Dodaj do ulubionych

Hasimoto a nadnercza

13.11.12, 11:31
Witam forumowiczów

Pytanie mam w szczególności do Pań - czy któraś z Was oprócz Hasi ma także problemy z nadnerczami ?

I tłumaczę, czemu szukam opinii na forum smile
Moja 17 letnia córka od 5 lat leczy się na Hasimoto., od roku leczymy także problemy z męskimi hormonami. Estradiol, progesteron i testosteron u niej były zawsze w normie (co oczywiście opóźniło leczenie, bo to najpopularniejsze w diagnostyce hormony i zaowocowało sporymi wydatkami u dermatologa, który leczył jedynie skutki, nie przyczyny), a okazało się, że za wysoko u niej z : DHEA, androstedionem i OH17progesteronem.
Od roku z haczykiem, oprócz tarczycy, leczymy także lekki hirustyzm (trądzik, owłosienie i długie i częste miesiączki) - udało nam się pokonać wszystkie te objawy.
Mam za to inny problem - kortyzol. Niby badanie porannego kortyzolu wyszło cacy, ale córka w mocnym stresie mdleje. Endo zapisał jej Cortineff, ale nie do ciągłego stosowania, tylko żeby brała tabletkę pod język przed stresującą sytuacją (np. pobieraniem krwi), jednakże słabo to działa. Poza tym Pani w aptece była mocno zdziwiona takim wykorzystanie Cortineffu.

Może któraś w Was ma podobne dolegliwości, albo podpowie, jak dokładniej zbadać kortyzol. Mam pewne wątpliwości - kortyzol to hormon stresu, moja córka ma potężną fobię przed pobieraniem krwi, więc jest mega zestresowana w momencie badania, a kortyzol wyszedł jej w normie. Może właśnie mega stres przekłamuje tak naprawdę wyniki ?

Będę niezmiernie wdzięczna za rady
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: Hasimoto a nadnercza 13.11.12, 23:02
      pytanie podstawowe:
      czy oznaczasz córce poziomy hormonów tarczycy,
      FT4 i FT3?

      Przy chorych nadnerczach /które to schorzenie jest dość
      rzadko występujące/ jest problem z wprowadzeniem
      syntetycznej tyroksyny.

      Sądzę, że problemy córki są spowodowane źle dobraną
      dawką l-tyroksyny.
    • hashi-tess Re: Hasimoto a nadnercza 14.11.12, 01:33
      jakieś takie niespójne te Twoje wypowiedzi.
      Tu pytasz co zrobić z objawami, a tu
      forum.gazeta.pl/forum/w,24776,110934390,140413074,Re_Warszawa_Lux_Med_jest_ktos_rokujacy_dobrz.html?wv.x=2
      wychwalasz "pod niebiosa" lekarza, który ogarnął całościowo zdrowie
      Twojej córki.
      Może spróbuj wypośrodkować?
    • pies_z_laki_2 Re: Hasimoto a nadnercza 14.11.12, 11:13
      Czy córka była badana w kierunku ch. Addisona?

      Niedoczynność kory nadnerczy – jak rozpoznać i leczyć?
      Najważniejsze testy diagnostyczne w rozpoznaniu i monitorowaniu terapii., dr Lucyna Papierska

      Niedoczynność kory nadnerczy
      Najprostsze kryteria rozpoznania to stwierdzenie porannego stężenia kortyzolu poniżej 5 µg%.
      Jeżeli towarzyszy mu wysokie, powyżej 60 pg/ml, stężenie ACTH, to można rozpoznać niedoczynność pierwotną, natomiast stężenie ACTH poniżej 20 pg/ml świadczy o niedoczynności wtórnej.
      Jednak w początkowych stadiach choroby poranne wydzielanie kortyzolu może być zachowane, i jego stężenie we krwi obniża się do wartości poniżej dolnej granicy normy dopiero po południu. Jednocześnie pobranie krwi jest sytuacją stresową, na skutek której występuje „wyrzut” niewielkiej nawet rezerwy kortyzolu z objętych procesem chorobowym nadnerczy.
      - www.ptendo.org.pl/arch/04_4_z.pdf


