Dodaj do ulubionych

Niedoczyność? Hashimoto? czy szukać gdzie indziej?

23.07.13, 11:51
Dzień dobry Wszystkim,
mam ogromną prośbę o pomoc w interpretacji wyników mojej mamy – które oczywiście mieszczą się w granicach wszystkich norm, niestety jej samopoczucie znacznie poza te normy wykracza.
Mama ma 63 lata, w młodości leczyła się na tarczycę (szczegółów nie znam i pewnie nie dowiem się, bo było to tak dawno, że mama sama może już nie pamiętać). Mama mamy (moja babcia) miała usuniętą tarczycę (ok. 2 lata po Czarnobylu). Ja też w dzieciństwie (do końca podstawówki) leczyłam się u endokrynologa, ale o mnie będzie osobny wątek wkrótce. Generalnie – tarczyca obciążona rodzinnie, stąd postanowiłam się z nią rozprawić.

Zaczynając od wyników z wczoraj:
TSH – 1,07 (norma 0,27-4,20)
fT342,5% 3,02 (norma 2,0-4,40)
fT49,09% 1,0 (norma 0,93-1,70)
ATG – 40,5 (norma < 60)
ATPO – 31,4 (norma < 60)
Wysłałam mamę na badania, bo niepokoi mnie to, jak się czuje. Ostatnio (a zdarza się to cyklicznie) jest okropnie słaba, cokolwiek zrobi, zaraz sapie i się męczy. Całe życie zmaga się z nadwagą, ostatnio coraz bardziej, mimo że się nie objada i dba o dietę. Oczywiście traci włosy. Leczy się na serce (bierze leki na nadciśnienie), ale czasem – moim zdaniem to „niezależne” – serce jej trzepocze, jak głupie. Powieki już na stałe ma ciężkie i zwisające, jak daszki – czasem tylko jeszcze bardziej, jak się gorzej czuje. Brzuch jej puchnie po wszystkim, tylko rano, przed jakimkolwiek jedzeniem jest normalny, potem wzdęty nawet „po herbacie”. Osobiście podejrzewam także alergie pokarmowe (sama trenuję ten temat intensywnie..), ale to kolejna sprawa. Kolana i łokcie suche, choć nie drastycznie, skóra sucha, na twarzy zdarzała się nawet chropowata „skorupa”, w gorszych czasach.

Jest tego pewnie jeszcze więcej, jak podesłałam jej test na niedoczynność, to powiedziała, że „ona jakoś nie umie takich testów rozwiązywać” !? A przecież nie jest głupia ani niewykształcona, a test nie jest trudny. Ale moim zdaniem to dodatkowy dowód mgły w umyśle, która nie pozwala się skupić nawet na tym.

Oczywiście przed wizytą u lekarza przekonam ją, żeby się zmobilizowała i potraktowała test jako część diagnozy, a nie „zabawę w psychotest” – bo może tak to potraktowała.
Ale najpierw chciałam Was prosić o pomoc – czy takie wyniki u 63-letniej kobiety rzeczywiście mogą wskazywać na problemy z tarczycą (fT4 na poziomie 9,09% - czy to nie za mało?);
a po drugie – do jakiego lekarza się udać, żeby zajął się pacjentką, a nie wynikami, które przecież mieszczą się normach? Chodzi mi o lekarzy w Warszawie, albo na tzw. linii otwockiej. Dodatkowo zależy mi na możliwie szybkiej wizycie, choć oczywiście wiem, że na dobrego lekarza warto poczekać.

Będę wdzięczna za wszelkie Wasze sugestie i wskazówki, za wszystkie z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • muktprega1 Re: Niedoczyność? Hashimoto? czy szukać gdzie ind 23.07.13, 13:50
      Witaj
      Dobrze, że zrobiłyście przeciwciała, chociaż może lekarz powiedzieć, ze problemu z tarczycą nie ma - skoro przeciwciała poniżej normy. One są lub nie, zanikają i są w fazie aktywnej ponad normy. Brak przeciwciał absolutnie nie przeczy chorobie Hashimoto, a w jakimś art przeczytałam, ze już sama ich obecność dużo mówi, bo zdrowi ludzie przeciwciała mają na poziomie 0.
      Tak niziutkie Ft4 w stosunku do Ft3 daje silne objawy niedoczynne, wielce prawdopodobne, że już boryka się z tym od czasów młodości.
      Konieczne jeszcze USG z dobrym opisem oraz trzema wynikami do obliczenia objętości z wzoru (na samym dole):
      www.nuk.bieganski.org/index.php?la=pl&go=kal&kalk=tar_obj#proc
      Objętość tarczycy dorosłej kobiety 13-18 ml. każda pomniejszona świadczy o chorobie.

