po intensywnych rozmyślaniach i dyskusjach po koniec lutego postanowiliśmy 2 razy w tygodniu dodać synkowi 6.25 E, czyli odrobinkę. Efekt był zaskakujący. Po około 10 dniach odkryliśmy wszyscy, że to nie jest to samo dziecko. Synek przestał się jąkać zupełnie, zrobił się radosny, pełen dziecięcego zapału do odkrywania świata, wyspany, poziom wrażliwości na zimno zrobił się normalny, jest samodzielny, grzeczny, już nie twierdzi, że nie potrafi założyć butów czy trafić do toalety. Ma lepszy apetyt, urósł. Zmiana była tak niesamowita! Rewelacja smile

      Po miesiącu, czyli pod koniec marca dołożyliśmy mu jeszcze 6.25 jednego dnia tygodnia, tak aby nie było 3 dni pod rząd na niższej dawce. I jak dotąd jest super, tylko mówi nieco niepłynnie - możliwe, że genetyki nie da się przeskoczyć (mąż się jąkał całe dzieciństwo).

      Moje przemyślenia.
      Robię badania w tym samym lab, co synek. Mamy te same normy na fT4.
      U siebie zauważyłam, że gdzieś tak pomiędzy 75% a 80% fT4 jest taka granica, poniżej której źle się czuję i jest mi zimno, tak zimno, że nie potrafię wieczorem się umyć, przebrać w piżamę, nie mogę z zimna zasnąć i budzę się w nocy z zimna. Do tego jestem zmęczona. Już 3 razy dobierałam sobie dawkę właśnie na podstawie uczucia zimna wieczorem (to były w zasadzie kalibracje dawki o 6.25-12.5) i za każdym razem z bardzo dobrym skutkiem potwierdzonym potem badaniami.

      Muszę mieć fT4 powyżej 78% (około). Może synek też tak "musi"?

      Teraz przydałoby się badania zrobić.
      • hashi-tess Re: Ciąg dalszy 18.05.11, 12:54
        djpa napisała:


        > Robię badania w tym samym lab, co synek. Mamy te same normy na fT4.


        T4 to zawartość tabletki, którą sama bierzesz i podajesz
        synkowi.
        Natomiast za zdrowie/samopoczucie odpowiada hormon FT3.

        Nie wiem czy oznaczasz FT3, ale istnieją takie sytuacje,
        że FT4 masz pod sam "sufit", a FT3 leży na dole.
        Dlatego nie rozumiem dlaczego podpierasz się tylko FT4.

        Poza tym proponuję najpierw wykonać badania FT4 i FT3,
        a dopiero potem zmieniać dawkę l-tyroksyny.


        cenię Twoje bycie na forum i przykro mi,
        że popełniasz błędy. Podejrzewam, że są niezamierzone
        i dlatego czynię wyjaśnienia.

        Pozdrawiam
        • djpa Re: Ciąg dalszy 18.05.11, 13:00
          fT3 też zawsze badam sobie i synkowi smile

          Ale za moje poczucie zimna odpowiada właśnie fT4.
          fT3 ma bardzo duży wpływ na mój apetyt, przemianę materii, psychikę. Ale za ogrzewanie organizmu u mnie odpowiada ewidentnie fT4.
          • djpa Re: Ciąg dalszy 18.05.11, 13:52
            Może to jest tak, że gdy fT4 jest za mało, to organizm oszczędza na fT4 i zmniejsza się przemiana do fT3?

            Wczesnym popołudniem biorę ćwierć Novo, więc wahania fT3 mam dość spore (kiedyś badałam przed Novo i 2 godz po ćwierć Novo z ciekawości o ile fT3 urośnie - urosło o 36%) i jakoś nie czuję tych wahań tak specjalnie pod względem ciepło/zimno. Po Novo robię się bardzo głodna, często mija mi ból gardła (o ile jestem przeziębiona i właśnie mnie boli), serce zaczyna trochę żwawiej krew pompować i tyle. Ale wystarczy, że rano po wzięciu E mam biegunkę lub wezmę nieco mniej E, a wieczorem trzęsę się z zimna dosłownie.

            Ja wiem, że fT4 to prohormon, hormon nieaktywny. Ale tak już mam z tym fT4. Jak jest za mało, to mi zimno.

            I jeszcze mam tak, że wszystko jedno jakie mam hormony (fT3, fT4), ciągle ważę tyle samo od dziesiątek lat (minus czas ciąż) i mam figurę nastolatki.
            • hashi-tess Re: Ciąg dalszy 19.05.11, 22:19
              Nie wiem dokładnie jak dzielisz novo i euthyrox i w jakich
              dawkach, ale piszesz, że euthyrox serwujesz rano,
              a novo wczesnym popołudniem.
              Może novo powinnaś brać rano?
              Jego FT3 da Ci od razu powera.
              • katis1 Re: novo z rana. 21.05.11, 08:00
                Ja biore Novo własnie rano, nie wyobrazam sobie brac go popołudniu.Ogolnie jestem w trakcie dobierania dawki, przed wynikami, ale ja mam tak że rano do pracy jak mam wstać koło 6.30 to sie ledwo zwlekam, tak mi sie nie chce i jestem taka snięta, ale łykam novo i jak wychodze do pracy 7.45 jestem jak novo narodzona, jem o 8,00 sniadanie w pracy i potem zielona herbata.i funkcjonuje potem bardzo dobrze, jestem żwawa, głowa myśli.Czego nie moge powiedziec , po dawkowaniu samego euthyroxu.głowa mi wtedy na biurko sama leciała.Sprubuj brac rano, moze bedzie lepiej, tylko napewno nie tak od razu bo mi sie wydaje ze organizm z 1 miesiac sie musi przyzwyczaić. Ja czuje sie ok tylko mam since po oczami, z reguły takowe zawsze miałam a teraz troszke wieksze i nie wiem od czego, a moze za mało spie, bo chodze dosc poźno spac.Nie to że wczesniej nie zasne, tylko ja tak lubie wieczorek, spokoj cisza i ja sobie albo tv albo komputerek.Jak kiedys nie chorowałam to lubiłam taki tryb, i wieczorkiem zawsze sobie tak siedziałam, ale tak max do 24,00
                • djpa Re: novo z rana. 21.05.11, 10:57
                  Brałam Novo rano przez około 9 miesięcy. Z Novo po południu jest mi znacznie lepiej. Dlaczego?