      "Choroba Addisona (niedoczynność kory nadnerczy)
      test z Synacthenem
      - kortyzol w dobowej zbiórce moczu
      - kortyzol w surowicy o różnych porach (ambulatoryjnie to o 8 rano i o 16 - rano powinien byc wysoki, a o 16 niski, są inne normy!)
      - poziom ACTH (to takie tsh tylko dla nadnerczy smile)
      Można zrobic sobie samemu test cisnieniowy: poleżeć 5-10 min. na leżąco zmierzyć cisnienie, potem wstać i od razu zmierzyc ciśnienie ponownie.Cisnienie na stojaco powinno byc o 10 punktów wyższe od
      cisnienia na leżąco.
      - Np. na leżąco 130/85 , na stojąco 140/85 - jest dobrze,
      - na leżąco 130/85, na stojąco 130/85 chore nadnercza,
      - na leżąco 130/85, na stojąco 125/85 bardziej chore nadnercza itd
      - sód i potas! Sód na niskim poziomie a potas wysoki
      - przeciwciała przeciwko komórkom nadnerczy
      To są takie podstawowe badania, które mozna sobie zrobić, aby wykluczyć problemy z nadnerczami."
      - źródło: notatki z netu


      O dokładnych badaniach nadnerczy poczytaj też tu:
      - forum.gazeta.pl/forum/w,24776,123427557,126435871,NADNERCZA.html
      • wierka-5 Re: Hasimoto a nadnercza 14.11.12, 14:18
        DHEA, androstedionem i OH17progesteronem.

        Te wyniki mogą być wysoko
        w niedoczynności tarczycy ( nie podałaś wyników)
        w nielkasycznym przeroście kory nadnerczy wtedy jest nisko kortyzol i w stresie moze dochodzić do omdleń
        W PCOS tez jest androgenizacja
        w guzach nadnerczy i jajników ale wtedy androgenizacja jest wysoka i przebiega w sposób nagły.
        Potrzebna jest dalsza diagnostyka najlepszy jest profil sterydowy w moczu robiony w CZD, bo wyniki testów robione w labach czasami kłamią bo dochodzi do interakcji. Jesli już to dobre są metody izotopowe dla oznaczania hormonów.
        PCOs stwierdza się poi wykluczeniu wyżej wymienionych przyczyn.
        • oliko666 Re: Hasimoto a nadnercza 14.11.12, 19:32
          Zacznę jeszcze raz, od początku, liczę na wyrozumiałość za moje pierwsze "występki" na tym forum. Ostrzegam, będzie długo, ale tym razem z wynikami.

          Córkę urodziłam jako młoda dziewczyna, jeszcze nastolatka, więc byłam wiecznie przerażona i nadopiekuńcza. Natka urodziła się jako szablonowy noworodek, 3 kilo z małym hakiem, 51 cm wzrostu, w terminie.

          Poza pierwszym półroczem życia nie mieściła się nigdy w żadnych normach dla swojego wieku. Cały czas byłą za mała i za chuda, jednakże zawsze tak samo za mała i za chuda. Całe 12 lat słyszałam, że taka jej uroda, wyrośnie z tego, nie mam się co martwić - odbije w wieku dojrzewania. Prosiłam pediatrów o skierowania do specjalisty - bez szans, bo mała, ale nie na tyle, żeby ją specjalnie badać. Może mój brak doświadczenia jako matki też zaważył, że nie drążyłam tematu, trochę też sobie tłumaczyłam, że kobiety po stronie jej ojca są drobne i niskie.
          Na początku gimnazjum zmieniłyśmy lekarza pediatrę i przy okazji bilansu zlecił on morfologię, pierwszy raz zwracając uwagę, że może przy okazji trzeba zrobić TSH.
          Pierwszy wynik: TSH 6.18 ml/U/l (2008r)
          Oczywiście skierowanie do endo od razu się "wystawiło" wraz z powtórką badań. Kolejne (początek 2009):
          TSH 6.69 ml/U/l
          ft4 0.98 ng/dl
          ATG 1960 lU/ml (norma do 115)
          ATPO 13,5 IU/ml
          Estradiol 7.56 pg/ml - też za mało, ale jeszcze nie miesiączkowała
          i oczywiście USB tarczycy: prawy płat 13x13x34 mm lewy 9x12x38 mm struktura miąszu niejednorodna
          Diagnoza - Hasimoto.
          Zaczęło się szukanie endo dziecięcego, bo dorosły nie chciał jej nawet oglądać.
          Udało nam się po kilku miesiącach, dostała Euthyrox 37,5. Moje pytania o problemy z miesiączką i cerą - ignor, albo raczej - dopiero zaczęła (bo miesiąc przed wizytą dostała tej pierwszej).
          Kolejna kontrola (już tylko TSH) sierpień 2009 : 2,08 ml/U/l

          Pani endo już cała szczęśliwa, na moje kolejne uwagi o cerze i miesiączce - wypisała tylko kilka recept na antybiotyki i zaleciła dermatologa. A - i jeszcze popularny, reklamowany preparat do kupowania w supermarkecie.

