Dodaj do ulubionych

raschan vs Hashimoto - początki

04.10.10, 08:02
Witam wszystkich serdecznie smile

Od niedawna mam zdiagnozowaną chorobę Hashimoto. Aktualnie jestem na etapie przerażenia i coraz większej ilości pytań i wątpliwości, ale po kolei:

1. Diagnozę mam od lekarza pierwszego kontaktu, na początku miałam podejrzaną anemię, od kilku tygodni było mi permanentnie zimno, myślałam że to efekt przeziębienia i osłabienia bo byłam na diecie i schudłam 10 kg (dotychczas myślałam że tylko dzięki ograniczeniu spożywania kalorii i aktywnemu życiu, ale teraz już sama nie wiem) albo może to był początek problemów z tarczycą.
2. 15.09.2010 pierwsze badania i wszystko ok poza TSH 4.27 (0.07 powyżej normy)
3. Badania z 29.09.2010
TSH 3.89 (norma 0.27 – 4.20) ale
P-ciała p/peroksydazie tarczycowej 508.9 (norma poniżej 34)
FT4 48.5% (16.85 a norma to 12-22)
FT3 49.19% (4.92 a norma to 3.1 -6.8)
4. Na tej podstawie lekarka stwierdziła że to Hashimoto, że to sympatyczna choroba, że wszystko mogę robić co chcę i nie zwracać uwagi ani na diete tylko obserwować siebie i symptomy.
5. Leczenie – lekarka powiedziała że mogę sobie wybrać czy chce brać hormony czy nie...Tylko skąd ja mam wiedzieć które rozwiązanie jest lepsze. Teraz wydaje mi się że mam wszystkie objawy Hashi ale realnie trudno mi określić czy to efekt choroby czy np. jesieni i stresu związanego ze zmianą pracy...

Z tego wszystkiego chciałabym skorzystać z waszej wiedzy i doświadczenia z Hashi. Moje pytania to m.in:
1. Czy te badania są wystarczające do stwierdzenia Hashimoto?
2. Czy to normalne że lekarz rodzinny nie dał mi skierowania do endokrynologa?
3. Mam receptę na Euthyrox 25 (lekarka mówiła że jak się zdecyduję to żebym brała przez 6 tygodni po połowie tabletki i obserwowała czy się lepiej czuje a potem badania). Co o tym sądzicie, brać czy lepiej skonsultować się prywatnie z Endo?
4. Jak leki te wpływają na zdolności psycho-umysłowe. Zaczynam nową pracę i piszę doktorat i nie chciałabym chodzić po ścianie...

Czekam na wasze opinie,

Pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • raschan Re: raschan vs Hashimoto - początki 05.10.10, 07:42
      Witajcie,
      Kolejny dzień lektury forum.
      Wasze historie są niezwykle pouczające.
      Zastanawiam się czy to już taki smutny „urok” Hashi, że w waszych opowieściach głównie czuje walkę z ciągłymi zmianami, prowadzenie doświadczeń na własnych organizmach przy jednocześnie zależnym od szczęścia poziomie wiedzy lekarza?
      Czy to właśnie mnie czeka?
      Ciekawa jestem czy komuś udaje się żyć z Hashi bez tej huśtawki? Oczywiście obserwując organizm, samopoczucie ale bez tej jazdy?


      Pozdrawiam
      A.
      • wierka-5 Re: raschan vs Hashimoto - początki 05.10.10, 08:38
        <prowadzenie doświadczeń na własnych organizmach przy jednocześnie zależnym od szczęścia poziomie wiedzy lekarza?
        Ty raczej masz szczęście bo trafiłaś na dobrego lekarza rodzinnego. Do pełnej diagnozy brakuje Ci USG. Wydaje się ,ze dawka 25 będzie za niska, ale to zobaczysz za 5-6tygodni po badaniach.
        Czytaj jak najwięcej ważne abyś sama znała swoją chorobę. Anemia często towarzyszy hashimoto sprawdzaj poziom ferrytyny i witaminy B12. Poczytaj o selenie.
        Do endo możesz pójść jeśli chcesz. Nie obiecuj sobie jednak za wiele.
        • raschan Re: raschan vs Hashimoto - początki 05.10.10, 17:58
          wierka-5 - tak zapewne masz rację, że miałam szczęście do lekarza bo poszłam z przezbiębieniem a skończyło się na Hashi...
          Mądra o wiedze z forum już się umówiłam na USG. Zastanawia mnie jedynie że przy okazji USG piersi miałam sprawdzaną również tarczycę...i w lipcu tego roku ponoć było z nią wszystko OK. Teraz czekam do piątku i dowiem się jak wygląda moja tarczyca....