                  Jestem skowronkiem. Nie potrzebuję rano pić kawy ani herbaty. Nigdy rano nie brakowało mi energii, nawet przy złych wynikach (chyba, że byłam chora). W zależności od takich złych wyników, poranna energia kończyła mi się w okolicach drugiego śniadania lub trochę później.

                  Z porannym Novo i porannym pośpiechem do przedszkola do pracy byłam czasami zbyt nerwowa. Jakbym za dużo tej energii miała w stosunku do innych, wolniej działających domowników. A pod wieczór mi energii brakowało.

                  Po porannym Novo miałam duży apetyt, jadłam 3 śniadania zanim nadszedł czas głównego posiłku. Było to dość niewygodne. Teraz mam duży apetyt w porze obiadu właśnie.

                  Muszę mieć pokłady energii i cierpliwości na popołudnie i wieczór, gdy dzieci wracają z przedszkola. Moja praca z reguły jest mniej wymagająca i męcząca od zajmowania się dwójką przedszkolaków.

                  Branie ćwierć Novo rano i ćwierć Novo wczesnym popołudniem też nie wypaliło, sumaryczna dawka T3 była za duża. fT3 miałam na czczo na poziomie 99%, ale w ciągu dnia, po Novo uciekło mi sporo powyżej normy.

                  Moja endo powiedziała, że jeśli z taką porą na Novo jest mi lepiej, to jak najbardziej mam tak Novo brać. I biorę. Ponoć kortyzol, rano znacznie wyższy niż po południu, powoduje, że hormony tarczycy lepiej wnikają do komórek rano czy jakoś tak.

                  Z perspektywy czasu to trochę żałuję, że na pomysł z Novo wczesnym popołudniem wpadłam tak późno. Bo to był świetny pomysł.
          • anka.83 Re: Ciąg dalszy 03.06.11, 09:21
            djpa napisała:


            >
            > Ale za moje poczucie zimna odpowiada właśnie fT4.
            > fT3 ma bardzo duży wpływ na mój apetyt, przemianę materii, psychikę. Ale za ogr
            > zewanie organizmu u mnie odpowiada ewidentnie fT4.

            Za to wszystko odpowiada fT3, nie ma możliwości, żeby było inaczej.

            Mechanizm prawdopodobnie jest następujący: im mniejsze zapasy fT4, tym mniejsze możliwości produkcji fT3, w związku z tym organizm zaczyna oszczędzać na pewnych procesach, u Ciebie - temperatura idzie w pierwszej kolejności. U niektórych osób fT3 lubi sobie skakać trochę częściej, niż fT4, przez co od razu zauważasz różnicę w samopoczuciu przy jego nawet niewielkim niedoborze, a przy fT4 nie jest to już takie wyraźne.

            Inna sprawa, że temperatura jest nierozerwalnie związana z przemianą materii. Gdy spada temperatura ciała, jest to spowodowane spowolnieniem metabolizmu i vice versa.
            • djpa Re: Ciąg dalszy 03.06.11, 10:25
              Tak, Anka, masz rację.

              Mechanizm tego na pewno jest taki jak piszesz. Przy niższym fT4 organizm przechodzi w tryb oszczędzania hormonów tarczycy, zapewne spada przemiana fT4 do fT3 gdzieś tam w komórkach i w efekcie czuję się, jakbym miała lodówkę w środku siebie zainstalowaną lub jakbym miała lodowatą krew wpompowaną. Bardzo nieprzyjemne uczucie, a towarzyszyło mi latami. Tylko w upały ponad 30 stopni było mi ciepło sad
              • anka.83 Re: Ciąg dalszy 03.06.11, 15:40
                Powiem Ci, że obecnie temperatura nie przekracza 25 stopni, a ja już zdycham. Najgorzej z prowadzeniem samochodu (bez klimy): stoję w korkach, jest mi koszmarnie gorąco, serducho wali jak oszalałe, mroczki przed oczami, mokry tyłek i plecy, twarz czerwona jak burak, coś okropnego. Jedna jedyna pozytywna rzecz z czasów niedoczynności - gdy inni sapali i spływali potem, ja na pełnym słońcu byłam najszczęśliwsza.
                • djpa Re: Ciąg dalszy 03.06.11, 16:48
                  W ostatnie wakacje miałam niechcący fT3 i fT4 gdzieś tam u góry normy lub nieco powyżej, a upały, jak zwykle, świetnie znosiłam. Bardzo się zdziwiłam widząc na początku września swoje wyniki. Tylko pod koniec ciąży z córką, która urodziła się w lipcu, w upały czułam, że jest mi za gorąco. Poza tym kocham ciepło.

                  Często dochodzę do wniosku, że powinnam gdzieś w Afryce mieszkać wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka