artesana
15.07.11, 14:53
1. Ferrytyna
Kilka źródeł podaje, że jej niedobór jest typowy dla chorób autoimmunologicznych - ok, rozumiem, że wypada ją uzupełniać. Nie rozumiem natomiast czemu mówi się w przypadku jej niskiego poziomu o anemii. Wydaje mi się, że to sformułowanie jest nieprawidłowe, bo właściwsze byłoby mówienie o utajonym niedoborze żelaza. Nie rozumiem też skąd biorą się objawy anemii, której nie ma. Jest wystarczająca ilość żelaza w hemoglobinie, krwinki są prawidłowo zbudowane, sprawnie przenoszą tlen - nie powinno być zatem mowy o jakichkolwiek objawach niedoboru żelaza, skoro ferrytyna to tylko magazyn zapasowy.
2. Obliczanie objętości tarczycy na podstawie wyników.
W jaki sposób to liczycie? Bo iloczyn trzech wymiarów to zbytnie uproszczenie - tarczyca nie jest prostopadłościanem. Czy istnieją jakieś wzory na objętość tarczycy, które zakładają istnienie współczynnika opisującego ksztalt i krzywiznę tarczycy?
3. Normy hormonów.
Dlaczego zdrowi ludzie mający hormony fT3 i fT4 w dolnej granicy normy i będący bez objawów uważani są za zdrowych, a osoby, które zgłaszają jakieś objawy (które w niedoczynności są niespecyficzne często i mogą sugerować wiele innych schorzeń) i mają hormony na poziomie 30-40% są już zapewniane, że to zdecydowanie zbyt niskie poziomy?
I czemu za niskie TSH jest ok i nie jest szkodliwe, a za wysokie, ale w normie jest ok?
Właściwie to samo pytanie dotyczy innych norm - wit. B12 i ferrytyny. Dlaczego dla zdrowych ludzi taki poziom będzie ok, a nas skłania do suplementacji?
4. Inne badania.
Co chwilę pojawiają się nowe informacje o zaburzeniach występujących w chorobach tarczycy. A to ferrytyna, a to B12, a to witamina D - skąd bierzecie informacje o tych badaniach?
Mam nadzieję, że ktoś mi to wytłumaczy, bo mnie to męczy bardzo mocno.