          Kolejne wizyty tylko w celu wypisania recept, córki uwaga, że ostatnio jeszcze pogorszyła jej się cera - odpowiedź endo "nie ma związku z tarczycą".

          Rok 2010 i zmiana sieci medycznej spowodowała u nas też zmianę endo (bez żalu zresztą). Badania zlecone - znów jedynie TSH : 7,73 ml/U/l (sic !), podniesienie dawki Euthyroxu do 50, wynik 4 miesiące później 3,33 (też TSH).

          Jednakże ta Pani endo była przynajmniej szczera, powiedziała, że schorzenie jest złożone (Natce pojawił się w międzyczasie zarost na plecach, na linii kręgosłupa, twarz i plecy - krosta na kroście blizną pogania) i skierowała nas do endokrynologa/ginekologa.

          Na dzień dobry - zestaw badań (czerwiec 2011):
          TSH: 4,150
          FT3 - 2,97 (2,56 - 5,01)
          FT4 - 1,21 (0.98 - 1,63)
          aTPO 40.8 (<34)
          aTG 694,7 (<115)
          FSH 5.93 (3,5 - 12,5)
          LH 5,41 (2,4 - 12,6)
          estradiol 43,88 (12,5 - 166)
          prolaktyna 5,38 (4,79 - 23,3)

          Wrzesień 2011 kolejna porcja badań:
          DHEA -S 429,1 (<368)
          aTPO 41,1 (<34)
          aTG 739,5 (<115)
          TSH 1,420 (0,510 - 4,300)
          FT3 3,45 (2,56 - 5,01)
          FT4 1,39 (0.98 - 1,63)
          FSH 5,78 (3,5 - 12,5)
          LH 3,79 (2,4 - 12,6)
          estradiol 29,62 (12,5 - 166)
          Testosteron 0,6 (0,06 - 0,82)
          Kortyzol 347,9 (171-536)
          DHEA 14,51 (1,30 - 9,80)
          Androstedion 3,47 (0,30 - 3,3)
          17OH progesteron 2,33 (0,1-1,3)

          Dalej w kolejnym wpisie, bo mi sesja wygasa smile
          • oliko666 Re: Hasimoto a nadnercza 14.11.12, 19:43
            Oczywiście kolejne UGS tarczycy i na wszelki - USG piersi. Piersi ok, tarczyca niestety trochę urosła: prawy 17x15x49mm, lewy 14x13x49mm

            Wyniki z tego roku, z marca gdzieś posiałam sad

            Podsumowując: może jej nowy endo/gin nie jest lekarzem idealnym, jednakże nie żałuje diagnostyki (wręcz muszę mu przypominać, że córka ma mega fobię na temat pobierania krwi i każda diagnostyka to histeria, płacz, mdlenie i cały ten cyrk), zaleczył córce hirustyzm (cerę ma teraz taką, że sama jej zazdroszczę, miesiączki wyregulowane tabletkami, owłosienie jakby mniej widoczne). Z samą tarczycą Natka nie narzeka - dla niej najważniejszym problemem był wygląd - ale ciężko się dziwić 17-latce.

            Strasznie mnie jednak przestraszyły wpisy na tym forum, żaden z trzech endo do których z nią chodziłam nigdy nie mówił o tym, że Hasi to taka poważna choroba. Wręcz słyszałam - 80% osób, które ją ma nawet o tym nie wie i żyje.

            Fakt, że nasz gin/endo stara się wytłumaczyć młodej, że trzeba jej wyregulować hormony tarczycy, bo nie będzie w stanie zajść w ciążę, ale ona temat puszcza mimo uszu, po za tym ona się krępuje o takich rzeczach rozmawiać z "dziadkiem lekarzem".

            Ja znowu liczę na Waszą wiedzę - przy nastolatce ciężko jest rozmawiać z lekarzem o jej chorobach, które zahaczają o drażliwy temat jej seksualizmu, bardzo ją to krępuje
          • muktprega1 Re: Hasimoto a nadnercza 14.11.12, 21:49
            Te ostatnie wyniki (hormony tarczycy)z września 2011 w przeliczeniu na % wynoszą:
            FT4 63.08%
            FT3 36.33%
            Ft 4 nie jest złym wynikiem, ale przy Hashimoto dąży się do równych poziomów obu hormonów w przedziale od 60% do 90% ( różnice indywidualne w samopoczuciu ) duża różnica (63 do 36%) świadczyć może o złe przemianie, dlatego warto zainwestować w typowe dla nas badania:
            * ferrytyna
            * Wit D
            * wit B12
            Jeżeli masz skierowania na taki bogaty zestaw badań, to dobrze, ale jeśli robisz je z własnej kieszeni, to skup się na Ft3 oraz Ft4 oraz tych wyżej. Warto zdecydowanie zrobić dziewczynie nowe wyniki

            • oliko666 Re: Hasimoto a nadnercza 15.11.12, 05:58
              Dzięki za rady, tak samo za te, które dotyczą choroby Addisona.

              Na szczęście tylko raz mi się zdarzało dopłacać za badania - przy DHEA i 17-OHprogesteronie, więc dramatu nie ma. Gorzej z tolerancją frazy "pobranie krwi" u mojej Natki - będzie jazda bez trzymanki jak co pół roku smile

              Powiem Wam szczerze, że Natka wcale się na Hasi nie skarży - jest normalną nastolatką. Albo jest bardzo odporna na wahania hormonów, albo obie przyzwyczaiłyśmy się do życia z tym, bo czy miała kiepskie wyniki, czy lepsze - nie widziałyśmy róznicy. Miałam z nią wręcz problem przez jakiś czas, żeby pamiętała o braniu Euthyroxu, bo dla niej to było zawracanie głowy z tym "30 minut przed pierwszym posiłkiem" i często nie brała go wcale, jeśli rano nie miała czasu sad
              • muktprega1 Re: Hasimoto a nadnercza 15.11.12, 08:25
                No wiesz, jeśli 17-latka tak reaguje na pobieranie krwi, to jest rozchwiana emocjonalnie i "stare Hashimity" też coś o tym wiemy smile
                Pół roku, to dość duży odstęp czasu, np przy zmianie hormonów, wprowadzaniu suplementacji, robi się badania za ok 3-4 tyg. jeśli się chce oczywiście wiedzieć, jak się ratować i co robić dalej. Pozdrówka
              • muktprega1 Re: Hasimoto a nadnercza 15.11.12, 08:33
                A, jeszcze coś, jak będzie miała dobry humor i chęć współpracy niech zrobi test, możecie nie wiązać pewnych zachowań z tarczycą, jak większość smile
                www.chorobytarczycy.eu/test#0
                • agnesssa0 Re: Hasimoto a nadnercza 15.11.12, 12:07
                  ja mam hashi wysokie hormony meskie(testo, androstendion) oprocz tego rowniez ponad norme 17oh progesteron i aldosteron..ale aj czuje sie bardzo zle. byl moment ze myslalam,ze z tego wszystkiego wychodze ale jednak to jeszcze nei ten czas.czekam na pełną diagnoze..na badania jade za tydzien wiec mysle ze za jakis miesiac w koncu ktos mi powie co oprocz hashi zwala mnie tak z nog. poczytaj moj watek tam sa wszystkie wyniki objawy itd. A Twoja corka nie odczuwa zadnych dolegliwosci procz tego mdlenia przy pobieraniu krwi? ja powiem tak cos z ta fobia musi byc lękami itp. bo ja czuje sie rozchwiana emocjonalnie (nie wspominajac jak bardzo fizycznie) jestem bardzo malo odporna na stres (od jakis 3lat)na pewno przez to cale hashi i inne hormony bo zawsze mialam silny charakter i bylam bardzo odporna na wysoki stres a teraz jest jak jest..
                  • wierka-5 Re: Hasimoto a nadnercza 16.11.12, 08:48
                    Hormony tarczycy badane tak rzadko i jeszcze do tego nieprzyjmowanie leków nie moze skonczyć sie dobrze.
                    Musisz mieć aktualne wyniki bo to ma związek z trądzikiem i hormonami płciowymi na pewno!!!
                    Jesli endo tego nie wie to już inna sprawa.

                    Mogą te problemy o których piszesz być od niewyregulowanej tarczycy, ale nie muszą.
                    Może dolega jej cos jeszcze. Pisałam o prolilu sterydowym - to badanie pozwoli wykluczyć nieklasyczny przerost nadnerczy.
                    • oliko666 Re: Hasimoto a nadnercza 27.11.12, 20:31
                      Witam
                      Miałam dość "zabiegany" tydzień, więc dopiero teraz piszę. Odwiedziłyśmy w zeszłą środę naszego gin-endo i zacznę od posypywania głowy popiołem: hashi-tess, jeśli czytasz ten wątek to muszę Cię przeprosić, bo mogłaś mieć rację, że nasz doktor może nie być wcale tak rewelacyjny, jak mi się wcześniej wydawało. Jak to się mówi, apetyt rośnie w miarę jedzenia, a wymagania - w miarę poszerzania wiedzy. Może gin-endo miał po prostu zły dzień (w sumie tłumek pacjentek pod drzwiami może irytować w połączeniu z dociekliwą pacjentką w gabinecie), dam mu jeszcze szansę, bo nie lubię nikogo skreślać po jednej wpadce.

                      Wracając do relacji: gin-endo był trochę zbywający, dał młodej skierowanie na TSH, na moją uwagę o potrzebie zbadania tf3 i tf4 stwierdził, że nie ma sensu, przecież ft4 bierze w lekach. Na próbę drążenia problemów z resztą hormonów - gadka o tym, że to ja i jej ojciec jesteśmy winni po połowie temu, jaki Nata ma poziom hormonów męskich uncertain

                      Zrobiłyśmy TSH - i szok. Dziś odbieram badania, a tu 0,32 (norma 0.51 - 4,3). Rano idziemy do gin-endo, na wszelki zapisałam ją też jutro, tylko na późniejszą godzinę, do endo, u której jeszcze nie byłyśmy, ale może ona będzie miała coś do powiedzenia, bo zaniepokoił mnie ten skok w drugą stronę.

                      Mniemam, że to kwestia zmiany dawki Euthyroxu, może niepotrzebnie się niepokoję, ale po kilkuletniej niedoczynności ten wynik wprawił mnie w osłupienie.
                      • hashi-tess Re: Hasimoto a nadnercza 27.11.12, 21:06
                        oliko666 napisała:

                        > Witam
                        > Miałam dość "zabiegany" tydzień, więc dopiero teraz piszę. Odwiedziłyśmy w zesz
                        > łą środę naszego gin-endo i zacznę od posypywania głowy popiołem: hashi-tess, j
                        > eśli czytasz ten wątek to muszę Cię przeprosić, bo mogłaś mieć rację,

                        przeprosiny przyjmuję

                        że nasz d
                        > oktor może nie być wcale tak rewelacyjny, jak mi się wcześniej wydawało.

                        ale wolałabym, aby p. dr okazał się choć dobry; nie musiałby być
                        rewelacyjny.


                        Jak to
                        > się mówi, apetyt rośnie w miarę jedzenia, a wymagania - w miarę poszerzania wi
                        > edzy. Może gin-endo miał po prostu zły dzień (w sumie tłumek pacjentek pod drzw
                        > iami może irytować w połączeniu z dociekliwą pacjentką w gabinecie), dam mu jes
                        > zcze szansę, bo nie lubię nikogo skreślać po jednej wpadce.
                        >
                        > Wracając do relacji: gin-endo był trochę zbywający, dał młodej skierowanie na T
                        > SH, na moją uwagę o potrzebie zbadania tf3 i tf4 stwierdził, że nie ma sensu, p
                        > rzecież ft4 bierze w lekach.


                        nie badając tego hormonu nie wiemy czy zażywana
                        dawka jest odpowiednia.
                        A nie badając FT3 nie wiemy czy występuje konwersja T4 do T3.
                        To jest cała filozofia.

                        Na próbę drążenia problemów z resztą hormonów - ga
                        > dka o tym, że to ja i jej ojciec jesteśmy winni po połowie temu, jaki Nata ma p
                        > oziom hormonów męskich uncertain
                        >
                        jak można oskarżać rodziców;
                        dla mnie jest to nie dopojęcia.

                        > Zrobiłyśmy TSH - i szok. Dziś odbieram badania, a tu 0,32 (norma 0.51 - 4,3).