      Brak witaminy B12, D3 daje objawy kardiologiczne o których piszesz, jak i braki magnezu. Dobrze byłoby następnym razem przy okazji zrobić je oraz parathormon, poziom ferrytyny.
      • ola_dom Re: Niedoczyność? Hashimoto? czy szukać gdzie ind 23.07.13, 16:23
        Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź.
        W takim razie szukam na forum polecanego endokrynologa. Tymczasem zrobimy USG, a potem wit. B12 i D3 (choć akurat o brak tej za bardzo nie podejrzewam, mama przebywa sporo na słońcu - choć oczywiście pewności nie ma) i resztę badań.

        W zasadzie mam wrażenie, że "wystarczy" znaleźć endokrynologa z otwartą głową, który da receptę na Euthyrox/Letrox, i napisze do rodzinnego, żeby przepisywał w razie potrzeby, bo trzeba regulować dawki indywidualnie. No i kontrolować "trójkę tarczycową" co 3-4 miesiące.
        Czy to jednak zbyt proste i piękne...?
        • muktprega1 Re: Niedoczyność? Hashimoto? czy szukać gdzie ind 23.07.13, 16:38
          > Czy to jednak zbyt proste i piękne...?

          smile Życzę Wam obydwu, żeby tak właśnie było, ale "coś" mi mówi..... smile
    • nebiru Re: Niedoczyność? Hashimoto? czy szukać gdzie ind 23.07.13, 16:46
      2 lata temu gdy byłam w fazie nieleczonego zombi (tak sie czułam i tak wyglądałam) miałam straszne problemy z nadcisnieniem oraz z sercem. Serce bolało niemiłosiernie, jakiekolwiek odwrócenie sie na lewy bok w śnie powodował taki ból że natychmiast sie budziła, (ciekawostka że moje TSH wtedy było tylko 1,8) po rozpoczęciu suplementacji euthyroxem objawy sercowe zelżały, nadcisnienie się zmniejszyło, poprawiła sie tez masa innych dolegliwości.
      Ktos mi ki8edyś napisał, że to moje 1,8 TSH to może efkt 20 lat nieleczenia tarczycy gdy organizm przeszedł w tryb "czuwania" a przysadka zrezygnowała z popędzania tarczycy.
      Jak powyżej pisała kolezanka Twoja mama ma prawie zerowe fT4 czyli organizm "wywysa" fT3 zgromadzone w komórkach. Stąd bywaja silne bóle stawów , mięsni a człowiek ma wrażenie że kazda komórka ciała go boli.
      Życzę Twojej mamie by trafiła na kumatego endokrynologa. W razie problemów z tym może warto za 1-2 miesiące znów zrobic przeciwciała (może skocza wyże i wtedy nawet oporny lekarz wdrozy suplementację hormonem)
      • ola_dom Re: Niedoczyność? Hashimoto? czy szukać gdzie ind 23.07.13, 20:04
        Nebiru - pod wszystkimi objawami, o których piszesz, pewnie obiema rękami mogłaby się podpisać moja mama...
        Tak mi czasem mówi - że już nie wie, czy to grypa, ale nie ma gorączki, boli ją wszystko, każda komórka ciała. Mama nie jest z gatunku narzekających, to twarda osoba i skarży się, jak już naprawdę marnie się czuje.
        Zapomniałam napisać, że bardzo często boli ją głowa - ale nie są to raczej migreny, mama wiąże to przeważnie z zatokami (poważnie na nie chorowała w dzieciństwie), ale wcale nie jestem pewna, czy to one. Od kilku lat takie bóle głowy zaczynają się u niej zimą i trwają nieprzerwanie nawet kilka tygodni. Mama niechętnie bierze proszki, także dlatego, że jest alergiczką i kilka leków przeciwbólowych o mało ją nie wykończyło. Może używać tylko paracetamolu i ibupromu, bodajże.
        No i przez większość ostatnich lat okropnie marzła w stopy, najlepszym prezentem onegdaj był dla niej pas ocieplający na nerki, z którym nie rozstawała się od września do kwietnia. Po kilku latach wspierania nerek daje radę już bez pasa i nie marznie tak bardzo - ale przez ładnych parę lat była męka.

        Będę szukać lekarza, chyba pójdę z mamą na tę wizytę (taką radę widziałam gdzieś na forum), uprę się, żeby dali jej Euthyrox "na próbę" - zrobię wszystko, żeby choć miała szanse spróbować, czy się po nim lepiej poczuje. Byle zacząć...

        Jeszcze raz przepięknie dziękuję.
        • nebiru Re: Niedoczyność? Hashimoto? czy szukać gdzie ind 23.07.13, 21:44
          U mnie jak tylko sie troche ochłodzi jest tez olbrzymi problem z nogami. Ta częśc od kolan do kostek strasznie marznie, peka jak wyschnieta ziemia i saczy sie mi tymi peknieciami krew. To nawet nie boli tylko strasznie mi zimno i strasznie swędzi w czasie mycia. Nosze na to getry (czyli takie podkolanowki bez stóp- dlatego getry a nie podkolanowki bo podkolanowki trzeba naokragło prac a tak piore tylko skarpety a getry rzadziej, bo przeciez nimi po podłodze nie chodze i tak sie szybko nie brudzą) Jesli Twojej mamie tez marzna nogi to warto jej kupic kilka par getrów w prezencie na jesien i zime smile
          • ola_dom Re: Niedoczyność? Hashimoto? czy szukać gdzie ind 23.07.13, 23:12
            Teraz już mama tak nie marznie, zresztą najbardziej marzła w stopy, więc getry i tak nie zdałyby egzaminu smile.
            Bywało, że i latem (a to akurat dość dawno temu) nosiła wełniane skarpety - grube, własnoręcznie zrobione na drutach.
    • ola_dom Re: NiedoczyNNość? Hashimoto? czy szukać gdzie ind 23.07.13, 20:08
      łomatko, właśnie zobaczyłam, że zrobiłam idiotycznego byka w temacie wątku...
      Niedoczynność, oczywiście.
      czy admin może to poprawić i zmyć mój wstyd...?
      smile
      • procesor Re: NiedoczyNNość? Hashimoto? czy szukać gdzie in 24.07.13, 10:04
        nie przesadzaj, gorsze błędy tu widujemy smile

        piszesz że mama nie ma gorączki - a jaką ma temperaturę? przy niedoczynności zwykle mamy poniżej 36 stopni, 35 z kreskami
        przypilnujcie na USG żeby były wymiary tarczycy i objętość podane!
        • ola_dom Re: NiedoczyNNość? Hashimoto? czy szukać gdzie in 24.07.13, 10:40
          procesor napisała:

          > nie przesadzaj, gorsze błędy tu widujemy smile

          to choroba zawodowa i wrodzona drobiazgowość wink

          > piszesz że mama nie ma gorączki - a jaką ma temperaturę? przy niedoczynności zwykle mamy poniżej 36 stopni, 35 z kreskami

          muszę ją przycisnąć, żeby sobie zmierzyła przez kilka poranków.

          > przypilnujcie na USG żeby były wymiary tarczycy i objętość podane!

          tak wiem - już nawet o tym myślałam, że albo sama z nią pójdę na badanie, albo zapiszę na kartce, żeby koniecznie o to się upomniała.

          ALE - jest sukces! - wczoraj wieczorem jej wytłumaczyłam, że MUSI zrobić test, bo to jest część diagnozy, nie mniej ważna niż badania - i dzisiaj pierwszy mail od mamy z wynikami testu!
          Jak można było się spodziewać - 37 punktów.
    • ola_dom Ferrytyna w samym górze normy? 08.08.13, 09:17
      Dobrze to czy też źle?
      Właśnie dostałam wyniki mamy:
      ferrytyna 139 (norma 13-150)
      Trochę mnie zatkało, nie spodziewałam się tak wiele.
      Zapytam więc - czy nie za dużo (ew. w powiązaniu z wynikami hormonów)?
      Zrobiłyśmy też próby wątrobowe i przeciwciała na wirusy wątroby - wszystko pięknie.
      Tymczasem czekamy na termin USG i z kompletem badań udamy się do endo.
    • ola_dom wynik USG 31.08.13, 13:01
      Mama zrobiła USG i wygląda ono tak:

      Tarczyca dwupłatowa, położona typowo, o wym. ok.
      prawy płat: 20x47x18mm
      lewy płat: 21x44x21mm
      (objętość całej tarczycy wyliczona z kalkulatora: 18,162 ml)
      cieśń 7 mm
      Echogeniczność miąższu wybitnie niejednorodna.
      W obu płatach drobne guzki hypoechogeniczne śr. do 6 mm, trzy w lewym płacie i dwa w prawym płacie.
      Torebka narządu zachowana.
      Przepływ krwi przez miąższ wzmożony.
      Węzły chłonne wzdłuż naczyń szyjnych niepowiększone.

      Czy z tak dużą tarczycą mama może mieć hashimoto? Ja mam po prostu niedoczynność i o hashimoto wiem wciąż niewiele, bo nie miałam potrzeby zgłębiania tematu - kojarzy mi się ono przede wszystkim z maleńką tarczycą zjedzoną przez przeciwciała. Ale "hypoechogeniczność" też mi się kołacze po głowie.
      Udało mi się póki co umówić wizytę dla mamy za półtora miesiąca, więc będę wdzięczna za Waszą pomoc w interpretacji tego wyniku, zanim się doczekam na lekarza.
      W każdym razie - pani radiolog powiedziała, że endokrynolog musi to zobaczyć. Ale to już sama wiem.

      Póki co najbardziej moją uwagę zwróciły:

      Echogeniczność miąższu wybitnie niejednorodna.
      Przepływ krwi przez miąższ wzmożony.


      Czy słusznie? Czy to może świadczyć o hashimoto? Czy o niedoczynności? Czy o czymś jeszcze?
      • ola_dom Re: wynik USG 02.09.13, 11:53
        ola_dom napisała:

        > Echogeniczność miąższu wybitnie niejednorodna.
        > W obu płatach drobne guzki hypoechogeniczne śr. do 6 mm, trzy w lewym płacie i
        > dwa w prawym płacie.
        > Przepływ krwi przez miąższ wzmożony.

        Ponawiam prośbę o podpowiedź, czy powyższy wynik może wskazywać na Hashimoto, czy jest raczej typowy dla niedoczynności?
        Udało mi się upolować wizytę dla mamy już na środę, ale nie jestem pewna, czy akurat ta endo jest specjalistką od hashi (choć ogólnie jest super, to moja endo, ale ja mam zwyczajną niedoczynność) - więc wolałabym mieć jakieś rozeznanie, czy w razie czego kierować pytania w tym kierunku, czy jednak niekoniecznie?
        Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
        • muktprega1 Re: wynik USG 02.09.13, 18:21
          > Ponawiam prośbę o podpowiedź, czy powyższy wynik może wskazywać na Hashimoto, c
          > zy jest raczej typowy dla niedoczynności?

          Moim zdaniem jedno i drugie bo przy Hashi jest niedoczynność, opis USG , niskie FT4, objawy przemawiają za Hashi.
          Weź pod uwagę, ze objętość całej tarczycy wynosi co prawda powyżej 18, ALE do tej objętości wchodzi również objętość guzków, dając obraz jakby powiększonej tarczycy smile
          • ola_dom Re: wynik USG 03.09.13, 09:31
            Bardzo dziękuję za odpowiedź.
            Będę z mamą na tej wizycie, mama u lekarza traci rezon i może przegapić ważne pytania, więc moja obecność może się przydać.
            Zobaczymy smile

            Mam nowe wyniki badań z wczoraj:
            FT4 - 23,38% [wynik 1,11 (norma 0,93 - 1,7)]
            FT3 - 39,17% [wynik 2,94 (norma 2 - 4,4)]

            ok. półtora miesiąca temu było tak:
            FT4 – 9,09% [wynik 1,0 (norma 0,93-1,70)]
            FT3 – 42,5% [wynik 3,02 (norma 2,0-4,40)]

