anett43
03.08.14, 22:46
Dobry wieczór.Od prawie 2 lat mam zdiagnozowane hashimoto,wykryte zupełnie przypadkowo.F3 i F4 mieściły sie w normie.Tsh najwyższe 9,po euthyroxie dośc szybko spadało.W kwietniu będąc u endokrynologa,moje tsh wynosiło 0.39 i dostałam zalecenia by od maja, od pon do piątku przyjmować dawkę hormonu 112,a w sobote i niedziele 88.Tak tez robiłam,jednakże pod koniec czerwca czułam juz ucisk w gardle i kontrolnie zbadałam sobie tsh,wynik:0,144(norma 0.27-4,2).Jako że miałam w domu euthyrox 50,to brałam sobie 100 pięc razy w tygodniu i 88 w sobote i niedziele i ucisk w gardle ustapił.Od dwóch dni znów wrócił,w środe ide znów zbadac tsh i juz sama nie wiem o co chodzi.Dodam,że innych objawów nie obserwuję,nie jestem słaba,zmęczona itp.Włosy tez jakos bardziej nie wypadają,jedynie jestem bardziej nerwowa i rozdrażniona i boli mnie głowa.Problemów z waga nie mam.Jeśli ktoś miał podobną sytuację to proszę o informację.U endokrynologa miałam zgłosic sie po wakacjach,a teraz nie wiem już,czy rejestrować się wczesniej.Jak dotąd hashi nie dawało mi się we znaki,więc ciężko mi stwierdzić co uznaje się za ,,normę".Dziękuję