                        dalej posługujesz się wynikiem TSH - hormonu przysadki.
                        A gdzie są poziomy FT4 i FT3?
                        Musisz pamiętać, że przy suplementacji syntetycznego
                        hormonu T4 przysadka inaczej reaguje.
                        Ja od lat TSH mam na bardzo niskim poziomie
                        i nic mi się nie dzieje. Innym hashimotkom po ustaleniu dawki
                        l-tyroksyny TSH spada poniżej piwnicy.
                        Czy to źle? W/g mnie nie.


                        R
                        > ano idziemy do gin-endo, na wszelki zapisałam ją też jutro, tylko na późniejszą
                        > godzinę, do endo, u której jeszcze nie byłyśmy, ale może ona będzie miała coś
                        > do powiedzenia, bo zaniepokoił mnie ten skok w drugą stronę.
                        >
                        > Mniemam, że to kwestia zmiany dawki Euthyroxu, może niepotrzebnie się niepokoję
                        > , ale po kilkuletniej niedoczynności ten wynik wprawił mnie w osłupienie.

                        Bardziej martwiłabym się brakiem oznaczenia hormonów FT4 i FT3.
                        • oliko666 Re: Hasimoto a nadnercza 27.11.12, 21:26
                          No właśnie wkurzyło mnie trochę tłumaczenie, że nie ma sensu robić ft3 i ft4, bo młoda przecież bierze ft4 - ciekawe czemu w takim razie wcześniej miała je badane uncertain

                          Najbardziej mi szkoda, że znów się to skończy kłuciem, wczoraj na pobieraniu miałyśmy znów "atrakcje": płacz, mdlenie,a w sumie mogłyśmy to załatwić za jednym razem.Dobrze, że chociaż tym razem trafiłyśmy na wyrozumiałą pielęgniarkę, która zamiast się z nią szarpać i próbować ją "zawstydzić", że nie jest dzieckiem (jakby to w stanie głębokiej paniki wywołanej fobią miało pomóc), podeszła do pobrania ze spokojem i zminimalizowała stres swój, mój i młodej.

                          Mam też pytanie na marginesie: zrobiłam sobie też przy okazji TSH (moja matka ma chorą tarczycę, młoda także), wyszło mi 2,86 (0.27 - 4,2). Niby norma, zresztą robiłam już cztery lata temu badania i wtedy też TSH było 2,86, tf3 i tf4 w normie (wyniki niestety zapodziałam, żeby przeliczyć procenty). Czytałam jednakże, że u kobiet w wieku rozrodczym (mam 33 lata) TSH powinno być raczej poniżej 2.

                          Jak sądzicie, z doświadczenia, warto dalej drążyć temat i brać skierowanie na resztę badań ?
                          • alva_alva Re: Hasimoto a nadnercza 27.11.12, 22:47
                            Zrób córce TSH, Ft4 i FT3 z jednej próbki, bo inaczej może się okazać, że dzieciak przeżyje szok jak mu dowalą jakąś kosmiczną dawkę albo jak mu kosmicznie zmniejszą dawkę tylko na podstawie TSH. Miej swój rozum i nie wierz lekarzom zawsze w to co mówią, tylko sama dokształcaj się i pilnuj siebie i dziecka. Ja już przeszłam swoje i naprawdę wiedza lekarzy jest powalająco niska.

                            Twoje TSH jest za wysokie. Powinnaś zrobić także cały komplet z jednej próbki, czyli TSH, Ft4 i Ft3.
    • alva_alva Re: Hasimoto a nadnercza 17.11.12, 23:33
      Ja mam poniżej normy ACTH i na skutek tego wchodzącą niedoczynność nadnerczy. Najbardziej wiarygodnym badaniem kortyzolu jest dobowa zbiórka moczu i zbadanie w niej ilości kortyzolu. To bardzo proste i wszędzie dostępne badanie.
      • oliko666 Re: Hasimoto a nadnercza 18.11.12, 18:13
        Dziękuję Wam wszystkim za rady, w środę idziemy do lekarza, zasugeruję mu kierunek diagnozowania, zobaczymy co on na to. Dam Wam oczywiście znać, co mi się udało od niego "wyciągnąć".

        Chcę też pogadać z córą, żeby także trochę podejście zmieniła. Bo jak lekarz pyta się jej, jak się czuje, to zawsze pada odpowiedź "dobrze", a jak ja coś próbuję drążyć, to ona się zaraz denerwuje, że przesadzam sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka