Cześć Dziewczyny,
Niedawno zrobiłam badania krwi i wszystko wskazuje na to, że choruję na hashimoto. Pomogłybyście zinterpretować moje wyniki? Wyglądają tak:
TSH 1,700, norma [0,27-4,2]
fT4 1,230, norma [0,932-1,71] - 38,3%
fT3 2,860, norma [2,02 - 4,43] - 34,85%
P/ciała ATG 2016, norma [<115]
P/ciała TPO 91,27, norma [<34]
Szczerze mówiąc jestem bardzo zdezorientowana. Nie wiem, które objawy mogę łączyć z hashi, a które nie. Cierpię na bezsenność, jestem bardzo nerwowa - dosłownie kłębek nerwów, drażliwa, mam huśtawki nastrojów - raz jestem nakręcona, a zaraz potem dół, przygnębienie, depresja, lęki. Mam okresy silnego zmęczenia, przychodzą nagle, czasem mam wrażenie, że upadnę, przewrócę się, nie jestem w stanie funkcjonować, muszę się położyć. Ostatnio często mam wrażenie takiego spowolnienia umysłowego, nie mogę się skoncentrować, zapominam, mam pustkę w głowie, ciężko mi się myśli. Oprócz tego wypadają mi włosy (bardzo, boje się, że będę łysa

), skóra jest sucha, mój brzuch, żołądek, jest jakby spuchnięty, czasami boli. Jestem jeszcze przed wizytą u endokrynologa. Czy mogłybyście polecić kogoś w Toruniu? Kogoś kto mnie nie spławi mówiąc, że wymyślam.. bo tak mnie właśnie potraktowała lekarz pierwszego kontaktu odmawiając nawet skierowania na badania krwi.
Dziękuję wam za to forum.
Pozdrawiam,
Amylin