            wygląda na to, że wyniki się poprawiły (?). Jaka może być tego przyczyna? Mama nie bierze tyroksyny ani niczego, co bezpośrednio mogłoby wpłynąć na tarczycę (inaczej - nie zażywa nic innego, czego nie zażywałaby przed pierwszym badaniem).
            Ostatni miesiąc miała bardzo zły nastrój - generalnie dół jak ch..., mówiąc wprost. Tym bardziej dziwią mnie te wyniki, bo chyba ft4 powinno raczej spaść, niż wzrosnąć? Więcej tyroksyny powinna "zużyć" przez stres i smutki?
    • ola_dom Hashimoto 05.09.13, 13:18
      Chyba jednak Hashimoto - tak przynajmniej powiedziała wczoraj endo.
      Zaleciła wit. D, selen, Calperos i pół tabletki (na razie) Euthyroksu 25.
      Pytałam mamę, jak się czuje dziś po lekarstwie (a ma często bóle głowy, poza tym bierze proszki na nadciśnienie) - bo wiem, że na początku Euthyrox może dawać objawy ze strony serca, bóle głowy - ale póki co - odpukać - nic.
      Ech, mam nadzieję, że wreszcie trafiłyśmy i że tyroksyna jej pomoże.
      Ale miałam wczoraj pietra, bo zaczęłam czesać internet w związku z opisem jej USG, i skóra mi cierpła co i rusz na "wybitnie niejednorodny miąższ" i "wzmożony przepływ krwi"...
      Okazało się, że niepotrzebnie. Ale co się nadenerwowałam, to moje.
    • ola_dom Mama się prawie wykończyła na Euthyroksie :( 20.09.13, 08:23
      Dwa tygodnie temu zaczęła brać połówkę Euthyroksu 25, czyli 12,5. W pierwszych dniach sama zauważyła, że serce jej się uspokoiło i ogólnie czuła się nieźle.
      Ale po kilku dniach tak jej podskoczyło ciśnienie, że o mało nie zeszła - nie wiedziała, co się dzieje (przeżywała w tym czasie silne stresy, więc najpierw zwalała to samopoczucie właśnie na nie), bała się iść spać, bo nie wiedziała, czy się obudzi. Brała podwójną dawkę leków na nadciśnienie, co niewiele dawało. Chwilami miała wręcz wrażenie, że głuchnie od tego wszystkiego, idąc po domu słaniała się od ściany do ściany. Ponieważ mama mieszka sama, było naprawdę niewesoło.
      W końcu odstawiła Euthyrox i już następnego dnia poczuła się lepiej, po dwóch "wróciła do normy".
      I mam teraz zagwozdkę, bo z jednej strony jestem niemal pewna, że tarczyca ją męczy i tyroksyna w końcu by jej pomogła, ale w tej sytuacji wiem, że nie ma szans, żeby do niej, choćby pomaleńku, wróciła.
      Radziłam jej na samym początku, żeby brała ćwierć tabletki, niestety nie posłuchała mnie. Może wtedy sytuacja rozwinęłaby się inaczej?
      Właściwie to chciałam się głównie pożalić, bo nie bardzo liczę na jakąś radę w tej sytuacji.
      Postaram się o jakąś suplementację mikroelementami, żeby mama choć trochę lepiej się poczuła - na pewno przyda się jej magnez i selen.
      Zastanawia mnie też jej ferrytyna - niby wysoko, ale jak stwierdzić, czy to od żelaza, czy od przewlekłego stanu zapalnego? Na który mogą wskazywać także inne symptomy (mama od zawsze choruje m.in. na zatoki, ciągle jest słaba, ma wiele alergii - może to od nich?).
      W każdym razie - bardzo liczyłam na tyroksynę, byłam pewna, że to właściwy trop - w zasadzie wciąż tak uważam, ale nie widzę szans na powrót do niej, bo mama już tak psychicznie na nią reaguje, że choćby z tego powodu tyroksyna jej wyłącznie zaszkodzi uncertain
      • muktprega1 Re: Mama się prawie wykończyła na Euthyroksie :( 20.09.13, 20:55
        No własnie najlepiej byłoby wprowadzać po 6 tyroksyny (czyli 1/4 tabletki 25, jak chciałaś) na jakieś 2-4 tygodnie lub, potem następną 6. Myślę, ze nie byłoby takich zawirowań, organizm przyzwyczajałby się małymi kroczkami. Niech dojdzie do siebie i namów na 6 - trzeba spróbować od nowa.
    • hashi-tess Re: Niedoczyność? Hashimoto? czy szukać gdzie ind 20.09.13, 09:21
      Przy takiej dużej i długotrwałej niedoczynności nie dziwię się,
      że po wprowadzeniu l-tyroksyny organizm tak zareagował.
      Im człowiek starszy tym tolerancja syntetycznego hormonu
      jest mniejsza.
      Możesz zaproponować mamie, aby zrobiła badania pod kątem
      niedokrwistości chorób przewlekłych, tj.:
      ferrytyna
      wit. B12.

      Podejrzewam, że mama ma też problem z tężyczką utajoną.
      Aby to stwierdzić wykonujemy takie badania:

      magnez
      wapń
      fosfor
      i hormon PTH.

      Tak tylko na marginesie wspomnę, że niedoczynność tarczycy
      przez lekarzy nie jest diagnozowana ani leczona bo prościej
      i efektowniej stwierdzić, że np.:
      ma pani problem z sercem
      ma pani problem z niewydolnością żylną, oddechową
      jest pani gruba z przejedzenia
      no i oczywiście przepisać odpowiednie do w/w schorzeń
      wcale nietanie medykamenty.
      L-tyroksyna na 50 dni kosztuje tylko ok. 15,- zł.
      I kto ma tu biznes? chory czy medycy z farmaceutami?
      Brrrr.............

      Tess

      ps.
      zapomniałam jeszcze o oznaczeniu wit. D3 - 25(OH).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka