gala_dali83
25.06.13, 19:04
Hej. Jakieś dwa miesiące temu zaczęła się moja przygoda z tarczycą. Chciałam zajść w drugą ciążę, więc poszłam kontrolnie zrobić THS. Dotąd wszystko było ok, po ciąży również. Przez lata byłam honorową dawczynią krwi. Nigdy nikt nie odrzucił mi krwi. Żadnych objawów. Od dziecka mam zimne nogi i dłonie.
Wyniki z 09.05.2013
TSH - 0,093 (0,27 - 4,2)
FT4 - 23,07 (12-22)
Prolaktyna - 162,70 (102-496)
Glukoza PAP - 105.96 (75-115)
Cholesterol - 152,25 (130-200)
Trójglicerydy - 58 (39-150)
HDL - 60,85 (35-75)
LDL - 80 (0-150).
USG tarczycy z 10.05.2013: lewy płat 13x14x42 mm, prawy płat 14x18x54 mm. Cieśń w normie. W cieśni policykliczne ognisko hypoechogeniczne o wym. 4x12 mm. Poza tym miąż gruczołowy jednorodny, bez widocznych zmian ogniskowych.
Wynik biopsji: limfocyty i erytrocyty (mógł to być węzeł chłonny przylegający do cieśni tarczycy).
od 16.05.2013 wdrożono leczenie tyrozolem, przez pierwsze 14 dni 1x10 mg, potem 1x5 mg.
Wyniki z 25.06.2013
TSH - 3,52 (0,27-4,2)
FT4 - 10,29 (12-22).
TRAB <0,20 (<1,8, wynik negatywny)
Morfologia bardzo dobra, HGB - 14,7 (12-15), żelazo 86 (49-151).
Czy to w ogóle możliwe? żeby TSH tak szybko skoczyło? Nie chce mi się spać, chyba że jest mocno gorąco, czuję się dobrze, nie mam problemów z koncentracją. Ale od 2 tygodni wypadają mi włosy!
Bardzo proszę o pomoc! Czy to Hashi???