Witam wszystkich serdecznie
Od niedawna mam zdiagnozowaną chorobę Hashimoto. Aktualnie jestem na etapie przerażenia i coraz większej ilości pytań i wątpliwości, ale po kolei:
1. Diagnozę mam od lekarza pierwszego kontaktu, na początku miałam podejrzaną anemię, od kilku tygodni było mi permanentnie zimno, myślałam że to efekt przeziębienia i osłabienia bo byłam na diecie i schudłam 10 kg (dotychczas myślałam że tylko dzięki ograniczeniu spożywania kalorii i aktywnemu życiu, ale teraz już sama nie wiem) albo może to był początek problemów z tarczycą.
2. 15.09.2010 pierwsze badania i wszystko ok poza TSH 4.27 (0.07 powyżej normy)
3. Badania z 29.09.2010
TSH 3.89 (norma 0.27 – 4.20) ale
P-ciała p/peroksydazie tarczycowej 508.9 (norma poniżej 34)
FT4 48.5% (16.85 a norma to 12-22)
FT3 49.19% (4.92 a norma to 3.1 -6.8)
4. Na tej podstawie lekarka stwierdziła że to Hashimoto, że to sympatyczna choroba, że wszystko mogę robić co chcę i nie zwracać uwagi ani na diete tylko obserwować siebie i symptomy.
5. Leczenie – lekarka powiedziała że mogę sobie wybrać czy chce brać hormony czy nie...Tylko skąd ja mam wiedzieć które rozwiązanie jest lepsze. Teraz wydaje mi się że mam wszystkie objawy Hashi ale realnie trudno mi określić czy to efekt choroby czy np. jesieni i stresu związanego ze zmianą pracy...
Z tego wszystkiego chciałabym skorzystać z waszej wiedzy i doświadczenia z Hashi. Moje pytania to m.in:
1. Czy te badania są wystarczające do stwierdzenia Hashimoto?
2. Czy to normalne że lekarz rodzinny nie dał mi skierowania do endokrynologa?
3. Mam receptę na Euthyrox 25 (lekarka mówiła że jak się zdecyduję to żebym brała przez 6 tygodni po połowie tabletki i obserwowała czy się lepiej czuje a potem badania). Co o tym sądzicie, brać czy lepiej skonsultować się prywatnie z Endo?
4. Jak leki te wpływają na zdolności psycho-umysłowe. Zaczynam nową pracę i piszę doktorat i nie chciałabym chodzić po ścianie...
Czekam na wasze opinie,
Pozdrawiam!!!