          Pozdrowionka i dzieki za informacje!
    • bathilda Re: raschan vs Hashimoto - początki 05.10.10, 15:15
      "Okiełznane" Hashimoto to faktycznie choroba która mniej uprzykrza życie niż np. cukrzyca, bo nie trzeba się kłuć, czytać etykiet każdego produktu spożywczego itp. Ale trzeba o niej pamiętać, codziennie brać leki i pilnować żeby brano ją pod uwagę w sytuacjach szczególnych np. w ciąży.

      Podwyższone przeciwciała wskazują na Hashimoto, norma TSH co prawda mówi coś o 4, ale jak poczytasz forum to zauważysz, że większość dobrych endokrynologów zbija je poniżej 2. Więc jednak dobrze byłoby gdyby zaczęto Cię leczyć, zwłaszcza jeśli planujesz w realnej przyszłości dzieci (wtedy TSH powinno być bliżej 1). Ale jak sie sama zorientujesz z lektury forum, i tak od TSH ważniejsze są FT3 i FT4.

      Co do wpływu leków na sprawność umysłową to leki jako takie nie nic nie zmieniają - to jest syntetyczny hormon, który Twój organizm produkuje w zbyt małej ilości więc trzeba go uzupełniać do właściwego poziomu. Branie leków powinno natomiast wyeliminować lub zmniejszyć objawy niedoczynności, więc ogólnie powinnaś się czuć lepiej a nie gorzej.
      • raschan Re: raschan vs Hashimoto - początki 05.10.10, 18:10
        bathilda☺
        bardzo dziękuję! Wlaśnie tego mi trzeba było. Wpadłam w totalną panikę gdy się dowiedziałam o Hashi, zaczęłam czytać i mój niepokój i przerażenie rosło z minuty na minutę.
        Teraz powoli próbuję oswoić się z myślą o Hashi i okiełznać...na tyle na ile to możliwe...
        Czekam jeszcze do piątku na wizytę u Endo i USG tarczycy.

        Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję!
      • raschan Re: raschan vs Hashimoto - początki 11.10.10, 15:43
        Witajcie,
        jestem po wizycie u endo. Miałyście rację zalecił Euthyrox 25 mg a po 4 dniach stopniowe wprowadzanie wyższej dawki 50 mg.
        A propo wizyty u Endo prywatnie - zaskoczył mnie gość bo twierdzi że interesuje go tylko poziom TSH, że FT3 i FT4 są nieistotne. Z forum wiem że ważne są właśnie poziomy FT3 i FT4 i ich wzajemne proporcje....jeszcze muszę sobie doczytać dokładniej o co tu chodzi smile Chyba temu panu już podziękuję i poszukam kogoś kto będzie analizował trochę dokładniej moje wyniki. Poza tym Pan mnie zraził troche. Wydrukował mi swojego gotowca-rozpiskę jak brać leki w dodatku z danymi jakiejś innej pacjentki...i gdy zaproponowałam USG to stwierdził, że to i tak nie ma znaczenia... Chyba faktycznie za dużo oczekiwałam po tej wizycie...

        Wrażenia z początków na Euthyroxie...czuje większą nerwowość i większy apetyt (niestety) i to tyle efektów ubocznych...oby szybciutko minęły. Cieszę się bo mi moc i energia wraca więc jest też mały progres smile


        Pozdrawiam wszystkie hashimotki i życzę nam wszystkim oby nam się lekko żyło w symbiozie z Hashi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka